Nie będę tu opisywał relacji z koncertu - ani nie za bardzo umiem z takim entuzjazmem o tym pisać, ani mi się zwyczajnie nie chce. Na kilka rzeczy jednak zwróciłęm uwagę.
In Plus
1. Wygląd sceny - bardzo fajny. Bardzo. Lepiej wystrojoną scenę widziałem chyba tylko na Virtual XI tour. Gra świateł doskonała.
2. Wyjazd i ekipa - jednak takie wyjazdy są dobrym patentem. Poznaje się ludzi z forum, wymienia poglądy, dyskutuje, pije piwko.
3. Długość koncertu - zdziwiony byłem, że grali prawie 2h. Kawałki są długi stąd też mimo, iż grają 16 kawałków to trwa to 2h.
In Minus
4. Dźwięk zespołu - na duży minus. Bruce bardzo schowany, Smith dwukrotnie podczas solówki rzęził. Po IM spodziewam się jednak perfekcji w tym elemencie koncertu.
5. Głos Bruce - na duży in minus. Do The Evil chciało mu się i był zaangażowany. Później już tylko odwalał koncert do końca a jego śpiew w Hallowed Be... woła o pomstę do nieba.
6. Setlista - a jednak. Najbardziej jestem zadowolony z tego, że usłyszałem nowe kawałki. Powiew świeżości w setliście jest moim zdaniem jednym z priorytetów tego zespołu. Jak słyszę The Trooper, Hallowed, czy The Number to mi się zbiera. Podziwiam ludzi, którzy jeżdżą na kilkanaście koncertów na jednej trasie. Mnie w zupełności dwa tegoroczne wystarczą. A dodam tylko, że nie sprawdzałem setlisty, nie czytałem Waszych dywagacji i nie słuchałem bootlegów. Chciałem być jak najbardziej zaskoczony w tym i tak przewidywalnym i oklepanym secie.




