No i zaczynamy główną 50tkę. Ten zespół jest mega, muzycy się dobrali idealnie, na wokalu Boska Agusia. Nieźle namieszali wtedy rodzimą sceną muzyczną. No i rewelacyjny Grzegorz Skawiński (jedyny polski gitarzysta, który ukazał się na okładce Guitar World)
Ulubione utwory: Z drugiej strony lustra, Modlishka
Moim zdaniem ich najlepsze album. Czuć klimat zimy i lodowego królestwa, jest epicko. Warto dodać, ze ta okładka jest w moim top 3 najlepszych okładek wszech czasów. Abbath przejął obowiązki Demonaza i nieźle wycina nam tutaj na gitarce. Ale ten drugi wciąż jest obecny (teksty)
Ulubione utwory: Solarfall, At the Heart of Winter
46. Cradle of Filth - Cruelty and the Beast (!998)
Jedna z najlepszych płyt gatunku moim zdaniem. Świetna produkcja i fabuła (przedstawia życie Elżbiety Batory) klimat nie z tej ziemi, już sama okładka zwiastuje, że czeka nas niezła przygoda. Najlepsi na płycie: Dani i Nicholas Barker.
Tak... uwielbiam takie eksperymenty, ten album musiał się znaleźć w moim top 50. Jeszcze kilka innych niespodzianek się szykuje na mojej liście. Megadeth udowodnił, że ma jaja jak z Krakowa do Glasgow. Leciało na niezliczonej ilości imprez zakrapianych alko i różnymi środkami odurzającymi. Ta płyta da Ci pewność, że impreza będzie udana
Ulubione utwory: Insomnia, The Doctor Is Calling, I'll Be There, Wanderlust, Seven
FNM to zespół instytucja, każdy album jest inny i każdy z Pattonem na wokalu jest niezły. Polecam, jak ktoś nie zna. Mike Patton to moje top 3 wokalistów wszech czasów i nic się tutaj nie zmieniło.
Najbardziej komercyjny album ery z H, Rothery brzmi wyśmienicie i czaruje na tej swojej gitarze. Jest przebojowo i popowo, ale wszystko z wyczuciem smaku.
Mówi się, że to ostatni wielki zespół rockowy, nie wiem czy to prawda, ale idealnie trafili w swój czas, diamentowa platyna w USA już pokazuje o co chodzi w tym biznesie. Nie będę zdradzać czy to jest mój ulubiony krążek Nirvany (żeby nie robić spoilerów)
Dobra płyta. Ta sesja Load/Reload zawiera masę świetnych kawałków. No i ten wokal Heta (chyba najlepszy w jego karierze) emocjonalnie i dojrzale. Kirk też nieźle wycina. Sekcja rytmiczna również bez zarzutu. Lars w jednym z wywiadów powiedział, że jest to jego ulubiony album Mety , tak więc siłą rzeczy musiał się pojawić na mojej liście.
Folkowo jest, czuć inspiracje muzyką Irlandii/Szkocji. Kiedy trzeba jest przebojowo (All This Time, Mad About You) świetni muzycy się tutaj zebrali na czele z doskonałym Manu Katche. Absolutna klasyka.
Prosta okładka, prostsza muzyka w porównaniu do wcześniejszych płyt. Przebój goni przebój, to się musiało udać. Każdy zna ten album, nie ma się co rozpisywać
Ulubione utwory: Enter Sandman, Nothing Else Matters