Strona 12 z 71

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: pn sie 28, 2006 11:05 pm
autor: Urchin
Szczur22 pisze:No, tylko reszta utworu jakaś taka smętna. Ale refren rządzi!
łee tam. dobry jest od poczatku do konca :)

w ogole fajny patent z tym dvd.milucho sie ogląda to wszystko od kuchni :)

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt sie 29, 2006 12:17 am
autor: Dziku
No cudownie :) Kto by pomyslal ze Maideni pod koniec (taka gorzka prawda) swojej kariery wydzadza jedna z najlepszych plyt i jednoczesnie innych niz wszytskie albumy dotychczas. Brawo !

Na szczególną uwage zasluguje brzmienie plyty, progresywne kompozycje, glebokie teksty, niepowtarzalne, wrecz IDEALNE brzmienie basu, 3 gitary i 3 amigos w doskonalym wydaniu (choc nie mozna ulec wrazeniu ze najslabiej wypada Dave) oraz Nicko McBrain - moim zdaniem gwiazda plyty. Wokal Bruce'a jest slabszy od tego z poprzednich albumow (wiadomo...lat mu nie ubywa), lecz nie mozna powiedziec ze nie jest w formie ! Dickinson z pelnym zaangazowaniem interpretuje teksty. Klawisze pasuja do nowych utworów jak do żadnych wcześniej !

Different World - 7/10
These Colours Don't Run - 9/10
Brighter Than A Thousand Suns - 10/10
The Pilgrim - 8/10
The Longest Day - 10/10
Out Of The Shadows - 9/10
The Reincarnation of Benjamin Breeg - 8/10
For The Greater Good Of God - 10/10
Lord Of Light - 9/10
The Legacy - 10/10

Ogolna ocena albumu: 9/10

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt sie 29, 2006 1:02 am
autor: Nomad
Co do płyty mam dwie ogólnie refleksje

-po pierwsze ,mam wrażenie że chłopaki, chcieli na siłe ,nagrać album który zamknie usta malkontentom ,którzy to twierdzili że IM zjada ogon, stąd bardzo nowoczesne (Dickinsonowe) utwory jak Lord of Light ,Out of the Shadows czy Brighter of 1000 Suns, i niesmiało gdzieś wtrącony tylko jeden bardzo klasyczny The Pilgrim. To z pewnością spodoba sie tym malkontentom,ale starym fanom wcale nie zawsze musi.

-po drugie, dziś słuchałem też Seventh Sona, i co sie rzuca w oczy, utwory dośc krótkie, takie ID, 6 minut,a dzieje sie tyle ,że można by było obdzielić ,pare utworów z AMOLAD, utwory są długie,ale tylko przez długie intra, one niekoniecznie są progresywne, zobaczcie Lord of LIght, zdejmujemy dwa intra, na początku i w środku i mamy normalny heavy-metalowy utwór, 4 minutowy, to samo These Colours Don't Run, skracamy utwór nic nie traci, a mamy z 4 minuty, to samo Brighter,co nawet Vlad udowodnił. To znaczy Ironi jakby zagubili sie w pułapke "dłuższe ,znaczy ciekawsze, nie zawsze tak jest", czasem ta długośc jest nienaturalna, jedynie sprawiedliwośc oddając to naprawde w The Legacy mamy dużo zmian tempa, ciekawe melodie, kontrastowe częsci, i te 9 minut jest porządnie zapełnione.

O takie moje przemyślenia.
Aha,już nie mam wątpliwości, Dance of Death stawiam wyżej,nie wiem poprostu lepiej mi sie słucha,nie są to duże róznice,ale jednak.

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt sie 29, 2006 1:25 am
autor: Kro
A mi sie ten album z dnia na dzien coraz bardziej podoba pomimo sceptycznego podejscia

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt sie 29, 2006 2:10 am
autor: Mr.Hankey
Kroczniok pisze:A mi sie ten album z dnia na dzien coraz bardziej podoba pomimo sceptycznego podejscia
Dokładnie ta sama sytuacja :beer Z każdym przesłuchaniem podoba mi się coraz bardziej!

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt sie 29, 2006 5:01 am
autor: Matek
Nomad pisze:zobaczcie Lord of LIght, zdejmujemy dwa intra, na początku i w środku i mamy normalny heavy-metalowy utwór
to akurat źle trafiłeś. bo tutaj nie ma mowy o czymś takim jak intra.. (swoją drogą intro może być tylko 1). bo to zwolnienie w środku to jest mistrzostwo świata. oczywiście wiele kawałków można tak skrócić ale tutaj to jest kompletnie bez sensu bo to nie jest normalny utwór heavy metalowy i jakby go takim zostawić to by stracił cały swój urok.

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt sie 29, 2006 7:44 am
autor: Deep
Dziku pisze:Kto by pomyslal ze Maideni pod koniec (taka gorzka prawda) swojej kariery
Nie sadze! zobacz na Deep Purple- sa 10 lat starsi,a graja nawet koncerty w dalekim Kazachstanie! Z gory sorry za offtopa, co do tematu to powtarzam- zaden album IM nie podchodzil mi tak przyjemnie jak AMOLAD

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt sie 29, 2006 8:46 am
autor: Abstract
Juz żeśmy poruszali gdzieś teamt ile IM będą jeszcze grali więc ta dyskusja chyba już nie ma sensu. Swoją drogą to myślę ,że opinie o albumie za np. miesiąc już będą inne :)

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt sie 29, 2006 9:08 am
autor: Katarn
wiecie co? mam takie wrażenie , że do większości z nowych kawałków z AMOLADA pasowałby Blaze. Chodzi o klimat. Takie mam odczucia ostatnio, co nie znaczy, że Bruce wykonuje je źle.

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt sie 29, 2006 9:32 am
autor: dostoevsky
Matek pisze:
Nomad pisze:zobaczcie Lord of LIght, zdejmujemy dwa intra, na początku i w środku i mamy normalny heavy-metalowy utwór
to akurat źle trafiłeś. bo tutaj nie ma mowy o czymś takim jak intra.. (swoją drogą intro może być tylko 1). bo to zwolnienie w środku to jest mistrzostwo świata. oczywiście wiele kawałków można tak skrócić ale tutaj to jest kompletnie bez sensu bo to nie jest normalny utwór heavy metalowy i jakby go takim zostawić to by stracił cały swój urok.
Bez wątpienia. Zgadzam się, Matek. Lord Of Light jest świetny w takiej wersji, a nie innej.

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt sie 29, 2006 10:34 am
autor: Urchin
Kratos pisze:
Kroczniok pisze:A mi sie ten album z dnia na dzien coraz bardziej podoba pomimo sceptycznego podejscia
Dokładnie ta sama sytuacja :beer Z każdym przesłuchaniem podoba mi się coraz bardziej!
taa, z tego wzgledu ze kompozycje są rozbudowane i ciagle sie w nich odkrywa cos nowego. przyjemnie sie tego slucha. dzis rano sie obudzilem i zaczalem sobie nucic jakis kawalek, ale nawet nie pamietam jaki bo tytulow do muzy jeszcze dobrze nie potrafie przydzielic :roll: w kazdym razie jest dobrze, a bedzie jescze lepiej :rocx

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt sie 29, 2006 12:11 pm
autor: michi
Urchin pisze:
Kratos pisze:
Kroczniok pisze:A mi sie ten album z dnia na dzien coraz bardziej podoba pomimo sceptycznego podejscia
Dokładnie ta sama sytuacja :beer Z każdym przesłuchaniem podoba mi się coraz bardziej!
taa, z tego wzgledu ze kompozycje są rozbudowane i ciagle sie w nich odkrywa cos nowego. przyjemnie sie tego slucha. dzis rano sie obudzilem i zaczalem sobie nucic jakis kawalek, ale nawet nie pamietam jaki bo tytulow do muzy jeszcze dobrze nie potrafie przydzielic :roll: w kazdym razie jest dobrze, a bedzie jescze lepiej :rocx
Dokładnie, po wczorajszym oswajaniu się z albumem dziś zaczął mi sie coraz bardziej podobać, i powiedziałbym że to jeden z najrówniejszych albumów jakie słyszałem, no może poza Different World który jak sama nazwa wskazuje jest troche inny :wink: ale narazie chyba Benjamin u mnie rządzi chociaż ciężko powiedzieć który kawałek jest najlepszy :P
BTW, jakby ktoś miał jeszcze działającego linka do mp3 to bym prosił na PW, chciałbym mieć kopie zapasową na kompie :P

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt sie 29, 2006 12:28 pm
autor: long distance runner
super super ,obawy rozwiane.Pierwsza rzecz jaka mnie zwaliła to brzmienie(Harris),drugie to to jak piszą inni mało Dave a moim zdaniem jego sola są głowną siłą starej potęgi.Utwory długie ale nie nudne,narazie mnie porwał the longest day ale to się będzie zmieniać..............Jest dużo lepiej niż sądziłem -DOD jest przy tym koszmarna................

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt sie 29, 2006 12:34 pm
autor: Legacy
long distance runner pisze:DOD jest przy tym koszmarna................

Koszmarna to chyba raczej nie :lol: również ma swoje zalety.

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt sie 29, 2006 12:39 pm
autor: widman
Dla mnie tam ostatni kawalek konkretny jest, reszta takie średnie granie, nie schodzace ponizej poziomu... krązek maiden z ktorego nic nie wynika, nagrali go bardziej dla siebie niz dla fanow... ale podoba mi sie, choc nie slucham go codziennie... raz na miesiac wystarczy...

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt sie 29, 2006 12:41 pm
autor: Dani Filth
Na AMOLAD tylko 10 utwórów jest genialnych reszta taka sobie :lol:

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt sie 29, 2006 12:47 pm
autor: Mr.Hankey
Katarn pisze:mam takie wrażenie , że do większości z nowych kawałków z AMOLADA pasowałby Blaze
:shock: A to dobre!!! Nie chciałbym usłyszeć BTATS czy FTGGOG w jego wykonaniu... ale może, byłaby to niezła parodia. Blaze (z całym szacunkiem do niego) co najwyżej by te utwory wykrzyczał (jak Troopera czy TETMD- to była tragedia :evil: ). Miał poprostu za słaby głos...
Maiden_0209 pisze:Koszmarna to chyba raczej nie również ma swoje zalety
Paschendale :rocx

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt sie 29, 2006 1:02 pm
autor: slayer
Najgorsza plyta IM , tyle z mojej strony .

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt sie 29, 2006 1:11 pm
autor: Bonzo
slayer pisze:Najgorsza plyta IM , tyle z mojej strony .
a ja wiedzialem ze tak bedzie :lol:

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt sie 29, 2006 1:17 pm
autor: slayer
piona w takim razie :)