Byki w oryginałach
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Byki w oryginałach
W oryginale się nic nie powtarza... 
Re: Byki w oryginałach
Madril pisze:W oryginale się nic nie powtarza...
zawsze może się znaleźć czarna owca. ale jeśli nie było nic o tym w opisie to dalbym nega
Re: Byki w oryginałach
Dobra dięki, na tamtej dostanie negatywa
. Teraz nadszedł problem z Virtual XI
. Także obawiam się pirata: książeczka to 6 kartek (wliczając okładkę), wyztskie teksty są, numery na książeczce zgadzają się z tymi na kodzie...Może trochę jestem nadgorliwy, ale nie wiem 'z czym to się je' i nie znam się za bradzo.
Re: Byki w oryginałach
Książeczka z oryginału ma 20 stron. Virtual XI w ogóle jest dziwny, bo na spodzie płyty ma inny numer seryjny niż na wierzchu, booklecie i tylnej okładce. Sam podejrzewałem swój egzemplarz (też zakupiony na allegro) o bycie piratem, ale sprawdziłem w Empiku i mieli tam identyczny...zygfryd pisze:Dobra dięki, na tamtej dostanie negatywa. Teraz nadszedł problem z Virtual XI
. Także obawiam się pirata: książeczka to 6 kartek (wliczając okładkę), wyztskie teksty są, numery na książeczce zgadzają się z tymi na kodzie...Może trochę jestem nadgorliwy, ale nie wiem 'z czym to się je' i nie znam się za bradzo.
Numer na booklecie, kodzie i wierzchu płyty: 7243 4 93915 2 9
Numer na spodzie płyty: EMI UDEN 4939922 @ 1
Re: Byki w oryginałach
Czyli że se mogę darować i zwracać jedno i drugieMadril pisze: Książeczka z oryginału ma 20 stron. Virtual XI w ogóle jest dziwny, bo na spodzie płyty ma inny numer seryjny niż na wierzchu, booklecie i tylnej okładce. Sam podejrzewałem swój egzemplarz (też zakupiony na allegro) o bycie piratem, ale sprawdziłem w Empiku i mieli tam identyczny...
Numer na booklecie, kodzie i wierzchu płyty: 7243 4 93915 2 9
Numer na spodzie płyty: EMI UDEN 4939922 @ 1
>>>Ja mam @ 2, ale cholera wie co to za różnica...
Re: Byki w oryginałach
Dla większości ludzi, jeśli coś ma książeczkę, to oryginał. Nieważne jest z jakiego źródła to pochodzi.zygfryd pisze:[...]choć faktem że koleś ma same pozytywy.
Re: Byki w oryginałach
To ja widziałem tak "Live After Death", z bookletem do złudzenia przypominającym oryginał. Komu się chciało w ogóle odwalać tak precyzyjną robotę?Madril pisze:Dla większości ludzi, jeśli coś ma książeczkę, to oryginał. Nieważne jest z jakiego źródła to pochodzi.zygfryd pisze:[...]choć faktem że koleś ma same pozytywy.
Mój kumpel próbował mi wciskać kit że mam pirata "The X Factor", bo numer seryjny jest identyczny jak na jego okładce wydrukowanej z netu. Jasssssne
Re: Byki w oryginałach
Ja mam Roots Sepultury kupowane w sklepie... pirat... hehe... młody byłem i sie nie poznałem, a potem było zbyt późno... teraz bym gościowi wojnę zrobił...Thorwald pisze: Mój kumpel próbował mi wciskać kit że mam pirata "The X Factor", bo numer seryjny jest identyczny jak na jego okładce wydrukowanej z netu. JasssssneOryginał jest jak nic, w sklepie kupowałem!
Re: Byki w oryginałach
jak można kupić w sklepie pirata?Madril pisze:Ja mam Roots Sepultury kupowane w sklepie... pirat... hehe... młody byłem i sie nie poznałem, a potem było zbyt późno... teraz bym gościowi wojnę zrobił...Thorwald pisze: Mój kumpel próbował mi wciskać kit że mam pirata "The X Factor", bo numer seryjny jest identyczny jak na jego okładce wydrukowanej z netu. JasssssneOryginał jest jak nic, w sklepie kupowałem!
Machine Head - Ten Ton Hammer (live @ Tilburg)
- deadly_sin
- -#Prisoner

- Posty: 111
- Rejestracja: sob sty 08, 2005 10:23 am
- Skąd: Warszawa
Re: Byki w oryginałach
W Polsce stary to się czasem zdarza albo zdarzało
Nie wiem, facet miał na zbyciu pirata, chciał wrobić kogoś naiwnego i trawił na młodego Madrila
I przy okazji sporo gościu zarobił.
W Warszawie widziałem taki sklep z płytami, że sprzedawca jest za ladą i pyta, co podać, nie tak jak w samoobsługowym Empiku.
Nie wiem, facet miał na zbyciu pirata, chciał wrobić kogoś naiwnego i trawił na młodego Madrila
I przy okazji sporo gościu zarobił.
W Warszawie widziałem taki sklep z płytami, że sprzedawca jest za ladą i pyta, co podać, nie tak jak w samoobsługowym Empiku.
Re: Byki w oryginałach
Plyte odbierala moja mama, ja od poczatku mialem watpliwosci, ale zalozylem, ze w sklepie nie mozna kupic pirata...deadly_sin pisze:W Polsce stary to się czasem zdarza albo zdarzało
Nie wiem, facet miał na zbyciu pirata, chciał wrobić kogoś naiwnego i trawił na młodego Madrila
I przy okazji sporo gościu zarobił.
W Warszawie widziałem taki sklep z płytami, że sprzedawca jest za ladą i pyta, co podać, nie tak jak w samoobsługowym Empiku.
Sorry za brak polskich znaków, ale ze szkoly pisze i ten komputer zwalony jest... heh.
Re: Byki w oryginałach
Problem na tyle niedostrzegalny, że nawet go nie zauważyłemMadril pisze:Sorry za brak polskich znaków, ale ze szkoly pisze i ten komputer zwalony jest... heh.
Re: Byki w oryginałach
madril pisze:Dla większości ludzi, jeśli coś ma książeczkę, to oryginał. Nieważne jest z jakiego źródła to pochodzi.
np. dla mnie
Re: Byki w oryginałach
Ja a propos piratów...
Dawno, dawno temu, wcale nie w odległej galktyce, tylko w kraju zwanym Polską...
Wyświetlano pierwsze filmy z serii "Gwiezdne wojny". Na zachodzie ich premierom towarzyszyła potężna kampania reklamowa, której elementem były figurki bohaterów. Te orginalne były wspaniałej jakości, ale oczywiście w Kraju nad Wisłą dostepne tylko dla fanów o dużej zasobności portfela. No więc rodzimi przedsiębiorcy, wykorzystując sprzyjającą koniunkturę, czyli spory popyt na takie gadżety, mając w głębokim poszanowaniu prawa autorskie, wypuścili na rynek własne wersje figurek. Jakościowo produkt ten był bardzo mizerny, ale sprzedawał się świetnie. To były takie figurki - piraty. Dziś wśród maniaków - kolekcjonerów gadżetów "Star Wars" na całym świecie cieszą się one ogromną popularnością i są poszukiwane jako swoista ciekawostka. Niezłe ceny osiągają. Często większe niż oficjalne orginalne gadżety.
Tak sobie myślę, że i z piratami Maiden też tak może być. Większość fanów - kolekcjonerów ma dyskografię składającą się z orginalnych krążków. Dla nich piraty, często z ciekawymi "miachałkami" są czasem ciekawostką - rarytasem. Ja sam tak to właśnie traktuję. Orginały stoją sobie na półce i są zawsze pod ręką, ale w szufladzie mam kolekcję takich "płytek - ciekawostek". Niektórzy wydawcy takich perełek, nie odróżniają nawet Nicko od Dave'a i podpisują odwrotnie ich foty we wkładkach...
Dawno, dawno temu, wcale nie w odległej galktyce, tylko w kraju zwanym Polską...
Wyświetlano pierwsze filmy z serii "Gwiezdne wojny". Na zachodzie ich premierom towarzyszyła potężna kampania reklamowa, której elementem były figurki bohaterów. Te orginalne były wspaniałej jakości, ale oczywiście w Kraju nad Wisłą dostepne tylko dla fanów o dużej zasobności portfela. No więc rodzimi przedsiębiorcy, wykorzystując sprzyjającą koniunkturę, czyli spory popyt na takie gadżety, mając w głębokim poszanowaniu prawa autorskie, wypuścili na rynek własne wersje figurek. Jakościowo produkt ten był bardzo mizerny, ale sprzedawał się świetnie. To były takie figurki - piraty. Dziś wśród maniaków - kolekcjonerów gadżetów "Star Wars" na całym świecie cieszą się one ogromną popularnością i są poszukiwane jako swoista ciekawostka. Niezłe ceny osiągają. Często większe niż oficjalne orginalne gadżety.
Tak sobie myślę, że i z piratami Maiden też tak może być. Większość fanów - kolekcjonerów ma dyskografię składającą się z orginalnych krążków. Dla nich piraty, często z ciekawymi "miachałkami" są czasem ciekawostką - rarytasem. Ja sam tak to właśnie traktuję. Orginały stoją sobie na półce i są zawsze pod ręką, ale w szufladzie mam kolekcję takich "płytek - ciekawostek". Niektórzy wydawcy takich perełek, nie odróżniają nawet Nicko od Dave'a i podpisują odwrotnie ich foty we wkładkach...
- deadly_sin
- -#Prisoner

- Posty: 111
- Rejestracja: sob sty 08, 2005 10:23 am
- Skąd: Warszawa
Re: Byki w oryginałach
no i w piratach są bonusy 
Re: Byki w oryginałach
Mój kumpel kupował RiR DVD na stadionie i ma tylko jedną płytę. Nie ma dodatków jednak są one uwzględnione na okładce. Z okładki można wyczytać, że są wywiady min. z Janickiem McBrianem chyba
. A okładka wyględa identycznie jak oryginał ma tylko jeden taki kwiatek
- deadly_sin
- -#Prisoner

- Posty: 111
- Rejestracja: sob sty 08, 2005 10:23 am
- Skąd: Warszawa
Re: Byki w oryginałach
Jaki?
Re: Byki w oryginałach
A znasz kogoś takiego jak Janick McBrian ?? Bo ja niedeadly_sin pisze:Jaki?
- deadly_sin
- -#Prisoner

- Posty: 111
- Rejestracja: sob sty 08, 2005 10:23 am
- Skąd: Warszawa
Re: Byki w oryginałach
heh. Sorry, ale kiedy jestem niewyspany nie potrafię zrozumieć niektóryc rzeczy 
Re: Byki w oryginałach
Juz jestCubeX pisze:JDziś wśród maniaków - kolekcjonerów gadżetów "Star Wars" na całym świecie cieszą się one ogromną popularnością i są poszukiwane jako swoista ciekawostka. Niezłe ceny osiągają. Często większe niż oficjalne orginalne gadżety.
Tak sobie myślę, że i z piratami Maiden też tak może być. .
Na swiatowych gieldach oryginalne angielskie wydanie Live After Death na vinylu chodzi po 30 $ a wydanie polskie (pirackie) za 45 $


