pz pisze: ↑śr maja 09, 2018 6:11 pm
We Wrocławiu była słaba promocja (opieram się na stwierdzeniach innych) i beznadziejny termin - długi weekend + pokrycie z imprezą majówkową.
Dopiero tuz przed gigiem dało sie w ogole kupic bilety...
No z tym też jest problem. Zawsze jak szmery grają to chce kupić bilet przed (bo taniej) i jest problem żeby w ogóle klub otwarty trafić
Zawsze kończy się telefonem do właściciela
pz pisze: ↑śr maja 09, 2018 6:11 pm
We Wrocławiu była słaba promocja (opieram się na stwierdzeniach innych) i beznadziejny termin - długi weekend + pokrycie z imprezą majówkową.
Dopiero tuz przed gigiem dało sie w ogole kupic bilety...
No z tym też jest problem. Zawsze jak szmery grają to chce kupić bilet przed (bo taniej) i jest problem żeby w ogóle klub otwarty trafić
Zawsze kończy się telefonem do właściciela
Niestety o Liverpoolu krążą już legendy, dodzwonić się do nich to też niezłe wyzwanie...
Tutaj problem rozwiązywałaby zorganizowana przez jednego promotora sprzedaż internetowa, no ale wiadomo że w tym przypadku było 5 koncertów i 5 różnych promotorów, więc nie było na to szans.
Podsumowując: zbyt podwórkowo to wszystko ogarnięte jak na kaliber wykonawcy.
We Wrocławiu promocji nie było. A na majówce (1-3.05) grali między innymi: Kreator, Vader, Nocny Kochanek, więc było wiadomo, że Blaze polegnie. Choć i tak nie było tragicznie z frekwencją.
Miałby Błażej kogoś ogarniętego od koncertów to na bank wcisnąłby go na majówkę...
gumbyy pisze: ↑czw maja 10, 2018 7:45 am
We Wrocławiu promocji nie było. A na majówce (1-3.05) grali między innymi: Kreator, Vader, Nocny Kochanek, więc było wiadomo, że Blaze polegnie. Choć i tak nie było tragicznie z frekwencją.
Miałby Błażej kogoś ogarniętego od koncertów to na bank wcisnąłby go na majówkę...
Albo w jakikolwiek termin który nie wypadałby akurat w majówkę... Może następnym razem to się uda.
Niestety ale te terminy około-majówkowe to kiepski strzał. Wiadomo, że sporo ludzi wyjechało lub miało inne plany. A Blaze bywa u nas praktycznie co roku, więc nie był to powód by rezygnować z innych rzeczy. Nie każdy ma takie podejście jak kilka osób tutaj. Wrocław miał tym bardziej pecha bo była ta 3majówka z dobrym składem... No ale sam koncert BB był fajny, więc uważam, że dokonałem dobrego wyboru spędzając wieczór w Liverpoolu