Strona 2 z 2
Re: Najlepszy moment na płycie
: wt wrz 07, 2021 3:56 pm
autor: Deleted User 5155
Różnie to wyglądało na różnych płytach, ale - jak słusznie niemal wszyscy wskazują - znakomita większość najlepszych momentów na Senjutsu związana jest z kapitalnymi liniami wokalnymi w przepięknych harmoniach i klimatach. Chcący czy niechcący - Steve zrobił z Bruce'a gwiazdę tego albumu (niczego innymi nie ujmując).
Dla mnie cały fragment z The Parchment od 6.50 to coś przy czym nie mogę usiedzieć spokojnie. Podobnie jak w Hell on Earth od 5.20 a potem 7.00.
I właśnie za tworzenie takich kawałków - przez ponad 40 lat!!! - kocha się muzykę Iron Maiden nie odrzucając przy tym świadomości o słabościach (czy jak-to-tam-nazwać) ich twórczości.
Re: Najlepszy moment na płycie
: wt wrz 07, 2021 4:14 pm
autor: barsiarz
pz pisze: ↑wt wrz 07, 2021 3:38 pm
Zgoda, że po zwolnieniu byłby bez sensu. Można go było powtórzyć jednocześnie usuwając intro i outro.
A to tak można?

Re: Najlepszy moment na płycie
: wt wrz 07, 2021 5:18 pm
autor: Deleted User 626
pz pisze: ↑wt wrz 07, 2021 3:38 pm
Zgoda, że po zwolnieniu byłby bez sensu. Można go było powtórzyć jednocześnie usuwając intro i outro.
No zamiast outro wydźwięk utworu byłby bardziej pozytywny - pomijając tekst, tylko melodycznie. Teraz to nie wiadomo co dalej. Ostatnia płyta bo Steve już ma dość czy co?
Ja mam teorię spiskową. Będą ten utwór grać na koniec setlisty i ciągnąć ten refren instrumentalnie aż się publice znudzi "oooooo, oooooooo, oooo, o, o, Heeell on Eaaarth".
Re: Najlepszy moment na płycie
: wt wrz 07, 2021 6:20 pm
autor: remi
Clanowy pisze: ↑wt wrz 07, 2021 5:18 pm
pz pisze: ↑wt wrz 07, 2021 3:38 pm
Zgoda, że po zwolnieniu byłby bez sensu. Można go było powtórzyć jednocześnie usuwając intro i outro.
No zamiast outro wydźwięk utworu byłby bardziej pozytywny - pomijając tekst, tylko melodycznie. Teraz to nie wiadomo co dalej. Ostatnia płyta bo Steve już ma dość czy co?
Ja mam teorię spiskową. Będą ten utwór grać na koniec setlisty i ciągnąć ten refren instrumentalnie aż się publice znudzi "oooooo, oooooooo, oooo, o, o, Heeell on Eaaarth".
A ja bym bardzo chciał aby ten numer otwierał koncert.
Re: Najlepszy moment na płycie
: wt wrz 07, 2021 8:40 pm
autor: erosinho
"Lost in A Lost World" fragment od 3:38 do 4:08 i od 8:15- dla mnie najpiękniejsza melodia na tej płycie.
Re: Najlepszy moment na płycie
: wt wrz 07, 2021 8:55 pm
autor: dostoevsky
erosinho pisze: ↑wt wrz 07, 2021 8:40 pm
"Lost in A Lost World" fragment od 3:38 do 4:08 i od 8:15- dla mnie najpiękniejsza melodia na tej płycie.
Jak miło, że LIALW dostaje odrobinę miłości na forum.

Owszem, intro i outro są świeże i oryginalne, ale ten środek trzyma solidny maidenowy poziom. A refren jest jednym z moich ulubionych na płycie.
Re: Najlepszy moment na płycie
: wt wrz 07, 2021 9:01 pm
autor: siwy666
Hell On Earth.
Re: Najlepszy moment na płycie
: wt wrz 07, 2021 9:04 pm
autor: Deleted User 626
remi pisze: ↑wt wrz 07, 2021 6:20 pm
Clanowy pisze: ↑wt wrz 07, 2021 5:18 pm
pz pisze: ↑wt wrz 07, 2021 3:38 pm
Zgoda, że po zwolnieniu byłby bez sensu. Można go było powtórzyć jednocześnie usuwając intro i outro.
No zamiast outro wydźwięk utworu byłby bardziej pozytywny - pomijając tekst, tylko melodycznie. Teraz to nie wiadomo co dalej. Ostatnia płyta bo Steve już ma dość czy co?
Ja mam teorię spiskową. Będą ten utwór grać na koniec setlisty i ciągnąć ten refren instrumentalnie aż się publice znudzi "oooooo, oooooooo, oooo, o, o, Heeell on Eaaarth".
A ja bym bardzo chciał aby ten numer otwierał koncert.
Na otwarcie też by pasował do tej teorii. Tylko outro musiałoby zniknąć. Raczej takie "wyciszenie" publiki nie pasowałoby na początek koncertu.
Re: Najlepszy moment na płycie
: śr wrz 08, 2021 11:09 am
autor: erosinho
dostoevsky pisze: ↑wt wrz 07, 2021 8:55 pm
erosinho pisze: ↑wt wrz 07, 2021 8:40 pm
"Lost in A Lost World" fragment od 3:38 do 4:08 i od 8:15- dla mnie najpiękniejsza melodia na tej płycie.
Jak miło, że LIALW dostaje odrobinę miłości na forum.

Owszem, intro i outro są świeże i oryginalne, ale ten środek trzyma solidny maidenowy poziom. A refren jest jednym z moich ulubionych na płycie.
Bardzo lubię, świetne intro, trochę takie doklejona na siłę, ale fajne. No i ten kawałek nie męczy tak jak inne pseudo epiki Stefana, może dlatego że jest najkrótszy :-)