Strona 2 z 2

Re: Ulubiony album Black Sabbath

: pn lis 14, 2022 10:25 pm
autor: pz
Black Sabbath ma dla mnie niesamowity klimat, tytułowy numer to w ogóle mistrzostwo. Rozpocząć debiut takim sztosem. Genialne. Ale reszta albumu też jest świetna.

Re: Ulubiony album Black Sabbath

: pn lis 14, 2022 10:30 pm
autor: nugz
Tak, title track to idealny wstep do metalu :)

Re: Ulubiony album Black Sabbath

: pn lis 14, 2022 10:35 pm
autor: Nomadosławski
Posłuchaj Jacula Triumphatus Sad. Wcale nie gorszy utwór, a nagrany rok wcześniej.

Re: Ulubiony album Black Sabbath

: pn lis 14, 2022 10:45 pm
autor: Schizoid
pz pisze: pn lis 14, 2022 10:05 pm Paranoid to dla mnie najmniej równa z pierwszych 6 i ostatnia wśród nich.
Na pewno cholernie przeceniana i najgorszymi utworami z niej są te najbardziej znane. Planet Caravan wypadło lepiej w wersji Pantery, a sami Sabbaci zrobili fajniejszą piosenkę w tym klimacie na 13 (Zeitgeist). Rat Salad to też raczej żadne objawienie. Ale reszta kompozycji jest wspaniała :D Także zgoda, nierówna i gorsza od kilku innych z wczesnych lat, ale nie powiedziałbym, że słabsza od Sabotage. Od Vol. 4 może, ale tylko może.

Otwieracz debiutu to tylko preludium do całej magii tej płyty, a SBS to krążek bez słabizn. No halo, Killing Yourself to Live? A National Acrobat? Wybitne wydawnictwa.

Re: Ulubiony album Black Sabbath

: pn lis 14, 2022 10:50 pm
autor: Nomadosławski
National Acrobat faktycznie mocne nr.2, ale jednak to nie poziom tytułowego. Nr.3 to chyba Looking for Today gdzie Iommiemu się przypomniało w jakim zespole epizod zaliczył. Vol 4 ma dwa utwory, które mi się bardzo podobają. Nie jestem chyba zbytnio oryginalny, Supernaut i Snowblind. Rozumiem, że dla fanów takich nurtów jak doom-metal czy black-metal praktycznie każdy utwór z Ozzym to perełka bo jak te nurty straszliwie musiały czerpać z Black Sabbath tamtych czasów. Paradoksalnie na heavy-metal dużo większy wpływ wg.mnie miały np. Deep Purple, Ufo czy Uriah Heep. W heavy lat 80 tak strasznie dużo starego Black Sabbath z Ozzym nie słychać, co innego Heaven and Hell czy Mob Rules.

Re: Ulubiony album Black Sabbath

: pn lis 14, 2022 10:53 pm
autor: Schizoid
Czwóreczka to rzecz jasna te 2 kawałki, które wymieniłeś, ale też świetnie bujające Under the Sun/Every Day Comes and Goes, czy "wesoła" Cornucopia.
Nomadosławski pisze: pn lis 14, 2022 10:50 pm Paradoksalnie na heavy-metal dużo większy wpływ wg.mnie miały np. Deep Purple, Ufo czy Uriah Heep.
Pełna zgoda i źle, że te kapele są bardzo poszkodowane przez narrację, jakoby Iommi wymyślił gitarę elektryczną.

Re: Ulubiony album Black Sabbath

: pn lis 14, 2022 11:00 pm
autor: Nomadosławski
Deep Purple to w ogóle jest bardzo dziwna sprawa. Zespół słuchany raczej przez publicznosć typowo dziadkowo-przypadkowo-terazrockową która nuci Smoke on the Water czy Black Night, a tak naprawdę oni w latach 70 wyznaczali standardy ciężkiego grania. Myślę, że gdyby ich teksty dotyczyły innych spraw i stworzyli jakąś odpowiednią otoczkę to dziś by w zasadzie liczyło się ich jako metal i reguralnie, a nie okazjonalnie zapraszało na typowo metalowe festivale. Hammondy Lorda zresztą by były bardzo dobrą melodią do takiej otoczki jaką miało Black Sabbath.

Re: Ulubiony album Black Sabbath

: pn lis 14, 2022 11:19 pm
autor: Schizoid
Purple niestety są powszechnie kojarzeni z dad rockiem, którego uprawiają już od dawna, a w tym wszystkim umyka ludziom fakt, jakim dzikim zespołem byli w latach 70. Przecież In Rock to jak na 1970 była kupa gruzu. Zupełnie niekonwencjonalne, a zarazem przemyślane i poukładane uderzenie. Idąc dalej za tematem mamy takie ciekawostki, jak Highway Star, czy Pictures of Home, a jeszcze później Fireball. To przecież było najbliżej heavy metalu, jak tylko mogło być na tamte czasy. Już pomijam, że na żywo Deep Purple to było totalne szaleństwo. Heavy metal w dużej mierze bazowano tym, co nagrało Mk. II i po części Mk. III.

Re: Ulubiony album Black Sabbath

: pn lis 14, 2022 11:25 pm
autor: Nomadosławski
In Rock to druga moja ważna płyta w słuchaniu muzyki, zaraz po Paranoid. To był zresztą ten sam miesiąc, maj 2001 roku. Cieszę się, ze zaczynałem słuchanie muzyki właśnie od tych dwóch płyt.

Nie wiem na ile z takim jak to nazwałeś dad-rockiem kojarzeni są tylko w naszym kraju. W Polsce w ogóle jest specyficzne podejście do muzyki, spora część osób z którymi rozmawiałem o Deep Purple najwięcej uwagi poświęcało temu, że tekst Child in Time jest antywojenny i z jak to się mówi "przesłaniem" . Nie taka skala jak Scorpions i ich Wind of Change ale dość mocna tendencja. Te nowe płyty DP faktycznie sprawiły, że zespół jest kojarzony z takim bezpiecznym hard-rockiem jak i ogólnie sam jakiś taki klimat wokół tego zespołu. Na moim jedynym koncercie Deep Purple jaki widziałem, we Wrocławiu w 2009 r. publiczność reagoawała przede wszystkim na Smoke on the Water i Black Night. Furorę też zrobił Airey grając hymn naszego kraju. Gillan już wtedy mocno nie dawał rady i już potem nie zdecydowałem się iść na ich koncert. Gdyby ktoś mi wtedy powiedział, że oni będą grać dalej za 13 lat bym w to nie uwierzył. Głupio zresztą wtedy zrobiłem bo dzień później we Wrocławiu było Budgie, a człowiek to jakoś to odpuścił myślac, że jeszcze będą okazje, a to były już jedne z ostatnich koncertów Budgie jak się potem okazało :(.

Re: Ulubiony album Black Sabbath

: wt lis 15, 2022 12:12 am
autor: blackcocker
Master

Re: Ulubiony album Black Sabbath

: wt lis 15, 2022 2:12 pm
autor: Pawlo84
Heaven and Hell > Paranoid > Dehumanizer

Re: Ulubiony album Black Sabbath

: wt lis 15, 2022 9:51 pm
autor: sajki
Headless Cross. Potem Dehumanizer.

Re: Ulubiony album Black Sabbath

: czw lis 17, 2022 12:26 am
autor: Dreamdeath
Vol. 4 głównie za ukochane Wheels of Confusion, Changes, Snowblind, Laguna Sunrise i zamykający album ,fenomenalny Under the Sun. Under the Sun to dla mnie kwintesencja doomu. Głos Ozzy'ego i gitara Iommiego są tam doskonałe

Re: Ulubiony album Black Sabbath

: pt gru 02, 2022 7:58 pm
autor: AncientMariner
Mógłbym oddac głos na każda z pierwszych pięciu albumów Sabbs albo na Heaven and Hell czy Mob Rules. Jednak po namyśle głos na debiut. Te płyte słyszałem jako pierwszą i nie wiem czy nie czasem to był pierwszy album rockowy jaki przesłuchałem w całości

Re: Ulubiony album Black Sabbath

: pt gru 02, 2022 10:37 pm
autor: DeJMIeN Wielki
Głos bez wahania na debiut, bowiem dla mnie to nie tylko najważniejsze dzieło Black Sabbath, ale i jeden z najmocniejszych kandydatów do najulubieńszych albumów w ogóle :evil: :twisted:

Re: Ulubiony album Black Sabbath

: śr gru 28, 2022 12:32 pm
autor: TheMagican
Paranoid i Mob Rules ulubione. Niech będzie głos na ten drugi :)

Re: Ulubiony album Black Sabbath

: śr gru 28, 2022 10:18 pm
autor: Zdan
Chyba jednak Heaven and Hell. Tak finalnie.

Re: Ulubiony album Black Sabbath

: pn lis 10, 2025 5:18 pm
autor: DeJMIeN Wielki
A.D. 2025

1 Black Sabbath
2 Master of Reality
3 Heaven and Hell
4 Paranoid
5 Vol. 4
6 Sabbath Bloody Sabbath
7 Mob Rules
8 Sabotage
9 "13"
10 Dehumanizer
11 Headless Cross
12 Born Again
13 The Eternal Idol
14 Technical Ecstasy
15 The Devil You Know
16 Seventh Star
17 Tyr
18 Cross Purposes
19 Never Say Die!
20 Forbidden

Re: Ulubiony album Black Sabbath

: pn lis 10, 2025 5:22 pm
autor: Timothy Dalton
Mam dwie ukochane Paranoid i Dehumanizer a numerem 3 to w sumie może być z 7-8 płyt. Trudno mi już wskazać. Nie jestem ani bezkrytyczny wobec dorobku z Ozzym ani pierwszym płyt z Dio. Pierwsze to zbyt dużo psychodelicznych eksperymentów wynikających z upodobań Sabbsów, z kolei Heaven and Hell (zwłaszcza) i Mob Rules za bardzo idą w kierunku Rainbow. Np. Sabbath Blood Sabbath ma specyficzną, ciekawą atmosferę ale jak dla mnie zespół nie wie w którą stronę iść, za bardzo to momentami odbiega od hard-rockowych korzeni (Spiral Architect, Looking for Today, kompletnie bezsensowne Fluff)

Sabotage albo Mob Rules chyba, jeśli już bym miał na coś postawić(numer 3), ale zasadniczo na Paranoid i Dehumanizer mam takie kompendium tego za co cenię Black Sabbath.