Najlepsza płyta po Reunion

Zbiór ankiet i Waszych opinii dotyczących Iron Maiden i ich dokonań nagraniowych,koncertowych itd...

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Jaka jest najlepsza płyta od 2000 roku?

Brave New World
40
56%
Dance of Death
6
8%
A Matter of life and death
9
13%
The Final Frontier
4
6%
Wszystkie słabe
0
Brak głosów
Wszystkie świetne
13
18%
 
Liczba głosów: 72

Awatar użytkownika
MaidenFan
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5390
Rejestracja: śr cze 09, 2010 8:04 pm
Skąd: Rzeszów

Re: Najlepsza płyta po Reunion

Post autor: MaidenFan »

Według mnie AMOLAD..
Awatar użytkownika
matik
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 752
Rejestracja: czw sie 12, 2010 9:17 pm

Re: Najlepsza płyta po Reunion

Post autor: matik »

Wszystkie trzymają poziom oprócz DoD na ktorej jest kilka kawałków które raczej klasykami juz nie będą jak Age Of Innocence ... nie wracam do tej płyty tak jak do pozostałych ... no ale to wciąż Maiden więc ciężko sie czepiać :mryellow:
Who motivates the motivator
Awatar użytkownika
krusejder
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11509
Rejestracja: wt sie 10, 2010 12:46 pm

Re: Najlepsza płyta po Reunion

Post autor: krusejder »

1. A Matter of Life and Death - płyta całościowa, Ironi mieli na nią pomysł i ja go kupuję. Największy żal, że nie byłem na żadnym koncercie, podczas którego grali pełny LP :/

2. Brave New World - jest sporo świetnych numerów, ale gł. problem Maiden po reunionie nazywa się Kevin Sam W Studiu Shirley. Rzeczywiście, z Birchem to byłaby 50 min. perełka. Byłaby

3. Dance Of Death - 4 świetne numery

4. The Final Frontier - 2 świetne numery
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Awatar użytkownika
Journeyman666
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1474
Rejestracja: śr maja 31, 2006 10:40 am

Re: Najlepsza płyta po Reunion

Post autor: Journeyman666 »

3. Dance Of Death - 4 świetne numery

4. The Final Frontier - 2 świetne numery
Z ciekawości zapytam - jakie masz na myśli?
Awatar użytkownika
IronCezarek
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1175
Rejestracja: sob cze 26, 2010 10:55 am
Skąd: Nowe Skalmierzyce

Re: Najlepsza płyta po Reunion

Post autor: IronCezarek »

krusejder pisze:
ale gł. problem Maiden po reunionie nazywa się Kevin Sam W Studiu Shirley. Rzeczywiście, z Birchem to byłaby 50 min. perełka. Byłaby
Dokładnie :)
PanPrezes
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1731
Rejestracja: czw paź 21, 2010 5:06 pm
Skąd: Żywiec

Re: Najlepsza płyta po Reunion

Post autor: PanPrezes »

A ja tam nie mam nic do produkcji Jaskiniowca - nie muszę mieć wszystkiego na wierzchu, choć przyznaję, że gdy pierwszy raz przesłuchałem BNW z oryginału to był dla mnie lekki szok. Jedyne czego nie mogę mu wybaczyć, to totalnie płaskie brzmienie na DoD, ale zrekompensował się na AMOLAD, który jest chyba ich najlepiej wyprodukowaną płytą w ogóle.
Awatar użytkownika
Mr. M
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6224
Rejestracja: pt sty 08, 2010 4:21 pm

Re: Najlepsza płyta po Reunion

Post autor: Mr. M »

PanPrezes pisze:ale zrekompensował się na AMOLAD, który jest chyba ich najlepiej wyprodukowaną płytą w ogóle.
No i tu widać, że gusta mogą być różne, bo jak dla mnie AMoLaD to najsłabiej wyprodukowana płyta Maiden...
PanPrezes
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1731
Rejestracja: czw paź 21, 2010 5:06 pm
Skąd: Żywiec

Re: Najlepsza płyta po Reunion

Post autor: PanPrezes »

Ma niesamowicie głębokie brzmienie, słychać wszystkie najdrobniejsze szczegóły, nic nie jest wygładzone. Mi to osobiście bardzo odpowiada, nie lubię syntetycznych mutantów ;-)
Awatar użytkownika
matik
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 752
Rejestracja: czw sie 12, 2010 9:17 pm

Re: Najlepsza płyta po Reunion

Post autor: matik »

Nikt nie zastąpi genialnego Martina Bircha ale pan Kevin stara sie chociaż takie DoD to troche nieciekawie wyszło ... dużo bardziej wole brzmienie TFF .
Who motivates the motivator
PanPrezes
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1731
Rejestracja: czw paź 21, 2010 5:06 pm
Skąd: Żywiec

Re: Najlepsza płyta po Reunion

Post autor: PanPrezes »

matik pisze:Nikt nie zastąpi genialnego Martina Bircha
To oczywiste, takich ludzi nie da się zastąpić i moim zdaniem dobrze, że Jaskiniowiec tego nawet nie próbuje, bo mógłby być co najwyżej jego podróbą.
Awatar użytkownika
michalhusta
-#Invader
-#Invader
Posty: 188
Rejestracja: śr kwie 13, 2011 10:53 pm
Skąd: Warszawa

Re: Najlepsza płyta po Reunion

Post autor: michalhusta »

Mój głos podaruje AMOLAD, ta płyta ma tyle energii...
Maiden England!
Awatar użytkownika
alistair
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 84
Rejestracja: ndz mar 28, 2010 12:12 pm

Re: Najlepsza płyta po Reunion

Post autor: alistair »

Głos na 'Brave New World' - moim zdaniem najlepszy album w historii Maiden.

Uważam, że takie klasyfikowanie na konkretne miejsca tych 4 płyt nie ma sensu, gdyż bardzo ciężko jest zestawić np. 'BNW' z 'TFF', czy 'DoD' z 'AMOLAD'. Zespół podchodził do nagrywania poszczególnych płyt z różnymi doświadczeniami, inspiracjami czy ambicjami. Status zespołu także jest inny- z jednej strony rok 2000 - klasyczny skład + Janick wchodzą do studia ze świadomością, że wiele osób już dawno ich skreśliło, a z drugiej rok 2010 - zainteresowanie zespołem jest porównywalne, a może większe niż w połowie lat 80-tych. Na każdą płytę mieli inny pomysł i nagrali to co chcieli nagrać i zrobili to najlepiej jak uważali, że należy to zrobić.

Może nie jest to odpowiedni temat, ale napiszę parę słów o 'Dance Of Death', bo widzę, że większość nisko ocenia ten album. Zgadzam się, że jakość dźwięku na standardowym CD jest kiepska. Ja doceniłem tę płytę dopiero po kilku latach, kiedy stałem się posiadaczem wersji japońskiej. Słyszałem kilka opinii, że całkowicie zmienia się swoją ocenę, po odsłuchaniu utworów w wersji DVD Audio.
Zaryzykuję twierdzenie, że 'Dance Of Death' to album gdzie możemy doświadczyć niespotykanego wcześniej i później zapału twórczego. Mamy rozbudowane i w mojej ocenie nie nużące utwory - tytułowy, 'No More Lies', 'Paschendale', krótkie rockery - 'Wildest Dreams' i 'Rainmaker'(autorstwa Dave'a, który zazwyczaj pisze utwory bardziej rozbudowane i dłuższe), typowe Maidenowe numery - 'Monstegur', 'Gates Of Tomorrow', czy 'New Frontier' (gdzie po raz pierwszy w historii jednym ze współautorów jest Nicko). 'Face In The Sand' - w tej chwili nie jestem sobie wstanie przypomnieć, ale Nicko w wywiadach wspominał, że strasznie ciężko było to zagrać na perkusji(coś tam o podwójnej stopie czy coś takiego chodziło, kompletnie się na tym nie znam, ktoś może to wyjaśnić). Album zamyka akustyczny(!) 'Journeyman' - dla mnie czarny koń tej płyty.
W każdej piosence świetne sola, czuć obecność 3 amigos, do tego bardzo dobry wokal Bruca.
Ale się rozpisałem :lol:
Pozdrawiam.
Awatar użytkownika
Journeyman666
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1474
Rejestracja: śr maja 31, 2006 10:40 am

Re: Najlepsza płyta po Reunion

Post autor: Journeyman666 »

alistair pisze:'Face In The Sand' - w tej chwili nie jestem sobie wstanie przypomnieć, ale Nicko w wywiadach wspominał, że strasznie ciężko było to zagrać na perkusji(coś tam o podwójnej stopie czy coś takiego chodziło, kompletnie się na tym nie znam, ktoś może to wyjaśnić).
Chodzi o to, że większość perkusistów metalowych używa podwójnego pedału basowego w perkusji (tzn, żeby uderzać z większą częstotliwością uderzają raz prawą, raz lewą) a Nicko w Iron Maiden gra z tylko jednym takim pedałem dzięki czemu brzmi bardzo charakterystycznie. Face in the Sand jest jedynym utworem gdzie zdecydował się zagrać z "podwójną stopą".
Co do reszty wypowiedzi się zgadzam całkowicie. Gdyby pytanie dotyczyło 3 ostatnich płyt to zagłosowałbym właśnie na DoD. Była przecież wypowiedź, któregoś z grajków (nie jestem pewien czy Janick'a czy Dave'a) przed wydaniem DoD, że są z tego albumu "cholernie dumni". I moim zdaniem mają powód, uwielbiam tę płytę ;)
PanPrezes
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1731
Rejestracja: czw paź 21, 2010 5:06 pm
Skąd: Żywiec

Re: Najlepsza płyta po Reunion

Post autor: PanPrezes »

Moim zdaniem na DoD zespołowi zabrakło trochę jaj - chcieli zrobić duży krok do przodu, ale w pewnym momencie zawahali się i lekko zachwiali. Z tond powstała płyta trochę nierówna - krótsze utwory choć są dobre, nie mają nawet startu do klasyków z lat osiemdziesiątych (za wyjątkiem cudownego Rainmakera oczywiście), ale te bardziej epickie z miejsca stały się klasyką. Dopiero to pokazało im co jest obecnie ich największą siłą i dało odwagę do nagrania tak genialnej i niestrawnej dla fanów ze zboczeniem na punkcie czystości gatunku płyty jaką jest AMOLAD.
Co do DoD to dla mnie jego największym plusem są cudowne melodyjne solówki, coś z czym zespół się chyba definitywnie pożegnał wchodząc na nową drogę, a czego mi trochę brakuje, mimo bezgranicznej miłości do ostatnich płyt.
Awatar użytkownika
Journeyman666
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1474
Rejestracja: śr maja 31, 2006 10:40 am

Re: Najlepsza płyta po Reunion

Post autor: Journeyman666 »

Zależy co uznać za "zabrakło trochę jaj". To prawda, że jakościowo DoD kiepsko brzmi ale ta płyta jest pełna energii. W przeciwieństwie do AMOLAD, która jest cała jakby przytłumiona i ciężka. No i DoD to wspaniała robota Bruce'a. To co robi np w Montsegur śpiewając dokładnie takimi samymi dźwiękami co gra gitara jest wręcz niewykonalne.
PanPrezes
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1731
Rejestracja: czw paź 21, 2010 5:06 pm
Skąd: Żywiec

Re: Najlepsza płyta po Reunion

Post autor: PanPrezes »

Journeyman666 pisze: To co robi np w Montsegur śpiewając dokładnie takimi samymi dźwiękami co gra gitara jest wręcz niewykonalne.
Ręczę Ci, że śpiewanie unisono razem z gitarom to coś jak najbardziej wykonywalnego, wystarczy trochę lekcji i w miarę dokładny słuch ;-)
Journeyman666 pisze:Zależy co uznać za "zabrakło trochę jaj"
Chodzi mi tylko o to, że zespołowi zabrakło odwagi, żeby nagrać od razu płytę taką jak AMOLAD, o brak energii DoD nie posądzam.
Awatar użytkownika
alistair
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 84
Rejestracja: ndz mar 28, 2010 12:12 pm

Re: Najlepsza płyta po Reunion

Post autor: alistair »

PanPrezes,
mógłbyś wyjaśnić na czym to zawahanie polegało?
PanPrezes
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1731
Rejestracja: czw paź 21, 2010 5:06 pm
Skąd: Żywiec

Re: Najlepsza płyta po Reunion

Post autor: PanPrezes »

Zapewne chcieli nagrać taką patetyczną, złożoną płytę jak AMOLAD, ale nie starczyło im do końca odwagi by ostatecznie odciąć się od kolorowego metalu żywcem wyjętego z lat osiemdziesiątych.
Awatar użytkownika
Journeyman666
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1474
Rejestracja: śr maja 31, 2006 10:40 am

Re: Najlepsza płyta po Reunion

Post autor: Journeyman666 »

PanPrezes pisze: Ręczę Ci, że śpiewanie unisono razem z gitarom to coś jak najbardziej wykonywalnego, wystarczy trochę lekcji i w miarę dokładny słuch ;-)
Chyba nie do końca wiesz o czym mówisz. :roll: Śpiewanie unisono tak jak robi to np Blaze w Judgement of Heaven oczywiście jest wykonalne. Jednak z tak wysokimi dźwiękami jak robi to Bruce w Montsegur jest to nieosiągalne dla większości ludzi. Jeśli jednak potrafisz zaśpiewać tak jak robi to Bruce albo znasz osobę z "w miarę dokładnym słuchem" co umie tak zaśpiewać to byłbym wdzięczny gdybyś ją nagrał i mi wysłał, bo chętnie bym posłuchał. ;-)
Z moich osobistych doświadczeń powiem Ci, że jak jeszcze chodziłem do szkoły muzycznej na wokal operowy pytałem 2 facetów, którzy mnie uczyli czy byliby w stanie to zaśpiewać (jeden z nich był o zacięciu bardziej "rockowym"). No i potrafili... do momentu gdzie jest "blood on the cross". Nie posądzam ich o brak umiejętności ani o brak słuchu muzycznego. Może masz jakieś rady dla nich, co mogli by zrobić żeby takie zwyczajne unisono zaśpiewać? :lol:
Awatar użytkownika
DeJMIeN Wielki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4443
Rejestracja: pt kwie 01, 2011 10:12 pm
Skąd: ze wsi warszawa

Re: Najlepsza płyta po Reunion

Post autor: DeJMIeN Wielki »

Journeyman666 pisze: Face in the Sand jest jedynym utworem gdzie zdecydował się zagrać z "podwójną stopą".
w Ghost Of The Navigator użył chyba jeszcze
ODPOWIEDZ