Strona 11 z 15

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów

: sob sie 28, 2021 8:42 pm
autor: Dejavu
Też tak uważam, jako ciekawostka to jest okej, ale nie jest to lepsze ;)

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów

: sob sie 28, 2021 8:45 pm
autor: Geri666
Lepszego wiadomo nikt nie ukręci nie mając dostępu do ścieżek :P

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów

: sob sie 28, 2021 8:55 pm
autor: Dejavu
Geri666 pisze: Lepszego wiadomo nikt nie ukręci nie mając dostępu do ścieżek :P
Dokładnie tak.

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów

: sob sie 28, 2021 9:02 pm
autor: Schizoid
Geri666 pisze: Lepszego wiadomo nikt nie ukręci nie mając dostępu do ścieżek :P
Na pewno, ale chyba faktycznie zwykły mix jest lepszy od tego.

Nota bene tego typu przeróbki już kiedyś słyszałem. Ta poniższa jest np. naprawdę niezła, w przeciwieństwie do Stratego gość serio starał się oddać klimat starszej płyty i działał na kilku poziomach:
https://www.youtube.com/watch?v=8_j0yUtgFPw

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów

: sob sie 28, 2021 9:15 pm
autor: gumbyy
Geri666 pisze: sob sie 28, 2021 8:45 pm Lepszego wiadomo nikt nie ukręci nie mając dostępu do ścieżek :P
Przecież pisałeś, że to lepsze jest...

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów

: śr wrz 01, 2021 3:13 pm
autor: sajki
Dobrze, że jest ten temat, bo nie chcę innym odbierać radości z odsłuchu. Ale ja jestem po prostu wku*wiony. Nie dość, że ogólnie ostatnio chodzę wku*wiony, to jeszcze ten nowy IM mnie wku*wił. Byłem naprawdę optymistycznie nastawiony, single mi się podobały. Ale jak się okazuje to są najlepsze utwory z płyty. Tak czekałem i co? I GÓWNO. Przesłuchałem raz i w ogóle mnie nie ciągnie do kolejnego odsłuchu. Nie sądziłem, że to powiem, ale w tej chwili wydaje mi się to gorsze niż TFF. DOFP, na który najbardziej sobie ostrzyłem zęby, okazał się jednym wielkim refrenem, w dodatku słabym. Tempo za wolne, gdzie tu heavy metalowy ogień. W sekundzie tytułowego z Firepower jest więcej ognia niż w tym gównie. A taki Parchment albo DOTC to.... a zresztą, nie chcę mi się osobno o każdej piosence pisać, bo to nie ma sensu. Słabsze kawałki z DoD wydają się arcydziełami, w porównaniu z tym kałem.
Mówiłem już, że jestem wku*wiony?

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów

: śr wrz 01, 2021 3:16 pm
autor: Sardi
No widzisz, ja po singlach byłem średnio nastawiony a ostatecznie jestem dość zadowolony. I po co było się napalać?

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów

: śr wrz 01, 2021 3:20 pm
autor: Deleted User 5490
sajki pisze: śr wrz 01, 2021 3:13 pm Dobrze, że jest ten temat, bo nie chcę innym odbierać radości z odsłuchu. Ale ja jestem po prostu wku*wiony. Nie dość, że ogólnie ostatnio chodzę wku*wiony, to jeszcze ten nowy IM mnie wku*wił. Byłem naprawdę optymistycznie nastawiony, single mi się podobały. Ale jak się okazuje to są najlepsze utwory z płyty. Tak czekałem i co? I GÓWNO. Przesłuchałem raz i w ogóle mnie nie ciągnie do kolejnego odsłuchu. Nie sądziłem, że to powiem, ale w tej chwili wydaje mi się to gorsze niż TFF. DOFP, na który najbardziej sobie ostrzyłem zęby, okazał się jednym wielkim refrenem, w dodatku słabym. Tempo za wolne, gdzie tu heavy metalowy ogień. W sekundzie tytułowego z Firepower jest więcej ognia niż w tym gównie. A taki Parchment albo DOTC to.... a zresztą, nie chcę mi się osobno o każdej piosence pisać, bo to nie ma sensu. Słabsze kawałki z DoD wydają się arcydziełami, w porównaniu z tym kałem.
Mówiłem już, że jestem wku*wiony?
Zasmuciłeś mnie... ale tylko trochę, bo nie byłem jakoś szczególnie napalony na ten nowy krążek. Może odrobinę ciekawości miałem. Współczuję tym, którzy mieli wielkie nadzieje i rozczarowali się.

Obrazek

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów

: śr wrz 01, 2021 3:21 pm
autor: joseba
sajki pisze: śr wrz 01, 2021 3:13 pm Dobrze, że jest ten temat, bo nie chcę innym odbierać radości z odsłuchu. Ale ja jestem po prostu wku*wiony. Nie dość, że ogólnie ostatnio chodzę wku*wiony, to jeszcze ten nowy IM mnie wku*wił. Byłem naprawdę optymistycznie nastawiony, single mi się podobały. Ale jak się okazuje to są najlepsze utwory z płyty. Tak czekałem i co? I GÓWNO. Przesłuchałem raz i w ogóle mnie nie ciągnie do kolejnego odsłuchu. Nie sądziłem, że to powiem, ale w tej chwili wydaje mi się to gorsze niż TFF. DOFP, na który najbardziej sobie ostrzyłem zęby, okazał się jednym wielkim refrenem, w dodatku słabym. Tempo za wolne, gdzie tu heavy metalowy ogień. W sekundzie tytułowego z Firepower jest więcej ognia niż w tym gównie. A taki Parchment albo DOTC to.... a zresztą, nie chcę mi się osobno o każdej piosence pisać, bo to nie ma sensu. Słabsze kawałki z DoD wydają się arcydziełami, w porównaniu z tym kałem.
Mówiłem już, że jestem wku*wiony?
ciekawe, co piszesz, ale to jest chyba kwestia nastawienia się i ogólnie rzecz ujmując oczekiwań
poza tym gusta gustami, wiadomo jak z dupą, każdy ma swoją
dla mnie single były mega słabe, a przynajmniej nie poniosły mnie, bym z wypiekami miał oczekiwać na album
po przesłuchu natomiast jest ok i mam ochotę przesłuchać ponownie, z tym że warunków za bardzo nie mam, by móc się skupić wyłącznie na odsłuchu
a poza tym, też ostatnio chodże cały czas wku*wiony :lol:

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów

: śr wrz 01, 2021 3:22 pm
autor: sajki
Sardi pisze: śr wrz 01, 2021 3:16 pm No widzisz, ja po singlach byłem średnio nastawiony a ostatecznie jestem dość zadowolony. I po co było się napalać?
Nie byłem napalony. Byłem po prostu optymistycznie nastawiony po singlach.

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów

: śr wrz 01, 2021 3:23 pm
autor: Schizoid
sajki pisze: śr wrz 01, 2021 3:13 pm Ale ja jestem po prostu wku*wiony. Nie dość, że ogólnie ostatnio chodzę wku*wiony, to jeszcze ten nowy IM mnie wku*wił.
Meh, nie warto tak tego przeżywać. To są już dziadki, nagrali kilka świetnych płyt, do których zawsze można wracać.

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów

: śr wrz 01, 2021 4:22 pm
autor: sajki
Pierre Dolinski pisze: śr wrz 01, 2021 3:20 pm
sajki pisze: śr wrz 01, 2021 3:13 pm Dobrze, że jest ten temat, bo nie chcę innym odbierać radości z odsłuchu. Ale ja jestem po prostu wku*wiony. Nie dość, że ogólnie ostatnio chodzę wku*wiony, to jeszcze ten nowy IM mnie wku*wił. Byłem naprawdę optymistycznie nastawiony, single mi się podobały. Ale jak się okazuje to są najlepsze utwory z płyty. Tak czekałem i co? I GÓWNO. Przesłuchałem raz i w ogóle mnie nie ciągnie do kolejnego odsłuchu. Nie sądziłem, że to powiem, ale w tej chwili wydaje mi się to gorsze niż TFF. DOFP, na który najbardziej sobie ostrzyłem zęby, okazał się jednym wielkim refrenem, w dodatku słabym. Tempo za wolne, gdzie tu heavy metalowy ogień. W sekundzie tytułowego z Firepower jest więcej ognia niż w tym gównie. A taki Parchment albo DOTC to.... a zresztą, nie chcę mi się osobno o każdej piosence pisać, bo to nie ma sensu. Słabsze kawałki z DoD wydają się arcydziełami, w porównaniu z tym kałem.
Mówiłem już, że jestem wku*wiony?
Zasmuciłeś mnie... ale tylko trochę, bo nie byłem jakoś szczególnie napalony na ten nowy krążek. Może odrobinę ciekawości miałem. Współczuję tym, którzy mieli wielkie nadzieje i rozczarowali się.

Obrazek
Spokojna twoja rozczochrana. Album podoba się z tego co widzę nawet tym, którym single nie przypasiły. Może to nie z IM jest problem, tylko ze mną, hehe.

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów

: śr wrz 01, 2021 4:36 pm
autor: Deleted User 5490
Czy ktoś jest zorientowany, czy ta cholerna płyta ma wyjść w pieprzonej Japonii w jewel case? Kumpel zażyczył sobie na urodziny jak ze znajomymi zapytaliśmy co chce na prezent, ale koniecznie w jewelu, bo on innych nie uznaje. No i jest kłopot. Do urodzin niewiele czasu, a japońskie wydania, zwłaszcza premierowe to pewnie za szybko tu nie trafią.

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów

: śr wrz 01, 2021 4:39 pm
autor: gumbyy
sajki pisze: śr wrz 01, 2021 3:13 pm Dobrze, że jest ten temat, bo nie chcę innym odbierać radości z odsłuchu. Ale ja jestem po prostu wku*wiony. Nie dość, że ogólnie ostatnio chodzę wku*wiony, to jeszcze ten nowy IM mnie wku*wił. Byłem naprawdę optymistycznie nastawiony, single mi się podobały. Ale jak się okazuje to są najlepsze utwory z płyty. Tak czekałem i co? I GÓWNO. Przesłuchałem raz i w ogóle mnie nie ciągnie do kolejnego odsłuchu. Nie sądziłem, że to powiem, ale w tej chwili wydaje mi się to gorsze niż TFF. DOFP, na który najbardziej sobie ostrzyłem zęby, okazał się jednym wielkim refrenem, w dodatku słabym. Tempo za wolne, gdzie tu heavy metalowy ogień. W sekundzie tytułowego z Firepower jest więcej ognia niż w tym gównie. A taki Parchment albo DOTC to.... a zresztą, nie chcę mi się osobno o każdej piosence pisać, bo to nie ma sensu. Słabsze kawałki z DoD wydają się arcydziełami, w porównaniu z tym kałem.
Mówiłem już, że jestem wku*wiony?
Posłuchaj w lepszej jakości :lol:

Nie jest źle... znaczy jakoś dobrze i wybitnie też nie ;)

Po pierwszym odsłuchu:

na duży plus: The Parchment - mega numer, Days of Future Past - fajna jazda, bez kombinowania.

na plus: ballada (o dziwo i zgrozo :D), Hell on Earth - pomijając 2 min intra, 1,5 outra. No i trochę zżynka z epika z TFF.

na minus: Celtowie... nawet rip-off Stefan spitolił, wieśniacki melodyjki w The Time Machine i jeszcze gdzieś tam po drodze.

na mega minus: Lost in a Lost World - co to ma być? Zagrywka rozciągnięta do rozmiarów numeru? :lol:

Ogólne wrażenie - niestety jest trochę daddy rocka (ale IM już takie ostatnio jest) i wieśniackich melodyjek (The Time Machine - serio?), ale są też momenty dobre. Mieszanka TFF i TBOS. Wspominane w recenzjach BNW to jakiś niesmaczny żart. Obawiałem się 3 epików Stefana, ale jeden super, drugi spoko, tylko jeden od czapy.

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów

: śr wrz 01, 2021 4:45 pm
autor: Deleted User 357
Słucham dalej, ogólnie jest lepiej niż się spodziewałem ale otwieracz jest serio tragiczny - kilka pomysłów posklejanych bez ładu, składu i pomysłu. Fatalne jest też Death of the celts aka Clansman z AliExpress, kompletnie mi nie leży również Time Machine i połowa Lost (intro spoko, outro super)

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów

: śr wrz 01, 2021 4:46 pm
autor: sajki
gumbyy pisze: śr wrz 01, 2021 4:39 pm
sajki pisze: śr wrz 01, 2021 3:13 pm Dobrze, że jest ten temat, bo nie chcę innym odbierać radości z odsłuchu. Ale ja jestem po prostu wku*wiony. Nie dość, że ogólnie ostatnio chodzę wku*wiony, to jeszcze ten nowy IM mnie wku*wił. Byłem naprawdę optymistycznie nastawiony, single mi się podobały. Ale jak się okazuje to są najlepsze utwory z płyty. Tak czekałem i co? I GÓWNO. Przesłuchałem raz i w ogóle mnie nie ciągnie do kolejnego odsłuchu. Nie sądziłem, że to powiem, ale w tej chwili wydaje mi się to gorsze niż TFF. DOFP, na który najbardziej sobie ostrzyłem zęby, okazał się jednym wielkim refrenem, w dodatku słabym. Tempo za wolne, gdzie tu heavy metalowy ogień. W sekundzie tytułowego z Firepower jest więcej ognia niż w tym gównie. A taki Parchment albo DOTC to.... a zresztą, nie chcę mi się osobno o każdej piosence pisać, bo to nie ma sensu. Słabsze kawałki z DoD wydają się arcydziełami, w porównaniu z tym kałem.
Mówiłem już, że jestem wku*wiony?
Posłuchaj w lepszej jakości :lol:

Nie jest źle... znaczy jakoś dobrze i wybitnie też nie ;)

Po pierwszym odsłuchu:

na duży plus: The Parchment - mega numer, Days of Future Past - fajna jazda, bez kombinowania.

na plus: ballada (o dziwo i zgrozo :D), Hell on Earth - pomijając 2 min intra, 1,5 outra. No i trochę zżynka z epika z TFF.

na minus: Celtowie... nawet rip-off Stefan spitolił, wieśniacki melodyjki w The Time Machine i jeszcze gdzieś tam po drodze.

na mega minus: Lost in a Lost World - co to ma być? Zagrywka rozciągnięta do rozmiarów numeru? :lol:

Ogólne wrażenie - niestety jest trochę daddy rocka (ale IM już takie ostatnio jest) i wieśniackich melodyjek (The Time Machine - serio?), ale są też momenty dobre. Mieszanka TFF i TBOS. Wspominane w recenzjach BNW to jakiś niesmaczny żart. Obawiałem się 3 epików Stefana, ale jeden super, drugi spoko, tylko jeden od czapy.
No skoro nawet ty w miarę chwalisz, to widać z moim gustem coś jest ewidentnie nie tak.

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów

: śr wrz 01, 2021 4:46 pm
autor: gumbyy
Żelazny pisze: śr wrz 01, 2021 4:45 pm Clansman z AliExpress
:shock: :lol:

pożyczam, ok?

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów

: śr wrz 01, 2021 4:47 pm
autor: Deleted User 357
Przynajmniej nie ukradłeś jak zwykle ;)

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów

: śr wrz 01, 2021 4:48 pm
autor: gumbyy
sajki pisze: śr wrz 01, 2021 4:46 pm
gumbyy pisze: śr wrz 01, 2021 4:39 pm
sajki pisze: śr wrz 01, 2021 3:13 pm Dobrze, że jest ten temat, bo nie chcę innym odbierać radości z odsłuchu. Ale ja jestem po prostu wku*wiony. Nie dość, że ogólnie ostatnio chodzę wku*wiony, to jeszcze ten nowy IM mnie wku*wił. Byłem naprawdę optymistycznie nastawiony, single mi się podobały. Ale jak się okazuje to są najlepsze utwory z płyty. Tak czekałem i co? I GÓWNO. Przesłuchałem raz i w ogóle mnie nie ciągnie do kolejnego odsłuchu. Nie sądziłem, że to powiem, ale w tej chwili wydaje mi się to gorsze niż TFF. DOFP, na który najbardziej sobie ostrzyłem zęby, okazał się jednym wielkim refrenem, w dodatku słabym. Tempo za wolne, gdzie tu heavy metalowy ogień. W sekundzie tytułowego z Firepower jest więcej ognia niż w tym gównie. A taki Parchment albo DOTC to.... a zresztą, nie chcę mi się osobno o każdej piosence pisać, bo to nie ma sensu. Słabsze kawałki z DoD wydają się arcydziełami, w porównaniu z tym kałem.
Mówiłem już, że jestem wku*wiony?
Posłuchaj w lepszej jakości :lol:

Nie jest źle... znaczy jakoś dobrze i wybitnie też nie ;)

Po pierwszym odsłuchu:

na duży plus: The Parchment - mega numer, Days of Future Past - fajna jazda, bez kombinowania.

na plus: ballada (o dziwo i zgrozo :D), Hell on Earth - pomijając 2 min intra, 1,5 outra. No i trochę zżynka z epika z TFF.

na minus: Celtowie... nawet rip-off Stefan spitolił, wieśniacki melodyjki w The Time Machine i jeszcze gdzieś tam po drodze.

na mega minus: Lost in a Lost World - co to ma być? Zagrywka rozciągnięta do rozmiarów numeru? :lol:

Ogólne wrażenie - niestety jest trochę daddy rocka (ale IM już takie ostatnio jest) i wieśniackich melodyjek (The Time Machine - serio?), ale są też momenty dobre. Mieszanka TFF i TBOS. Wspominane w recenzjach BNW to jakiś niesmaczny żart. Obawiałem się 3 epików Stefana, ale jeden super, drugi spoko, tylko jeden od czapy.
No skoro nawet ty w miarę chwalisz, to widać z moim gustem coś jest ewidentnie nie tak.
Tragedii nie ma, ale do szału też daleko. Pomieszany TFF z TBOS. Są momenty beznadzieje, są dobre. Na razie mam wrażenie, że ciut ponad ostatnią płytę, którą oceniłem finalnie na 5/10.

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów

: śr wrz 01, 2021 4:49 pm
autor: gumbyy
Żelazny pisze: śr wrz 01, 2021 4:47 pm Przynajmniej nie ukradłeś jak zwykle ;)
:lol: :lol:

serio, pożyczę do recenzji. Dam copyrightsy :lol: