Strona 2 z 3
Re: Coverbandy
: sob paź 26, 2024 8:49 pm
autor: gumbyy
Gdzie popularność i gdzie jakość?
Gdyby CETI grało przed taką publiką i za taką kasę, to tej coverbandy by nie było

Re: Coverbandy
: sob paź 26, 2024 8:53 pm
autor: gumbyy
Kevin18 pisze: ↑sob paź 26, 2024 8:41 pm
krusejder pisze: ↑sob paź 26, 2024 8:20 pm
A od kiedy to popularność decyduje o jakości?
Smutne jest to, że popularne jest barachło a o wielu wartościowych rzeczach prawie nikt nie wie
Oczywiście. Night Mistress to kapitalny Hejwi Metal a ludzie i tak wolą słuchać o Cyckach i Amarenie.
Ale NK nie gra coverów

Re: Coverbandy
: sob paź 26, 2024 9:03 pm
autor: pz
W czasach Night Mistress zdarzało się zagrać Painkillera, Fear lub Power. Możliwe, że na początku NK również (trochę mi się te trasy pod różnymi szyldami zlewają). Ale to zawsze był maks 1 numer, np. w sekcji bisów. No chyba, że mowa o coverach Night Mistress, to w czasach pierwszej i drugiej płyty NK grało ich kilka coverów
Przy ograniczonej dyskografii lub dla pobudzenia publiczności zagranie znanego coveru robi robotę. Np. Hellhaim miał w zwyczaju grywać Breakin the Law lub Fast as a Shark we wczesnej fazie seta. Publiczność się pobudzała i już do końca była aktywna. Na ostatnich koncertach, po wydaniu drugiej płyty już tego nie robili. Dla odmiany Internal Quiet mając jeden album w dorobku nigdy nie grało obcych numerów (przynajmniej na koncertach, na których byłem). Kiedyś grając wyproszonego bisa zagrali po prostu drugi raz jeden z numerów.
Re: Coverbandy
: sob paź 26, 2024 9:11 pm
autor: gumbyy
Ale wiadomo, że jest różnica zagrać cover na koncercie, a porzucić swój zespół i grać tylko covery pod innym szyldem

Judas Priest często gra cover na koncertach
Temat bardziej: granie swojej muzyki bez kasy z tego, czy coverbanda i trzepanie jakiejś tam kasy. A mi tu się najbardziej rozchodzi o "ambicje" muzyków

Re: Coverbandy
: sob paź 26, 2024 9:49 pm
autor: pz
gumbyy pisze: ↑sob paź 26, 2024 9:11 pm
Judas Priest często gra cover na koncertach
Powiedziałbym, że niestety zawsze i to jeszcze nie ten co trzeba
gumbyy pisze: ↑sob paź 26, 2024 9:11 pm
Temat bardziej: granie swojej muzyki bez kasy z tego, czy coverbanda i trzepanie jakiejś tam kasy. A mi tu się najbardziej rozchodzi o "ambicje" muzuków
Wiadomo, że granie "własnej bez kasy z tego" nie uda się na dłuższą metę. To oznacza, że jest to robione w wolnym czasie, za kasę zarabianą gdzie indziej. Tak może robić młodzież, która nie ma jeszcze zobowiązań albo ludzie, którzy mają na tyle dobrą robotę, że ich po prostu na to stać. Na pewno nie osoby zarabiające mityczną "średnią krajową" i mające na współutrzymaniu rodziny. Oczywiście w takich przypadkach raczej odpadają intensywne trasy co weekend, bo ta rodzina też się w końcu zacznie buntować.
Re: Coverbandy
: sob paź 26, 2024 10:24 pm
autor: gumbyy
Jasne, ja to kumam i nie krytykuję. Każdy zarabia jak potrafi

Re: Coverbandy
: sob paź 26, 2024 11:47 pm
autor: Schizoid
Z grubsza zgadzam się z wcześniejszymi postami: regularne funkcjonowanie tribute bandów w przypadku kapel, które występują u nas często, jest dla mnie średnio zrozumiałe. Tak zerknąłem na ostatni z wstawionych na Setlist.fm setów The Legacy i deep cutów to za wiele na ich koncertach chyba nie idzie uświadczyć. A nie widzi mi się płacenie za Run to the Hills i 666 grane przez coverowców.
Co innego rzeczy typu Brit Floyd, na które zresztą niedługo się wybieram. Ba, z ciekawości wpadłbym nawet na cover band Kinga Diamonda/Mercyful Fate, którzy co prawda są aktywni, ale w ograniczonym zakresie. Albo nie wiem, Ghosta wzorowanego na czasach sprzed Meliory, czy nawet ejtisowego Venom, bo to jest zupełnie niemożliwe do doświadczenia w wykonaniu działających obecnie zespołów (tzn. Venom i Venom Inc.). A tribute band Maiden spoko, ale wolałbym bardziej specyficzne podejście, np. repertuar z 2 pierwszych płyt, z brzmieniem i wokalem odpowiadającym tamtym czasom. To byłoby faktycznie ciekawe, a nie jakieś SKRIIIIM FOR MI OPOLEEEE, ŁEJSTED JYRS!!! Zaraz rozrusza się to Polish Priest, może się kopsnę, jeżeli będą grali w pobliżu, ale to bardziej ze względów towarzyskich, choć w sumie nie słyszałem wielu interpretacji numerów JP z żeńskim wokalem, to może będzie przynajmniej ciekawie.
Czasami przypomina mi się występ The Iron Maidens przed Accept w Wawie, było to dość kuriozalne wydarzenie
A co do pań wokalistek i stulejarstwa - no jest to dość bekowe zjawisko, choć mam wrażenie, że u nas i tak skala jest nawet ograniczona. Zawsze się śmieję, jak słyszę jakieś brednie o niebieskowłosej "królowej metalu" z Arch Enemy xDDD
Re: Coverbandy
: sob paź 26, 2024 11:53 pm
autor: nugz
Niewielu wie, ze laska spierdolila z rosteru Mortal Kombat, a resztę zrobiła AI

Re: Coverbandy
: sob paź 26, 2024 11:59 pm
autor: Schizoid
No ja tylko Tekken, więc takich smaczków nie wyłapię niestety
Re: Coverbandy
: ndz paź 27, 2024 12:52 pm
autor: Schizoid
A, jeszcze w temacie coverów. Jest sobie ten projekt Polish Metal Alliance, czyli klasyczna dawka kotletów w piątkowy wieczór (
https://www.setlist.fm/setlist/polish-m ... fd176.html). Widziałem ostatnio ich plakaty na mieście i za coś takiego życzą sobie 80 zł w pierwszej puli

Nie wiem, osobiście jak chcę słuchać takiej muzyki, to po prostu zapraszam kumpli na piwo, puszczam playlistę i siedzimy sobie, jak oryginały przygrywają w tle. Doprawdy niezwykłe zjawisko.
Re: Coverbandy
: ndz paź 27, 2024 12:55 pm
autor: gumbyy
Schizoid pisze: ↑sob paź 26, 2024 11:47 pm
SKRIIIIM FOR MI OPOLEEEE, ŁEJSTED JYRS!!!
No to jest dramat jakiś

tak jak ten herb West Hamu

Szanujmy się...
Re: Coverbandy
: ndz paź 27, 2024 12:57 pm
autor: nugz
Ale w tym projekcie masz nazwiska, wiec trzeba dodatkowo zabulić

Re: Coverbandy
: ndz paź 27, 2024 1:03 pm
autor: Schizoid
gumbyy pisze:
Schizoid pisze: ↑sob paź 26, 2024 11:47 pm
SKRIIIIM FOR MI OPOLEEEE, ŁEJSTED JYRS!!!
No to jest dramat jakiś

tak jak ten herb West Hamu

Szanujmy się...
Dokładnie, po prostu wali sztucznością na kilometr. Ja wiem, że są wykonawcy, u których image robi duże znaczenie, ale Maiden nie są takim zespołem. Jest Eddie i on jest kluczowy.
nugz pisze:
Ale w tym projekcie masz nazwiska, wiec trzeba dodatkowo zabulić
Większość tych nazwisk to przepraszam bardzo, ale żadne wielkie gwiazdy

Re: Coverbandy
: ndz paź 27, 2024 1:21 pm
autor: nugz
Ale Pająk czy Cugowski nie zagrają za paczkę fajek i flaszkę Wyborowej na głowę

Re: Coverbandy
: ndz paź 27, 2024 1:28 pm
autor: nugz
Brutalna rzeczywistość też jest taka, że mając własny materiał, spoko numery i sprawny skład, ludzie po drugiej stronie i tak ruszą bardziej na nośnym coverze, wiadomo.
Re: Coverbandy
: pn paź 28, 2024 6:42 am
autor: Metalophil
Sprawa jest banalnie prosta: kto chce, niech idzie, a kto nie chce niech nie idzie. Ja wczoraj byłem na The Legacy i miałem zrobiony weekend. Bawiłem się doskonale. I z tego powodu nie zrezygnuję z koncertów Iron Maiden w przyszłym roku, a na Ceti i tak bym nie poszedł. Nikt tu więc zupełnie niczego nie stracił, za to ja zyskałem bardzo dobrą zabawę i w dodatku doskonałą okoliczność do wypicia kilku piwek w dobrym towarzystwie. Nie byłoby popytu, to i nie byłoby produktu. Skoro ludzie chcą i potrzebują, to czemu zabierać im możliwość takiej frajdy? To samo podejście mam w kwestii tego, co robią zespoły składające się z dziadków. Dopóki ludzie chcą na to przychodzić, to nie odbierajmy im tej przyjemności. A jak ktoś nie chce to po prostu niech na to nie idzie.
A że chłopacy, którzy tworzą te coverbandy, wykazali się przedsiębiorczością to chwała im za to. Zarabiają uczciwie, bo przecież każdy wie że nie są oryginalnym zespołem i na co przychodzi.
Re: Coverbandy
: pn paź 28, 2024 7:33 am
autor: pz
Metalophil pisze: ↑pn paź 28, 2024 6:42 am
A że chłopacy, którzy tworzą te coverbandy, wykazali się przedsiębiorczością
Jak sprzedawcy Nike i Adidasów ze Stadionu X-lecia

Re: Coverbandy
: pn paź 28, 2024 7:34 am
autor: nugz
Jeździłem swego czasu na Stadion X-lecia, ale po gry na PS1

Re: Coverbandy
: pn paź 28, 2024 8:05 am
autor: Metalophil
pz pisze: ↑pn paź 28, 2024 7:33 am
Metalophil pisze: ↑pn paź 28, 2024 6:42 am
A że chłopacy, którzy tworzą te coverbandy, wykazali się przedsiębiorczością
Jak sprzedawcy Nike i Adidasów ze Stadionu X-lecia
A to jest inna kwestia, tzn. w przypadku o którym mówisz dochodziło do przestępstwa, łamano prawo. Czy tak jest w kwestii coverbandow? Nie wiem, bo się na tym nie znam, ale gdyby coś było formalnie nie tak, to prawnicy by się już pewnie dojebali...
A swoją drogą, to wczoraj poszło np. Deja Vu, Only the Good Die Young, Flash od the Blade czy From Here to Eternity. Więc to jedyna opcja żeby w ogóle usłyszeć to na żywo i się pobawić.
Re: Coverbandy
: pn paź 28, 2024 8:49 am
autor: pz
Porównanie oczywiście trochę z przymrużeniem oka, ale bardziej niż o przestępczy aspekt chodziło mi o zarabianie na pomysłach i marce wypracowanych przez kogo innego. W przypadku grania coverów zazwyczaj pojawia się kwestia opłacenia "zaiksów", więc kwestia legalności jest poniekąd rozwiązana. Jednak wciąż jest to zarabianie na cudzych pomysłach i marce. Wiadomo, że musieli się nauczyć grać te numery, zgrać się itp., ale w sumie na stadionie też ktoś musiał te podróby uszyć, a potem odstać, żeby sprzedać
Co do samego seta, to chwali się, że poleciały numery, na które nie mamy szans w przypadku oryginalnego zespołu. Jechanie na samych kotletach, to byłaby żenada.
No i sam fakt, że się dobrze bawiłeś... w sumie nie dziwi. Pewnie też by się dobrze bawił, gdybym poszedł, bo lubię te utwory, a muzycy, którzy je grali są dobrymi muzykami, więc nie podejrzewam, żeby coś położyli
