Strona 2 z 22
Re: El Dorado - opinie
: wt cze 08, 2010 6:55 am
autor: Maidenholik
Slabe, cholera:/ Schematyczny bardzo, melodyjnie tez nie porywa..., oby byl to najgorszy utwor na albumie.
Re: El Dorado - opinie
: wt cze 08, 2010 7:05 am
autor: Matek
no średnie niestety

ale benjamin chyba jeszcze słabszy mi się wydawał. mocno brusowe mi się wydaje, taki lżejszy klimat nieco, co cieszy mnie.
Re: El Dorado - opinie
: wt cze 08, 2010 7:15 am
autor: Stokrotka
Jak dla mnie póki co średni kawałek. Może jak się w niego lepiej wsłucham, to dojrzę w nim więcej walorów. Ale tragedii też nie ma.
Re: El Dorado - opinie
: wt cze 08, 2010 7:24 am
autor: remi
ten środek po drugim refrenie taki mega maidenowski z pły Piece of Mind, 3 solówki spoko, szczególnie ostatnia jest super chyba Janicka, ogólnie obstawiam autorów
Smith/Harris/Dickinson

Re: El Dorado - opinie
: wt cze 08, 2010 7:34 am
autor: Steve
Cholera, nie jest zbyt dobrze... mam nadzieje, że to się rozkręci. Na prawdę, nie przemawia do mnie ten kawałek.
Re: El Dorado - opinie
: wt cze 08, 2010 7:42 am
autor: IM_Power
ciekawy ,tyle powiem, ale zupełnie nie Maidenowy ,ale i tak chyba bardziej niż większość kawałków z A Matter of Life and Death.....rozstawienie kawałków ciekawe, opener długi jak marzyłem, płyta cholernie długa, tylko 3 krótkie utwory
a co do utworu muszę z 15-20 razy przesłuchać ,słucham z youtube ,jest cholernie cicho
Re: El Dorado - opinie
: wt cze 08, 2010 7:44 am
autor: Siwy
Jak pierwszy raz przesłuchałem, to od razu wydał mi się podobny, albo nawet w stylu solowego Bruce'a. Generalnie początek jest świetny. Troszkę mniej mi się podoba zwrotka. Refren powiedziałbym, że typowy. Solówki niestety mnie jakoś nie porywają...
Generalnie mam po tym utworze lepsze wrażenia niż po przesłuchaniu Wildest Dreams albo Benjamina więc jest nadzieja, że płyta będzie lepsza od poprzednich. Fajnie, jeśli by poszli stylowo właśnie tak trochę w stronę solowego Bruce'a
Re: El Dorado - opinie
: wt cze 08, 2010 7:49 am
autor: Stokrotka
Cały czas słucham tego kawałka i z każdym przesłuchaniem jest coraz lepiej. Chyba zaczynam dostrzegać w nim walory muzyczne. Zgadzam się z opiniami, że to taki Bruce'owy kawałek.
Re: El Dorado - opinie
: wt cze 08, 2010 7:59 am
autor: IM_Power
Odnoszę wrażenie ,że wokal Bruce'a w zwrotkach jest taki...przyciszony, a przejście ze zwrotek do refrenu conajmiej takie sobie, poza tym sola gitarowe średnie...ale mimo to utwór dobry, na koncertach może zyskać.
Re: El Dorado - opinie
: wt cze 08, 2010 8:00 am
autor: Steve
Wokal męczący, na prawdę. I tak właściwie co ma złoto wspólnego z kosmosem?

Re: El Dorado - opinie
: wt cze 08, 2010 8:04 am
autor: IM_Power
ale i tak utwór dla mnie dużo lepszy niż np. Different World, Out the Shadows czy Lord of Light ,na A Matter... plasował by się w środku stawki mniej więcej....wokalnie faktycznie jest dziwne, końcówki zwrotek zaśpiewane trochę jakby od niechcenia
ja tam czekam na koncertowe wykonania tego utworu
czy utwór Satellite 15/Final Frontier to ma być instrumental a El Dorado to opener płyty?
Re: El Dorado - opinie
: wt cze 08, 2010 8:07 am
autor: remi
mi się wydaje że coś na kształt Caught Somewhere in Time, z płyty Somewhere in Time

Re: El Dorado - opinie
: wt cze 08, 2010 8:16 am
autor: Steve
Lord Of Light wg. mnie zawsze będzie mocną stroną AMOLAD'a a i Different World jest ciekawszy od ów nowego kawałka.
Satellite skoro pierwszy to raczej jest otwieraczem. Ciekawe co to za Alchemist, pewnie nie było pomysłu na tytuł

Re: El Dorado - opinie
: wt cze 08, 2010 8:18 am
autor: michi
Wokalnie to akurat wygląda znacznie lepiej niż większośc, jeśli całośc AMOLAD imo

poza tym mam wrażenie, że kawałek jest mniej wymęczony i na siłę wydłużany, niż ich ostatnie nagrania. Faktycznie linie wokalne zajeżdżają strasznie solowym Dickinsonem. Jeśli chodzi o solówki to panowie raczej się nie popisali, brzmi to raczej jak improwizacja bez konkretnego pomysłu. Ale generalnie kawałek umiarkowanie na plus póki co

Re: El Dorado - opinie
: wt cze 08, 2010 8:33 am
autor: IM_Power
acha co do bassu to jest jak zwykle świetnie, z innym brzmieniem to byłby taki sam efekt jak w najlepszych utworach, za to Bruce....średnio ,sola niestety też...podoba mi się oszczędna gra Nicko
Re: El Dorado - opinie
: wt cze 08, 2010 8:45 am
autor: Deleted User 4432
na razie tylko napiszę , że to jest zajebisty kawałek a rozczarowany to byłem po usłyszeniu wildest dreams chociażby. potem przekontempluję okładki i utwór dokładnie i napiszę więcej wrażeń. mówcie co chcecie ja tam jestem całkiem podniecony
no i niestety musiałem przesłuchać z youtube bo serwer z oficjalnej jest przeciążony.
Re: El Dorado - opinie
: wt cze 08, 2010 8:49 am
autor: RALF
Bardzo dobry numer - bliżej solowych dokonań Dickinsona, brzmienie - takie naturalne - podoba mi się!

Re: El Dorado - opinie
: wt cze 08, 2010 8:50 am
autor: iron84
Re: El Dorado - opinie
: wt cze 08, 2010 8:50 am
autor: IM_Power
teraz pytanie czy będzie to raczej jeden z lepszych czy raczej jeden z gorszych na płycie...ja mam jakieś takie dziwne przeczucie ,że kawałek Starblind to będzie takie stare dobre ,klasyczne do bólu Maiden z ohohohoh w refrenie i szybkimi, melodyjnymi solówkami, heh
Re: El Dorado - opinie
: wt cze 08, 2010 9:15 am
autor: Stokrotka
Już przekonałam się do tego kawałka, chyba 30 razy leciał
Po konsultacjach telefonicznych z moim tatą oboje stwierdzamy, że to przyzwoity kawałek.