Re: Koncerty Maiden w Polsce
: sob sty 27, 2007 9:27 pm
ja bylem juz 5razy na Maiden pierwszy raz w 95 w stolicy na torwarze z Bayleyem potem traska metal 2000,give me edd,death on the road,i ostatnio na a matter
Polski Fan Klub Iron Maiden
https://sanktuariumfc.org/forum/
No nieźleadam IM pisze:8 tras
ty to przynajmniej daty pamiętasz ja tylko trasygumbyy pisze:No nieźleadam IM pisze:8 tras
Ja zaliczyłem 5 tras:
1995-10-24 - Iron Maiden, Warszawa
1998-09-12 - Iron Maiden, Katowice
2000-06-20 - Iron Maiden, Katowice
2003-11-07 - Iron Maiden, Wrocław
2005-05-29 - Iron Maiden, Katowice
oraz:
1997-10-31 - Metal Hammer Festival, Katowice - Dickinson solo
A gdzie tam pamiętamadam IM pisze:ty to przynajmniej daty pamiętasz ja tylko trasy
a na Dickonsonie byłem 2x
<zielony z zazdrości>adam IM pisze:a na Dickonsonie byłem 2x
Mieli u nas grać w 1988 roku na trasie Seventh Son w ramach Monsters of Rock. Jednak ponoć olbrzymi rozwój piractwa sprawił, że zrezygnowali z tych planów. Podobnie mogło być teraz...vyrus pisze:1986.09.25 Warszawa
1995.10.24 Warszawa
Długa przerwa - ciekawe dlaczego.
Długa przerwa - ciekawe dlaczego.
MaYeR pisze:Muzyczny rynek w Polsce lat '90 stanowił jedną wielką samowolkę. Brak uregulowanego prawa autorskiego i co za tym idzie wszechobecne piractwo stanowiło o tym, iż
tak naprawdę w państwie nad Wisłą nie było żadnego dystrybutora, który odpowiadałby za wydawanie albumów Iron Maiden. Nośniki CD były prawie że niedostępne (zresztą mało która osoba mogła sobie pozwolić na zakup czytnika takowych krążków) a zalewające nasz rynek kasety magnetofonowe w 95% były nagrywane i wydawane bez zgody jakiegokolwiek zespołu. Nie wspominam o vinylach, które umarły śmiercią naturalną wraz z wejściem na rynek tanich kaset.
Na domiar złego, Polska nie posiadała żadnego profesjonalnego organizatora imprez masowych. Firmy, dzięki którym widzieliśmy Maiden w latach '80 na nieszczęście zwinęły interes a nowych jakoś na horyzoncie nie było widać...
Oczami ekonomisty Smallwooda postkomunistyczny kraj między Odrą a Wisła nie stanowił żadnej atrakcji ponieważ nie było czego promować (- brak oryginalnych płyt) i dla kogo grać (- brak promotorów). Polskim maniakom pozostały występy wówczas w jeszcze istniejącej Czechosłowacji oraz w Rosji, gdzie zainteresowanie zespołem było dużo większe.
i jakie wrażenia w porównaniu z koncertami po 2000 roku?adam IM pisze:własnie dlatego trasę z Fear of ... oglądałem w Ostrawie
Ja niestety teżironek_48 pisze:Zero koncertów
a gdzie?Budziol pisze:I SEPULTURE z Maxem zdazylem "zaliczyc" ;p
Tylko, że jak na razie chyba nie będą.SiódmySyn pisze: Ale jeśli tylko będą w Polsce, to na bank się teraz pojawie.
W Katowicach jesli sie nie myle ROOTS promowali?miki pisze:Budziol napisał:
I SEPULTURE z Maxem zdazylem "zaliczyc" ;p
a gdzie?