Top 50 płyt - WYZWANIE - Dzosef

Zbiór ankiet i Waszych opinii dotyczących innych zespołów.

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
pucha
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 753
Rejestracja: śr sie 24, 2011 4:21 pm
Skąd: Lublin, Polska

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Dzosef

Post autor: pucha »

Za Satan's Hallow szacun.
Też nie mogę się od tej płyty oderwać, jest jak narkotyk. Mocno się wyróżnia na tle większości kapel z kręgu NWOTHM. Więcej napiszę w swoim rankingu :)
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12450
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Dzosef

Post autor: Bon Dzosef »

pucha pisze: pn kwie 29, 2019 11:46 am Za Satan's Hallow szacun.
Też nie mogę się od tej płyty oderwać, jest jak narkotyk. Mocno się wyróżnia na tle większości kapel z kręgu NWOTHM. Więcej napiszę w swoim rankingu :)
W takim razie sprawdź koniecznie: https://www.youtube.com/watch?v=Z8Yj_hH9DUA . W top100 na pewno bym umieścił, trochę agresywniejszy niż Hallow, ale powinno Ci się spodobać.


Obrazek

34. Death – Sound of Perseverance
Zespół i płyta bardzo szczególne, bo otworzyły mi oczy i uszy na bardziej ekstremalne gatunki. Zanim poznałem Death, linią graniczną był dla mnie thrash, dalej nie zaglądałem. Wciąż niespecjalnie lubię death metal z powodu growlu, ale dla tak wybitnej muzyki jak Death robię wyjątek. A zaczęło się od jakiejś playlisty z akustycznymi intrami w metalu i „Voice of the Soul”.
Ulubione numery: Flesh and the Power It Holds, Scavenger of Human Sorrow

Obrazek

33. Gojira – The Way of All Flesh
Ten album gdy go odkryłem totalnie mnie pozamiatał i zszokował. Ciężki, ale zarazem precyzyjny, pozbawiony pustej nawalanki, a zarazem tak nowy, inny od tego czego słuchałem wcześniej. Mija 11 lat i album w ogóle mi się nie nudzi. Dowód na to, że w metalu jak najbardziej można stworzyć nowy styl.
Ulubione numery: The Art of Dying

Obrazek

32. Anthrax – Spreading the Disease
Na pewnym etapie życia Anthrax był moim ulubionym zespołem, wokal Belladonny mnie oczarował, numery były pełne energii, idealnie trafiając w gospodarkę hormonalną nastolatka. Zastanawiałem się jeszcze nad „Caught in the Mosh”, ale uznałem, że skoro moje ulubione numery pochodzą ze Spreading, to właśnie ten album musi trafić do mojego top 50.
Ulubione numery: Madhouse, Medusa

Obrazek

31. Evil Invaders – Pulses of Pleasure
W temacie szybkości, agresji i szaleństwa – mistrzowie. Zespół młody i szerzej nieznany, ale doskonały w swojej kategorii. Chłopaki doskonale wiedzą co chcieli osiągnąć i wydali płytę kipiącą młodzieńczą agresją. Aż chce się biegać i demolować rzeczy dookoła.
Ulubione numery: Fast Loud'n Rude, Pulses of Pleasure

Obrazek

30. Exicter – The Dark Command
Żeby wydać genialne „Pulses of Pleasure” panowie wspomniani punkt wyżej musieli się na czymś wychować. Jeśli chodzi o metal, królowie Kanady. Exciter to chyba najszybszy numer KISS, a zarazem najszybszy zespół z tego kraju. Odkrywanie pierwszych płyt Exciter było niezwykle przyjemnym doświadczeniem, a The Dark Command najbardziej zapadł mi w pamięć.
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
Awatar użytkownika
pucha
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 753
Rejestracja: śr sie 24, 2011 4:21 pm
Skąd: Lublin, Polska

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Dzosef

Post autor: pucha »

Dzosef pisze: wt kwie 30, 2019 10:56 am
pucha pisze: pn kwie 29, 2019 11:46 am Za Satan's Hallow szacun.
Też nie mogę się od tej płyty oderwać, jest jak narkotyk. Mocno się wyróżnia na tle większości kapel z kręgu NWOTHM. Więcej napiszę w swoim rankingu :)
W takim razie sprawdź koniecznie: https://www.youtube.com/watch?v=Z8Yj_hH9DUA . W top100 na pewno bym umieścił, trochę agresywniejszy niż Hallow, ale powinno Ci się spodobać.
Znam i również bardzo lubię, choć imo Satan's Hallow lepszy :)
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Dzosef

Post autor: Vorgel »

Na chwilę obecną Spreading the Disease to mój ulubiony Anthrax. Zawsze był w topie, 2-3 miejsce, zawsze Among the Living było przed. Uważam jednak, że StD to album ciekawszy bo bardziej różnorodny.
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12450
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Dzosef

Post autor: Bon Dzosef »

Obrazek

29. W.A.S.P – Dominator
Spojler: będzie jeszcze trochę Waspu na tej liście. Ale trudno żeby było inaczej, Blackiego uważam za jednego z najwybitniejszych muzyków w tym gatunku, jego sposób komponowania i śpiewu tworzy jedyne w swoim rodzaju połączenie. Nawet rockujące numery mają w sobie ładunek emocjonalny, wystarczy że usłyszę riff otwierający „Burning Man” i już unoszę się kilka centymetrów nad ziemią.
Ulubione numery: The Burning Man, Teacher, Heaven'... nie no, cały album wielbię jednakowo.

Obrazek

28.Iron Maiden – The Final Frontier
Co ty pierdolisz Dzosef, najebałeś się wojakami? Takie pytanie jest w pełni zrozumiałe, ale Frontier coś w sobie ma. Po pierwsze – to pierwszy album, na którego premierę czekałem z wypiekami na twarzy. Po drugie – ma bardzo dobre kompozycje. Po trzecie – w jakiś sposób ten album po prostu do mnie trafia. Słucham od Alchemista, wcześniejsze numery pomijam. Ale każdy z drugiej połowy płyty dobrze na mnie działa, po prostu słuchając ich czuję się dobrze i lekko. Jest w tych numerach jakaś nostalgia, jakaś nieuchwytna tęsknota, której nie umiem opisać. Niezliczoną ilość razy odpalałem ten album zwiedzając kolejne kraje, tylko ja, nowe miejsce i Frontier w słuchawkach.
Ulubione numery: Isle of Avalon, Talisman, The Man Who Would Be King

Obrazek

27. Kreator – Endorama
Album zupełnie niethrashowy od thrashowej legendy hehe. Mimo, że Endorama jest powszechnie nieszanowana, doceniam odwagę Mille. Wiele thrashowych załóg w tym czasie eksperymentowało w sposób kompletnie nieudany (Megadeth, Testament, Anthrax), a Kreator stworzył zupełnie inną, ale niezwykle klimatyczną, spójną i interesującą płytę.
Ulubione numery; Everlasting Flame, Pandemonium

Obrazek

26. Judas Priest – Painkiller
Tytułowy numer odkryłem gdzieś na przełomie podstawówki i gimnazjum i zgodnie z oczekiwaniami meteorologów wyjebało mnie z butów. Jeszcze lepsze było odkrycie, że za takim rozkurwem stoi jeszcze doskonała płyt. Nightcrawler, One Shot at Glory to numery, które katowałem, ogólnie poza Touch of Evil nie ma słabego momentu, a i ten odstający ciągle jest dobry. Album ponadczasowy, jeden z najlepszych heavymetalowych krążków w historii.
Ulubione numery: Nightcrawler, One Shot At Glory

Obrazek

25. Night Flying Orchestra – Amber Galactic
Wielkie odkrycie roku 2018, dzięki szanownemu panu Blackmailerowi. Płyta, której słuchanie nakręca mnie pozytywnie, daje niesamowitej energii i chęci do działania. Po prostu chce się skakać, tańczyć. Ten retrorockowy styl, z syntezatorami, głębokim wokalem. Namiętnie katowałem tę płytę w Jordanii, tylko ja, znajomi, auto, pustynia i TNFO w głośnikach. Po tygodniu wyjazdu wszyscy na pamięć znali refren do Gemini.
Ulubione numery: Gemini, Star of Rio, Midnight Flyer
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Dzosef

Post autor: Vorgel »

Ten WASP to jeden z dwóch najlepszych ich albumów nagranych w XXI wieku. Final Frontier nie była jakimś wielkim przełomem w nudzeniu, ale oceniam znacznie wyżej niż dwie poprzednie, wolę nawet niż BNW.
Deleted User 2259

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Dzosef

Post autor: Deleted User 2259 »

Dobra lista, coś czego nie znam, a i klasyka w postaci JP, i super Frontier.

Dzosef pierwszym userem, ktory dal coś IM na swojej liście.
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12450
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Dzosef

Post autor: Bon Dzosef »

Invader pisze: śr maja 01, 2019 1:47 pm Dobra lista, coś czego nie znam, a i klasyka w postaci JP, i super Frontier.

Dzosef pierwszym userem, ktory dal coś IM na swojej liście.
To forum Maiden, wiec pewnie u wielu osób bedzie w górnych partiach, ja po prostu najszybciej idę bo wrzucam po 5 na raz ;)
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Dzosef

Post autor: Vorgel »

Final Frontier to pierwszy album od czasu Somewhere in Time nagrywany w Nassau na Bahamach. To czuć w tych nagraniach. Z tym, że dla mnie ten album kończy się na Alchemist, nie zaczyna.
Deleted User 2259

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Dzosef

Post autor: Deleted User 2259 »

Dla mnie najlepsze są kompozycje: 3,6,7,10. Więc też raczej druga połowa.
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Dzosef

Post autor: Vorgel »

Druga połowa to jest właśnie to męczenie buły, które mi się w Maiden od czasu powrotu Bruce'a nie podoba.
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12450
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Dzosef

Post autor: Bon Dzosef »

Niby męczenie, ale tam się naprawdę sporo dzieje, w Starblind jest kilka fajnych zagrywek, a ostatnie trzy to już w ogóle dzieło sztuki.
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
Deleted User 2259

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Dzosef

Post autor: Deleted User 2259 »

Starblind to imo najlepszy wałek z tego albumu, coś pięknego. Trochę autoplagiatów tam jest w Kingu, ale bardzo dobry poziom IM imo tutaj pokazało
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12450
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Dzosef

Post autor: Bon Dzosef »

Od jutra wrzucam po trzy albumy, bo wchodzimy w ścisłą czołówkę
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
Deleted User 2259

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Dzosef

Post autor: Deleted User 2259 »

3 też bardzo ok, resztę chłopaków (poza Vorgelem) pochłonęła majówka, więc weźmiemy co dasz :)
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12450
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Dzosef

Post autor: Bon Dzosef »

Obrazek

24. Gamma Ray - Majestic
Zniechęcony Derisem szukałem WIĘCEJ Helloween. No i znalazłem Gamma Ray, a zachwyt nad nimi umożliwił mi dojście do słusznej konkluzji, że Helloween to Hansen. A z albumów Gammy zdecydowanie najbardziej podpasował mi Majestic. Podwójna stopa galopująca jak nigdzie indziej, kawałki odpowiednio ciężkie (jak na standardy gatunku oczywiście). Wydaje mi się, że to jeden z najmniej „radosnych” albumów Ray, a to bardzo mi przypasowało. Do albumu prawie nie wracam, ale zawsze będzie dla mnie ważny.
Ulubione numery: Condemned to Hell, Fight

Obrazek

23. Megadeth – Killing is My Bussiness.... and Bussiness is good!
Co mogę powiedzieć... mój religijny stosunek do Megadeth jest powszechnie znany. Debiut to najlepszy thrashowy debiut wszech czasów, sprawa oczywista. Kiedy trzeba jest szybko i dziko, nawet bardziej niż u Exodus, ale jest na tej płycie sporo momentów zdradzających ogromny potencjał w duecie Mustaine&Poland, czyli dwóch najlepszych gitarzystach jacy kiedykolwiek wzięli się za granie thrashu. Zresztą za garami też siedział wymiatacz, a młodziutki Ellefson... niespodzianka, wymiatał. RATTLE YOUR GODDAMN HEAD KURWA!
Ulubione numery: Rattlehead, Looking Down the Cross

Obrazek

22. Iron Maiden – Virtual XI
Nie od razu zaakceptowałem, że mój ulubiony zespół posiadał w swoich szeregach innych wokalistów. Wiele lat zajęło mi zaakceptowanie płyt z pijanym Paulem i sympatycznym Błażejem. Co ciekawe, to Blaze'a szybciej zaakceptowałem, a Virtual uważam – mimo jednego absolutnego gniota – za wielki album. Żaden rocker wydany później nie ma startu do Futureal; Clansman to jeden z najlepszych numerów Maiden w ogóle. Nie ma takiej nudy jak na Factorze, dzieje się sporo, pomysłów jest dużo i tylko żal, że poza Clansmanem kawałki te są zapomniane przez Dziewicę.
Ulubione numery: Educated Fool, Clansman, Futureal
Ostatnio zmieniony pt maja 03, 2019 7:06 pm przez Bon Dzosef, łącznie zmieniany 1 raz.
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
Deleted User 2259

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Dzosef

Post autor: Deleted User 2259 »

Megadeth - ok
Virtual - bardzo wysoko go cenisz widzę, chyba nikt go nie stawia tak wysoko z tych osób, które wrzucają swoje typy. Myślałem, że Mega to Twój ulubiony zespół :P
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Dzosef

Post autor: Vorgel »

Z Gammy lubię Land of the Free i Somewhere Out in Space. Oba mają swoje momenty, a Rebellion in Dreamland to być może ich najlepszy numer. Po Power Plant przestałem słuchać, bo ileż można uprawiać recykling.

Virtual XI to było wielkie rozczarowanie. W zasadzie na tym etapie Ironi dla mnie się skończyli. A Megadeth dopiero zaczynali na Killing, więc wiele można im wybaczyć. Choć wolę inne thrashowe debiuty.
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12450
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Dzosef

Post autor: Bon Dzosef »

Invader pisze: pt maja 03, 2019 2:34 am Myślałem, że Mega to Twój ulubiony zespół :P
Jak skończę ranking to się wyjaśni, nie będę spojlerowal ;)
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12450
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Dzosef

Post autor: Bon Dzosef »

Vorgel pisze: pt maja 03, 2019 9:28 am Z Gammy lubię Land of the Free i Somewhere Out in Space. Oba mają swoje momenty, a Rebellion in Dreamland to być może ich najlepszy numer. Po Power Plant przestałem słuchać, bo ileż można uprawiać recykling.

Virtual XI to było wielkie rozczarowanie. W zasadzie na tym etapie Ironi dla mnie się skończyli. A Megadeth dopiero zaczynali na Killing, więc wiele można im wybaczyć. Choć wolę inne thrashowe debiuty.
Somewhere to chyba najlepsza płyta, a Rebellion też uważam za najlepszy numer Gammy. Pamiętaj, że ja odkryłem te płyty równoczesnie, więc autoplagiaty dostrzegłem wiele lat później.

Ciekawostka - w 2016 byłem na koncercie Gammy i zagrali Fight. Odspiewalem prawie bezbłędnie mimo, że nie slyszałem tego numeru pewnie z 5 lat :)

Nie wiem czy słuchales ostatniego remastera Kimb, ale robi mega robotę.
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
ODPOWIEDZ