26/08/2006 - David Gilmour - Gdańsk @ Stocznia
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: 26/08/2006 - David Gilmour - Gdańsk @ Stocznia
Jolly Roger ale potrafisz zawsze wpierdolić tę swoją ideologię...
waters to czołowy mason przecież, a to opera to tylko przykrywka żeby zgubić nasz wybrany naród!
och,ach,ech
waters to czołowy mason przecież, a to opera to tylko przykrywka żeby zgubić nasz wybrany naród!
och,ach,ech
Re: 26/08/2006 - David Gilmour - Gdańsk @ Stocznia
Jeden z lepszych jezeli nie najlepszy koncert jaki slyszalem. Coprawda orkiestry preisnera prawie w ogole nie bylo, ale od tych dzwiekow mialem niezle ciary, w ogole wszystko drzalo bo bylo tak glosno, a jednoczesnie czysto - cos pieknego. Podobno w tylcnych sektoprach bylo slabo, no ale to juz nie moj problem 
Jedyne co mi psulo zabawe to potworne zmeczenie, zasypialem normalnie z otwartymi oczami, gdyby w drugiej czesci koncertu gral swoje kawalki a nie PF to spalbym bankowo na ziemi.
Podziekowania dla Cymora i jego kolegi, ze mnie przypilnowali na dworcu po koncercie, nikt mnie nie ukradl i nie zaspalem na pociag
W drodze powrotnej uratowalo mnie AMOLAD, ledwie 2 przesluchania, a tu czlowiek juz 2,5 godz blizej domu
Jedyne co mi psulo zabawe to potworne zmeczenie, zasypialem normalnie z otwartymi oczami, gdyby w drugiej czesci koncertu gral swoje kawalki a nie PF to spalbym bankowo na ziemi.
Podziekowania dla Cymora i jego kolegi, ze mnie przypilnowali na dworcu po koncercie, nikt mnie nie ukradl i nie zaspalem na pociag
W drodze powrotnej uratowalo mnie AMOLAD, ledwie 2 przesluchania, a tu czlowiek juz 2,5 godz blizej domu
Re: 26/08/2006 - David Gilmour - Gdańsk @ Stocznia
Brzmienie koncertu zasługuje na uwage. Praktycznie każdy dźwięk było selektywnie słychać. Wspomniana wyżej orkiestra niestety nie była dobrze słyszalna podczas całego koncertu, co niewątpliwie wpływa nieco na klimat, który i tak byl świetny
Naszczęście na dvd wszystko będzie przez dźwiękowców odpowiednio zmiksowane, i będziemy się delektować brzmieniem calego zespołu tak jak to wyglądać powinno 
Re: 26/08/2006 - David Gilmour - Gdańsk @ Stocznia
Ach
Piękny koncert!! Szkoda że taki krótki
Ale zacznę od dnia wcześniejszego czyli Poznania. Na opere pojechałem choć nie lubie. Zjawiłem się ta bo przygotował ją Roger Waters, ale naprawde mi się podobała. A najbardziej mi sie podobało kiedy po operze spotkałem się z Rogerem. Pobyłem z nim jakies 5 minut i spadałem na transport do Gdańska. Jeden gościu zrobił mi fotkę z Rogerem ale jakoś nie umial robić zdjęć z cyfrówki i wyszła tak: http://img243.imageshack.us/my.php?image=1uz1.jpg W Gdanśku pod stocznią zjawiłem sie o 14 i pod wejsciem do sektora A2 byłem 1 osobą. Gdy tylko otworzyli bramy biegłem co sił w nogach i miałem chyba najlepsze miejsce ze wszystkich ludzi. Mianowicie stałem pod samą barierką naprzeciwko Gilmoura
Koncertem byłem zachwycony! :rocx Zawsze zadawałem sobie pytanie czy będzie mi się jakiś koncert podobał bardziej od tego który Maideni zaprezentowali we Wrocławiu w 2003 roku. I tym koncertem był właśnie David Gilmour w Gdańsku. Tego sie nie da opisaćtam trzeba było być. A na dzień dzisiejszy zadaje sobie pytanie czy w życiu przyjdzie mi jeszcze zobaczyć taki świetny koncert, ale wątpie
Po koncercie tak samo jak po operze wbiłem się za kulisy. Napotkałem Gilmoura z żoną i spytałem się czy mogę zrobić sobie z nim zdjęcie. W tym momencie podszedł jego ochroniarz i przekazał mnie naszemu rodakowi. Nasz Polski ochroniarz był niezbyt miły i mnie wykurzył stamtąd.
Szkoda... Ale zawsze się żyje ze świadomościa że sie było przy takiej osobie jak David 
Re: 26/08/2006 - David Gilmour - Gdańsk @ Stocznia
fajnie miec fajnych starszych....
Re: 26/08/2006 - David Gilmour - Gdańsk @ Stocznia
bym sie staral pojechac na ten koncert gdyby nie fakt, ze tego samego dnia bylem na www.riseyourfists.prv.pl
Re: 26/08/2006 - David Gilmour - Gdańsk @ Stocznia
No żem był i mnie zmiotło. Nie będę na razie pisał relacji bo mi się nie chce ;] Miałem miejsce pod barierką. Normalnie myślałem, że na miejscu umrę ze szczęścia. Nagrywałem za to sporo filmików z bardzo dobrą jakością dźwięku [z obrazem trochę gorzej]. Nagrałem:
roche breathe
cały time
więskszość castelorizon
troche smile
troche take breath
troche jeszcze tam jego solowej płty [jak gra na saksofonie, banjo i cos tam jeszcze]
większość shine on you crazy
troche echoes
troche fat old sun
większość astronomy domine
troche wot's a deal
większość great day for freedom
cały wish you were here
cału high hopes
cały comfortably numb
i pare jego gadanek pomiedzy utworami
Łącznie ok. 60 minut. 241 MB. Może gdzieś uda się wrzucić.
Hammers -> jak udało Ci się wejść na backstage?
roche breathe
cały time
więskszość castelorizon
troche smile
troche take breath
troche jeszcze tam jego solowej płty [jak gra na saksofonie, banjo i cos tam jeszcze]
większość shine on you crazy
troche echoes
troche fat old sun
większość astronomy domine
troche wot's a deal
większość great day for freedom
cały wish you were here
cału high hopes
cały comfortably numb
i pare jego gadanek pomiedzy utworami
Łącznie ok. 60 minut. 241 MB. Może gdzieś uda się wrzucić.
Hammers -> jak udało Ci się wejść na backstage?
-
Deleted User 357
Re: 26/08/2006 - David Gilmour - Gdańsk @ Stocznia
Genialnie było na "koncercie" 
Re: 26/08/2006 - David Gilmour - Gdańsk @ Stocznia
a no zapomnialem o najlepszym supporcie jaki wystapil przed Gimourem - pluszowy mis Rulez \m/
Niewatpliwie rozgrzal spora czesc publiki 
Re: 26/08/2006 - David Gilmour - Gdańsk @ Stocznia
Taki trochę kiepski ten miś był.
Re: 26/08/2006 - David Gilmour - Gdańsk @ Stocznia
Mis byl w pyte, szczurek byl slabszy
W ogole kamermany mialy pomysla niezlego z tym zeby pokazywac co ludzie maja na wyswietlaczach komorek 
Re: 26/08/2006 - David Gilmour - Gdańsk @ Stocznia
Na Watersie było łatwoherki pisze:Hammers -> jak udało Ci się wejść na backstage?
-
Under Jolly Roger
- -#Trooper

- Posty: 328
- Rejestracja: pt lut 04, 2005 9:52 pm
Re: 26/08/2006 - David Gilmour - Gdańsk @ Stocznia
juras widziałes ta "opere" ? Znasz dokladnie historie rewolucji francuskiej? Interesuje cie tematyka masonska? Zestawilem oczywiste porownania. O Mozarcie to chyba tylko słyszałes i tyle.
Tego nie wiem, ale postaram sie dotrzec to tych informacji ;]juras pisze:waters to czołowy mason przecież
Re: 26/08/2006 - David Gilmour - Gdańsk @ Stocznia
Szkoda, że musiałem szybko po koncercie się zmywać, bo też bym poczekał :/HAMMERS pisze:Na Gilmourze trudno jak cholera. Czekałem ponad godzine po koncercie aż ochrona sie zmyje potem od sceny po prawej stronie zostało 3 a 2 zaczelo se gadac ale byli odwroceni do przodu nie patrzyli w strone sceny. I zaczełem cicho isc zeby się nie skapneli i wszedłem potem już byłem w środku bankietu który się tam odbywał.
Re: 26/08/2006 - David Gilmour - Gdańsk @ Stocznia
okej, nie posiadam tak fantastycznej wiedzy. zestawiłeś te porównania, ale co z tego? śmieszy mnie właśnie to, ze próbujesz ukazywać jakiś gigantyczny spisek i straszysz masonami. niech sobie ta symbolika będzie tam nawet obecna, ale co mam się bać czy jak?
i więcej nie offtopuję już tutaj.
i więcej nie offtopuję już tutaj.
- likipiki
- -#Lord of the flies

- Posty: 3214
- Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
- Skąd: Racibórz / Kraków
Re: 26/08/2006 - David Gilmour - Gdańsk @ Stocznia
juras, jakby nie było floydzi mają jednego masona 
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
Re: 26/08/2006 - David Gilmour - Gdańsk @ Stocznia
Ma ktoś może jakieś zdjęcia, filmy, nagrania audio z tego koncertu?
Re: 26/08/2006 - David Gilmour - Gdańsk @ Stocznia
Bardzo fajne zdjęcia:Abstract pisze:Ma ktoś może jakieś zdjęcia, filmy, nagrania audio z tego koncertu?
http://www.tgf.pl/galeria/categories.php?cat_id=232
http://kfp.pl/index2.html?p=szukaj&kluc ... 3f82f06c7a
A tutaj mojego autorstwa ( kiepskie:P ): www.gornovia.republika.pl/gdansk/Gilmour/index.htm
Ostatnio zmieniony wt sie 29, 2006 10:13 am przez matig7, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: 26/08/2006 - David Gilmour - Gdańsk @ Stocznia
Przeczytałem tego wcześniejszego posta z opisem opery którego nie cytuję, bo im mniej osób go przeczyta tym lepiej. A ponieważ jestem bezczelnym chamem który nie ma argumentu na Twoją wizję opery Watersa (a w dodatku uważa, że nie musi), więc jak ostatni głąb przypierdzielę się, że śmieszą mnie takie symbole rewolucji jak:Under Jolly Roger pisze:widziałes ta "opere" ? Znasz dokladnie historie rewolucji francuskiej? Interesuje cie tematyka masonska? Zestawilem oczywiste porownania.
Under Jolly Roger pisze:kontomierz
I z cynicznym uśmiechem, zajadłego, nieświadomego zagrożeń liberała pytam co one oznaczają...Under Jolly Roger pisze:baraterstwo
Możesz nie odpowiadać bo i tak nie będzie ze mną dyskusji jako z jednostką podatną na masońską indoktrynację, która to jednostka gówno, co zmienia wartości mojego świata z porządku boskiego na ludzki, łyknie nieświadomie jako sztukę i jeszcze będzie klaskać.
Zaprawdę szatański to spisek, który zgubi przecież rzesze młodych ludzi, tak jak zgubiło już mnie...
edit:jeszcze jedno pytanko
ja się interesuję trochę historią i mam takie pytanie co to jest "plebejski nacjonalizm demokratyczy", bo na mojej trudnej ścieżce zdobywania wiedzy która wiedzie do oślepiającego lux veritatis nie spotkałem takiego pojęcia.Under Jolly Roger pisze:"plebejski nacjonalizm" (demokratyczny)
reaktywacja
-
Under Jolly Roger
- -#Trooper

- Posty: 328
- Rejestracja: pt lut 04, 2005 9:52 pm
Re: 26/08/2006 - David Gilmour - Gdańsk @ Stocznia
Swarożyc pisze:ja się interesuję trochę historią i mam takie pytanie co to jest "plebejski nacjonalizm demokratyczy"
Jest to pojecie uzyte przez Adama Wielomskiego
W historii znamy dwa zasadnicze kierunki nacjonalistyczne: plebejski i autorytarny. Ojcem intelektualnym tego pierwszego jest Jean Jacques Rousseau, wedle którego naród jest to zbiór potencjalnie równych i wolnych jednostek, które tworzą państwo. W koncepcji tej nie ma miejsce na hierarchię społeczną, autorytet i dyscyplinę, gdyż państwo i społeczeństwo tworzone są „od dołu”, przez suwerenny naród. Wyrazem jego woli jest demokratyczne głosowanie. Po raz pierwszy w praktyce nacjonalizm taki zastosowali francuscy rewolucjoniści, którzy podzielili ludzi na „patriotów” i „arystokratów”, stwierdziwszy, że tylko lud jest narodem. Robespierre nadawał tak pojętemu nacjonalizmowi sankcję wprost religijną, mówiąc w swych przemówieniach o „narodowej opatrzności”, która kierowała ostrzem gilotyny, spadającej na kark nieszczęsnego Ludwika XVI. Zresztą, sama idea, że władza pochodzi od narodu jest uzurpacją praw, które zawsze dotąd pochodziły „z góry”, tj. od Boga, który naznaczał monarchę. W tej wizji nacjonalizmu, władza zawsze pochodzi od ludu, czyli „z dołu”. Nacjonalizm plebejski ma charakter głęboko patriotyczny, podkreśla przywiązanie do ziemi ojczystej, gdyż jego korzenie tkwią w prapierwotnych kultach Matki-Ziemi.
Zupełnie inny charakter ma nacjonalizm autorytarny. Odrzuca on przede wszystkim pogląd, że władza i państwo pochodzą z woli „dołów”, widząc w państwie inkarnację woli „wyższej”, a więc Boga, lub prawa naturalnego, które każe ludziom zrzeszać się w państwie. Nacjonalizm autorytarny, taki, jakim był np. nacjonalizm Romana Dmowskiego i Charlesa Maurrasa, przyczynę sprawczą istnienia państwa i narodu widzi zawsze „na górze”, stąd następuje przekonanie, że państwo nie zostało stworzone przez żaden oddolnie działający lud, lecz, jak u Maurrasa, przez królów wespół z Kościołem. W nacjonalizmie tym istnieje bardzo silny element hierarchiczny, podkreślenie roli autorytetu, elit, dyscypliny. To, co oddolne kojarzy się zaś z rewolucją, buntem i kontestacją. Nacjonalizm autorytarny podkreśla przywiązanie do państwa i suwerena, do tego, co „na górze”, gdyż jego korzenie tkwią w prapierwotnych kultach solarnych.
Moj niedoskonaly warsztat ortograficznyI z cynicznym uśmiechem, zajadłego, nieświadomego zagrożeń liberała pytam co one oznaczają...
Tez jestem liberałem - tyle ze konserwatywnym.Swarożyc pisze:I z cynicznym uśmiechem, zajadłego, nieświadomego zagrożeń liberała

