Strona 2 z 2

Re: Przezyjmy to jeszcze raz. Wspomnienia przed koncertem :-)

: ndz maja 22, 2005 9:00 pm
autor: El Dorado
WICKER MAN pisze:
tobink pisze:niestety nie zostałem na bisach czego do dziś żałuje..
Czemu?
bo jakoś tak wyszło.. kumple mysleli, ze bedzie przy wychodzeniu bardzo duzo ludzi wiec wyszlismy wczesniej :( nie słyszałem NOTB i RTTH :(

Re: Przezyjmy to jeszcze raz. Wspomnienia przed koncertem :-)

: ndz maja 22, 2005 9:02 pm
autor: WICKER MAN
Dziwne... No ale to był to Wasz pierwszy koncert więc różne rzeczy mogli myśleć. ;) Z Ludowej wychodziło się bez najmniejszych problemów (tzn. ja nie wyszedłem od razu, bo pogadałem z ich dźwiękowcem - Doug'iem Hall'em).

Re: Przezyjmy to jeszcze raz. Wspomnienia przed koncertem :-)

: ndz maja 22, 2005 9:04 pm
autor: El Dorado
WICKER MAN pisze:Dziwne... No ale to był to Wasz pierwszy koncert więc różne rzeczy mogli myśleć. ;) Z Ludowej wychodziło się bez najmniejszych problemów (tzn. ja nie wyszedłem od razu, bo pogadałem z ich dźwiękowcem - Doug'iem Hall'em).
tzn moich wspołziomków to nie był 1 koncert.. tylko moj... ale teraz zostanę do końca!!

Re: Przezyjmy to jeszcze raz. Wspomnienia przed koncertem :-)

: ndz maja 22, 2005 10:06 pm
autor: swistak
A ja nie byłem jeszcze na żadnym wielkim koncercie. Teraz mam bilet na sektor chociaż chciałbym iśc na płyte by lepiej widziec Ironów ale jestem dość wątły i boje się zebym tego nie przeżył :( ale najważniejsze jest ze wogule bede na koncercie Ironów z czego sie ogromnie ciesze :wink:

Re: Przezyjmy to jeszcze raz. Wspomnienia przed koncertem :-)

: ndz maja 22, 2005 10:31 pm
autor: Bonzo
swistak pisze:A ja nie byłem jeszcze na żadnym wielkim koncercie. Teraz mam bilet na sektor chociaż chciałbym iśc na płyte by lepiej widziec Ironów ale jestem dość wątły i boje się zebym tego nie przeżył :( ale najważniejsze jest ze wogule bede na koncercie Ironów z czego sie ogromnie ciesze :wink:
:) , ja w Katach tez sie obawiałem czy oby dobrze robie idac na płyte, pytałem kuzyna który w 2000 był na sektorach bo tez bał sie płyty, ale mowił ze nie wygladało to najgorzej wiec zaryzykowałem :wink: , na poczatku było masakrycznie bo tez byłem niewysoki i szczupły, na poczatku byłem bardzo blisko jakis 3, 2 rzad ale potem sie wycofałem na koniec koncertu juz byłem bardzo zmaczony (bliski omdlenia) bo na walke pod scena za duzo energi straciłem (a wogole cholera głodny weszłem do spodka :evil: kanapki mamusi zostawiłem w naszym busie :evil: ). Pewnie, najwazniejsza jest sama obecnosc, bedziesz miał jeszcze okazje zeby poszalec pod scena :wink:

Re: Przezyjmy to jeszcze raz. Wspomnienia przed koncertem :-)

: pn maja 23, 2005 6:51 pm
autor: CubeX
W połowie lat osiemdziesiątych wybrałem się do katowickiego Spodka na Metalmanię. Jednym ze znaków rozpoznawczych polskich fanów metalu w owym czasie było noszenie na nogach "sofiksów" bądź "wałbrzychów". Wielkiego wyboru bowiem, jeśli idzie o wysokie buty, za kostkę, nie mieliśmy wtedy.
No więc ja na ten koncert wybrałem się w moich wysłużonych "wałbrzychach". Były one mocno już trochę zużyte, a jeden nieco nawet rozdarty z boku. Na koncercie przez czas jakiś bujałem się przyklejony do barierki pod sceną. W pewnym momencie sąsiad z boku nadepnął mi na podeszwę tego uszkodzonego buta. Ja w tej samej chwili akurat podskoczyłem. Poczułem jak się mój ulubiony bucik drze. Schyliłem się do niego, ale podeszwy już przy nim nie było. Ani w najbliższej okolicy na podłodze, którą wzrokiem mogłem ogarnąć (fakt, że nie za wiele tego było). Myślicie, że odpuściłem? Co to - to nie. Parę sekund później także moja skarpeta stała się wspomnieniem. Nie wiem, czy jesteście sobie w stanie wyobrazić, jak wyglądała moja stopa po tym koncercie - bo wytrwałem do końca. Na szczęście wierzch mojego wspaniałego "wałbrzycha" jakoś to wytrzymał i dzięki temu tylko nieliczni wtajemniczeni mogli zobaczyć, co kryło się pod nim. A do domu wracałem pociągiem. Choć była noc, nie odważyłem się położyć nóg na siedzeniach naprzeciwko, choć tak zrobili wszyscy moi kolesie :wink: .

Re: Przezyjmy to jeszcze raz. Wspomnienia przed koncertem :-)

: wt maja 24, 2005 9:48 pm
autor: SAPER
Cubex - fajne miałeś przeżycie. Ja w 1993 w Zabrzu na Deep Purple zgubiłem na płycie buta. Horror , po kilku minutach but się znalazł przez przypadek . Co to był za koncert . W lewisie z kożuszkiem pod sceną , kurtka była mokra i bardzo ciężka.

Re: Przezyjmy to jeszcze raz. Wspomnienia przed koncertem :-)

: śr maja 25, 2005 1:51 pm
autor: ronn
No to jeszcze fragmencik ad 2003. Wyjscie na bisy :

http://s29.yousendit.com/d.aspx?id=19KJ ... DRGNHG5TEA

Re: Przezyjmy to jeszcze raz. Wspomnienia przed koncertem :-)

: śr maja 25, 2005 6:10 pm
autor: MissMadness
Ściągnęłam i mniej więcej od 3/4 nie ma głosu. To tylko u mnie?

Re: Przezyjmy to jeszcze raz. Wspomnienia przed koncertem :-)

: śr maja 25, 2005 8:07 pm
autor: WICKER MAN
MissMadness pisze:Ściągnęłam i mniej więcej od 3/4 nie ma głosu. To tylko u mnie?
U mnie też. ;) Polecam sięgnąć po pełny (bez bisów) zapis koncertu na video. :D

Re: Przezyjmy to jeszcze raz. Wspomnienia przed koncertem :-)

: śr maja 25, 2005 10:58 pm
autor: MissMadness
Mam całość od Strażaka na kasecie :D Ale akurat ten fragment, to moim zdaniem najlepsza część koncertu i chciałam to mieć na kompie, żeby w wolnej chwili sobie zapuścić :D

Re: Przezyjmy to jeszcze raz. Wspomnienia przed koncertem :-)

: śr maja 25, 2005 11:50 pm
autor: WICKER MAN
MissMadness pisze:Mam całość od Strażaka na kasecie :D Ale akurat ten fragment, to moim zdaniem najlepsza część koncertu i chciałam to mieć na kompie, żeby w wolnej chwili sobie zapuścić :D
Masz rację! Szkoda, że bisy są ucięte. :( Obyśmy mieli podobny zapis z chorzowskiego koncertu! :rocx

Re: Przezyjmy to jeszcze raz. Wspomnienia przed koncertem :-)

: czw maja 26, 2005 12:01 am
autor: Szymon
Strazak sie tlumaczyl, ze mu bateria siadla, ale to wraznie wyglada na to ze mu sie tasma skonczyla - 2x45min pasuje idealnie :? Niepotrzebnie krecil to przed koncertem, ale w sumie tez fajnie na to popatrzec.

Re: Przezyjmy to jeszcze raz. Wspomnienia przed koncertem :-)

: czw maja 26, 2005 1:15 am
autor: Rainmaker.
Katowice 2003 były super :solo :D publika była świetna, myśle że zespół był wtedy pod dużym wrażeniem :D Szkoda tylko że nagłośnienie było kiepskie.