Strona 2 z 11

Re: live after death - najlepszy koncert ??

: sob kwie 30, 2005 11:03 pm
autor: Laurana Kanan
sprawy skopywania lub nie zalatwiamy na privie... takze jego poparcia..

Nomad. Wszyscy Ci tlumacza a to jak grochem o sciane. Albo sie nauczysz koegzystowac z odmiennymi opiniami, albo lepiej naprawde poszukaj jakiegos tróóó forum. BB ma prawo twierdzic ze cos jest dnem ( mimo ze to napisal dopiero sprowokowany Twoim komentarzem). Jakie herezje?? W Swieta Inkwizycje sie bawisz czy co??

BB ma nad Toba ogromna przewage. Raz sie mu wytlumaczylo jakie sa zasady na forum i zrozumial. Ty, Nomadzie, jestes bardzo topornym uczniem.

A, i oczywiscie wracamy do dyskusji o LAD...

pozdrawiam

Re: live after death - najlepszy koncert ??

: sob kwie 30, 2005 11:04 pm
autor: slayer
nomad85 pisze: dno to może nagrać Jennifer ale jeśli ktos pluje na mój ukochany zespół ,będe z nim walczył .
zabij,spal,zniszcz... z pol swiata... bo nie slucha Ironow... najlepiej :?

Re: live after death - najlepszy koncert ??

: sob kwie 30, 2005 11:07 pm
autor: Zbukuś Kupatek
Laurana Kanan pisze: BB ma nad Toba ogromna przewage. Raz sie mu wytlumaczylo jakie sa zasady na forum i zrozumial. Ty, Nomadzie, jestes bardzo topornym uczniem....

bo ma granat zamiast mózgu

Re: live after death - najlepszy koncert ??

: sob kwie 30, 2005 11:08 pm
autor: Pink
Zbukuś Kupatek pisze:
Laurana Kanan pisze: BB ma nad Toba ogromna przewage. Raz sie mu wytlumaczylo jakie sa zasady na forum i zrozumial. Ty, Nomadzie, jestes bardzo topornym uczniem....

bo ma granat zamiast mózgu
Chyba zwieracz.....

Re: live after death - najlepszy koncert ??

: sob kwie 30, 2005 11:08 pm
autor: El Dorado
slayer pisze:
nomad85 pisze: dno to może nagrać Jennifer ale jeśli ktos pluje na mój ukochany zespół ,będe z nim walczył .
zabij,spal,zniszcz... z pol swiata... bo nie slucha Ironow... najlepiej :?
a britnej? przeciez na najnowszym teledysku ma koszulke maiden:D co nomad? jak ona ma koszulke maiden to lubisz juz brit?

Re: live after death - najlepszy koncert ??

: sob kwie 30, 2005 11:13 pm
autor: Laurana Kanan
Panowie ( i profilaktycznie takze: Panie!) ! jak chcecie sobie poobgadywac Nomada to do offtopowni... TU wrocimy jednak do tematu pierwotnego tego watku...

inaczej bedziemy sie gniewac... ( i nie tylko)...

pozdrawiam.

Re: live after death - najlepszy koncert ??

: sob kwie 30, 2005 11:14 pm
autor: Zbukuś Kupatek
Wracając do tematu. LAD ma zdupione brzmienie gitar. Można było lepiej. Tak uważam.

Re: live after death - najlepszy koncert ??

: sob kwie 30, 2005 11:53 pm
autor: Kro
Ja lubie LAD, ale nie uwazam go za wyzyny IM. Tam narodzilo sie legendarne "scream for me Long Beach" i za to ogromny "+". Publika slaba, ale jak na USA i tak nie ma zle. Wykonanie bynajmniej nie najgorsze. Bardzo dobry poziom. Co do brzmienia gitar to szczerze nie widze powodu zeby sie czepiac, wrecz przeciwnie. Fajnie sie slucha tych kawalkow. Lubie ten koncert tak samo jak RiR, ale to drugie znacznie przewyzsza LAD klimatem i reakcjami publiki.

PS Moze mi ktos wytlumaczyc jaki ten koncert ma wplyw na Polakow?? Dlaczego jest dla nich wazny bo nie rozumiem? :roll: :lol:

Re: live after death - najlepszy koncert ??

: ndz maja 01, 2005 1:46 am
autor: mimski
A wg. mnie LAD najlepszym albumem Maidenów jest. Nie tylko koncertówką, ale ogólnie najlepszą płytą przez nich wydaną. Wszystkie kompozycje brzmią świetnie, dynamicznie, żywiołowo, są pełne radości i energii. Poza tym kompozycje zyskują całkowicie nową jakość. Hallowed z Numbera... przy LAD brzmi topornie, podobnie Rime i jeszcze te wprowadzenie: We should... Dla mnie geniusz w każdym calu. Potem tylko 7th son zbliżył się do tego poziomu.

Re: live after death - najlepszy koncert ??

: ndz maja 01, 2005 1:52 pm
autor: HeavyHeart
Zbukuś Kupatek pisze:
nomad85 pisze:W związku z twoim wiekiem ,wybaczam ci tą niechlubną herezje
Nomad. Chciałbym Cię spotkać na Mystic. Ostatnio podjąłem decyzję o wyprawie na tą imprezę choć nie znoszę koncertów. Jeśli Cię zidentyfikuje to wyjadę Ci z glana w ryj za twoją bezdenną głupotę. Nie chodzę w glanach ale specjalnie na tę okazję sobie kupię.
a jak zbliżysz sie do niego na więcej niż 100 metrów, to obiecuję, że twoje kawałki będą latały po całym stadionie, nie wierzysz?? :D przyjedź xD

Re: live after death - najlepszy koncert ??

: ndz maja 01, 2005 2:10 pm
autor: Deleted User 357
LAD jest przeciętne IMO.....JUż o wiele lepsze jest takie Beast Over Hammersmith...

Re: live after death - najlepszy koncert ??

: ndz maja 01, 2005 2:10 pm
autor: Ascot
[off-top mode on] BUAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHROTFLMAO!!! Znowu wasze komentarze pędzą mnie do kibla z pełnym pęcherzem... [off-top ode off]

A co do LAD- zgodzę się, że okładka jest jedną z najlepszych. A co do samej muzyki- dobre podsumowanie pierwszych pięciu płytek. poza tym trasa wszak skłoniła harrisa (poniekąd) do napisania WASTED YEARS.
Ale muzycznie rzeczywiście mogło być lepiej. Co nie znaczy, że było źle, o nie...

Re: live after death - najlepszy koncert ??

: ndz maja 01, 2005 2:26 pm
autor: Piwowarus
Wg mnie jest to koncert dobry jednak nie jakiś niesamowity.
Tak jak juz kilka osób powiedziało publika mogła by być nieco bardziej wyeksponowana. Całe brzmienie koncertu jest dla mnie zresztą jakieś dziwne, nie jestem w stanie powiedzieć czemu jednak coś mi nie pasuje w nim.
A co do nalepszej oficjalnej koncertówki to bezsprzecznie jest to Beast over Hammersmith. Energia wprost emanuje z głośników

Re: live after death - najlepszy koncert ??

: ndz maja 01, 2005 2:31 pm
autor: zygfryd
Kiedy nabywałem te płytki z allegro, czekałem z niecierpliwościa na przesyłkę. Kiedy wreszcie przyszła, szybko wrzuciłem, by grało. I zawiodłem się. Utwory z pierwszych dwóch płyt wyszły nieźle (Wrathchild i Phantom szczególnie), ale już z epoki Dickinsona nie powalają. Mierzi mnie bardzo pośpiech - taki wstęp do Run to the hills brzmi śmiesznie, w złym znaczeniu tego słowa.
Jest to bdb podsumowanie pierwszych płyt Maiden, i jako Best of tychże płyt jest niezłe, ale jako koncertówka... :roll: Lepsze od A real live dead one, znacznie gorsze od Rock in rio.

Re: live after death - najlepszy koncert ??

: ndz maja 01, 2005 2:59 pm
autor: Bartdeath
KROCZNIOK
PS Moze mi ktos wytlumaczyc jaki ten koncert ma wplyw na Polakow?? Dlaczego jest dla nich wazny bo nie rozumiem? :roll: :lol:[/quote]

W czasach ogólnego zadupia koncertowo -wydawniczego ,kiedy płyty za ogromne pieniądze zdobywało się z drugiej ręki, ten album ukazał się oficjalnie na naszym rynku.
Była to pierwsza trasa IM , która zawitała do Polski.Zespól uczynił ogromny ukłon w stronę Polaków , grając koncerty po kosztach, dla fanów nie dla mamony.

Re: live after death - najlepszy koncert ??

: ndz maja 01, 2005 3:07 pm
autor: Mandrake
Ascot pisze:(...) poza tym trasa wszak skłoniła harrisa (poniekąd) do napisania WASTED YEARS.
Wasted Years napisał Adrian.
A Live After Death to dla mnie krótko mówiąc KLASYKA. Żaden inny koncert Maiden nie ma w sobie tego czegoś co "Lajf".

Re: live after death - najlepszy koncert ??

: ndz maja 01, 2005 3:10 pm
autor: Szymon
Mnie na poczatku bardzo sie LAD nie podobal. Musialem sie z tym obyc i teraz jest ok - zdecydowaie jednak wole RIR. Przez LADowska wersje Wrathchilida nie trawilem tego kawalka, jak uslyszalem ver. RIR zmienilem zdanie o 180 stopni. Z tego co wiadomo to niektore partie na LAD byly dogrywane w studio i to moze jest przyczyna tego ze brzmi to dziwnie - nie wiem. Zreszta overdubingi na RIR tez momentami brzmia bardzo sztucznie. Co do "waznosci" LAD dla Polakow to mysle chodzi o to ze czesc ludzi pamietajacych koncerty z Polski 84 pokazujac na LAD mowi "O bylem na tym koncercie!!" NIe byli oczywiscie na Long Beach, ale przez to ze Maiden gra kazdy koncert bardzo powtarzalnie, po 20 latach Ci ludzie nie widza roznicy miedzy tym co slysza na tej plycie a tym co slyszeli na koncercie w Polsce. Takiemu weteranowi to az sie lezka w oku pewnie zakreci ;) Ja ogladajac RIR mam dosc podobne wrazenie (bylem tam widzialem to!!), choc moze nie tak silne, zeby mowic ze to wazne nagranie dla calego Narodu ;)

Re: live after death - najlepszy koncert ??

: ndz maja 01, 2005 3:18 pm
autor: Mandrake
To prawda ze na lajfie w cholere rzeczy dogrywali w studio...Ale na Rock In Rio też duzo razy dogrywali głos Bruce'a. Moim zdaniem nie potrzebnie.

Re: live after death - najlepszy koncert ??

: ndz maja 01, 2005 3:21 pm
autor: Szymon
NIe na RiR nic nie dogrywali w studio. Poprostu kopiowali wokal Bruce'a z tego co zaspiewal na RiR w innym momencie utworu i wklejali tam gdzie nie spiewal :)

Re: live after death - najlepszy koncert ??

: ndz maja 01, 2005 3:25 pm
autor: Mandrake
No w sumie racja, co nie zmienia faktu że za bardzo rzuca się w uszy.