pz pisze: ↑wt wrz 05, 2023 7:35 pm
Dobrze, bo wczoraj słyszałem, że we Wrocławiu sprzedaż biletów tragiczna. Weź paru znajomych.
Paru wpadło, ale i tak było nędznie

A koncerty baaardzo fajne. Żadnego zespołu nie znałem wcześniej, więc na spokojnie to wszystko odbierałem.
Sagittarius - ekipa z Wrocławia, a ja pierwsze słyszę

Muzycznie całkiem fajnie, mieszanka heavy i power z USA. Gdzieś tam się kręcili w pobliżu Judas Priest, Iced Earth i tym podobnym klimatom. Jak dołożyli na koniec "Seasons in the Abyss" to się zrobiło bardzo milusio
Tower - ależ energia i rozpierducha na scenie. To lubię w hejwi metalu

Mega pozytywny koncert... Nagranko "Blood Moon/Elegy" grane na zakończenie:
https://www.youtube.com/watch?v=5Zz-nbjBT7I
Smoulder - zdecydowanie spokojniej i bardziej statycznie. Pod koniec się rozkręcili i dwa ostatnie numery na pełnej świni

Bardziej podobali mi się jak cisnęli szybsze numery, niż te wolniejsze. Nagranko "Bastard Steel" (kozak numer!):
https://www.youtube.com/watch?v=rZSFJVWlI24
Ogólnie mega fajny wieczór frekwencja do zapomnienia

ale było kameralnie i przyjemnie (pozdro Atrej!!). Ekipy T i S bardzo sympatyczne, każdy chętny do pogawędki, fotki itp. Kupiłem sobie CD Tower "Shock to the System" (w nagrodę za najlepszy koncert wieczoru

), oczywiście z autografami, bo inaczej się nie dało.
Cóż dodać... wielkie hale typu Spodek, czy Torwar są fajne, podobnie jak wielkie festiwale (Wacken), ale ta malutkie kluby z kameralną publiką mają "to coś". Bliskość, kontakt i wielkie emocje
