Strona 2 z 4

Re: The X Factor vs A Matter Of Life And Death

: pn cze 25, 2007 7:54 pm
autor: Journeyman666
Oby dwa mocne ale raczej AMOLAD

Re: The X Factor vs A Matter Of Life And Death

: pn cze 25, 2007 9:59 pm
autor: Clayman
Obydwa kiepskie, ale raczej AMOLAD.

Re: The X Factor vs A Matter Of Life And Death

: sob cze 30, 2007 10:45 am
autor: cellman
AMOLAD, zdecydowanie, bez zastanowienia.

Re: The X Factor vs A Matter Of Life And Death

: sob cze 30, 2007 12:32 pm
autor: syzygy
JMM pisze:Szkoda, że już Likiego nie ma, zaraz by napisał elaborat w obronie Factora ; )
Liki? Elaborat? Wątpię, żeby mu się chciało :P


głosuję na x.

Re: The X Factor vs A Matter Of Life And Death

: ndz lip 01, 2007 3:10 am
autor: Freeze
Dwie płyty o nieco podobnej koncepcji. Dwa wielkie dzieła IM. Ale AMOLAD wygrywa.

Re: The X Factor vs A Matter Of Life And Death

: ndz lip 01, 2007 5:21 pm
autor: Nomad
Freeze pisze:Dwie płyty o nieco podobnej koncepcji. Dwa wielkie dzieła IM. Ale AMOLAD wygrywa.
bez przesady, dzieła to mogą być jakieś Piece of Mind czy Seventh Son ale nie te płyty..no ludzie...

Re: The X Factor vs A Matter Of Life And Death

: ndz lip 01, 2007 9:29 pm
autor: Chudy
Te dwie płyty to kaszany :)

Re: The X Factor vs A Matter Of Life And Death

: wt lip 10, 2007 7:58 pm
autor: Hallowed
AMOLAD. Z Adrianem Maiden jest o wiele lepsze :)

Re: The X Factor vs A Matter Of Life And Death

: sob wrz 01, 2007 6:40 pm
autor: labutanol
zdecydowanie AMOLAD

Re: The X Factor vs A Matter Of Life And Death

: ndz wrz 16, 2007 8:55 pm
autor: herki
Tomek(JMM) pisze:Szkoda, że już Likiego nie ma, zaraz by napisał elaborat w obronie Factora ; ) Ale wyobraź sobie, że są ludzie dla których to jest najlepsza płyta Maidenów, i wszystkie poprzednie nie mogą się z nią równać. ; )
No np. dla mnie to tylko debiut był lepszy, choć trochę inna muzyka to była ;]

Re: The X Factor vs A Matter Of Life And Death

: ndz wrz 16, 2007 9:27 pm
autor: Metalophil
"The X Factor" czyli druga w kolejności (po "Brave New World") najlepsza płyta Iron Maiden

Re: The X Factor vs A Matter Of Life And Death

: ndz wrz 16, 2007 9:45 pm
autor: Szajba
Metalophil pisze:"The X Factor" czyli druga w kolejności (po "Brave New World") najlepsza płyta Iron Maiden
e-e O_o trudno mi sie zgodzić... sam bardzo lubie XF ale druga najlepsza? o gustach sie nie dyskutuje, ale mógłbyś mi to (dla mojej własnej satysfakcji, przyznaje) uzasadnić :>

Re: The X Factor vs A Matter Of Life And Death

: ndz wrz 16, 2007 9:57 pm
autor: Metalophil
Szajba pisze:
Metalophil pisze:"The X Factor" czyli druga w kolejności (po "Brave New World") najlepsza płyta Iron Maiden
e-e O_o trudno mi sie zgodzić... sam bardzo lubie XF ale druga najlepsza? o gustach sie nie dyskutuje, ale mógłbyś mi to (dla mojej własnej satysfakcji, przyznaje) uzasadnić :>
1. Jest to bodaj jedyna płyta w tak dużym stopniu różniąca się od wszystkich pozostałych
2. Ma nieporównywalny z wszystkimi innymi albumami mroczny klimat
3. Teksty, z którymi nierzadko się utożsamiam.
4. Zajebiste kompozycje jak "The Edge Of Darkness", "Sign Of The Cross"
5. Wywołujące ciary na plecach melodie jak ta po solówce w "Lord Of The Flies" czy w "2 A.M."
6. Brak "radosnych melodyj";) w stylu "Can I play with madness"
7. Brak "górek wokalnych" w stylu "Aces High", które, najwyraźniej na ten moment mi się przejadły
etc., etc.
A godzić się nie musisz, bo to moja subiektywna opinia. Zresztą takiego zdania nt. tego albumu nabrałem dopiero jakieś pół roku temu, przez parę ładnych lat umieszczałem go gdzieś bliżej środka stawki.

Re: The X Factor vs A Matter Of Life And Death

: ndz wrz 16, 2007 9:59 pm
autor: Szajba
aha. no generalnie sie zgadzam z opinią nt tej płyty, choć nie uznam jej drugą najlepszą ;)

Re: The X Factor vs A Matter Of Life And Death

: pn wrz 17, 2007 12:12 am
autor: herki
Metalophil pisze:6. Brak "radosnych melodyj";) w stylu "Can I play with madness"
A przegówniany Man On The Edge?

Re: The X Factor vs A Matter Of Life And Death

: pn wrz 17, 2007 10:37 am
autor: Metalophil
herki pisze:
Metalophil pisze:6. Brak "radosnych melodyj";) w stylu "Can I play with madness"
A przegówniany Man On The Edge?
nie przesadzaj z jego radosnością;) Zresztą to jedyny kawałek z tego albumu, który zdarza mi się pomijać przy odsłuchu. Za to takie 2 A.M. czy The Unbeliver zarówno tekstowo jak i muzycznie miażdżą, zajebiście się ich słucha w nocy na słuchawkach - te teksty naprawdę pobudzają do refleksji

Re: The X Factor vs A Matter Of Life And Death

: pn wrz 17, 2007 11:30 am
autor: syzygy
herki pisze:A przegówniany Man On The Edge?
jak dla mnie jeden z mocniejszych punktów albumu.

Re: The X Factor vs A Matter Of Life And Death

: pn wrz 17, 2007 11:33 am
autor: Szajba
X factor jest IMO jednym z najrówniejszych albumów Maiden

Re: The X Factor vs A Matter Of Life And Death

: pn wrz 17, 2007 11:49 am
autor: salvis
syzygy pisze:
herki pisze:A przegówniany Man On The Edge?
jak dla mnie jeden z mocniejszych punktów albumu.
:beer
Numer 1 na tej płycie(subiektywnie), 2 to Aftermath, 3- Blood on the worlds hand, Lord of flies, sign of the cross, też b. dobre, końcówka ssie, zrypana trochu, ale głos i tak na Factora.

Re: The X Factor vs A Matter Of Life And Death

: pn wrz 17, 2007 12:57 pm
autor: Nomad
2.am to jak dla mnie największy gniot na albumie i chyba najgorszy utwór w historii, jego refren jest przygnębiająco słaby ,wogóle utwór jest nudny, to moje zdanie..z płyty bardzo lubię Sign of the Cross,Lord of the Flies,Aftermath i Edge of Darkness ,oceniam ją wyżej od AMOLAD ,w sumie AMOLAD to taki Factor z Brucem troszkę,ale Bruce nie pasuje do takiego grania, tak samo jak Blaze do utworów w stylu Clansmana.
Ja właśnie tym więcej słucham IM tym bardziej doceniam takie radosne utwory jak Can I Play with Madness,a coraz mneij lubię erę po Factorze, także BNW, poprostu te utwory są strasznie schematyczne, z małymi wyjątkami, a takie No Prayer for Dying czy Killers które uważałem jeszcze 3 lata temu za słabe dziś uważam za bardzo dobre.