Strona 2 z 10

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: czw sie 24, 2006 8:08 pm
autor: Dab
Prawde powiedziawszy bardziej podobał mi się Dance of Death z przewagą na remis. Chociaż DoD jest płytą nierówną już od pierwszego przesłuchania wpadły mi w ucho pewne kawałki, które do dzisiaj siedzą w mojej głowie. Z tą płytą nie jest tak, jest kilka zajebistych fragmentów piosenek ale niestety w większości giną one w koszmarnych dłużyznach. Gdyby pobcinać je i zrobic album 50 min, może było by lepiej.
BNW niestety nie przebiła, a szkoda bo szumne zapowiedzi cały czas mi to wbijały do głowy że własnie tak bedzie

Ps. Wiem wiem to wszystko wina formatu mp3... :D

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: czw sie 24, 2006 8:14 pm
autor: Rainmaker.
Ja tam szybko chwytam płytki która jest dobra a która jest bee :D

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: czw sie 24, 2006 9:09 pm
autor: Qba666
Poki co daje remis w liczbie podobajacych mi sie utworow (3) jezeli chodzi o warstwe muzyczna minimalnie matter jest wyzej. Ale z ostateczna ocena sie wstrzymam.

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: czw sie 24, 2006 9:12 pm
autor: freeforce
Dab pisze:BNW niestety nie przebiła
Jak dla mnie przebila ;] i to pogrążając chociaz jet BNW na trzecim miejscu u mnie :D DoD jest na drugim a AMOLAD na pierwszym :solo

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: czw sie 24, 2006 9:36 pm
autor: Gary91
Ja bym porównał Paschendale do Brighter Than A Thousand Suns, budową sa nawet bardzo podobne, tak mi sie wydaje, a co do porównania płyt to narazie DoD jest lepsze,jednak jak wysłucham całą płyte AMOLAD to wtedy wystawie swoją opinię :)

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: czw sie 24, 2006 9:38 pm
autor: obserwator
zdecydowanie najnowsza płytka wygrywa

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: czw sie 24, 2006 10:19 pm
autor: Havok
Chyba zbyt wiele oczekiwalem od nowej plyty. BNW z pewnoscia nie przebila. DoD zgniata AMOLAD'a pod wzgledem energicznosci i mocy. Owszem, sa tutaj bardzo dobre kawalki , np. Brighter than a thousand Suns, Reincarnation of Benjamin Breeg (nie bijcie! :P), Out of the Shadows, Lord of Light. Troche zepsuli moim zdaniem refren w Different World - nie jest zly, ale nie pasuje do tego utworu, gdyby nie to, zapewne stawialbym go na rowni z Wickerman'em i Rainmaker'em. The Pilgrim - calkiem ciekawy utwor, nie rozumiem, dlaczego mowili o nim jako o najslabszym na AMOLAD, moge sie przyczepic do gitar w zwrotce - tak jakos wkurzaja :D Niestety, pozostale dluzsze pozycje - wieja nuda. Wszystkie brzmia do siebie podobnie, nie gniota, brakuje mi w nich zaangazowania, powera i kopa w dupe, mam wrazenie, ze wszystkie maja podobne tempo. Zupelnie jakby im sie juz nie chcialo grac. Liczylem na wspaniale pojedynki gitarowe, a'la Dance of Death, Paschendale, No More Lies, Brave New World i popisy z The Thin Line between Love and Hate. Zespol powiadal, ze trzeba troszke posluchac tej plyty, aby w pelni ja zrozumiec i zaakceptowac. Jestem po 5 przesluchaniach i jakos do mnie nie dociera ... trudno. Robie przerwe od Maidenow, moze po rozlace nowe dzielo bardziej mi sie spodoba ? ...

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: czw sie 24, 2006 10:36 pm
autor: Fear
Nomad pisze:Ale AMOLAD jest jednocześnie bardzo nierówny, pamiętajcie o tym,mamy utwory świetne, genialne wręcz,ale mamy też utwory słabe, czasem bardzo słabe, np.taki Longest Day, to jeden z gorszych utworów Maiden jaki kiedykolwiek słyszałem,podobnie RoBB.
Longest Day bardzo mnie się podoba! IMO Benek, DW to najgorsze utwory na płycie. Oczywiście tutaj spór wygrywa AMOLAD.

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: czw sie 24, 2006 10:42 pm
autor: Szymon
Ja sie wstrzymuje od glosu poki co.

Ale zauwazam pewna ciekawa prawidlowosc. Jak wyszlo BNW to dla mnie istniala dyskografia Maiden + BNW, ktore bylo jakies inne nie pasujace do reszty
Jak wyszlo DOD to BNW stalo sie nagle integralna czescia dyskografi Maiden z typowymi dla nich kawalkami, a kawalki zDOD mi nie do konca do niej pasowaly

Teraz sie sytuacja powtarza. W momencie DOD stalo sie regularnym albumem Maiden i te utwory zyskaly dodatkowe punkty u mnie.

Wychodzi na to , ze AMOLAD w pelni zaakceptuje jako plyte Maiden jak nagraja nastepna 15na :)

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: czw sie 24, 2006 10:42 pm
autor: Rainmaker.
Dab pisze: BNW niestety nie przebiła

No raczej nieprzebija no ale... nawet na to nie liczyłem chodź niektóre numery są lepsze od tych z BNW ale jako całość to BNW jednak lepszy. Podoba mi się jaki kierunek obrało Maiden, to jednak jedna z lepszych płyt ostatnich czasów :wink: śmiało dziś mogę ją ocenic na czwórkę 4/5 czyli cztery gwiazdki, od 0 do 10 to się jeszcze wstrzymam z oceną :wink:

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: czw sie 24, 2006 10:56 pm
autor: Bonzo
Szymon pisze:Ja sie wstrzymuje od glosu poki co.

Ale zauwazam pewna ciekawa prawidlowosc. Jak wyszlo BNW to dla mnie istniala dyskografia Maiden + BNW, ktore bylo jakies inne nie pasujace do reszty
Jak wyszlo DOD to BNW stalo sie nagle integralna czescia dyskografi Maiden z typowymi dla nich kawalkami, a kawalki zDOD mi nie do konca do niej pasowaly

Teraz sie sytuacja powtarza. W momencie DOD stalo sie regularnym albumem Maiden i te utwory zyskaly dodatkowe punkty u mnie.

Wychodzi na to , ze AMOLAD w pelni zaakceptuje jako plyte Maiden jak nagraja nastepna 15na :)
wiesz ze mam podobne odczucie, cos w tym jednak jest :wink:

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: czw sie 24, 2006 11:58 pm
autor: eddie
Dab pisze:Prawde powiedziawszy bardziej podobał mi się Dance of Death z przewagą na remis.

no brawo ale powiedz mi co to zdanie niby znaczy? wyglada jakby to "cos" wyartykuowal niezly niedohuśt.

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: pt sie 25, 2006 12:17 am
autor: Rainmaker.
Fajnie że Ironi nagrali wreszcie jakiś toksyczny album :wink: :D :rocx

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: pt sie 25, 2006 1:09 am
autor: Dab
eddie pisze:
Dab pisze:Prawde powiedziawszy bardziej podobał mi się Dance of Death z przewagą na remis.

no brawo ale powiedz mi co to zdanie niby znaczy? wyglada jakby to "cos" wyartykuowal niezly niedohuśt.
Przyznaje sie do błędu. Gramatycznie to za bardzo poprawne nie jest. Dodałem to do postu po kilku poprawkach i straciło to troche sens.

Innymi słowy traktuje AMOLAD na równi z DOD. Z tą różnicą że poprzedniczkę oceniam troszeczkę bardziej pozytywnie. Pasuje?

Ps. Co to jest niedohuśt?

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: pt sie 25, 2006 1:16 am
autor: Madril
Ps. Co to jest niedohuśt?
Wydaje mi się, że nietrudno się domyślić co to oznacza... :D

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: pt sie 25, 2006 1:51 am
autor: Żabka
Zagłosowałam póki co na DoD gdyż z AMOLAD znam tylko 4 kawałki, konkretniej będę mogła powiedzieć po paru tygodniach słuchania nowej płyty, a może i dłużej...jakby się ktoś nudził to może mi wyśle linka do czegoś poza DW, Benkiem, Słoneczkami i These Colours... ? :)

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: pt sie 25, 2006 10:06 am
autor: Bonzo
kurde jak slucham tej plyty na moim playerze mp3 to wypada jeszcze lepiej niz z kompa :D takie mam ujkowe naglosnienie :?

PS te delikatne syntezatory w utworach sa w deche :rocx

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: pt sie 25, 2006 10:26 am
autor: Żukis
ja wczoraj miałem okazje posłuchać całej płytki wreszcie i nie mogłem dojsc do siebie cały dzień płytka wymiata słuchałem jej ze łzami w oczach momentami i z wypiekami na twarzy

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: pt sie 25, 2006 10:50 am
autor: Matek
amaload ma taka wielką przewagę na dance że z każdym następnym przesłuchaniem podoba się bardziej, czego o poprzedniku powiedzieć nie można

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: pt sie 25, 2006 12:59 pm
autor: Deleted User 622
Nowy album zjada DOD'a bez popity, ale do BNW mu brakuje niestety.