Matek pisze:a ja nie lubie za to recenzji gdzie każdy stara się ją napisać profesjonalnie. to chyba nie o to chodzi. ja bym raczej się skłaniał ku dość obszernej opinii własnej nt płyty. i te wątki historyczno biograficzne któe pojawiają się w każdej recenzji to nuda poprostu. może i są potrzebne ale tylko jak opisujemy jakąś neizbyt znaną płytę, to wtedy wypada coś wspomnieć o kapeli, historii itp. dla przykladu. w dziale reccenzje albumów maiden dużo się zdaża że początek jest prawie taki sam jak w każdej innej recenzji. notka historyczna, i to o czym wszyscy wiemy... porpostu chodzi mi o to żeby nie starać sie na siłe pisać 'profesjonalnie', szablonowo.
a co to znaczy pisać profesjonalnie? bo ja przykładowo nie mam zielonego pojęcia. notka historyczna to był jedynie przykład. Chodziło mi o to że nie trawię koszmarków typu:
bla bla bla - to siódmy utwóir na płycie. w środku wspaniała solówka. fajny tekst o kiosku na rogu. kult. 10/10
Mieliśmy wypisywać swoje opinie toteż pisze co mi się podoba a co nie, proste
ja tam przecież nikogo ograniczać nie chcę. piszę tylko co mi się podoba, a co nieslayer pisze:'wolnosc artystyczna' , ale rowniez nie lubie takich recek. Bo Jednak uczucia, ktora lacza sie z muzyka przez nas przesluchana, moga zachecic 100 razy bardziej do albumu niz opis techniczny kazdego utworu po kolei . No, ale ograniczen nie robimy...

