Byki w oryginałach

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Madril
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1568
Rejestracja: pn gru 01, 2003 5:28 pm
Skąd: Sochaczew

Re: Byki w oryginałach

Post autor: Madril »

W oryginale się nic nie powtarza... :)
DeaDe
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 738
Rejestracja: wt paź 12, 2004 6:06 pm

Re: Byki w oryginałach

Post autor: DeaDe »

Madril pisze:W oryginale się nic nie powtarza... :)

zawsze może się znaleźć czarna owca. ale jeśli nie było nic o tym w opisie to dalbym nega ;)
Awatar użytkownika
zygfryd
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 714
Rejestracja: wt mar 01, 2005 7:41 pm
Skąd:

Re: Byki w oryginałach

Post autor: zygfryd »

Dobra dięki, na tamtej dostanie negatywa :). Teraz nadszedł problem z Virtual XI 8) . Także obawiam się pirata: książeczka to 6 kartek (wliczając okładkę), wyztskie teksty są, numery na książeczce zgadzają się z tymi na kodzie...Może trochę jestem nadgorliwy, ale nie wiem 'z czym to się je' i nie znam się za bradzo.
Awatar użytkownika
Madril
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1568
Rejestracja: pn gru 01, 2003 5:28 pm
Skąd: Sochaczew

Re: Byki w oryginałach

Post autor: Madril »

zygfryd pisze:Dobra dięki, na tamtej dostanie negatywa :). Teraz nadszedł problem z Virtual XI 8) . Także obawiam się pirata: książeczka to 6 kartek (wliczając okładkę), wyztskie teksty są, numery na książeczce zgadzają się z tymi na kodzie...Może trochę jestem nadgorliwy, ale nie wiem 'z czym to się je' i nie znam się za bradzo.
Książeczka z oryginału ma 20 stron. Virtual XI w ogóle jest dziwny, bo na spodzie płyty ma inny numer seryjny niż na wierzchu, booklecie i tylnej okładce. Sam podejrzewałem swój egzemplarz (też zakupiony na allegro) o bycie piratem, ale sprawdziłem w Empiku i mieli tam identyczny... :)

Numer na booklecie, kodzie i wierzchu płyty: 7243 4 93915 2 9
Numer na spodzie płyty: EMI UDEN 4939922 @ 1
Awatar użytkownika
zygfryd
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 714
Rejestracja: wt mar 01, 2005 7:41 pm
Skąd:

Re: Byki w oryginałach

Post autor: zygfryd »

Madril pisze: Książeczka z oryginału ma 20 stron. Virtual XI w ogóle jest dziwny, bo na spodzie płyty ma inny numer seryjny niż na wierzchu, booklecie i tylnej okładce. Sam podejrzewałem swój egzemplarz (też zakupiony na allegro) o bycie piratem, ale sprawdziłem w Empiku i mieli tam identyczny... :)

Numer na booklecie, kodzie i wierzchu płyty: 7243 4 93915 2 9
Numer na spodzie płyty: EMI UDEN 4939922 @ 1
>>>Ja mam @ 2 :), ale cholera wie co to za różnica...
Czyli że se mogę darować i zwracać jedno i drugie :roll: . Wogóle w Factorze jakieś fonty niewyraźne, nadruk na płycie to jakieś mleko. Mogłem od razu się skapnąć, że cena za niska :roll: , choć faktem że koleś ma same pozytywy.
Awatar użytkownika
Madril
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1568
Rejestracja: pn gru 01, 2003 5:28 pm
Skąd: Sochaczew

Re: Byki w oryginałach

Post autor: Madril »

zygfryd pisze:[...]choć faktem że koleś ma same pozytywy.
Dla większości ludzi, jeśli coś ma książeczkę, to oryginał. Nieważne jest z jakiego źródła to pochodzi.
Thorwald
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 79
Rejestracja: śr lis 24, 2004 9:56 pm

Re: Byki w oryginałach

Post autor: Thorwald »

Madril pisze:
zygfryd pisze:[...]choć faktem że koleś ma same pozytywy.
Dla większości ludzi, jeśli coś ma książeczkę, to oryginał. Nieważne jest z jakiego źródła to pochodzi.
To ja widziałem tak "Live After Death", z bookletem do złudzenia przypominającym oryginał. Komu się chciało w ogóle odwalać tak precyzyjną robotę? :roll:
Mój kumpel próbował mi wciskać kit że mam pirata "The X Factor", bo numer seryjny jest identyczny jak na jego okładce wydrukowanej z netu. Jasssssne :? Oryginał jest jak nic, w sklepie kupowałem!
Awatar użytkownika
Madril
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1568
Rejestracja: pn gru 01, 2003 5:28 pm
Skąd: Sochaczew

Re: Byki w oryginałach

Post autor: Madril »

Thorwald pisze: Mój kumpel próbował mi wciskać kit że mam pirata "The X Factor", bo numer seryjny jest identyczny jak na jego okładce wydrukowanej z netu. Jasssssne :? Oryginał jest jak nic, w sklepie kupowałem!
Ja mam Roots Sepultury kupowane w sklepie... pirat... hehe... młody byłem i sie nie poznałem, a potem było zbyt późno... teraz bym gościowi wojnę zrobił... :twisted:
miki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4867
Rejestracja: sob paź 04, 2003 1:41 pm
Skąd: katowice

Re: Byki w oryginałach

Post autor: miki »

Madril pisze:
Thorwald pisze: Mój kumpel próbował mi wciskać kit że mam pirata "The X Factor", bo numer seryjny jest identyczny jak na jego okładce wydrukowanej z netu. Jasssssne :? Oryginał jest jak nic, w sklepie kupowałem!
Ja mam Roots Sepultury kupowane w sklepie... pirat... hehe... młody byłem i sie nie poznałem, a potem było zbyt późno... teraz bym gościowi wojnę zrobił... :twisted:
jak można kupić w sklepie pirata? :lol:

Machine Head - Ten Ton Hammer (live @ Tilburg)
Awatar użytkownika
deadly_sin
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 111
Rejestracja: sob sty 08, 2005 10:23 am
Skąd: Warszawa

Re: Byki w oryginałach

Post autor: deadly_sin »

W Polsce stary to się czasem zdarza albo zdarzało
Nie wiem, facet miał na zbyciu pirata, chciał wrobić kogoś naiwnego i trawił na młodego Madrila ;-)
I przy okazji sporo gościu zarobił.
W Warszawie widziałem taki sklep z płytami, że sprzedawca jest za ladą i pyta, co podać, nie tak jak w samoobsługowym Empiku.
Awatar użytkownika
Madril
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1568
Rejestracja: pn gru 01, 2003 5:28 pm
Skąd: Sochaczew

Re: Byki w oryginałach

Post autor: Madril »

deadly_sin pisze:W Polsce stary to się czasem zdarza albo zdarzało
Nie wiem, facet miał na zbyciu pirata, chciał wrobić kogoś naiwnego i trawił na młodego Madrila ;-)
I przy okazji sporo gościu zarobił.
W Warszawie widziałem taki sklep z płytami, że sprzedawca jest za ladą i pyta, co podać, nie tak jak w samoobsługowym Empiku.
Plyte odbierala moja mama, ja od poczatku mialem watpliwosci, ale zalozylem, ze w sklepie nie mozna kupic pirata... :) Wlasnie to taki sklep, a czesc plyt jest na zamowienie. A sklep ten znajduje sie 100m od komisariatu... hehe... W dalszym ciagu mozna tam piraty kupic. Chyba tylko nowosci sa oryginalne...

Sorry za brak polskich znaków, ale ze szkoly pisze i ten komputer zwalony jest... heh.
Thorwald
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 79
Rejestracja: śr lis 24, 2004 9:56 pm

Re: Byki w oryginałach

Post autor: Thorwald »

Madril pisze:Sorry za brak polskich znaków, ale ze szkoly pisze i ten komputer zwalony jest... heh.
Problem na tyle niedostrzegalny, że nawet go nie zauważyłem :wink:
DeaDe
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 738
Rejestracja: wt paź 12, 2004 6:06 pm

Re: Byki w oryginałach

Post autor: DeaDe »

madril pisze:Dla większości ludzi, jeśli coś ma książeczkę, to oryginał. Nieważne jest z jakiego źródła to pochodzi.

np. dla mnie :D ;)
CubeX
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 275
Rejestracja: ndz lut 08, 2004 1:44 pm
Skąd: już nie Częstochowa

Re: Byki w oryginałach

Post autor: CubeX »

Ja a propos piratów...

Dawno, dawno temu, wcale nie w odległej galktyce, tylko w kraju zwanym Polską...
Wyświetlano pierwsze filmy z serii "Gwiezdne wojny". Na zachodzie ich premierom towarzyszyła potężna kampania reklamowa, której elementem były figurki bohaterów. Te orginalne były wspaniałej jakości, ale oczywiście w Kraju nad Wisłą dostepne tylko dla fanów o dużej zasobności portfela. No więc rodzimi przedsiębiorcy, wykorzystując sprzyjającą koniunkturę, czyli spory popyt na takie gadżety, mając w głębokim poszanowaniu prawa autorskie, wypuścili na rynek własne wersje figurek. Jakościowo produkt ten był bardzo mizerny, ale sprzedawał się świetnie. To były takie figurki - piraty. Dziś wśród maniaków - kolekcjonerów gadżetów "Star Wars" na całym świecie cieszą się one ogromną popularnością i są poszukiwane jako swoista ciekawostka. Niezłe ceny osiągają. Często większe niż oficjalne orginalne gadżety.

Tak sobie myślę, że i z piratami Maiden też tak może być. Większość fanów - kolekcjonerów ma dyskografię składającą się z orginalnych krążków. Dla nich piraty, często z ciekawymi "miachałkami" są czasem ciekawostką - rarytasem. Ja sam tak to właśnie traktuję. Orginały stoją sobie na półce i są zawsze pod ręką, ale w szufladzie mam kolekcję takich "płytek - ciekawostek". Niektórzy wydawcy takich perełek, nie odróżniają nawet Nicko od Dave'a i podpisują odwrotnie ich foty we wkładkach...
Awatar użytkownika
deadly_sin
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 111
Rejestracja: sob sty 08, 2005 10:23 am
Skąd: Warszawa

Re: Byki w oryginałach

Post autor: deadly_sin »

no i w piratach są bonusy :D
Awatar użytkownika
Piwowarus
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3280
Rejestracja: ndz lis 07, 2004 4:55 pm
Skąd: Warszawa

Re: Byki w oryginałach

Post autor: Piwowarus »

Mój kumpel kupował RiR DVD na stadionie i ma tylko jedną płytę. Nie ma dodatków jednak są one uwzględnione na okładce. Z okładki można wyczytać, że są wywiady min. z Janickiem McBrianem chyba :D . A okładka wyględa identycznie jak oryginał ma tylko jeden taki kwiatek
Awatar użytkownika
deadly_sin
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 111
Rejestracja: sob sty 08, 2005 10:23 am
Skąd: Warszawa

Re: Byki w oryginałach

Post autor: deadly_sin »

Jaki?
Awatar użytkownika
Piwowarus
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3280
Rejestracja: ndz lis 07, 2004 4:55 pm
Skąd: Warszawa

Re: Byki w oryginałach

Post autor: Piwowarus »

deadly_sin pisze:Jaki?
A znasz kogoś takiego jak Janick McBrian ?? Bo ja nie :D
Awatar użytkownika
deadly_sin
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 111
Rejestracja: sob sty 08, 2005 10:23 am
Skąd: Warszawa

Re: Byki w oryginałach

Post autor: deadly_sin »

heh. Sorry, ale kiedy jestem niewyspany nie potrafię zrozumieć niektóryc rzeczy :D
MaYeR
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 485
Rejestracja: pn mar 31, 2003 12:55 pm
Skąd: Lublin

Re: Byki w oryginałach

Post autor: MaYeR »

CubeX pisze:JDziś wśród maniaków - kolekcjonerów gadżetów "Star Wars" na całym świecie cieszą się one ogromną popularnością i są poszukiwane jako swoista ciekawostka. Niezłe ceny osiągają. Często większe niż oficjalne orginalne gadżety.

Tak sobie myślę, że i z piratami Maiden też tak może być. .
Juz jest :)
Na swiatowych gieldach oryginalne angielskie wydanie Live After Death na vinylu chodzi po 30 $ a wydanie polskie (pirackie) za 45 $ :wink: :)
ODPOWIEDZ