Strona 2 z 4

Re: Ulubiony klasyczny album?

: sob sie 24, 2019 3:56 pm
autor: Vorgel
ELP nie ta liga? Co Ty chrzanisz człowieku? Złote płyty w USA to jest nie ta liga? Lepiej się na początku lat 70 sprzedawali niż Genesis i King Crimson razem wzięte. Genesis zaczęli się dopiero sprzedawać po wydaniu Lamb, wtedy ten album i wcześniejszy osiągnęły złoty status, wcześniej to mogli jedynie ELP instrumenty nosić. ELP to był pierwszy progresywny zespół z UK, który zrobił karierę w USA. Dopiero później za nimi poszła reszta.

Re: Ulubiony klasyczny album?

: sob sie 24, 2019 4:00 pm
autor: Deleted User 2259
No, a kto z dzieciaków kojarzy ElP?

Re: Ulubiony klasyczny album?

: sob sie 24, 2019 4:06 pm
autor: Vorgel
No sorry, jak ktoś słucha rocka progresywnego i się nim interesuje, to nawet jeśli nie lubi ELP, zna ich. Ciężko nie znać ELP, ja ich poznałem na długo zanim zacząłem słuchać progresu. I doskonale pamiętam skąd, a koleś wbijający noże w klawiaturę zapadł mi w pamięć lepiej niż pozostałe zespoły, które widziałem w programie o klasyce rocka na początku lat 90. To, że dla Ciebie kwintesencją progresu jest Dream Theater, taki progres dla dzieciaków właśnie, nic na to nie poradzę.

Re: Ulubiony klasyczny album?

: sob sie 24, 2019 4:09 pm
autor: Deleted User 2259
No dlatego kiedyś pisałem ,ze DT jest przystępne. Supertramp ma jeszcze więcej sprzedanych płyt niż ELP, a tez ich jakoś nie uwzględniłem, po prostu się nie dało wszystkich ogarnac, sam zakałades kilka dni temu ankiete, to wiesz jak jest. Jak pójdziesz na progowy gig to wiecej osób kojarzy DT, niż takie Supertramp. A co to jest? a to jakieś dziadki, no i tak to wygląda. Starałem sie byc na czasie w tej ankiecie, nie zapominajac o najważniejszych przedstawicielach, stad zespoly, których sam nie słucham, jak Guns, U2, czy kilka innych.

Re: Ulubiony klasyczny album?

: sob sie 24, 2019 4:15 pm
autor: Vorgel
Ale nie o to chodzi co jest przystępne. ELP to jest klasyka progresu w tej samej lidze co Yes, Genesis czy King Crimson. Van Der Graafi może byli ciut z tyłu, choć artystycznie świetni (dla mnie absolutny top), ale bardziej undergroundowi jednak. Ale ELP? ELP od samego początku na samym szczycie. Jak ktoś po roku występów sprzedaje pół miliona egzemplarzy jednej tylko płyty w USA (a mieli więcej złotych), nie grając przy okazji niczego w stylu California Dreaming, to jest absolutnie 1 liga.

O KISS i Alice Cooperze też zapomniałeś. Nawiasem mówiąc, Slave to the Grind sprzedało się w samych Stanach w nakładzie ponad 2 mln egzemplarzy. To raczej mało nie jest.

Re: Ulubiony klasyczny album?

: sob sie 24, 2019 4:19 pm
autor: Zdan
Vorgel pisze: ↑sob sie 24, 2019 2:39 pm
Pierre Dolinski pisze: ↑sob sie 24, 2019 2:18 pm Moim zdaniem Whitney Houston zjadała na śniadanie i Małpena Jacksona i pana Princessę.
Wszyscy ciency ;)
Wyniki sprzedaży mówią co innego ;)

Re: Ulubiony klasyczny album?

: sob sie 24, 2019 4:20 pm
autor: Deleted User 2259
No zapomomniałem, mozesz założyć drugą ankiete. Overkill i inne kapele to tez jest klasyka, ale z młodych ich mało kto słucha. Wiadomo Metallica - mam sasiada, to widze w czym chodzi. Slipknot? a juz parodia jest ze jakis zespół bedzie grał trase w europie przed Megadeth, ale oni lubia chyba wystepowac jako support. Czego jeszcze młodzi słuchaja? Muse, Linkin Park - też ich zapomniałem dać, mogłem to podzielić na gatunki - Prog, Metal, Rock, ale to bym chyba musiał ponad 100 zespołów wypisywac. Dobrze, że młodzi chociaż Pink Floyd słuchaja, na Genesis tez jak byłem to bylo 40 tysiecy, ale wiekszosc z tego co pamietam to byli ludzi w wieku mojego ojca.

Zdan - masz rację. Mogłem dodac Wetchni Westchnął

Re: Ulubiony klasyczny album?

: sob sie 24, 2019 4:22 pm
autor: Vorgel
Zdan pisze: ↑sob sie 24, 2019 4:19 pm
Vorgel pisze: ↑sob sie 24, 2019 2:39 pm
Pierre Dolinski pisze: ↑sob sie 24, 2019 2:18 pm Moim zdaniem Whitney Houston zjadała na śniadanie i Małpena Jacksona i pana Princessę.
Wszyscy ciency ;)
Wyniki sprzedaży mówią co innego ;)
Ach... tak :)

Re: Ulubiony klasyczny album?

: sob sie 24, 2019 4:28 pm
autor: Vorgel
Genesis dałeś bo kojarzysz ten zespół z ich występów z Collinsem na wokalu. Ale głupio było dać Invisible Touch, to dałeś to, co fani progresu lubią najbardziej. Yes dałeś bo podoba Ci się tyłek faceta na okładce Going for the One. Fajnie, że nie zapomniałeś o Jethro Tull, bo przecież ich nie słuchasz.

Re: Ulubiony klasyczny album?

: sob sie 24, 2019 4:28 pm
autor: Zdan
Vorgel pisze: ↑sob sie 24, 2019 4:22 pm
Zdan pisze: ↑sob sie 24, 2019 4:19 pm
Vorgel pisze: ↑sob sie 24, 2019 2:39 pm

Wszyscy ciency ;)
Wyniki sprzedaży mówią co innego ;)
Ach... tak :)
Żeby nie było - to ironia ;) Mam w nosie wyniki sprzedaży tak naprawdę ;)

Re: Ulubiony klasyczny album?

: sob sie 24, 2019 4:30 pm
autor: Vorgel
A ja, to zależy. Jeśli zespół taki jak powiedzmy... a choćby wspomniane ELP sprzeda dużo płyt, to jestem pełen podziwu, bo to nie jest hamburger muzyczny. Ale jak taka Whitney Houston sprzeda 10 milionów, nie robi to na mnie wrażenia, to było nagrywane, żeby się w milionach sprzedać.

Re: Ulubiony klasyczny album?

: sob sie 24, 2019 4:32 pm
autor: Deleted User 2259
Genesis był bardzo wysoko w rankingu albumów PA, stąd ten wybór, myślałem o Foxtrot jeszcze, ale Selling to jednak większy sukces był :) podoba mi się jego tyłek 8) , ale to nie ma nic do rzeczy. Wziąłem Close to the Edge - wiadomo album genialny. Genesis mam wszystkie płyty oryginalne, podobnie jak Yes, więc znam wszystkie.

Re: Ulubiony klasyczny album?

: ndz sie 25, 2019 12:58 am
autor: blackcocker
In Rock, Rust in Peace, Selling England, Abigail, szkoda, że aż tak cenionym albumem Opeth jest BP, gdyby był taki Morningrise to na pewno by się załapał do tej czwórki

Re: Ulubiony klasyczny album?

: ndz sie 25, 2019 9:11 pm
autor: Saimon1995
Ode mnie głos na Mastera, Nevermind, Appetite + inny (brakuje mi Blood Sugar Sex Magik od Red Hotów).

Re: Ulubiony klasyczny album?

: pn sie 26, 2019 12:51 pm
autor: sajki
Number, Appetite, Rust i Screaming.

Re: Ulubiony klasyczny album?

: wt sie 27, 2019 1:12 pm
autor: Felcio
Appetite for Destruction poza amerykańskimi zespołami z tego nurtu miał jakikolwiek wpływ na inne stylu muzyki rockowej ? To na serio taka ważna płyta? Czy tylko ważna z tego względu ze sprzedała się tak dobrze?

Re: Ulubiony klasyczny album?

: wt sie 27, 2019 6:45 pm
autor: Vorgel
Images and Words też nie miało wpływu na inne style niż ten zaprezentowany na tym albumie.

Re: Ulubiony klasyczny album?

: sob sie 31, 2019 10:19 am
autor: widman
Felcio pisze: ↑wt sie 27, 2019 1:12 pm Appetite for Destruction poza amerykańskimi zespołami z tego nurtu miał jakikolwiek wpływ na inne stylu muzyki rockowej ? To na serio taka ważna płyta? Czy tylko ważna z tego względu ze sprzedała się tak dobrze?
Dla mnie ten krążek to przykład naprawdę "fajnego" grania. Jeśli ci kolesie mieliby trochę oleju w głowie to ich kariera wyglądałaby zupełnie inaczej. W sensie takim, że materiał następny byłby w tym klimacie. Jest kilka utworów na "Appetite...", które, obiektywnie mówiąc, są w porządku. Pierwszy z brzegu "Night Train", który bardzo lubię.
Płyta może nie była wpływowa, bo raczej sama powstawała mi się wydaje pod wpływem klasyki rocka. Po prostu ten zespół został wyniesiony na jakiś piedestał, tak jak Nirvana, kurczę z jakichś niezrozumiałych powodów. Więcej dzieciaków zachwyca się G'N'R niż np. Thin Lizzy, które powiedzmy zasługiwałoby bardziej na jakieś pomniki w historii muzyki szeroko pojętej rockowej.

Re: Ulubiony klasyczny album?

: sob sie 31, 2019 11:48 am
autor: Vorgel
Powody były zrozumiałe. Dla Davida Geffena, który wylansował zarówno GNR jak i Nirvanę. W latach 80 próbował znaleźć buntowników na miarę tamtej dekady. W latach 90, na miarę lat 90. Oczywiście to wszystko było starannie zaplanowane, a bunt nie miał bynajmniej przekroczyć akceptowalnej przez elity normy. Problem w tym, że Axl zaczął przekraczać te normy już bardzo szybko, gdyż jemu się wydawało, iż do tego zostali stworzeni. Dlatego postanowiono położyć na nich lagę i w okresie kiedy wciąż jeszcze mieli rzesze fanów, zainwestować w nowego idola. Takiego co rozumiał jak być przykładnym buntownikiem do zaakceptowania przez mocno zlewaczałe już wówczas elity. Cobain to przeciwieństwo Axla, o to zasadniczo chodziło.

PS. Zachowanie Axla bynajmniej nie czyni z GNR wiarygodnego buntowniczego zespołu, ale fakt pozostaje faktem.

Re: Ulubiony klasyczny album?

: sob sie 31, 2019 11:57 am
autor: Zdan
"Apetite..." to naprawdę solidna rockowa płyta. Nie jest to żadne odkrycie czy jakieś nowum ale nawet ze względu na skalę zjawiska jakim było G'n'R warto o niej mówić.