Strona 11 z 22

Re: El Dorado - opinie

: śr cze 09, 2010 4:50 pm
autor: IM_Power
musiałbyś podać źródło bo to co piszesz wydaję mi się bardzo nieprawdopodobne, Number of the Beast to pierwszy album Maiden w pełni nagrany podczas profesjonalnej sesji nagraniowej, faktycznie pomysł na 22 Acacia Avenue powstał w głowie Adriana Smitha jeszcze z czasów Urchin pod koniec lat 70 ale ówczesna wersja dość znacznie różni się od 22 Acacia Avenue

http://www.youtube.com/watch?v=IcuLXSlevf0

ps. jeśli to faktycznie jest ta wersja, 100% pewności nie mam bo nie piszę o tym na Iron Maiden Commentary, ale wydaję się to prawdopodobne że to to, skoro ktoś tak napisał i skoro ten riff jest bardzo podobny ,bo ,że Urchin grał wcześniejszą wersję tego utworu to jest pewne

Re: El Dorado - opinie

: śr cze 09, 2010 4:52 pm
autor: Zilian
Właśnie szukam w Teraz Rocku bo chyba tam to czytałem no nic jak znajdę tą wypowiedz to ja przytoczę :)

Re: El Dorado - opinie

: śr cze 09, 2010 5:17 pm
autor: RALF
Acacia pochodzi z czasów Urchin - Smith napisał ją w wieku lat 17 - tu! O tym przy różnych okazjach wielokrotnie mówiono.... Pierwszym utworem napisanym na potrzeby NUMBER był Children Of The Damned - Acacię ponoć prze-aranżowano.


Co do "Number" i sukcesu tegoż. Owszem - otoczka i klimat "evil" wiele znaczyły tyle że Ironi przy takim Venom ("Black Metal" 1982) to w zasadzie tylko się wygłupiali... Chyba nikt normalny nie potraktował przesłania grupy jako "pewnik" czy "kredo wyznaniowe" - no może poza Pasem Biblijnym w USA. Natomiast sam utwór tytułowy to ewidentne nawiązanie do "Omena" - ... zostaliście ostrzeżeni! Amen ...

Co do "El Dorado" - już 34 - te odsłuchanie - odśpiewanie - i wiecie co, ma ten utworek swój "klimacik" - jest taki.... westernowaty, w mojej opinii. No i ta melorecytacja Bruce'a - trochę jakby mówił to ignorant (makler giełdowy) na niezłej fazie... Oczywiście, rewelacja to to nie jest ale te wszystkie "Wildesty" i inne "Differenty" - przewyższa. Czekam na album! ;-)

Re: El Dorado - opinie

: śr cze 09, 2010 5:40 pm
autor: Nocny Jastrząb
Cholera... utwór naprawdę jest świetny, dzisiaj w pracy nie mogłem wytrzymać bez niego :mrgreen:

Czuje, że płyta skopie dupsko. Oczywiście nie wszystkim, bo jeden lubi jak mu nogi śmierdzą, drugi jak cyganie grają.

Re: El Dorado - opinie

: śr cze 09, 2010 6:32 pm
autor: DaveM
Też mam nadzieje, że płytka będzie wyje***ta w kosmos :) .
Chyba nigdy się nie zdarzyło, zeby singiel był najlepszym utworkiem na płycie, a El Dorado to świetny utwór, gdyby był na AMOLAD, to jedynie Kolorki by z nim mogły konkurować..
Więc czekam na płytke, tym bardziej, że czuje , że będzie duzo lepszych kawałków od tego, a przecież ten jest już znakomity! :mrgreen:

Re: El Dorado - opinie

: śr cze 09, 2010 7:23 pm
autor: soulburner
Ja, standardowo, czepiam się tylko jednej rzeczy - zaczynam już pewnie być nieznośny i niedługo dostanę tygodniowego bana na forum, ale muszę się wyżalić ;)

Będzie krótko - bardzo chciałbym, aby futurystyczność/kosmiczność The Final Frontier była podkreślona także samym brzmieniem płyty, podobnie jak np. klimat Somewhere in Time, gdzie to nie tylko świetne utwory i ciekawe teksty, ale także ciekawe, futurystyczne (?) brzmienie gitar.

Niestety - Kevin Shirley, kompresja, clipping, wysokie tony, bla bla bla ;)

Re: El Dorado - opinie

: śr cze 09, 2010 7:29 pm
autor: Steve
molojuh pisze:Chyba nigdy się nie zdarzyło, zeby singiel był najlepszym utworkiem na płycie
Skądże znowu... :facepalm:
soulburner pisze:kompresja
Sprecyzuj, bo nie wiem o jaką kompresję chodzi.
Co do clippingu, to spotykane pewnie na większości masterowanych nagrań.

Re: El Dorado - opinie

: śr cze 09, 2010 7:36 pm
autor: soulburner
Kompresja dynamiki. Może w El Dorado jakoś szczególnie jej nie czuć, ale na AMOLAD w wielu momentach tak (znowu czepię się intro do FTGGOG).
Clipping nie pojawia się na poprawnie zmasterowanych nagraniach :cool: Próżno tego szukać np. na ostatniej płycie Porcupine Tree, a jest to chyba najlepiej nagrany rockowy album ostatniego dziesięciolecia ;)

Re: El Dorado - opinie

: śr cze 09, 2010 7:42 pm
autor: Steve
No, fakt, na FTGGOG czuć brak dynamiki, jednak na El Dorado wg. mnie jest lepiej. W różnych warunkach różnie to brzmi i tak samo różnie się zachowuje.

Re: El Dorado - opinie

: śr cze 09, 2010 8:09 pm
autor: MaidenFan
Witam.
A mi podoba się "El Dorado"
Refren mam cały czas w głowie. :lol:
Ja czuję, że płyta będzie jedną z najlepszych. ;)
Pozdro.

Re: El Dorado - opinie

: śr cze 09, 2010 8:27 pm
autor: Matek
kurde chyba mi się jednak nie podoba. :lol: jak przed chwilą wróciłem do domu i pomyślałem że sobie zpauszczę to zupełnie nie pamiętałem jak to brzmi itp. całkowicie wyleciała mi z głowy mimo że słuchałem jej z 20 razy. i niestety tak z nią jest, ucieka drugim uchem.

soulburner>>> Ty jeszcze potrafisz słuchać muzyki? ;) tak serio pytam, nie czepiam się ;) nie wiem czy zajmujesz się tym zawodowo czy hobbystycznie, ale z doświadczenia wiem że takie rozkładanie czegokolwiek na cząsteczki zabija całe piękno odbioru.

Re: El Dorado - opinie

: śr cze 09, 2010 8:33 pm
autor: RALF
Skojarz refren z "Trumpets Of Jerycho' i ... przypomni się Ci!

Re: El Dorado - opinie

: śr cze 09, 2010 8:35 pm
autor: Zilian
Może by zrobić jakąś ankietę jak oceniasz utwór w skali od 1 do 6 np i by nam wyszło jak mniej więcej jest postrzegany :)

Re: El Dorado - opinie

: śr cze 09, 2010 8:45 pm
autor: Matek
RALF pisze:Skojarz refren z "Trumpets Of Jerycho' i ... przypomni się Ci!
ale trumpets bym nie zapomniał ;) poza tym myślę że nie tędy droga :P

Re: El Dorado - opinie

: śr cze 09, 2010 9:54 pm
autor: Wiwern
Może by zrobić jakąś ankietę jak oceniasz utwór w skali od 1 do 6 np i by nam wyszło jak mniej więcej jest postrzegany :)
takie coś by było tylko miarodajne w porównaniu z innymi utworami IM. Wiadomo, że wszystkie utwory ze wszystkich płyt to za duże przedsięwzięcie, ale na przykład jak by porównać z wszystkimi poprzednimi "singlowymi" trackami, hmm...

Re: El Dorado - opinie

: śr cze 09, 2010 10:30 pm
autor: Madril
Zilian pisze:[...]Zatrudnienie nowego świetnego wokalisty - prawdziwego metala.[...]
:lol: Becur i prawdziwy metal? :D Toż to przecież Bruce Bruce ubierał się na biało i otrzymał od Roda polecenie kupna skóry. :D

Re: El Dorado - opinie

: śr cze 09, 2010 10:47 pm
autor: soulburner
Matek pisze:(...)
soulburner>>> Ty jeszcze potrafisz słuchać muzyki? ;) tak serio pytam, nie czepiam się ;) nie wiem czy zajmujesz się tym zawodowo czy hobbystycznie, ale z doświadczenia wiem że takie rozkładanie czegokolwiek na cząsteczki zabija całe piękno odbioru.
Hehe, potrafię słuchać muzyki, ale... w pewnych przypadkach nie da się mówić o pięknie odbioru. Na szczęście, nie ma zbyt wielu płyt, których słuchać niemal w ogóle nie mogę (Dance of Death, ostatni Theatre of Tragedy, w szczególności kawałek "A Nine Days Wonder", którego nie jestem w stanie wysłuchać do końca, ostatni Nightwish i jeszcze ze 2 się znajdzie). Tzn. mogę czasami posłuchać, ale bardzo ciężko takim wydawnictwom jest przykuć moją uwagę na dłużej.

Wbrew pozorom, słuchając muzyki nie staram się na siłę rozkładać jej na czynniki pierwsze - jak by ciągle myślał "hmm, te klawisze powinny być tu o 3dB głośniej, a gitary co najmniej o 6 niżej" to by wylądował w zakładzie zamkniętym ;) Kiedy jednak pojawia się coś nowego, lubię podobną analizę przeprowadzić i spróbować zwrócić uwagę innych na pewne niedoróbki, które dziś są - nie wiedzieć czemu (tzn. wiedzieć, ale nie wiedzieć po co :D) - modne.

Niestety, nie zajmuję się muzyką zawodowo, a bardzo bym chciał (miksowanie, mastering). Produkcja muzyki fascynuje mnie od dzieciństwa, kiedy starałem się zrozumieć jak to jest, że z płyty winylowej wydobywa się dźwięk ;) Jeśli ktoś z Was jest w stanie załatwić jakiś staż w studiu nagraniowym, choćby jako pomocnik przy noszeniu kabli i zamiataniu podłogi - proszę o kontakt ;)

Re: El Dorado - opinie

: śr cze 09, 2010 10:51 pm
autor: Madril
soulburner pisze:ostatni Nightwish
A wg mnie to bardzo udany album. Gusta są różne, tak samo będzie z nowym Maiden. :P

Re: El Dorado - opinie

: śr cze 09, 2010 10:56 pm
autor: soulburner
Madril pisze:
soulburner pisze:ostatni Nightwish
A wg mnie to bardzo udany album. Gusta są różne, tak samo będzie z nowym Maiden. :P
Udany, owszem, ale głośny i płaski jak cholera -> http://dr.loudness-war.info/details.php?id=12 - toć to poziom Death Magnetic ;)

Re: El Dorado - opinie

: śr cze 09, 2010 11:03 pm
autor: Madril
To ja chyba tego nie słyszę albo nie zwracam uwagi. :P