Strona 2 z 6

Re: HammerFall vs. ManoWar

: pn sie 07, 2006 11:44 am
autor: zygfryd
EvE pisze: co ma Manowar z Hammerfall wspólnego? :lol: :lol: :lol:
Image i założenie istnienia IMO. Potęga stali i tego typu kelthuzowanie. Z tym że HF zatrzymali się muzycznie w jednym punkcie w przeciewieństwie do M.

Moje zdanie znacie.

Re: HammerFall vs. ManoWar

: pn sie 07, 2006 12:06 pm
autor: syzygy
oo Zygfryd wrócił :D

Re: HammerFall vs. ManoWar

: pn sie 07, 2006 1:03 pm
autor: hellrider
MANOWAR TO NIE JEST POWER METAL :x za to grozi szubienica!

a poza tym pedalskie mogą być co najwyżej te wszystkie punkowe zespołu i inne shity. zaraz dostanę wylewu. lekarza!

Re: HammerFall vs. ManoWar

: pn sie 07, 2006 5:05 pm
autor: Deleted User 357
I jeden i drugi zespół posiada elementy które mi się podobają. Ale i jeden i drugi zespół ma też elementy które mnie odrzucają na kilometr. Ale że Manowar nie profanował Man On The Silver Mountain to niech będzie Manowar

Re: HammerFall vs. ManoWar

: pn sie 07, 2006 6:26 pm
autor: Filik10
Wole Manowar, ale do obu zespołów nie pałam wielką nienawiścią czy uwielbieniem.

Re: HammerFall vs. ManoWar

: wt sie 08, 2006 12:02 am
autor: likipiki
EvE pisze:co ma Manowar z Hammerfall wspólnego? Laughing Laughing Laughing
może syfiatość?


Szajba pisze:czy ty masz jakies uprzedzenie czy co ?? Rolling Eyes
nie utożsamiaj pedalstwa z homoseksualizmem bo się na tym przejedziesz :lol:


a co do ankiety, to cieżko wybrać. z jednej strony żałosny manowar, z drugiej lichy hammerfall. głosujemy na żenuę, zdecydowanie. ;]

Re: HammerFall vs. ManoWar

: wt sie 08, 2006 12:43 am
autor: iEvE
likipiki pisze:może syfiatość?
może jak dla kogo

Re: HammerFall vs. ManoWar

: wt sie 08, 2006 12:46 am
autor: likipiki
mój post=moja opinia.

Re: HammerFall vs. ManoWar

: wt sie 08, 2006 12:47 am
autor: iEvE
przecież nic nie ,,mówię'' ;]

Re: HammerFall vs. ManoWar

: wt sie 08, 2006 12:50 am
autor: likipiki
phi, wystawiła mnie :P

Re: HammerFall vs. ManoWar

: wt sie 08, 2006 1:08 am
autor: hellrider
likipiki pisze:z jednej strony żałosny manowar, z drugiej lichy hammerfall.
mnie się czepiają i obrażają za wyrażanie własnej opinii więc ja też się przyczepię ;) manowar miażdży te wszystkie wypierdki polskiego rocka i syfiastych zespołów pseudometalowych.

to sie wyżyłem :lol:

Re: HammerFall vs. ManoWar

: wt sie 08, 2006 1:14 am
autor: likipiki
ja się nawet zgodzę. bo też nie lubię syfiastych zespołów pseudometalowych. dlatego nie słucham ani manowar ani hammerfall.

Re: HammerFall vs. ManoWar

: wt sie 08, 2006 1:22 am
autor: iEvE
a jakie to sa niepseudometalowe?

Re: HammerFall vs. ManoWar

: wt sie 08, 2006 1:24 am
autor: Ascot
gradÓm :lol:

Re: HammerFall vs. ManoWar

: śr sie 09, 2006 1:31 am
autor: Nomad
Odnoście Manowara- gadanie że Panowie są patetyczni,nie mają dystansu do siebie,jest to muzyka bez luzu..kompletnie mija sie z prawdą, po pierwsze, oprócz takich płyt jak ostatnia, Manowar zagrał takie płyty jak Battle Hymn czy Fighting the World gdzie luzu (rock'n rollowego)jest aż nad to,zwłaszcza Battle Hymns,to taka kolekcja motocyklowych utworów, zagranych z czadem i wykopem,moge ten debiut porównać do Iron Maiden czy Kill'em All. Co do tekstów,to obok tekstów o wielkości metalu,znajdziemy też teksty innego typu np.Spirit Horse of Cherokke(o losie Indian Amerykańskich),Mountains(ogólnie o pieknie gór) czy całą mase tekstów historycznych,mitologicznych.
Image a przede wszystkim wypowiedzi muzyków czasem wkurzają, ale te wypowiedzi zaczeły sie dopiero gdzieś od 1987r. a ściślej od 1988 r.więc nie trwają od zawsze. Na pierwszych płytach raczej panowie nie bawili sie w etykietki typu Kings of Metal,tylko po prostu grali bardzo dobry heavy-metal.Szopka zaczeła sie później. Manowar jest dobrym zespołem, De Mayo jest znakomitym basistą,a Eric Adams świetnym wokalistą,a takie utwory jak Death Tone,Fast Taker,Revelation Death's Angel, Kill With Power czy Thor Powerhead to naprawde bardzo dobry heavy-metal..

Odnośnie porównania zespołów-to tutaj nie ma żadnych punktów stycznych,co z tego że mają podobne teksty..a czy teksty decydują o muzyce,muzycznie dzielą je góry...Manowar to totalna surowizna ...wolne utwory,bardzo cięzkie ,czasem ocierające sie brzmieniowo o thrash(utwory z płyty Triumpf of Steel) ,a Hammerfall na odwrót..brzmienie czyste,wręcz płaskie,mówiąc brzydko bez jaj, typowe dla Skandynawii, superszybkie utwory, bardzo lekkie ..to dwa muzyczne światy..Hammerfall można porównać z Edguyem, Sonatą Arcticą czy Gamma Ray, Manowar zaś np.z Manilla Road czy Omen.

Odnoście power-metalu...to tu i tu go nie ma,ale jakbym miał stwierdzić gdzie jest go więcej to jednak...w Manowar...bo power-metal to coś pośrodku między thrashem a heavy-metalem, czyli coś cięzszego niż heavy-metal brzmieniowo, z melodyjnym heavy-metalowym wokalem,np.taki utwór Ride the Dragon,bardzo pasuje. A Hammerfall to nie żadne power-metal tylko poprostu heavy-metal.

Głos oczywiście na ManowaR .

Re: HammerFall vs. ManoWar

: śr sie 09, 2006 12:31 pm
autor: iEvE
Nomad ale niepotrzebnie bronisz ManowaR ;). KTo docenia ich muzykę ten docenia i nie patrzy na ich image. Zresztą dzięki temu są charakterystyczni, chociaż mają fanatyków i przez to niektózy nie chcą się utożsamiać z fanami ManowaR bo od razu moze pasc porównanie do Wielkiego K.
Nomad pisze:Hammerfall można porównać z Edguyem, Sonatą Arcticą czy Gamma Ray,
Żadnym Edguy'em czy GR :evil: . Z SA tak, ale tamtymi nie :
Nomad pisze:
Nomad pisze:Odnoście power-metalu...to tu i tu go nie ma,ale jakbym miał stwierdzić gdzie jest go więcej to jednak...w Manowar...bo power-metal to coś pośrodku między thrashem a heavy-metalem,
Masz racje, ale isteniją dwa power metale - ten o którym ,,mówisz'' to US a ten o który chodzi w temacie to podejrzewam niemiecki/europejski, który HF jak najbardziej prezentuje w formie troche wtórnej, ale wg mnie power metal europejski ogólnie łatwo moze być wtórny. A dziwi mnie, że piszesz o HF że to heavy metal, przecież to przesłodzone wesołe granie ;). Heavy metal z defiinicji kojarzy się z czymś bardziej czy mniej surowym.
No ale... szufladki szufladki.

[zaraz odezwą się Mati i Artur i mnie zlinczują :] )

Re: HammerFall vs. ManoWar

: śr sie 09, 2006 12:44 pm
autor: Nomad
No Heavy-Metal ale w wersji nieco melodyjnej ,zresztą na debiucie Hammerfall aż tak bardzo słodki nie był...ale już takie Heart of Fire to typowy przykład p2p2...co do terminu power-metal to ja go staram sie używać do tych kapel ,które naprawde go grały, 3-4 lata temu też byłem święcie przekonany że power to włąśnie Hammerfall,Helloween itd. dopiero potem zobacyzłem jak jest naprawde, w sumie ktoś palnął głupstwo a reszta tak zaczeła powtarzać... niech będzie meijsce dla jednego Poweru,tego który był prawdziwy, zresztą jak kto woli, ja szczerze mówiac nie słucham power-metalu i nie kojarze z takim graniem USA.
A z Niemcami staram sie nie kojarzyć takiego grania też,bo mieli też świetne zespoły naprawde heavy-metalowe, jak Scorpions,Accept czy Grave Digger.

Re: HammerFall vs. ManoWar

: śr sie 09, 2006 12:53 pm
autor: Matek
co do ankiety to oczywiscie głos na manowara. z tego grania któego nie lubię (czyli od rapsody, przez jakieś helloweeny, gamma raye i inne grave diggery po samego manowara czyli szeroko pojęty/nazywany (słusznie czy też nie) p2p2, tak wiem GD trochę nie pasuje tutaj ale jakoś mi się go tak umieściło :lol:) to ich słucha mi się najlepiej. zresztą dalej uważam że mają pare kopiących tyłek kawałków,tak jak to Nomad określił- motocyklowych ;) tytułów nie pamiętam więc strzelał nie będę. a poza tym cycki na koncertach :lol:

Re: HammerFall vs. ManoWar

: śr sie 09, 2006 12:55 pm
autor: zygfryd
Matek pisze:a poza tym cycki na koncertach :lol:
Problem w tym, że nie tylko kobiece O_o.

Re: HammerFall vs. ManoWar

: śr sie 09, 2006 10:30 pm
autor: Hallowed
EvE pisze:Żadnym Edguy'em czy GR . Z SA tak, ale tamtymi nie
Tutaj się zgadzam jak najbardziej. Hammerfall do Edguy`a czy GR porównywać to zbrodnia :evil: