Strona 2 z 2
Re: Szanowny Pan Eddie
: sob paź 29, 2005 11:43 am
autor: syzygy
Matek pisze:hehe, jeżeli Edek jest kiczowaty (nie mówie że nie jest... )
ale w sumie, np.na okładce fira nie jest znowu taki kiczowaty

DoD to szczyt kiczu (Okładka, bo muzyka super

)
Re: Szanowny Pan Eddie
: sob paź 29, 2005 11:55 am
autor: Matek
syzygy pisze:Matek pisze:hehe, jeżeli Edek jest kiczowaty (nie mówie że nie jest... )
ale w sumie, np.na okładce fira nie jest znowu taki kiczowaty

DoD to szczyt kiczu (Okładka, bo muzyka super

)
nie tyle DoD co wszystke nowe edki, te nie rysowane
Re: Szanowny Pan Eddie
: sob paź 29, 2005 11:58 am
autor: syzygy
Matek pisze:nie tyle DoD co wszystke nowe edki, te nie rysowane
edek się zeszmacił na starość

Re: Szanowny Pan Eddie
: sob paź 29, 2005 2:49 pm
autor: Adrian Borgnine
Matek pisze:hehe, jeżeli Edek jest kiczowaty (nie mówie że nie jest...

) to co powiecie o okładkach Judas Priest?

To ja proponuję MANOWARA. Może będą jeszcze lepsze propozycje? Edek nie jest tak znowu ostatni pod tym względem...
Re: Szanowny Pan Eddie
: sob paź 29, 2005 4:13 pm
autor: Piwowarus
Nie wiem czy mi się to przyśniło, czy gdzieś to czytałem, ale czy Eddiego nie "obsługują" 2 osoby? Najlepszy, jest ten z Live after Death który chodzi po schodach i wywija głową jak szalony.
Re: Szanowny Pan Eddie
: sob paź 29, 2005 4:33 pm
autor: Nomad
Jest kiczowaty oczywiście ze jest, bo to jest Heavy Metal a nie poezja śpiewana

,okładki Judas Priest, akurat niektóre są ciekawe ,np. Rocka Rolla, motyw z kasplem Coca Coli ale te z lat 80 to okładki typowo heavy-metalowe z tym że bardzo kultowe, np.British Steel czy Screaming for Vengeance.
Manowar to inna para kaloszy .Zresztą to wszystko właśnie jest kicz artystyczny, i to chodzi , bo heavy-metal ma taki być,ale to jest oczywiście kicz pozytywny.
Re: Szanowny Pan Eddie
: sob paź 29, 2005 4:41 pm
autor: Brand
Piwowarus pisze:Nie wiem czy mi się to przyśniło, czy gdzieś to czytałem, ale czy Eddiego nie "obsługują" 2 osoby?
Bardzo prawdopodobne, zwłaszcza ze względu rozmiarów Edka. Jedna osoba troszczyła by się o chodzenie, a druga o bicie gitarzystów i inne fanaberie

Re: Szanowny Pan Eddie
: ndz paź 30, 2005 6:41 am
autor: Paula
Mnie się najbardziej podoba Eddie z Brave New World!!! Tak jakby swoją wielkością chciał objąć cały świat, zaczynając rzecz jasna od Londynu (heh) Na tej właśnie okładce Eddie wygląda jak Bóg i to jest fajne... :rocx
Re: Szanowny Pan Eddie
: ndz paź 30, 2005 8:55 am
autor: Brand
Paula pisze:Mnie się najbardziej podoba Eddie z Brave New World!!! Tak jakby swoją wielkością chciał objąć cały świat, zaczynając rzecz jasna od Londynu (heh) Na tej właśnie okładce Eddie wygląda jak Bóg i to jest fajne...
Taki... mało wyraźny jest tam Eddie. Moją uwagę bardziej przyciąga piekna, futurystyczna wizja Londynu, którą mam teraz na tapecie

Re: Szanowny Pan Eddie
: ndz paź 30, 2005 4:05 pm
autor: lucek664
a ja lubię Edka takiego jak np. na tym bootlegu:

Re: Szanowny Pan Eddie
: sob lis 12, 2005 11:25 am
autor: Iron Marcin
Moj ulubiomny edek jest z plyty the number of the beast i fear of the dark. a tak poza tym to edek nie jest dla mnie kiczowaty, no chyba ze ten co chodzi na koncertach albo z ostatnich oklładek, np DoD. Po prostu eddie to legenda.
Re: Szanowny Pan Eddie
: pn lis 14, 2005 7:39 pm
autor: k_r_z_y_s_i_e_k
co do edka to wlasnie ogladalem najlepszy z najlepszych (czy jakos tak, taki teleturniej na TVP2) i bylo pytanie:
Eddy, jest demoniczna maskotka ktorego z legend heavy-metalu?
oczywiescie koles nie znal odpowiedzi, strzelil ze chodzi o Metallice

Re: Szanowny Pan Eddie
: pn lis 14, 2005 8:27 pm
autor: Levy
k_r_z_y_s_i_e_k pisze:co do edka to wlasnie ogladalem najlepszy z najlepszych (czy jakos tak, taki teleturniej na TVP2) i bylo pytanie:
Eddy, jest demoniczna maskotka ktorego z legend heavy-metalu?
oczywiescie koles nie znal odpowiedzi, strzelil ze chodzi o Metallice
A jeśli o najciekawszego Edka chodzi, to zdecydowanie ten z płyty Somewhere In Time. Między innymi dlatego, że nie jest tam sam...

Re: Szanowny Pan Eddie
: pn lis 14, 2005 8:49 pm
autor: kocian_jr
Najlepszy Edek to jest na okladce The Essential Iron Maiden. Jestem co do tego swiecie przekonany!!!
A tak na serio to zawsze imponowal mi wyglad Edka z okladek Powerslave, oraz Brave New World. Natomiat nie lubie Eddiego z No Prayer For The Dying - jest dla mnie taki... nijaki. Poza tym nie podoba mi sie w ogole Eddie z Virtuala. Jest po prostu brzydki (kurcze, brzmi to jakby Eddie byl tak naprawde piekny

)
Re: Szanowny Pan Eddie
: czw lis 17, 2005 6:45 pm
autor: Łukasz W
Nie wiem czy wiecie ale Riggs tworzył Eddiego do "No prayer",potem już ktoś inny ozdabiał nim płyty Maiden.Dla mnie najlepsze są prace własnie Riggsa-nikt mu nie podskoczy.Killers,Seventh son,Trooper-toż to klasyki

Re: Szanowny Pan Eddie
: czw lis 17, 2005 7:13 pm
autor: Mirdaroh
Najlepszy Edek zdecydowanie dla mnie najlepszy był na Killers a najgorszy według mnie był na Virtualu i Fear of the dark.