Szczurza Pomoc pisze:Moim zdaniem to może być ciekawe. Zresztą, skoro Bruce ma nie dać rady zaśpiewać starych kawałków jak za najlepszych czasów, to może powinien skoncentrować się na nowych. To całkiem sensowne.
A może po prostu powinien przestać śpiewać aby zejść ze sceny niepokonanym??
Chcesz dożyć czasów kiedy z Dickinsona będą się powszechnie śmiać i opowiadać o nim dowcipy jak o Ozzym że np. ma głos jak skwierczący wielki kawałek słoniny na patelni? Nie wyobrażam sobie, żeby Maidenom wisiały struny na gitarach przestrojone po maksie w dół po to aby Dickinson mógł wyciągnąć górki w Aces High.
Jeśli Bruce miałby przestać śpiewać bo nie robi już tego tak samo dobrze jak 10 lat wcześniej to nie mielibyśmy np. "The Wicker Mana" czy "Rainmakera". To nie bieg przez płotki, nie musi być najlepszy, ważne że jest dobry i tworzy coś ciekawego. Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść, ale to jeszcze nie ten czas:).
Chcesz dożyć czasów kiedy z Dickinsona będą się powszechnie śmiać i opowiadać o nim dowcipy jak o Ozzym że np. ma głos jak skwierczący wielki kawałek słoniny na patelni?
To będą ich ostatnie słowa;).
I've lived in filth I've lived in sin
And I still smell cleaner than the shit you're in
Dla mnie ostatnie dokonania Metalliki to straszny syf i nic tego nie zmieni, nawet Twoje głupie dosrywki. Swoją drogą to dziwne, że ubliżasz ludziom tylko dlatego, że mają inne zdanie niż Ty.
Dla mnie Metallica po Justice to syf, choć jeszcze "Black" się jakoś broni Natomiast 3 ostatnie płyty to żenada To jest konający zespół, a nie Iron Maiden
Zauważyłem, że narodziła się nowa świecka tradycja - jak ktoś zachwyca się "AMOLAD" , to jest głuchy i nie ma gustu, a przytakiwanie, że to dno i IM umiera jest "trendy"
Beltrametix pisze:Dla mnie Metallica po Justice to syf, choć jeszcze "Black" się jakoś broni Natomiast 3 ostatnie płyty to żenada To jest konający zespół, a nie Iron Maiden
Twoja opinia... mi się te wszystkie płyty Mety podobają. i wcale nie uważam że konają. nawet znienawidzonym st.angerem udowodnili że mają coś do powiedzenia jeszcze. nie każdego stać na nagranie czegoś takiego
a co do maiden.. mi teraz wystarcza muzyka. wolę już się nie zastanawiać nad całą tą gównianą otoczką zespołu bo szkoda nerwów. nie są dla mnie idolami, nie czuję żadnej więzi itp. nie przyjadą do nas to sram na to. jeździć za nimi nie mam zamiaru. a to że nagrali gówniany album właściwie nie ma już dla mnie znaczenia. maiden to taki sam zespoł jak dziesiątki innych których słucham czasami, których nie muszę uwielbiać całej dyskografii.
No wlasnie jedni lubia nowe dokonania METALLICA inni nie, tak samo AMOLAD bo po prostu kazdy ma swoj gust i nie mozna jednoznacznie powiedziec ze ten czy ten album to qpa!
Chociaz dla mnie St.Anger to jedank qpa z tym werbelkime na czele, ale wciaz wierze ze moze np plyta bedzie ok
Porównując ostatnie trzy albumy Mety i IM to jest jednak kolosalna różnica. Metallica wykonują ostry zjazd w dół, jeżeli chodzi o poziom natomiast Maiden utrzymują się cały czas na w miarę równym poziomie (może oprócz BNW ,które jednak był rewelacyjne)
Matek pisze:Twoja opinia... mi się te wszystkie płyty Mety podobają. i wcale nie uważam że konają. nawet znienawidzonym st.angerem udowodnili że mają coś do powiedzenia jeszcze. nie każdego stać na nagranie czegoś takiego
a co do maiden.. mi teraz wystarcza muzyka. wolę już się nie zastanawiać nad całą tą gównianą otoczką zespołu bo szkoda nerwów. nie są dla mnie idolami, nie czuję żadnej więzi itp. nie przyjadą do nas to sram na to. jeździć za nimi nie mam zamiaru. a to że nagrali gówniany album właściwie nie ma już dla mnie znaczenia. maiden to taki sam zespoł jak dziesiątki innych których słucham czasami, których nie muszę uwielbiać całej dyskografii.
I najlepsze w nich jest to, że mają takie forum jak to, co ?
Ja tam do St.Angera nic nie mam, ani tym bardziej do AMoLaD. Jednak moim zdaniem Maiden trzyma wyższy muzycznie poziom. Bo to ciągle to samo Maiden jak dla mnie, a Metallica zupełnie obrała inny kierunek.
Filik10 pisze:St. Anger to dla mnie dziadojstwo - przy tym AMOLAD jawi się jako ideał . No ale to tylko i wyłącznie moje zdanie którego nie próbuje nikomu narzucać
Ja rozumiem, tym bardziej, ze wiele osób tak uważa, jednak dla mnie generalnie nie ma złych płyt rockowych, metalowych czy heavy metalowych Akurat w kwesti muzyki bardzo wybredna to nie jestem, bardziej mnie wkurza otoczka jaka towarzyszy pewnym zespołom (typu komercha czy cuś)
Filik10 pisze:No ale to tylko i wyłącznie moje zdanie którego nie próbuje nikomu narzucać
Iron maidenka pisze:
Ja rozumiem, tym bardziej, ze wiele osób tak uważa, jednak dla mnie generalnie nie ma złych płyt rockowych, metalowych czy heavy metalowych
Też bym tak chciał. Ja mam tak, że jak danego artystę lubie to lubie wszystkie jego dzieła (nie licząc max. 5 piosenek). To tak z 70% przypadków. Często lubie też dany jeden album, lub pare utworów
St. Anger nie był taki zły, a AMOLAD jest bardzo dobry, jednak nie tak dobry jak dobre było Brave New World. To cudze zdanie, które chcę wam wszystkim narzucić:).
I've lived in filth I've lived in sin
And I still smell cleaner than the shit you're in
Dla mnie juz samo porownywanie St.Angera do nowych plyt MAIDEN jest tragiczne!
James i spolka kompletnie sie pogubili i nie wiedza co grac, nawet im samym to co tworza sie nie podoba (promujac nowa plyte nie graja prawie nowych utworow!) natomiast MAIDEN wiedza jaka sciezka isc i co dalej robic, a ze nie wszystkim sie to podoba to juz ich problem. Nikt nikogo nie zmusza do sluchania czy kupowania nowej plyty IM
Szczur22 pisze:Z tego co pamiętam to oni tych utworów nie grali na zyczenia fanów
kto to wie....anger to dobra plyta...widocznie Meta wie, ze jak cos wg. wiekszosci jest zle to nie graja...za to maiden leci z cala nowa plyta, choc uczucia sa bardzo mieszane u fanow