Strona 2 z 2

Re: Wasz ulubiony... że ciarki przechodzą

: wt wrz 14, 2010 10:33 pm
autor: Elevatorman
Slayer - South Of Heaven i 213

Re: Wasz ulubiony... że ciarki przechodzą

: wt wrz 14, 2010 11:51 pm
autor: slayer
S1MON pisze:bardzo latwo wybrac. Black Sabbath - Paranoid
no co Ty taki latwy jestes?? ;-)

Re: Wasz ulubiony... że ciarki przechodzą

: śr wrz 15, 2010 9:01 am
autor: syzygy
Manson- Coma White


..a solówki to w 98% nuda i zapychacz parudziesięciu sekund ;-)

Re: Wasz ulubiony... że ciarki przechodzą

: śr wrz 15, 2010 10:30 am
autor: Elevatorman
syzygy pisze:a solówki to w 98% nuda i zapychacz parudziesięciu sekund
zgadzam się :pijak:

Re: Wasz ulubiony... że ciarki przechodzą

: śr wrz 15, 2010 4:45 pm
autor: panzerschreck
Elevatorman pisze:
syzygy pisze:a solówki to w 98% nuda i zapychacz parudziesięciu sekund
zgadzam się :pijak:
A tam, ja mogę wymienic kilkadziesiąt gdzieś solówek bez których sobie nie wyobrażam danych utworów i które po prostu wbijają totalnie w fotel ;)

Co do solówki Comfortably, to dla mnie to chyba jedyny kawałek muzyki, szczególnie właśnie z Pulse, który autentycznie jest w stanie mnie wzruszyc. Nic na mnie nie działa tak jak to ;)

A utwór jeden jedyny wybrac to też nie problem- Paradise Lost- True Belief; to już u mnie się chyba nie zmieni ;)

Re: Wasz ulubiony... że ciarki przechodzą

: pt wrz 17, 2010 10:04 pm
autor: Gustava
Dio - Don't talk to strangers, koniecznie na koncercie, zwłaszcza ten.

http://www.youtube.com/watch?v=QwX8yF8k0ls