Morderca
Masz mnie wampirze
Porwany obłędem
Ojcze samotni
Bastard
Cmok cmok mlask mlask
Tak mi chce samotność
akustycznie:
Czas zemsty
Robak
Spojrzenie
Łza dla cieniów minionych
Śpisz jak kamień
Płaszcz skrytobójcy
Stworzyłem piękną rzecz
Maryja omen
Wolni od klęczenia
Kupa świąt
Strzeż się plucia pod wiatr
bis:
Niewinność
Wyrocznia
Ostatni tabor
Koncert rzeczywiście świetny, na pewno zespół w kilka razy lepszej formie niż w zeszłym roku, o dziwo dość dobrze nawet nagłośniony Romek, jedynie gitara Radeckiego była dla mnie trochę za głośno. Akurat mnie zaciekawił dosyć ten set akustyczny choć mogli spokojnie poprzestać na 3 numerach, Czas zemsty w tej wersji wciąż mi jeszcze huczy w głowie. Cieszę się bardzo że w końcu udało mi się usłyszeć Bastarda, 3 moje upragnione kawałki z Róż czy moją ulubioną z Biało Czarnej Kupę

