Strona 11 z 12

Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden

: czw mar 13, 2014 9:20 pm
autor: Rattlehead
voivod' pisze:Brave New World zdecydowanie
I Fear of the dark zdecydowanie. Pokłosie No Prayera i bardzo nierówna płyta, a niektórzy uważają ją za najlepszy Maiden. To samo dotyczy BNW.

Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden

: sob sty 10, 2015 10:22 pm
autor: Deleted User 6661
The Number - chociaż trzeba przyznać, że gdy się ukazał, był strzałem w dziesiątkę. Petarda, która od razu wywindowała Dziewicę na szczyt. Problem jednak w tym, że przynajmniej do połowy lat 90-tych ciągle ten album stawał się punktem odniesienia dla innych. Zupełnie niepotrzebnie. No i ta nieszczęsna setlista. Utwór tytułowy i żenujący Run To The Hills powinny wypaść z setlisty już w 1983 roku. Niestety, tak się nie stało...

Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden

: pn wrz 04, 2023 3:50 am
autor: Deleted User 8107
U mnie głos na Brave New World, kiedyś oddałem głos na Feara, ale to były inne czasy.

Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden

: pn wrz 04, 2023 8:23 am
autor: Frank Drebin
Głos na AMOLAD. Ale BNW też wysoko.

Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden

: pn wrz 04, 2023 10:04 am
autor: Max323
Powerslave.

Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden

: pn wrz 04, 2023 10:08 am
autor: Geri666
Fear. Zwłaszcza kult w Polsce.

Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden

: pn wrz 04, 2023 10:28 am
autor: nugz
Fear.

Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden

: pn wrz 04, 2023 10:58 am
autor: blackcocker
Number

Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden

: pn wrz 04, 2023 11:58 am
autor: Sardi
Powerslave

Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden

: pn wrz 04, 2023 1:20 pm
autor: Sadek
7th Son

Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden

: pn wrz 04, 2023 7:57 pm
autor: Cold
Somewhere In Time

Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden

: pt wrz 08, 2023 5:28 pm
autor: Daveastate
Zdecydowanie i absolutnie Seventh Son Of A Seventh Son

Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden

: pt wrz 08, 2023 6:28 pm
autor: Mr. M
Ciekawe, że prowadzi Fear. Ja bym powiedział, że on jest bardziej niedoceniany niż przereklamowany :B

Imho Brave New World. Bardzo fajny album, ale przez wielu uznawany za nie wiadomo jakie arcydzieło, którym nie jest. Bardzo dobre nagranie sprawdzonych patentów z poprzednich płyt, ale bez porównania do wszystkich krążków z lat '80.

Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden

: czw paź 19, 2023 1:12 pm
autor: NomadKilkapostów
Trudno mi powiedzieć tak ogólnie bo nie wiem jakie teraz są poglądy młodych słuchaczy. Jak zaczynałem słuchać Iron Maiden był to Fear of the Dark bo to była pierwsza płyta, która się pojawiła w sklepach gdy u nas już było otwarcie na zachód. Po paru latach był to Brave New World z uwagi na jakiś taki kult tej płyty w Polsce, połączony z kultem koncertu Rock in Rio. To było zdaje się pierwsze złote DVD u nas. Somewhere in Time powolutku wchodzi na piedestał wśród fanów, a ten efekt wzmocniła trasa. Tylko, że o tej płycie trudno powiedziec by była przereklamowana. Nigdy nie zgadzałem się z tymi, którzy mówili tak o Number of the Beast. Zbyt ważny i mocny album by nazywać go przereklamowanym.

Dla mnie jednoznacznie Brave New World.

Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden

: pn lis 17, 2025 4:29 pm
autor: Zajzajer
brave łatwo, słaba płyta imo

Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden

: pn lis 17, 2025 4:33 pm
autor: Geri666
Zajzajer pisze: pn lis 17, 2025 4:29 pm brave łatwo, słaba płyta imo
No właśnie nie jest słaba, ale generyczna w opór. Taka najbardziej bezpłciowa, bezpieczna. O każdej płycie Maiden można powiedzieć, że jest jakaś, ale ta jest nudna jak flaki z olejem.

Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden

: śr lis 19, 2025 3:21 pm
autor: Schizoid
The Number of the Beast - bezapelacyjnie, do samego końca. Kult zbudowany na 3 większych hitach, z których jako rewelacyjny jawi mi się... Żaden z nich, bo wolę Akacjową, The Prisoner i Children. Do tego dwa słabe numery, których w zasadzie w ogóle nie słucham, nie mam po co. Często pomija się w ogóle fakt ich istnienia "bo przecież Hallowed" czy tam coś innego.

Kiedyś być może wskazałbym Powerslave, ale za ostatni rok-dwa ta płyta mi urosła w notowaniach. Natomiast TNotB nigdy tego nie zrobiło i bardzo wątpię, by kiedykolwiek się to temu krążkowi udało. Losfer Words to jedyny słabszy moment tej płyty, pozostałe utwory generalnie trzymają poziom i nadrabiają swoje wady jakimiś plusami (przykładowo: "rozlazłe" wokalnie The Duellists ma mocną stronę instrumentalną).

To w zasadzie jedyne płyty, które mogłyby kandydować do tego miana, bo wydaje mi się, że Fear w całości wielbi mało kto.

Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden

: śr lis 19, 2025 3:28 pm
autor: Timothy Dalton
Szczerze to dla mnie jak już 7th Son jest przereklamowany bardziej. Można powiedzieć, że zastąpił BNW w roli zdecydowanie najlepszej płyty Iron Maiden. Często jest to opinia wręcz mechaniczna. Najlepszy jest 7th Son bo tak. Oczywiście uwielbiam 7th Sona, ale po pierwsze już samo Can I Play with Madness obniża jego wartość, po drugie Evil that Man do to jeden z tych klasyków co najgorzej się zestarzały (najbardziej grafomański tekst w historii Iron Maiden). Dochodzi jeszcze początek maniery z powtarzaniem refrenów, która występuje tu w kilku utworach.

Jak tak rozmawiam z ludźmi to mało kto teraz zachwyca się Numberem. Płyta na dzisiejsze czasy zbyt archaiczna, nawet wśród tych starych fanów Powerslave jest o wiele częściej wymieniane. Kwestionowanie potęgi Hallowed Be thy Name mnie autentycznie dziwi. Bardzo rzadko słyszałem taki pogląd. Dla mnie obok Phantoma jest to kwintesencja tego czym jest Iron Maiden plus arcygenialna, klimatyczna kompozycja. Utwór tytułowy chyba każdemu się przejadł, ale jednak pierwsza minuta to prawdziwa definicja heavy-metalu, do dziś żałuję, że poszli tam w tak sztampowy refren, ale i tak jest to świetny kawałek.

Zdecydowanie Brave New World i daleko daleko nic. Z lat 80 chyba debiut, taki kultowy, ale jednak wyraźnie słabszy niż wydane w tym samym roku Strong Arm of the Law, British Steel, Ace of Spades czy np. No Place to Run Ufo.

Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden

: śr lis 19, 2025 3:37 pm
autor: Schizoid
CIPWM to wyraźnie słabsza kompozycja, bez dwóch zdań. Natomiast w zasadzie jest... Logiczna, czego nie można powiedzieć o Invaders, gdzie refren zupełnie odstaje od reszty utworu, a na dodatek - to już moje osobiste wrażenie - jest po prostu nieprzyjemny dla ucha.

Zaciekawiłeś mnie tym grafomaństwem TETMD. W czym to się przejawia? Ten tekst jest raczej prosty. W ogóle teksty Harrisa są dość niewyszukane pod względem słownictwa, grafomaństwo mi się kojarzy bardziej z nowszymi dziełami Maiden. No, Alexander the Great faktycznie może uchodzić za grafomański, bo to brzmi jak śpiewanie artykułu z Wikipedii.

Ja w swojej ocenie Hallowed jestem bardzo konsekwentny. Wątpię, żeby dało się na tym forum znaleźć mój post, w którym wychwalam ten numer pod niebiosa. Wolę praktycznie każdego innego epika z lat 80.

Re: najbardziej "przereklamowany" album Maiden

: śr lis 19, 2025 3:42 pm
autor: Timothy Dalton
Krąg ognia mój chrzest radości wydaje się być u kresu
Siódme jagnię zabite
Księga życia leży przede mną otworem
Będę się za ciebie modlił
I któregoś dnia powrócę
Nie płacz za mną
Na zewnątrz - oto gdzie się uczę

Przecież to jest jakiś kompletny debilizm!

Mamy poprostu inne zdanie. Invaders jest dla mnie świetnym rockerem i oni potem może jeszcze z 3-4 razy grali tak agresywnie, a Hallowed Be thy Name to totalny peak formy kompozytorskiej Harrisa (na równi z może 4-5 kompozycjami) Nie jestem fanem wolnej części z Children of the Damned, nie przepadam za Run to the Hills a Gangland to faktycznie przeciętna kompozycja. Cała reszta znakomita.

O ile w 1980 Judas Priest wygrywa z Iron Maiden przez knockout, w 1984 roku obiektywnie wydaje album lepszy i równiejszy, to w 1982 roku górą są zdecydowanie Ironi. Kwestia gustu oczywiście.