Strona 2 z 4
Re: Pierwsze trzy płyty z Brucem-porównania.
: pn sty 30, 2006 10:59 pm
autor: syzygy
kocian_jr pisze:To tame A Land kladzie wszystkie inne utwory z tej plyty na lopatki.
no może nie wszystkie ale na pewno poprzednie dwa

Re: Pierwsze trzy płyty z Brucem-porównania.
: pn sty 30, 2006 11:06 pm
autor: kocian_jr
syzygy pisze:kocian_jr pisze:To tame A Land kladzie wszystkie inne utwory z tej plyty na lopatki.
no może nie wszystkie ale na pewno poprzednie dwa :twisted:
A wlasnie ze wszystkie i basta. Heh.
Tak a propos to dzieki Wam wszystkim za przypomnienie mi o tym ze istnieje taka plyta jak Piece Of Mind... kiedy ja jej sluchalem ostatnio - chyba jeszcze przed Mysticiem. A teraz to glowa juz sama rwie sie do machania. Stare czasy...hehe.
Re: Pierwsze trzy płyty z Brucem-porównania.
: śr mar 08, 2006 8:57 pm
autor: ironek_48
1.The Number Of The Beast
2.Powerslave
3.Piece Of Mind
Dwa pierwsze w porządku (ten pierwszy nawet bardzo), a Piece nie za dobry...
Re: Pierwsze trzy płyty z Brucem-porównania.
: śr mar 08, 2006 9:08 pm
autor: Matek
a nabije sobie posta, co mi tam... dla mnie z pierwszych trzech płyt najlepszą jest piece of mind. number i powerslave to płyty bardzo nierówne. a tymczasem piece trzyma poziom. no i jeszcze fakt że na piecie jest mój ulubiony kawałek czyli to thame a land robi swoje.
Re: Pierwsze trzy płyty z Brucem-porównania.
: czw mar 09, 2006 11:20 am
autor: Xanathos
1. Piece Of Mind
2. Powerslave
3. The Number Of The Beast
Re: Pierwsze trzy płyty z Brucem-porównania.
: czw mar 09, 2006 5:11 pm
autor: gumbyy
ThunderBird pisze:Children of the Damnes...
Masz chyba źle opisane mp3

Re: Pierwsze trzy płyty z Brucem-porównania.
: czw mar 09, 2006 5:26 pm
autor: Matek
i to nie jedno... wielki fan a tytułów nie zna. phi
Re: Pierwsze trzy płyty z Brucem-porównania.
: czw mar 09, 2006 7:48 pm
autor: BeBe
The Number Of The Beast-kiedyś lotne i świeże. Dziś usypiające.
Powerslave-Genialne ? Ależ tak.
Piece Of Mind-Ulubiona z Brucem. Bo mam koszulkę, a na żadnym numerze nie czuję się senny.
Klasyfikacja:
1.Piece Of Mind
2.Powerslave
długo długo nic
3.The Number Of The Beast
Re: Pierwsze trzy płyty z Brucem-porównania.
: czw mar 09, 2006 8:58 pm
autor: Katarn
eh, ciężko sklasyfikować te płyty. No ale cóż, spróbuję:
1. Number Of The Beast - bezdyskusyjnie.
za: 22 AA, Hallowed, Run..., The Number...., Children...., The Prisoner, Total Eclipse.
przeciw: Gangland.
2. Piece Of Mind.
za: The Trooper, Die With..., Still Life (najlepszy utwór!!!!!), Revelations, To Tame...., Sun..., FLight Of....
przeciw: Quest..., Where Eagles....
3. Powerslave.
za: Rime..., Aces High...., 2 minutes...., Powerslave....,
przeciw: żadne
średnie: wszystkie inne
Re: Pierwsze trzy płyty z Brucem-porównania.
: śr sie 07, 2013 11:42 am
autor: Nomadosław
Zmieniłem po latach zdanie i uważam Piece of Mind za najlepszą płytę tego okresu a może nawet najlepszą płytę Iron Maiden w ogóle.
Jest perfekcyjna, wszystko jest tu na swoim miejscu, na żadnej innej płycie zespół tak bardzo się nie starał, nie miał takiego motywacji. Nic nie jest przecież trudniejszego niż potwierdzenie swojej klasy a w takiej sytuacji Ironi byli w 1983 r. Jeszcze sporo młodzieńczej energii ale też duża dojrzałość przecież już nie tak bardzo młodych muzyków.
Przede wszystkim jednak kompozycje, chyba na żadnej innej płycie nie ma takiej kanonady ciekawych dźwięków, Where Eagles Dare, Revelations, Still Life, To Tame a Land. Trooper i Die With Your Boots On to chyba najlepsze killery Ironów, które na koncertach są jeszcze lepsze a Flight of Icarus najbardziej wpadający w ucho singiel który przy tym jest bardzo heavy.
Number of the Beast i Powerslave to płyty bardziej zwarte, bardziej jednoznacznie heavy, ale wg.mnie nie tak doskonałe. Wg.mnie są bardziej popularne, bo mają więcej hiciorskiego materiału, Number jest pierwszym albumem z Brucem a Powerslave kojarzone jest z legendarną trasą.
Każda z tych płyt to oczywiście 10/10 w swoim gatunku, ale te 10/10 u Piece of Mind jest takie najbardziej przekonujące.
Dodatkowo brzmienie tej płyty POWALA, pełen kryształ, żadna płyta Iron Maiden tak nie brzmi
Re: Pierwsze trzy płyty z Brucem-porównania.
: śr sie 07, 2013 6:24 pm
autor: Magniuto
Ja pierniczę, w życiu nie umiałbym wybrać, który z tych albumów jest lepszy czy gorszy. Na każdym są wspaniałe kawałki i są tez takie troszkę słabsze i moim zdaniem wcale nie jest to Gangland, z Numbera to już raczej Invaders

Wszystkie trzy to klasyki heavy metalu.
Re: Pierwsze trzy płyty z Brucem-porównania.
: pn paź 12, 2015 12:02 pm
autor: RidingOntheWind
a co tam...
1.Flight of Icarus
2.Rime of the Ancient Mariner
3.Hallowed Be thy Name
4.Powerslave
5.Aces High
6.To Tame a Land
7.Where Eagles Dare
8.Revelations
9.The Prisoner
10.Die With Your Boots On
11.22 Acacia Avenue
12.The Trooper
13.The Duellists
14.The Number of the Beast
15.Still Life
16.Invaders
17.Children of the Damned
18.Two Minutes to Midnight
19.Quest for Fire
20.Gangland
21.Flash of the Blade
22.Sun and Steel
23.Back in the Village
24.Run to the Hills
25.Losfer Words Big Orra..
Nie zgadzam się też z sobą sprzed 9 lat, Piece of Mind najlepszy!
Re: Pierwsze trzy płyty z Brucem-porównania.
: pn paź 12, 2015 12:17 pm
autor: Deleted User 2259
Ja sobie strzele tylko pojedynek między Number a PoM, bo mają po 9 utworów
1. Invaders
2. Children of the Damned
3. The Prisoner (jak na dziś)
4. 22 Acacia Avenue
5. The Trooper
6. Still Life
7. Quest for Fire
8. Sun and Steel
9. To Tame A Land
No i było 4:0 a skończyło się na 4:5

wiadome, że do POM mało kto podskoczy.A juz na pewno nie Number
Re: Pierwsze trzy płyty z Brucem-porównania.
: wt paź 13, 2015 7:52 pm
autor: Saimon1995
Niech będzie:
1. Where Eagles Dare
2. Children of the Damned
3. Flight of Icarus
4. 22 Acacia Avenue
5. The Trooper
6. Still Life
7. Quest for Fire
8. Sun and Steel
9. (najgorzej - obie kompozycje wybitne) Hallowed Be Thy Name/To Tame a Land - zdecydować się nie mogłem.
7:3 dla Piece. Nie sądziłem, że aż taka będzie przewaga POM.

Re: Pierwsze trzy płyty z Brucem-porównania.
: wt paź 13, 2015 8:47 pm
autor: Deleted User 2259
Wersja HBTN się nie umywa do tych live, więc dla mnie wybór oczywisty, a porównujemy wersje studyjne

Re: Pierwsze trzy płyty z Brucem-porównania.
: wt paź 13, 2015 9:41 pm
autor: Deleted User 6661
1. Powerslave
2. Piece Of Mind
3. The Number...
Powerslave to pewnie w ogóle najlepsza płyta Maiden, zatem cóż tu więcej pisać. Piece Of Mind to świetny kompromis między krótszymi petardami, a nieco dłuższymi utworami. Pamiętajmy oczywiście, że w tamtych czasach utwór rozbudowany nie musiał trwać 10 minut - wystarczyło 6 i już mieliśmy mokro w gaciach

Co do The Number... - album ważny, być może najważniejszy w karierze zespołu, ale w żadnym przypadku nie najlepszy. U mnie w ogóle w czołówce go nie ma. Dla mnie próbę czasu przetrwały w zasadzie tylko: Akacjowa i kończący płytę Hallowed. Może jeszcze Prisoner jest w stanie mnie zadowolić. Pozostałe nie przetrwały próby czasu, a np. przy Run To The Hills mam odruchy wymiotne - a na koncertach to dla mnie przerwa na papierosa. Owszem, kiedyś śwetnie się tego słuchało. Ale to se ne vrati...
Re: Pierwsze trzy płyty z Brucem-porównania.
: wt paź 13, 2015 10:52 pm
autor: RidingOntheWind
dependo pisze:1. Powerslave
2. Piece Of Mind
3. The Number...
Powerslave to pewnie w ogóle najlepsza płyta Maiden, zatem cóż tu więcej pisać...
Właśnie ja np. tak nie uważam. Zauważyłem, że wiele osób Powerslave przyznaje pierwsze miejsce z "urzędu" Jest najlepsze bo jest najlepsze. Tymczasem album ma dwie wady. Pierwsza to Losfer Words Big Orra w którym niewiele się dzieje i który ani troszkę nie może równać się z pozostałymi instrumentalami Ironów. Druga to pewne podobieństwa w harmoniach gitarowych i melodiach poszczególnych utworów. Brakuje krótko mówiąc troszkę różnorodności. Podkreślam nie mówiłbym tego gdyby nie takie postawienie sprawy, że Powerslave jest zdecydowanie najlepsze.
Jeśli już to bardziej coś takiego powiedziałbym właśnie o Piece of Mind. Tam mamy wszystko, rewelacyjne melodie w Flight of Icarus i Die With Your Boots on, epickie zacięcie w Where Eagles Dare i To Tame a Land, szybkie galopady w The Trooper czy Sun and Steel. Na dokładkę jeszcze dwie kompozycje spokojniejsze :Revelations i Still Life, które dość szybko przechodzą w znakomity heavy-metal. Przy takim zestawie nawet Mariner, Powerslave i Aces High wydają mi się nie wystarczać.
Wy porównujecie Piece of Mind, ja sobie porównam Number of the Beast i Powerslave. Bez Total Eclipse, którego przecież oryginalnie nie ma.
Aces High- Invaders 1-0
Two Minutes to Midnight-Children of the Damned remis, dalej 1-0
Losfer Words-The Prisoner 1-2 przewaga utworu z Number of the Beast miażdżąca
Flash of the Blade-22 Acacia Avenue 1-4 jak wyżej
The Duellists-The Number of the Beast remis, dalej 1-4
Back in the Village- Run to the Hills 2-4
Powerslave-Gangland 4-4, tutaj zdecydowanie góruje tytułowy z Powerslace
Rime of the Ancient Mariner-Hallowed Be thy Name remis, dwa utwory genialne 5-5
czyli idealny remis
Re: Pierwsze trzy płyty z Brucem-porównania.
: wt paź 13, 2015 11:43 pm
autor: Deleted User 6661
To dla mnie będzie tak:
Aces High- Invaders 1-0
Two Minutes to Midnight-Children of the Damned 1-0
Losfer Words - The Prisoner 0-1
Flash of the Blade-22 Acacia Avenue 0-1 (mamy remis 2-2 aktualnie)
The Duellists-The Number of the Beast 1-0
Back in the Village- Run to the Hills 1-0
Powerslave-Gangland 1-0 (miazga)
Rime of the Ancient Mariner-Hallowed Be thy Name remis
Zatem Powerslave wygrywa wyraźnie 5-2.
Re: Pierwsze trzy płyty z Brucem-porównania.
: śr paź 14, 2015 10:28 am
autor: Deleted User 2259
To ja też sobie walne, słuszne spostrzeżenie z tym Total Eclipse.W tamtych latach w 7 minutowym utworze było więcej pomysłów niż teraz na połowie czy całym albumie jak na takim Virtualu np.
Z tej trójki oczywiscie najlepszy jest PoM (top 3 bankowo) najrówniejszy.Tak jak pisze Nomad 3 arcy wałki z Powera nie decyduja o całosci jakosci odbioru albumu, znam takie płyty, ze sa uwazane za najgorsze w dyskografii zespołu a maja ten jeden utwor który moze byc uwazany za najlepszy w dorobku grupy lub jeden z najlepszych.Sorry, ze nie cytuje ale denerwuja mnie ta nowa wersja cytacji i jak nie mam czasu to po prostu pisze z pamieci, te plagiaty na powerze też prawda najprostrszy przyklad Losfer a za niedlugo The Duellists.Dla mnie oba utwory są genialne i zdedycdowanie mniej sobie cenie Flash z denerwujaca maniera bronka, oklepane minuty i Village jeden z najgorszych utworów z lat 80' imo, takie wycie w tym denerwujacym refrenie, nawet troche infantylne to nie moja bajka zupełnie, oczywiscie jak na nich , bo i tak zjada ten utwor wiekszosc wykonawcow heavy czy sztampowego power metalu.Dobra czas na to porownanie
Aces High- Invaders 1-0
Two Minutes to Midnight-Children of the Damned 1-1 (łatwo)
Losfer Words-The Prisoner 1-2 (tutaj minimalnie wygrywa wiezien)
Flash of the Blade-22 Acacia Avenue 1-3 (zadnych watpliwosci)
The Duellists-The Number of the Beast 1-4 (wybor jak na dzis)
Back in the Village- Run to the Hills 1-5 (gdyby inaczej były dobrane utwory nie miałbym watpliwosci, oba najsłabsze na albumach, troszke bardziej wole Hillsa, backa nigdy do końca nie trawiłem przez ten refren chyba)
Powerslave-Gangland 2-5
Rime of the Ancient Mariner-Hallowed Be thy Name 3-5 (zadnych watpliwosci, HBtN z albumu dla mnie jest za słaby, Children, Prisoner, Akacja, Number to utwory które sobie bardziej cenie na tej wersji, wiec gdybym mial robic ranking studyjnych utworow, to nie wiem czy Hallowed by sie znalazl w 50, ale gdybym uwzglednil live to mógłby być pierwszy a top 5 bankowo, wiec glos na Rime)
No i Number wygrał 5-3 to chyba wina kolejności doboru par, zdecydowanie wolę Powerslave nie mam zadnych watpliwosci.
Re: Pierwsze trzy płyty z Brucem-porównania.
: śr paź 14, 2015 12:12 pm
autor: RidingOntheWind
Też kiedyś uważałem, że Hallowed be thy Name jest zdecydowanie lepsze live, ale w ostatnim czasie wolę surową wersję studyjną. Bruce lepszy jest w tym utworze na żywo ale już partie instrumentalne studyjnie są znacznie lepsze. Solo Adriana w wykonaniu Janicka bardzo mi się nie podoba.
Number to album według mnie lepszy niż Powerslave jeśli chodzi o całość. Nie rozumiem tej mody u fanów Iron Maiden ostatnio na umniejszanie tego albumu, może dlatego, że za mało melodyjna?