Strona 2 z 2
Re: nauka piosenek
: pt kwie 23, 2010 12:58 pm
autor: mimski
No szału nie ma.

Ujdzie, szkoda jednak że tylko solówka. Solo moim zdaniem jest jednym z łatwiejszych elementów tego kawałka, zwłaszcza jeśli się improwizuje i przerabia pod siebie. Nie mówię, że to źle, ale pod względem technicznym na pewno łatwiej. A co do tego crap legato to się to gra inaczej.
E1| --8p5p0-7p5p0-8p5p0-7p5p0-8p5p0-7p5p0-8p5p0-7p5p0
Oglądałem też Troopera, trochę nie stroi gitara.

No i słabo galopadę słychać.

Re: nauka piosenek
: pt kwie 23, 2010 3:29 pm
autor: Jack
Taaa hehehe same kozaki ;p Ja kumam bo sam tak mam ze FAKT potrafie sie nauczyc w kilka godzin sola - ALE to nie oznacza ze gra sie dobrze ;] Solówki do Aces High uczyłem sie tez kilka godzin ale szlifuje długo i dalej nie gram perfekcyjnie.
Ale może nie jestem taki Wiwaldi..jak inni .

Re: nauka piosenek
: pt kwie 23, 2010 3:40 pm
autor: vyrus
Moja wypowiedź nie miała być przejawem kozactwa

Chciałem tylko powiedzieć, że informacja w jakim czasie ktoś opanował dany utwór jest gówno warta bo skąd mam wiedzieć na jakim poziomie jest ten kozak

Re: nauka piosenek
: pt kwie 23, 2010 4:15 pm
autor: Jack
Spoko przecież się śmiejemy

obyś był tak dobry żeby wymiatać po kilku godzinach. !

Re: nauka piosenek
: pt kwie 23, 2010 4:21 pm
autor: mimski
vyrus pisze:Moja wypowiedź nie miała być przejawem kozactwa

Ale to brzmi w moim odczuciu jak przechwałka:
dzisiaj to zagrałbym pewnie z miejsca
Chciałbym usłyszeć te wykonanie z miejsca.

Był taki jeden na gitara.pl co chwalił się, że z miejsca zagra Master lepiej. Minęły 3 miesiące, a Mastera do dziś nie ma.

Re: nauka piosenek
: pt kwie 23, 2010 4:49 pm
autor: Steve
mimski pisze:No szału nie ma.

Ujdzie, szkoda jednak że tylko solówka. Solo moim zdaniem jest jednym z łatwiejszych elementów tego kawałka, zwłaszcza jeśli się improwizuje i przerabia pod siebie. Nie mówię, że to źle, ale pod względem technicznym na pewno łatwiej. A co do tego crap legato to się to gra inaczej.
E1| --8p5p0-7p5p0-8p5p0-7p5p0-8p5p0-7p5p0-8p5p0-7p5p0
Oglądałem też Troopera, trochę nie stroi gitara.

No i słabo galopadę słychać.

W troopku coś siadło, bo nowe struny sie nie naciągnęły. Co do tego legato to nie wiem, cały kawałek opracowałem ze słuchu pomijając kilka szczegółów...
Na serio to gram Dickinsona kawałki, sprzętu do nagrywania dobrego na YT nie mam a w mixy nie chce mi się bawić, no i te kawałki wyszły jak wyszły, bo ja nie ćwiczę

Re: nauka piosenek
: pt kwie 23, 2010 6:18 pm
autor: vyrus
mimski pisze:
Chciałbym usłyszeć te wykonanie z miejsca.

Był taki jeden na gitara.pl co chwalił się, że z miejsca zagra Master lepiej. Minęły 3 miesiące, a Mastera do dziś nie ma.

Nie usłyszysz bo nie mam na to czasu (Matko! Zaraz zostanę o coś posądzony). Pewnie gdyby wypowiedź dotyczyła Breaking the law dla przykładu, to nie była by przechwałka. Gdzie jest granica? Rozumiem, że wyznaczasz ją w odniesieniu do własnych umiejętności gitarowych ?

Re: nauka piosenek
: pt kwie 23, 2010 7:10 pm
autor: mimski
vyrus pisze:mimski pisze:
Chciałbym usłyszeć te wykonanie z miejsca.

Był taki jeden na gitara.pl co chwalił się, że z miejsca zagra Master lepiej. Minęły 3 miesiące, a Mastera do dziś nie ma.

Nie usłyszysz bo nie mam na to czasu (Matko! Zaraz zostanę o coś posądzony). Pewnie gdyby wypowiedź dotyczyła Breaking the law dla przykładu, to nie była by przechwałka. Gdzie jest granica? Rozumiem, że wyznaczasz ją w odniesieniu do własnych umiejętności gitarowych ?

Niet. Jakiekolwiek gadanie, że z miejsca cokolwiek, ktokolwiek zagra, budzi moje spore wątpliwości. I nie ma to nic wspólnego z moim poziomem. Ja na swój nie narzekam, aczkolwiek nigdy nie powiedziałbym, że kawałki Maiden robię z miejsca, bo tak nie jest. Uważam, że mam takie umiejętności, że jestem je w stanie zagrać w miarę nieźle, ale wymagają paru dni, żeby brzmiały dobrze. Tak więc moje umiejętności nie mają nic do rzeczy.
Steve-> ale jak coś nagrywasz, to wydaje mi się, że powinno się to robić najlepiej jak umiesz, po solidnych treningach, a nie na szybko i byle jak i zasłaniać się brakiem ćwiczeń. Jeśli wrzucasz coś na publiczny serwis to rób to dobrze, a nie na odpieprz. Tłumaczenie, że się nie ćwiczy i struny się naciągają wcale Cię nie tłumaczy. Co więcej, nawet pogarsza mój odbiór. Bo jakbyś powiedział, że dałem z siebie wszystko, to ok. Gość ma ambicje, chce się rozwijać więc bierze trudniejsze rzeczy na tapetę i nie wszystko wychodzi idealnie. Natomiast tłumaczenie się, że "ja nie ćwiczę" pozstawia pewien niesmak. Podobnie niestrojąca gitara... gdyby strojenie było czynnością wysoce zaawansowaną, rozumiem... ale to podstawowa umiejętność bez której grać się nie da. Poza tym jest tyle stroików w necie (nawet nie trzeba kupować urządzeń), że nienastrojonej gitary nic nie tłumaczy.
Re: nauka piosenek
: sob lip 24, 2010 10:46 pm
autor: Wicker_Man
Jack pisze:Na początek polecam każdemu maniakowi iron Madien - Murders in the rue Morgue
No nie wiem, prawą ręka trzeba umieć trochę zapieprzać
A najprostszy to zdecydowanie Different world. Przynajmniej narazie

Re: nauka piosenek
: ndz lip 25, 2010 12:23 am
autor: Blase
pierwsza rzecz Ironów którą się nauczyłem grać to rytmika do "Troopera", jest całkiem łatwa. wywaliliśmy to z kumplami na koniec LO, ale nie pokażę bo wstyd

wystarczy że powiem że wyłączył nam się podkład perkusyjny i wszystko się rozjechało, a drugi gitarzysta skaszanił solówkę, natomiast ja "śpiewałem"

Re: nauka piosenek
: sob lip 31, 2010 1:24 pm
autor: Journeyman666
Na pewno prosty na początek jest Wickerman, Run to the Hills, 2 minutes to midnight czy Can I Play with Madness

No jeszcze Clairvoyant i Wasting Love
Re: nauka piosenek
: ndz sie 01, 2010 3:07 pm
autor: Patryx
mimski pisze:No szału nie ma.

Solo moim zdaniem jest jednym z łatwiejszych elementów tego kawałka
Może jeszcze powiesz, że jest łatwiejsze od pierwszego riffu.

Re: nauka piosenek
: ndz sie 01, 2010 6:18 pm
autor: mimski
Patryx pisze:
Może jeszcze powiesz, że jest łatwiejsze od pierwszego riffu.

Raczej na równym poziomie, bo w pierwszym riffie trzeba bardzo dbać o artykulację i dynamikę. Natomiast wg. mnie najtrudniejszym momentem tego utworu jest drugi riff od 0:26 do 0:42, a zaraz potem riff 1:11 - 1:25, dopiero potem oba sola i wstęp, a potem reszta utworu.
Re: nauka piosenek
: ndz sie 01, 2010 7:41 pm
autor: Patryx
Nie wmówisz mi, że crap legato i superszybkie wymachiwanie palcami jest łatwiejsze od powolnego
E-------------------|------------------
B-------------------|------------------
G--------1----2-1---|-------1----------
D--2--4-----4-------|-2--4----4--2-----
A-------------------|------------------
E-------------------|------------------
Jeśli czujesz muzykę to dynamika i artykulacja nie stanowią problemu.
Re: nauka piosenek
: ndz sie 01, 2010 10:27 pm
autor: mimski
Ależ proszę Cię bardzo. Ja Ci nic nie wmawiam. Chesz, to sobie uważaj solo za trudniejsze niż wstęp. Przecież ja nie zamierzam wmawiać komukolwiek co jest łatwiesze/trudniejsze do zagrania. Podzieliłem się swoim przemyśleniem na temat tego kawałka i jego poszczególnych elementów, bo sam się go uczyłem i wiem z czym miałem problem, a z czym nie. I z solo, przynajmniej Dave'a (solo Adriana robił Kroczniok), nie miałem żadnego problemu w graniu go. Natomiast dobrze i klimatycznie zagrać intro było mi zdecydowanie trudniej. Nie wiem ile dupogodzin masz z gitarą, ale jeśli przeanalizujesz solówki Dave'a to zobaczysz, że one powielają jeden schemat. Raz się nauczysz i potem tłuczesz bez problemu następne. Zresztą te solo nie ma jakiegoś skomplikowanego opalcowania, tak więc tylko kwestia wyuczenia się go dobrze na pamięć, a potem dajesz ile fabryka w palcach dała.
To jest trudne solo:
http://www.youtube.com/watch?v=XadnzskkNRs
Solo Dave'a z Aces High należy do tych średnio trudnych, jest szybkie, ale bez żadnych dziwnych figur.
A dynamika i artykulacja, to jedne z najtrudniejszych rzeczy do nauczenia w grze na gitarze.
Re: nauka piosenek
: pt sie 06, 2010 4:51 pm
autor: IronCezarek
Flight of icarus jest łatwe IMO Aha , jeszcze blood brothers