Gdyby CETI grało przed taką publiką i za taką kasę, to tej coverbandy by nie było
Coverbandy
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Coverbandy
Gdzie popularność i gdzie jakość?
Gdyby CETI grało przed taką publiką i za taką kasę, to tej coverbandy by nie było
Gdyby CETI grało przed taką publiką i za taką kasę, to tej coverbandy by nie było
www.MetalSide.pl
Re: Coverbandy
Ale NK nie gra coverów
www.MetalSide.pl
Re: Coverbandy
W czasach Night Mistress zdarzało się zagrać Painkillera, Fear lub Power. Możliwe, że na początku NK również (trochę mi się te trasy pod różnymi szyldami zlewają). Ale to zawsze był maks 1 numer, np. w sekcji bisów. No chyba, że mowa o coverach Night Mistress, to w czasach pierwszej i drugiej płyty NK grało ich kilka coverów 
Przy ograniczonej dyskografii lub dla pobudzenia publiczności zagranie znanego coveru robi robotę. Np. Hellhaim miał w zwyczaju grywać Breakin the Law lub Fast as a Shark we wczesnej fazie seta. Publiczność się pobudzała i już do końca była aktywna. Na ostatnich koncertach, po wydaniu drugiej płyty już tego nie robili. Dla odmiany Internal Quiet mając jeden album w dorobku nigdy nie grało obcych numerów (przynajmniej na koncertach, na których byłem). Kiedyś grając wyproszonego bisa zagrali po prostu drugi raz jeden z numerów.
Przy ograniczonej dyskografii lub dla pobudzenia publiczności zagranie znanego coveru robi robotę. Np. Hellhaim miał w zwyczaju grywać Breakin the Law lub Fast as a Shark we wczesnej fazie seta. Publiczność się pobudzała i już do końca była aktywna. Na ostatnich koncertach, po wydaniu drugiej płyty już tego nie robili. Dla odmiany Internal Quiet mając jeden album w dorobku nigdy nie grało obcych numerów (przynajmniej na koncertach, na których byłem). Kiedyś grając wyproszonego bisa zagrali po prostu drugi raz jeden z numerów.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Coverbandy
Ale wiadomo, że jest różnica zagrać cover na koncercie, a porzucić swój zespół i grać tylko covery pod innym szyldem
Judas Priest często gra cover na koncertach 
Temat bardziej: granie swojej muzyki bez kasy z tego, czy coverbanda i trzepanie jakiejś tam kasy. A mi tu się najbardziej rozchodzi o "ambicje" muzyków
Temat bardziej: granie swojej muzyki bez kasy z tego, czy coverbanda i trzepanie jakiejś tam kasy. A mi tu się najbardziej rozchodzi o "ambicje" muzyków
Ostatnio zmieniony sob paź 26, 2024 10:23 pm przez gumbyy, łącznie zmieniany 1 raz.
www.MetalSide.pl
Re: Coverbandy
Powiedziałbym, że niestety zawsze i to jeszcze nie ten co trzeba
Wiadomo, że granie "własnej bez kasy z tego" nie uda się na dłuższą metę. To oznacza, że jest to robione w wolnym czasie, za kasę zarabianą gdzie indziej. Tak może robić młodzież, która nie ma jeszcze zobowiązań albo ludzie, którzy mają na tyle dobrą robotę, że ich po prostu na to stać. Na pewno nie osoby zarabiające mityczną "średnią krajową" i mające na współutrzymaniu rodziny. Oczywiście w takich przypadkach raczej odpadają intensywne trasy co weekend, bo ta rodzina też się w końcu zacznie buntować.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Coverbandy
Z grubsza zgadzam się z wcześniejszymi postami: regularne funkcjonowanie tribute bandów w przypadku kapel, które występują u nas często, jest dla mnie średnio zrozumiałe. Tak zerknąłem na ostatni z wstawionych na Setlist.fm setów The Legacy i deep cutów to za wiele na ich koncertach chyba nie idzie uświadczyć. A nie widzi mi się płacenie za Run to the Hills i 666 grane przez coverowców.
Co innego rzeczy typu Brit Floyd, na które zresztą niedługo się wybieram. Ba, z ciekawości wpadłbym nawet na cover band Kinga Diamonda/Mercyful Fate, którzy co prawda są aktywni, ale w ograniczonym zakresie. Albo nie wiem, Ghosta wzorowanego na czasach sprzed Meliory, czy nawet ejtisowego Venom, bo to jest zupełnie niemożliwe do doświadczenia w wykonaniu działających obecnie zespołów (tzn. Venom i Venom Inc.). A tribute band Maiden spoko, ale wolałbym bardziej specyficzne podejście, np. repertuar z 2 pierwszych płyt, z brzmieniem i wokalem odpowiadającym tamtym czasom. To byłoby faktycznie ciekawe, a nie jakieś SKRIIIIM FOR MI OPOLEEEE, ŁEJSTED JYRS!!! Zaraz rozrusza się to Polish Priest, może się kopsnę, jeżeli będą grali w pobliżu, ale to bardziej ze względów towarzyskich, choć w sumie nie słyszałem wielu interpretacji numerów JP z żeńskim wokalem, to może będzie przynajmniej ciekawie.
Czasami przypomina mi się występ The Iron Maidens przed Accept w Wawie, było to dość kuriozalne wydarzenie
A co do pań wokalistek i stulejarstwa - no jest to dość bekowe zjawisko, choć mam wrażenie, że u nas i tak skala jest nawet ograniczona. Zawsze się śmieję, jak słyszę jakieś brednie o niebieskowłosej "królowej metalu" z Arch Enemy xDDD
Co innego rzeczy typu Brit Floyd, na które zresztą niedługo się wybieram. Ba, z ciekawości wpadłbym nawet na cover band Kinga Diamonda/Mercyful Fate, którzy co prawda są aktywni, ale w ograniczonym zakresie. Albo nie wiem, Ghosta wzorowanego na czasach sprzed Meliory, czy nawet ejtisowego Venom, bo to jest zupełnie niemożliwe do doświadczenia w wykonaniu działających obecnie zespołów (tzn. Venom i Venom Inc.). A tribute band Maiden spoko, ale wolałbym bardziej specyficzne podejście, np. repertuar z 2 pierwszych płyt, z brzmieniem i wokalem odpowiadającym tamtym czasom. To byłoby faktycznie ciekawe, a nie jakieś SKRIIIIM FOR MI OPOLEEEE, ŁEJSTED JYRS!!! Zaraz rozrusza się to Polish Priest, może się kopsnę, jeżeli będą grali w pobliżu, ale to bardziej ze względów towarzyskich, choć w sumie nie słyszałem wielu interpretacji numerów JP z żeńskim wokalem, to może będzie przynajmniej ciekawie.
Czasami przypomina mi się występ The Iron Maidens przed Accept w Wawie, było to dość kuriozalne wydarzenie
A co do pań wokalistek i stulejarstwa - no jest to dość bekowe zjawisko, choć mam wrażenie, że u nas i tak skala jest nawet ograniczona. Zawsze się śmieję, jak słyszę jakieś brednie o niebieskowłosej "królowej metalu" z Arch Enemy xDDD
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Coverbandy
Niewielu wie, ze laska spierdolila z rosteru Mortal Kombat, a resztę zrobiła AI 
Re: Coverbandy
No ja tylko Tekken, więc takich smaczków nie wyłapię niestety
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Coverbandy
A, jeszcze w temacie coverów. Jest sobie ten projekt Polish Metal Alliance, czyli klasyczna dawka kotletów w piątkowy wieczór (https://www.setlist.fm/setlist/polish-m ... fd176.html). Widziałem ostatnio ich plakaty na mieście i za coś takiego życzą sobie 80 zł w pierwszej puli
Nie wiem, osobiście jak chcę słuchać takiej muzyki, to po prostu zapraszam kumpli na piwo, puszczam playlistę i siedzimy sobie, jak oryginały przygrywają w tle. Doprawdy niezwykłe zjawisko.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Coverbandy
Ale w tym projekcie masz nazwiska, wiec trzeba dodatkowo zabulić 
Re: Coverbandy
Dokładnie, po prostu wali sztucznością na kilometr. Ja wiem, że są wykonawcy, u których image robi duże znaczenie, ale Maiden nie są takim zespołem. Jest Eddie i on jest kluczowy.
Większość tych nazwisk to przepraszam bardzo, ale żadne wielkie gwiazdynugz pisze: Ale w tym projekcie masz nazwiska, wiec trzeba dodatkowo zabulić![]()
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Coverbandy
Ale Pająk czy Cugowski nie zagrają za paczkę fajek i flaszkę Wyborowej na głowę 
Re: Coverbandy
Brutalna rzeczywistość też jest taka, że mając własny materiał, spoko numery i sprawny skład, ludzie po drugiej stronie i tak ruszą bardziej na nośnym coverze, wiadomo.
- Metalophil
- -#Moonchild

- Posty: 1944
- Rejestracja: pn cze 30, 2003 10:21 am
- Skąd: Lublin
Re: Coverbandy
Sprawa jest banalnie prosta: kto chce, niech idzie, a kto nie chce niech nie idzie. Ja wczoraj byłem na The Legacy i miałem zrobiony weekend. Bawiłem się doskonale. I z tego powodu nie zrezygnuję z koncertów Iron Maiden w przyszłym roku, a na Ceti i tak bym nie poszedł. Nikt tu więc zupełnie niczego nie stracił, za to ja zyskałem bardzo dobrą zabawę i w dodatku doskonałą okoliczność do wypicia kilku piwek w dobrym towarzystwie. Nie byłoby popytu, to i nie byłoby produktu. Skoro ludzie chcą i potrzebują, to czemu zabierać im możliwość takiej frajdy? To samo podejście mam w kwestii tego, co robią zespoły składające się z dziadków. Dopóki ludzie chcą na to przychodzić, to nie odbierajmy im tej przyjemności. A jak ktoś nie chce to po prostu niech na to nie idzie.
A że chłopacy, którzy tworzą te coverbandy, wykazali się przedsiębiorczością to chwała im za to. Zarabiają uczciwie, bo przecież każdy wie że nie są oryginalnym zespołem i na co przychodzi.
A że chłopacy, którzy tworzą te coverbandy, wykazali się przedsiębiorczością to chwała im za to. Zarabiają uczciwie, bo przecież każdy wie że nie są oryginalnym zespołem i na co przychodzi.
Re: Coverbandy
Metalophil pisze: ↑pn paź 28, 2024 6:42 am
A że chłopacy, którzy tworzą te coverbandy, wykazali się przedsiębiorczością
Jak sprzedawcy Nike i Adidasów ze Stadionu X-lecia
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Coverbandy
Jeździłem swego czasu na Stadion X-lecia, ale po gry na PS1

- Metalophil
- -#Moonchild

- Posty: 1944
- Rejestracja: pn cze 30, 2003 10:21 am
- Skąd: Lublin
Re: Coverbandy
A to jest inna kwestia, tzn. w przypadku o którym mówisz dochodziło do przestępstwa, łamano prawo. Czy tak jest w kwestii coverbandow? Nie wiem, bo się na tym nie znam, ale gdyby coś było formalnie nie tak, to prawnicy by się już pewnie dojebali...pz pisze: ↑pn paź 28, 2024 7:33 amMetalophil pisze: ↑pn paź 28, 2024 6:42 am
A że chłopacy, którzy tworzą te coverbandy, wykazali się przedsiębiorczością
Jak sprzedawcy Nike i Adidasów ze Stadionu X-lecia![]()
A swoją drogą, to wczoraj poszło np. Deja Vu, Only the Good Die Young, Flash od the Blade czy From Here to Eternity. Więc to jedyna opcja żeby w ogóle usłyszeć to na żywo i się pobawić.
Re: Coverbandy
Porównanie oczywiście trochę z przymrużeniem oka, ale bardziej niż o przestępczy aspekt chodziło mi o zarabianie na pomysłach i marce wypracowanych przez kogo innego. W przypadku grania coverów zazwyczaj pojawia się kwestia opłacenia "zaiksów", więc kwestia legalności jest poniekąd rozwiązana. Jednak wciąż jest to zarabianie na cudzych pomysłach i marce. Wiadomo, że musieli się nauczyć grać te numery, zgrać się itp., ale w sumie na stadionie też ktoś musiał te podróby uszyć, a potem odstać, żeby sprzedać 
Co do samego seta, to chwali się, że poleciały numery, na które nie mamy szans w przypadku oryginalnego zespołu. Jechanie na samych kotletach, to byłaby żenada.
No i sam fakt, że się dobrze bawiłeś... w sumie nie dziwi. Pewnie też by się dobrze bawił, gdybym poszedł, bo lubię te utwory, a muzycy, którzy je grali są dobrymi muzykami, więc nie podejrzewam, żeby coś położyli
Co do samego seta, to chwali się, że poleciały numery, na które nie mamy szans w przypadku oryginalnego zespołu. Jechanie na samych kotletach, to byłaby żenada.
No i sam fakt, że się dobrze bawiłeś... w sumie nie dziwi. Pewnie też by się dobrze bawił, gdybym poszedł, bo lubię te utwory, a muzycy, którzy je grali są dobrymi muzykami, więc nie podejrzewam, żeby coś położyli
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen

