Strona 2 z 3

Re: Adrian Smith

: czw kwie 06, 2006 3:58 pm
autor: Iznogoud
Sim0n pisze:heh.. technicznie to wg mnie Adrian gra najlepiej..
na francuskim forum Maiden byl kiedys podobny temat i wiele osob,ktore same graly na gitarze twierdzilo,ze solowki i w ogole partie Adriana sa o wiele trudniejsze do zagrania niz Daveya, nie mowiac o Janicku...
A obiektywnie to Adrian jest najlepszym gitarzysta Maiden(mimo,ze subiektywnie moim numerem 1 jest Dave),wiec zdania Kansasa nie podzielam.

Re: Adrian Smith

: czw kwie 06, 2006 4:09 pm
autor: Clans
Little Moonchild pisze:ze solowki i w ogole partie Adriana sa o wiele trudniejsze do zagrania niz Daveya, nie mowiac o Janicku...
Pewnie tak jest. Zresztą ja się tam na gitarach nie znam a chcę tylko powiedzieć, że wiele osób skreśla Adriana za to że właśnie solówki gra wolniej i mniej efektownie od Dave'a i Janick'a.

Re: Adrian Smith

: czw kwie 06, 2006 8:19 pm
autor: Abstract
Adrian... zwykły chłopak z przedmieścia:) (prawie jak Johny 11 Palców:) )
Jak dla mnie , to jest najlepszym gitarzysta IM aczkolwiek w niektórych utworach wolę Dave'a.

Re: Adrian Smith

: czw kwie 06, 2006 10:38 pm
autor: BartSmith
Jeżeli ktoś się nie zna na gitarach to jasno stawia sprawę, że taki np. Janick najlepiej napieprza, najwięcej skacze na scenie to musi być jednocześnie najlepszy. Adrian teraz mało pokazuje co potrafi (chodzi mi o trasy koncertowe) - poprostu nie popisuje się. Kiedyś było inaczej - szczególnie na trasie Somewhere On Tour, gdzie grał pierwsze skrzypce. Janick jest jego całkowitym przeciwieństwem (trochę też Dave). Technicznie jest na równi z Dave'em, może nie szybkościowo, gdyż on woli zagrać wolniej, a dokładniej (znów całkowite przeciwieństwo Janicka), ale technicznie na pewno. Sam gram na gitarze i wiem jak trudne są do zagrania jego zagrywki gitarowe (często Adrian gra nawet trudniej niż Dave - np. na DOD). Naprawdę trzeba się wczuć żeby zagrać chociaż podobnie. Janicka łatwiej podrobić, gdyż taka "nawalanka" na gicie nie jest aż tak trudna - chociaż Janick ostanio zrobił spore postępy i często zaskakuje (pozytywnie). Nie znaczy to, że Janick jest cienki lub coś w tym stylu.

Nie zawsze też to co się słyszy jest łatwe do zagrania! Sam się o tym przekonałem (nie raz). Nie raz myślałem, że jakąś partię z danej piosenki da się zagrał bardzo prosto, jednak po obejrzeniu taba bardzo się rozczarowałem (pozytywnie :wink: ).

Janick np. jest showmenem, który uwielbia się popisywać, skakać, dawać dobry występ - jednak jego "wadą" jest dość częste "olanie" danej solówki. Adrian natomiast bardzo rzadko się myli.

Ciężko stwierdzić, który gitarzysta jest najlepszy. Każdy ma swoje plusy i minusy. Mój osobisty ranking plasuje się tak:

1. Dave
2. Adrian
3. Janick

Mimo iż jestem zagorzałym fanem Adriana to uważam, że Dave jest lepszy (może nie tyle technicznie, co szybkościowo i ogólnie potrafi zagrać chyba wszystko - od bluesa, poprzez rock'n'rolla aż na samym heavy metalu kończąc).

Głupio tak powiedzieć, że się nienawidzi jakiegoś gitarzysty. Jak już wspominałem wielokrotnie uwielbiam cały zespół, a nie tylko 2 czy 3 członków.

Jeżeli chodzi o gitarzystów to każdy ma swoje idola. Jeden uwielbia Dave'a (za uśmiech i za wspaniałą kombinację techniki z szybkością), drugi Adriana (za melodyjność, zagrywki, teksty piosenek), a ostatni Janicka (za szybkość, różnorodność solówek - każda inna :wink: , za skakanie i ogólne show). Nudno by było gdyby każdy uwielbiał tylko Dave'a czy tylko Adriana.

PS: Zresztą kansas pokazał swoją "mądrość" zakładając durna ankietę :twisted: .

Re: Adrian Smith

: pt kwie 07, 2006 9:05 pm
autor: Hallowed
A ja Ciebie Bart popieram, jak zresztą wiesz, tylko wiesz, że w moim rankingu Adrian jest na pierwszym miejscu :wink:

Re: Adrian Smith

: sob kwie 08, 2006 12:14 am
autor: juras
Fear pisze:No ale nie każdy musi być wirtuozem gitaryu, aby grac ładnie i mile dla ucha;]
ja się nie znam na gitarach, ale to co napisałeś to myślę że jest najważniejsze. jeśli bardzo dobrze mi się kogoś słucha, to nie obchodzi mnie czy jest z niego wirtuoz. zresztą ci wszyscy gitarowi onaniści to są strasznie nudni jak dla mnie. wspaniała technika gry to jednak jeszcze niewiele.
a najlepszy to i tak jest patyczak z brudnych dzieci sida :mrgreen:

Re: Adrian Smith

: sob kwie 08, 2006 12:18 am
autor: Hallowed
juras pisze:a najlepszy to i tak jest patyczak z brudnych dzieci sida
Taaaak, "Benia, śliczna Benia... " :D

Re: Adrian Smith

: sob kwie 08, 2006 12:21 am
autor: juras
wiadomo. spróbujcie zagrać tak jak on :>

Re: Adrian Smith

: sob kwie 08, 2006 8:28 am
autor: Fear
a najlepszy to i tak jest patyczak z brudnych dzieci sida
No baaaa :D
Hallowed pisze:Taaaak, "Benia, śliczna Benia... "
"Benia, MAŁA Benia, była laską budaprena :lol:"
Piosenka kultowa i godna polecenia;] Zreszta tak jak wszystkie utowry Brudnuch Dzieci Sida :lol:
juras pisze:ja się nie znam na gitarach, ale to co napisałeś to myślę że jest najważniejsze. jeśli bardzo dobrze mi się kogoś słucha, to nie obchodzi mnie czy jest z niego wirtuoz. zresztą ci wszyscy gitarowi onaniści to są strasznie nudni jak dla mnie. wspaniała technika gry to jednak jeszcze niewiele.
No bo zawsze głównie o to chodzi. Przeciez BB King nie gra jakoś nadzwyczajnie szybko, ale jego gra ma emocje i to jest super! :)

Re: Adrian Smith

: śr kwie 12, 2006 7:29 pm
autor: smith
kansas niedobijaj mnie!
nienawidziec adriana?
wg. Adrian jest lepszy technicznie od Janicka i Dave'a ale uwielbiam cały zespół a nie jednego członka

Re: Adrian Smith

: ndz kwie 16, 2006 10:16 pm
autor: hellrider
Adrian ma w sobie coś takiegoo.... szczególnego i niepowtarzalnego. oprócz wielkiego talentu jest cholernie sympatyczny. Adriana nie da sie "nie trafić".. wielbie go i podziwiam

Re: Adrian Smith

: pn kwie 17, 2006 10:54 am
autor: hiroszima
ja tam ich poziomu sympatycznosci nie bede oceniac bo nigdy w zyciu z nimi nie rozmawialem i juz raczej nie porozmawiam :) w kazdym razie adrian na gitarze fajnie gra, jak jego technika tez oceniac nie bede bo na tym sie nie znam, wiem tylko ze mi sie podoba :) ale geniuszu to chyba nie ma :wink:

Re: Adrian Smith

: pn kwie 17, 2006 11:11 am
autor: Hallowed
hiroszima pisze:ale geniuszu to chyba nie ma
Oj jest :wink:

Re: Adrian Smith

: pn kwie 17, 2006 11:14 am
autor: Fear
Trochę jest :wink: Ale tylko trochę...

Re: Adrian Smith

: pn kwie 17, 2006 11:17 am
autor: Hallowed
Fear pisze:Trochę jest Ale tylko trochę...
No to piece za to, że chociaż to "trochę" zauważyłeś :beer

Re: Adrian Smith

: pn kwie 17, 2006 11:50 am
autor: Fear
Hallowed pisze:No to piece za to, że chociaż to "trochę" zauważyłeś
Dziękuje :mrgreen:

Przeciez nie można odebrać mu pewnych perełek, które stworzył w IM ;]

Re: Adrian Smith

: czw wrz 14, 2006 2:57 pm
autor: Journeyman666
Jest świetny
To on dodaje mocy każdej piosence a również jest odpowiedzialny za tworzenie wielu z nich

Re: Adrian Smith

: czw wrz 14, 2006 5:51 pm
autor: Hallowed
O lol, to ten temat jeszcze istnieje :lol: Przestań truć kansas :lol:

Re: Adrian Smith

: czw wrz 14, 2006 8:08 pm
autor: rasternet
BartSmith pisze:Jeżeli ktoś się nie zna na gitarach to jasno stawia sprawę, że taki np. Janick najlepiej napieprza, najwięcej skacze na scenie to musi być jednocześnie najlepszy. Adrian teraz mało pokazuje co potrafi (chodzi mi o trasy koncertowe) - poprostu nie popisuje się. Kiedyś było inaczej - szczególnie na trasie Somewhere On Tour, gdzie grał pierwsze skrzypce. Janick jest jego całkowitym przeciwieństwem (trochę też Dave). Technicznie jest na równi z Dave'em, może nie szybkościowo, gdyż on woli zagrać wolniej, a dokładniej (znów całkowite przeciwieństwo Janicka), ale technicznie na pewno. Sam gram na gitarze i wiem jak trudne są do zagrania jego zagrywki gitarowe (często Adrian gra nawet trudniej niż Dave - np. na DOD). Naprawdę trzeba się wczuć żeby zagrać chociaż podobnie. Janicka łatwiej podrobić, gdyż taka "nawalanka" na gicie nie jest aż tak trudna - chociaż Janick ostanio zrobił spore postępy i często zaskakuje (pozytywnie). Nie znaczy to, że Janick jest cienki lub coś w tym stylu.

Nie zawsze też to co się słyszy jest łatwe do zagrania! Sam się o tym przekonałem (nie raz). Nie raz myślałem, że jakąś partię z danej piosenki da się zagrał bardzo prosto, jednak po obejrzeniu taba bardzo się rozczarowałem (pozytywnie :wink: ).

Janick np. jest showmenem, który uwielbia się popisywać, skakać, dawać dobry występ - jednak jego "wadą" jest dość częste "olanie" danej solówki. Adrian natomiast bardzo rzadko się myli.

Ciężko stwierdzić, który gitarzysta jest najlepszy. Każdy ma swoje plusy i minusy. Mój osobisty ranking plasuje się tak:

1. Dave
2. Adrian
3. Janick

Mimo iż jestem zagorzałym fanem Adriana to uważam, że Dave jest lepszy (może nie tyle technicznie, co szybkościowo i ogólnie potrafi zagrać chyba wszystko - od bluesa, poprzez rock'n'rolla aż na samym heavy metalu kończąc).

Głupio tak powiedzieć, że się nienawidzi jakiegoś gitarzysty. Jak już wspominałem wielokrotnie uwielbiam cały zespół, a nie tylko 2 czy 3 członków.

Jeżeli chodzi o gitarzystów to każdy ma swoje idola. Jeden uwielbia Dave'a (za uśmiech i za wspaniałą kombinację techniki z szybkością), drugi Adriana (za melodyjność, zagrywki, teksty piosenek), a ostatni Janicka (za szybkość, różnorodność solówek - każda inna :wink: , za skakanie i ogólne show). Nudno by było gdyby każdy uwielbiał tylko Dave'a czy tylko Adriana.

PS: Zresztą kansas pokazał swoją "mądrość" zakładając durna ankietę :twisted: .
Nic dodac nic ujac. Podpisze sie pod gdy mysle podobnie.

A od siebie dodam, ze nie rozumiem jak mozna kogos nie lubic nawet go nie znajac. Ot tak sobie. Taki kaprys chyba?

Re: Adrian Smith

: pt wrz 15, 2006 12:09 am
autor: Maveral
Mnie jakoś drażni takie zachwycanie się wirtuozerią. Może dlatego, że sam nie gram na gitarze?... W każdym razie solówki to tylko element. Dla mnie wyznacznikiem wartości muzyka, jest jego zdolność do komponowania dobrych/bardzo dobrych/świetnych/kapitalnych/genialnych* kawałków. A to, że do tego nasz muzyk "wsadzi" kosmiczną solówkę komponującą się z resztą utworu, jest nijako efektem ubocznym (bardzo pozytywnym dodajmy :wink: ). Generalnie - muzyk potrafiący zagrać wszystko, a nie posiadający zmysłu tworzenia, zdolności do komponowania własnych kawałków, jest dla mnie mierny. Bo co to za wyczyn kopiować tylko innych? Ludźmi jesteśmy czy papugami? :wink: