Strona 109 z 267
Re: Metallica
: sob cze 03, 2017 11:16 pm
autor: on_the_run
Schizoid pisze: ↑sob cze 03, 2017 8:31 pm
Johnny Cash i kręgi snobistyczne? Lol.
Była swego czasu moda, że Casha wypadało słuchać i się nim inspirować.
Re: Metallica
: ndz sie 27, 2017 8:22 pm
autor: Deleted User 5800
Zebrało mnie na napisanie kilku słów o bądź co bądź jednym z moich ulubionych zespołów (choć jak lubię podkreślać jest to cienka granica między miłością a nienawiścią). Z jednej strony Metallica to prawdziwe koncertowe monstrum, które powala na kolana solidnymi koncertami. Posiadają też w swoim dorobku doskonałe kompozycje. Z drugiej jednak strony ten zespół to w 90% doskonały marketing małego sprytnego Duńczyka

Najbardziej bolą mnie mankamenty albumów studyjnych:
Kill'em all / Ride the Lightning / Master of Puppets - doskonałe kompozycje, ale nie brzmi to jakoś cudownie. Całość zaś zarzyna koszmarny wokal Hetfielda. Jedyne pocieszenie, że na żywo w tym okresie brzmiał jeszcze gorzej. Głównie wokal sprawia, że od dawna nie słucham tych płyt. Wynajduję natomiast późniejsze wykonania na żywo, które zazwyczaj są już perfekcyjne
...And Justice for All - świetny, dość skomplikowany materiał. Wokal po raz pierwszy w historii zespołu jest na wysokim poziomie. Wszystko jednak psuje koszmarny miks. Brak przestrzeni, słabe brzmienie perkusji i to co mnie najbardziej oburza, czyli brak gitary basowej. Jason został potraktowany po chamsku. Z resztą z tego co można tu i ówdzie poczytać to dość długo był niepełnoprawnym członkiem zespołu.
Czarny Album - Jedyne dzieło w całości dobre. Brzmienie jest w porządku. Każdy instrument jest odpowiednio nagłośniony, a wokal Hetfielda najlepszy w karierze. To chyba z resztą album, dzięki któremu stali się rozpoznawalni nie tylko w thrash metalowym świecie i od tej pory jechali już na popularności tego LP.
Load & Reload - Ten materiał jest dość kontrowersyjny, ale w zasadzie bardzo dobry. Główny minus tych lat to image i spora ilość zapychaczy na płytach. Gdyby zrobić z tego jedno CD to przy odpowiednim doborze byłby materiał godny czarnego albumu.
St. Anger - Mam duży sentyment do tego albumu, gdyż właśnie w trakcie jego nagrywania poznałem zespół. Słucham więc dość często i w zasadzie mi się podoba, ale też nie jest to nic specjalnego. W dodatku perkusja brzmi jakby Lars grał na garnkach. Reszta też jakaś garażowa. W dodatku kompozycje są 2-3 razy za długie. Gdyby to mocno skrócić to mielibyśmy ciekawy, solidny, rockowy kopniak w zad. A tak... ciągnie się jak falki z olejem. Z resztą mamy dowód na to jak pozytywnie skrócenie utworu wpływa na jego odbiór w postaci dwóch wersji (skądinąd dość słabego) Some Kind of Monster.
Death Magnetic - Kompozycje bardzo dobre, ale loudness war zabija ten album zupełnie. Nawet na niskiej jakości głośnikach komputerowych słychać przesterowanie. Bolą mnie uszy jak tego słucham. Osiągnęli chyba granicę w niszczeniu materiału głośnością. Ciężko jest mi sobie wyobrazić coś gorszego.
Hardwired natomiast wciąż jest za nowy żebym to sprawiedliwie ocenił, ale wstępnie powielę powszechne już opinie. To znaczy, że to album, który może być jednym z najlepszych dokonań grupy. Naprawdę warto było tyle czekać.
Re: Metallica
: ndz sie 27, 2017 8:55 pm
autor: Schizoid
A ja ten wokal Mety zawsze lubiłem. Zacząłem ich słuchać nie znając zbyt wielu kapel w tych klimatach, ale surowy głos Hetfielda był fajną odskocznią od maestrii w wykonaniu Halforda i Dickinsona.
Re: Metallica
: ndz sie 27, 2017 11:14 pm
autor: Ziomaletto
Wokal Hetfielda zresztą pasuje do muzyki, jaką wtedy grali - agresywnej, momentami surowej. Dla mnie problemem są kolejne płyty, na których nieudolnie próbuje "śpiewać".
Black Album rozpowszechnił ich raczej w świecie HEAVY metalowym, bo już wcześniej każda zaczynająca thrashowa kapela chciała być jak Meta albo Slayer, więc trochę dziwne, żeby ten album miałby ich rozpowszechnić we własnym światku.
Po sieci krąży wersja DM z gry Guitar Hero III, zdecydowanie bardziej stonowane brzmienie od oryginału.
Ciężko jest mi sobie wyobrazić coś gorszego.
Oj, chłopie, to ty jeszcze nie słyszałeś 'Beast of Bourbon', 'The Beauty And The Beer' oraz 'Thirst' Tankarda, w oryginalnym nagłośnieniu uszy krwawią.
Hardwired bardzo, bardzo słabiutkie - dobre są cztery utwory (tytułowy, Moth, Atlas i Bone) i brzmienie, ale cała reszta sprawia wrażenie jammowania w Tuning Roomie. Niby coś się dzieje w tych kawałkach, ale nic się ze sobą nie klei i w efekcie dostajemy kilkadziesiąt riffów z dupy, w dodatku czasami zakrawające o plagiat (początek 'Confusion' = początek 'Am I Evil?' Diamond Head). A o "hołdzie" dla Boga Rock 'N Rolla nie wspomnę, bo zacznę rzucać damami lekkich obyczajów, a regulamin ponoć zabrania używania wulgarnego słownictwa.
Re: Metallica
: ndz sie 27, 2017 11:39 pm
autor: Deleted User 5800
Ziomaletto pisze: ↑ndz sie 27, 2017 11:14 pm
Oj, chłopie, to ty jeszcze nie słyszałeś 'Beast of Bourbon', 'The Beauty And The Beer' oraz 'Thirst' Tankarda, w oryginalnym nagłośnieniu uszy krwawią.
No właśnie nie słyszałem i chyba nie chcę usłyszeć
Natomiast co do Hardwired to wciąż jest dla mnie bardzo świeży. Ostatnio oswojenie się z nowym materiałem zajmuje mi dość dużo czasu

Na razie jeszcze słucha się znakomicie. Może jednak sam fakt, że nie schrzanili nic tak bardzo jakby mogli wystarcza żeby się podobało

Nie miałem co do tej płyty żadnych wygórowanych oczekiwań. Póki co uważam, że należy do czołówki, ale TBOS też zrobił na mnie większe wrażenie na początku, a potem zacząłem dostrzegać różne mankamenty (choć tu szybciej szło bo nowego IM to się słuchało o wiele częściej

)
Re: Metallica
: pn sie 28, 2017 12:04 am
autor: Ziomaletto
Zdaję sobie sprawę, że 'Hardwired (...)' może się komuś podobać, ale dla mnie to po prostu bezduszne granie. Nudne, bez polotu, a jak już jeden z tych walców się skończy, to chwilę później i wylatuje mi z głowy - "jednym uchem wlatuje, drugim wylatuje". Lars stał się niemalże memem, więc co byśmy nie mówili, i tak już nie nauczy grać się na nowo. Kirk jedzie na autopilocie, maltretuje kaczkę i kopiuje bez inwencji twórczej patenty Satrianiego. Nawet najlepsze utwory na płycie to co najwyżej dobre wałki, a w porównaniu do konkurencji spod znaku Testament, Death Angel, Suicidal Tendencies, Megadeth czy Metal Church to kiepski żart.
Re: Metallica
: pn sie 28, 2017 12:19 am
autor: Schizoid
Co do Hardwired, to pozwolę sobie zacytować użytkownika innego forum, który idealnie podsumował temat tej płyty.
(...) O ile nowy ANTHRAX ma w sobie niesłychaną soczystość i wręcz dziewczęcą świeżość, tak ten kawałek METALLIKI budzi skojarzenia z alkoholikiem, który po trzydziestu latach picia, pewnego dnia wstał trzeźwy i podlał kwiaty w salonie, a żona, dzieci i pół rodziny obwieszczają światu o tym niebywałym osiągnięciu, analizując najdrobniejsze detale tego czynu i przypominając sobie, że 30 lat temu też przecież podlewał tak samo genialnie i w tak finezyjny sposób aloesy, kaktusy, geranium, fikusa i nawet drzewko szczęścia. Oczywiście nie widzą tego, że mniej zdolny sąsiad spod trójki przez ten czas wyprowadził się i zbudował willę z ogrodem zimowym, wujek Staszek ma plantację róż, a ciocia Grażyna dorobiła się 30 hektarów lasu z jeziorem i stadniną koni.
To całe jechanie na "patrzcie, jakie to dobre, jaki metal, jest jak kiedyś" jest tyle zabawne, co żenujące.
Re: Metallica
: pn sie 28, 2017 1:52 am
autor: Bon Dzosef
Booooorze jakie złoto w tym komentarzu
Re: Metallica
: pn sie 28, 2017 7:46 am
autor: Ziomaletto
'For All Kings' też nie jest jakoś szczególnie zajebiste (nadal może 'Dystopii' czy 'The Evil Divide' czyścić buty, że o 'World Gone Mad' czy 'Brotherhood of the Snake' nie wspomnę), ale przy nim 'Hardwired (...)' to popierdółka.
Autorowi tamtego komentarza jednakże należy się darmowe piwo, a najlepiej cała cysterna.
Re: Metallica
: pn sie 28, 2017 11:32 am
autor: Bon Dzosef
Przecież Brotherhood to przeciętny album.
Re: Metallica
: pn sie 28, 2017 11:34 am
autor: Schizoid
Akurat z tych wymienionych, to Brotherhood bardzo mi przypadł do gustu, podobnie jak The Evil Divide. Bardzo przeciętna jest dla mnie natomiast Dystopia, ale mi z Megadeth w ogóle jest nie po drodze.
Re: Metallica
: pn sie 28, 2017 11:51 am
autor: Bon Dzosef
Schizoid pisze: ↑pn sie 28, 2017 11:34 am
Akurat z tych wymienionych, to Brotherhood bardzo mi przypadł do gustu, podobnie jak The Evil Divide. Bardzo przeciętna jest dla mnie natomiast Dystopia, ale mi z Megadeth w ogóle jest nie po drodze.
Nie polubimy się

Re: Metallica
: pn sie 28, 2017 12:42 pm
autor: Schizoid
Nie Ty pierwszy, nie ostatni

Re: Metallica
: pn sie 28, 2017 1:24 pm
autor: Ziomaletto
Dzosef pisze: ↑pn sie 28, 2017 11:32 am
Przecież Brotherhood to przeciętny album.
Ponieważ...?
Re: Metallica
: pn sie 28, 2017 1:32 pm
autor: Bon Dzosef
Nic odkrywczego, nic interesującego, generyczny album według mnie. Poprawny, ale ani nie ma zamiatających solówek, ani klimatu. Od thrashowa płyta.
Re: Metallica
: pn sie 28, 2017 1:50 pm
autor: Deleted User 2259
Kupiłem album, trzymam zafoliowany, jak osiągną poziom Death Manetic to mi wystarczy.
Re: Metallica
: pn sie 28, 2017 2:05 pm
autor: Bon Dzosef
Invader pisze: ↑pn sie 28, 2017 1:50 pm
Kupiłem album, trzymam zafoliowany, jak osiągną poziom Death Manetic to mi wystarczy.
Nie no, to jest Testament, nie obrażajmy. W przeciwieństwie do mety, w tym zespole występuje gitarzysta solowy i perkusista, to już spory handicap.
Re: Metallica
: śr sie 30, 2017 8:37 am
autor: Deleted User 2259
http://deathmagnetic.pl/newsy/metallica ... f-puppets/
Box jednej z płyt wszech czasów, kusia jak cholera, ciekawe tylko jaka cena.
Re: Metallica
: ndz wrz 03, 2017 7:54 pm
autor: Deleted User 2259
Re: Metallica
: wt wrz 05, 2017 10:51 am
autor: Mr. M
Setlista bardzo fajna, no i jak to Metallica - na kolejny koncert już trzy zmiany. Ale Spit Out the Bone jak nie było tak nie ma, ciekawe czy Lars kiedyś to da radę zagrać na żywo
