Re: Newsy muzyczne
: ndz gru 14, 2014 9:13 am
Dziś ostatni koncert Budki Suflera, którego fakt został w slangu dziennikarskim ładnie przyjęty został jako "zamknięcie 40letniego rozdziału w muzyce rockowej". I wiele, bardzo wiele w tym racji. Nie mając nawet połowy tyle lat co trwała ich kariera, ciężko napisać coś w taki sposób, aby nie zostać nazwanym pozerem. Ograniczę się zatem tylko do uczuć, których z racji ich istoty, nie sposób fałszować. Faktem jest, że ten zespół jako nieliczny wywołał u mnie w mniejszym bądź większym stopniu na koncertach (niewielu, bo udało mi się być na jedynie pięciu) coś w postaci artystycznego wzruszenia. To jest, rzecz jasna- moja ocena, choć niejednokrotnie spotkałem ludzi z podobnymi wrażeniami. Na koncertach Budki, być może nie ma tzw. pierdolnięcia we współczesnym znaczeniu. Przez współczesne znaczenie pierdolnięcia rozumiem mocne, ale powierzchowne uczucie. Muzyka Budki natomiast sięga wg mnie głębiej - i tu można jak najbardziej mówić o pierdolnięciu nie opływowym, ale wiercącym, poruszającym. W tej muzyce, dotyczącej nierzadko tematyki miłosnej, cierpienia, czy marzeń czuć od pierwszej nuty moc. Z koncertów wychodziłem za każdym razem na muzycznym rauszu, nie koniecznie zmęczony fizycznie, jak to zazwyczaj ma miejsce po koncertach.
Szkoda. Cieszę się, że miałem ich okazje zobaczyć, ba poczuć. Szkoda, że odchodzą, ale odchodzą w wielkim stylu, po różnie kreślonej historii udaje im się skończyć karierę w wielkim stylu. O czym świadczy choćby największa ilość sprzedanych miejsc wśród wszystkich koncertów w Kraków Arenie. Mam nadzieję, że dla zachowania dobrego imienia będzie to rzeczywiście ostatni koncert. Choć nie ukrywam, cieszyłbym się gdybym miał okazję jeszcze raz wybrać się na ich przedstawienie.
Kto jeszcze ma możliwość zdobyć bilety na dzisiejszy koncert niech uderza w ciemno, bo naprawdę warto. Jeśli się nie uda, to polecam kupić sobie tegoroczne DVD z Bródstoku.
https://www.youtube.com/watch?v=bb7gqD2hmqg - na zachętę, jeśli ktoś nie widział.
Szkoda. Cieszę się, że miałem ich okazje zobaczyć, ba poczuć. Szkoda, że odchodzą, ale odchodzą w wielkim stylu, po różnie kreślonej historii udaje im się skończyć karierę w wielkim stylu. O czym świadczy choćby największa ilość sprzedanych miejsc wśród wszystkich koncertów w Kraków Arenie. Mam nadzieję, że dla zachowania dobrego imienia będzie to rzeczywiście ostatni koncert. Choć nie ukrywam, cieszyłbym się gdybym miał okazję jeszcze raz wybrać się na ich przedstawienie.
Kto jeszcze ma możliwość zdobyć bilety na dzisiejszy koncert niech uderza w ciemno, bo naprawdę warto. Jeśli się nie uda, to polecam kupić sobie tegoroczne DVD z Bródstoku.
https://www.youtube.com/watch?v=bb7gqD2hmqg - na zachętę, jeśli ktoś nie widział.