Strona 2 z 8
Re: Rok 1986...
: śr lip 04, 2007 12:13 pm
autor: Nomad
Szajba pisze:Nomad pisze:Dlaczego uciekacie od wypowiedzi Hetfielda ,skomentujcie to, przecież to buractwo w czystej postaci.
a Bruce co drugi koncert pieprzy, że MTV to syf a sam kiedyś (niewiem czy nadal) prowadzil program w mtv. wokaliści na koncertach gadają wiele rzeczy bo i tak fani bedą bić brawko, gwizdać i krzyczesc "yeaaaaaaaaaaaaaaah" (btw zawsze mnei rozwala jak jakis wokalista mówi "you are dirty motherfucers" a ludzie wtedy krzyczą i piszczą z kisielem w gaciach

).
no i dlatego taki Bruce jako człowiek nigdy nie będzie dla mnie postacią takiego formatu co np.Ian Gillan, proste
Re: Rok 1986...
: śr lip 04, 2007 12:14 pm
autor: Deadlock
DeaDe pisze:drugiemu - ateiście - się podobać, bo zawiera dużo wulgaryzmów i to go jara.
wiesz DeaDe nie sadze . Jestem ateista i to ze muzyka ma w sobie przeklenstwa , wulgaryzmy i nawoluje do cholera wie czego jakos mnie nie podnieca . Dla mnie na muzyczne dzielo sklada sie muzyka ,tekst , okladka , pudelko , i przypisy artysty w booklecie . Wtedy to mamy dzielo i wtedy moge dopiero powiedziec czy mnie to jara czy nie . Sama muzyka bez tekstu jest tylko muzyka a tekst bez muzyki tylko tekstem . Jedno musi istniec z drugim . ( przynajmniej dla mnie )
Re: Rok 1986...
: śr lip 04, 2007 12:21 pm
autor: Szajba
Nomad pisze:no i dlatego taki Bruce jako człowiek nigdy nie będzie dla mnie postacią takiego formatu co np.Ian Gillan, proste
ale jemu nie wypominasz tego typu wypowiedzi. nomad, wiesz dobrze, że uwielbiam iron maiden, i wiesz ze metallice już dużo mniej, ale oba te zespoły miały wielki wkład w rozwój metalu na świecie ( w pewnym sensie metallica nawet wiekszy niz maiden. i mam nadzieje, że rozumiesz o co chodzi

).a technicznie to metallica za czasów Burtona zjada maiden. taka prawda. choć technika nie jest najważniejsza, co sam powtarzam bardzo często

Re: Rok 1986...
: śr lip 04, 2007 12:24 pm
autor: vyrus
Szajba pisze:w pewnym sensie metallica nawet wiekszy niz maiden. i mam nadzieje, że rozumiesz o co chodzi
w jakim sensie ?
Re: Rok 1986...
: śr lip 04, 2007 12:25 pm
autor: Nomad
Szajba pisze:Nomad pisze:no i dlatego taki Bruce jako człowiek nigdy nie będzie dla mnie postacią takiego formatu co np.Ian Gillan, proste
ale jemu nie wypominasz tego typu wypowiedzi. nomad, wiesz dobrze, że uwielbiam iron maiden, i wiesz ze metallice już dużo mniej, ale oba te zespoły miały wielki wkład w rozwój metalu na świecie ( w pewnym sensie metallica nawet wiekszy niz maiden. i mam nadzieje, że rozumiesz o co chodzi

).a technicznie to metallica za czasów Burtona zjada maiden. taka prawda. choć technika nie jest najważniejsza, co sam powtarzam bardzo często

Wypominałem wiele razy Dickinsonowi jego durne zachowania...
Metallica nie zjada technicznie Maiden to są bzdury, zresztą pod tym względem to Glenn to całe towarzystwo zjada bez popity, tak masz racje technika nie jest najważniejsze, tylko pomysły.
Metallica wkład na metal miała nieduży tak naprawdę, Deep Purple miał dużo większy wpływ ,czy Judas Priest,czy Black Sabbath.
Re: Rok 1986...
: śr lip 04, 2007 12:27 pm
autor: Szajba
vyrus pisze:w jakim sensie ?
np. gdy zapytasz kogośkto metalu ni prącia nie słucha o jakiś zespół metalowy jaką nazwe usłyszysz ?
Nomad pisze:Metallica nie zjada technicznie Maiden to są bzdury,
grasz na jakimś instrumencie ? bas? elektryk?
Re: Rok 1986...
: śr lip 04, 2007 12:30 pm
autor: Piwowarus
Czyli Metallica jest winna temu, że śpiewa sie o strachu, brudzie, nienawiści, niepokoju? Pierwszy taki zespół który tak grał? Bo takie Black Sabbath to o zbieraniu motyli na łące? Tak samo co do czarnych smutnych ubrań to jakoś sobie nie przypominam, żeby Metallica się nimi obnosiła.
I taka moja opinia na koniec. MoP to dla mnie nie jest płyta thrashowa. 2 kawałki na niej tylko takie są.
Re: Rok 1986...
: śr lip 04, 2007 12:32 pm
autor: vyrus
No usłyszę Metallica ale to tylko przez nazwę

Poprostu metallica i metal podobnie brzmi i łatwo zapamiętać. Moim zdaniem wpływ o wiele większy wywarli Maideni co widać np w wywiadach z muzykami ale tego się nigdy nie da sprawdzić.
Re: Rok 1986...
: śr lip 04, 2007 12:32 pm
autor: Szajba
Piwo własnie. masz 100% racji. jedyna RDZENNIE Thrashowa płyta metallicy to debiut
Re: Rok 1986...
: śr lip 04, 2007 12:33 pm
autor: Nomad
Szajba nie gram na niczym ,ale co to ma do rzeczy, mam swoją wizję muzyki i mam do niej prawo, nie uwierzę w mega-zdolności muzyków Metallici nigdy, muzycy IM też geniuszami technicznymi nie są, ale Adrian ma naprawdę specyficzną technikę i umiejętnośc tworzenia niesamowitych brzmień.
Re: Rok 1986...
: śr lip 04, 2007 12:33 pm
autor: vyrus
Od tego są urządzenia a nie Adrian

Re: Rok 1986...
: śr lip 04, 2007 12:34 pm
autor: Szajba
racje masz, ale kazdy kto grał w zyciu coverty i metallicy i ironów Ci powie, ze technicnzie meta jest lepsza (poza perkusista). o to mi tylk ochodzi

Re: Rok 1986...
: śr lip 04, 2007 12:36 pm
autor: Nomad
Dla mnie technika to umiejętnośc tworzenia ciekawych rzeczy, nie powiesz że MoP to ciekawsza płyta od SiT chyba...zresztą jak wolisz, każdy ma swoje odczucia i o to chodzi, ale ja do swoich mam prawo.
Prawda tez jest taka że Ironi ogromnego jakiegoś wpływu nie mieli na heavy-metal, bo oni raczej wykorzystali pomysły wielkich i dodali tam dużo swojego i powstała nowa jakość, zespoły które ukształtowaly tą scene grały jeszcze w poprzedniej dekadzie, ale oczywiście IM to bardzo ważny zespół ,to wiadomo.
Re: Rok 1986...
: śr lip 04, 2007 12:38 pm
autor: Szajba
Nomad pisze:nie powiesz że MoP to ciekawsza płyta od SiT chyba
no ajsne że nie. ja uwielbiam SiT ale MoP też lubie. ale mnei chodzi o CZYSTĄ technike gry
Re: Rok 1986...
: śr lip 04, 2007 12:38 pm
autor: vyrus
Nomad pisze:Dla mnie technika to umiejętnośc tworzenia ciekawych rzeczy,
Technika to wykonanie rzeczy ciekawych a nie ich tworzenie. Tworzenie to jest to "coś"co nie każdemu jest dane

Re: Rok 1986...
: śr lip 04, 2007 12:39 pm
autor: Stormshield
Szajba pisze:np. gdy zapytasz kogośkto metalu ni prącia nie słucha o jakiś zespół metalowy jaką nazwe usłyszysz ?
Paracoccidioidomicosisproctitissarcomucosis
'86 to był piękny rok, mnóstwo wspaniałych płyt. Dark Angel, Destruction, Flotsam & Jetsam, King Diamond, Kreator, Megadeth, Metal Church, Nuclear Assault, Possessed, Slayer, Sodom, Turbo...
A ten się gównianej Metalliki czepił jako reprezentanta dla thrash metalu

Re: Rok 1986...
: śr lip 04, 2007 12:39 pm
autor: M@ti
rotfl, fajny temat. Nomad ale z Metą to pojechałeś.

Re: Rok 1986...
: śr lip 04, 2007 12:43 pm
autor: Deadlock
kurde juz byl temat o Larsie i Nicko to teraz moze bedziemy kazda plyte i piosenke analizowac co gdzie i jak technicznie ? .... eh paranoja .
obie nazwy Metallica i Iron Maiden sa na swiecie tak samo rozpoznawalne i wiekszosc ludzi poczynala/ poczyna sluchac metalu od tych kapel . tak samo wiekszosc ludzi gitarzystow na odpowiedz ktory riff zagrali jako pierwszy powie ze cos maiden albo metallicy . obie kapele maja swoj wlasny wklad w muzyke ktory jest niezaprzeczalny , ale nawet oni wzorowali sie na kims innym
technicznie na pewno meta jest trudniejsza od maiden albumem najbardziej technicznym mety jest And Justice For All . ( w moim perkusyjnym odczuciu przynajmniej )
Re: Rok 1986...
: śr lip 04, 2007 12:45 pm
autor: Deadlock
Stormshield pisze:86 to był piękny rok, mnóstwo wspaniałych płyt. Dark Angel, Destruction, Flotsam & Jetsam, King Diamond, Kreator, Megadeth, Metal Church, Nuclear Assault, Possessed, Slayer, Sodom, Turbo...
A ten się gównianej Metalliki czepił jako reprezentanta dla thrash metalu

jakies exodusy , celtic frosty , running wildy , i inne wtedy byly...boze metal for life ! lata 80 gora !! old school !!
Re: Rok 1986...
: śr lip 04, 2007 12:48 pm
autor: Stormshield
Stoneman pisze:exodusy , celtic frosty , running wildy
Przecież żadna z tych kapel w 86 płyty nie wydała, a chyba o tym roku mówimy.
A że ogólnie lata 80 rządzą to wiadomo, co nie zmienia faktów, że teraz również jest dużo dobrych zespołów.