Zluzuj, pierdolenie głupot przez karzełka to nie powód do takiego pieczenia dupy.
Metallica
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Metallica
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Metallica
Powiem wprost, ja od lat twierdziłem, iż Meta nie ma nic wspólnego z etosem sceny tzw. metalowej, to jest zespół popowy, grający ciężej niż inni. Sposób promocji, klimat jaki tworzą, zaprzedanie wszystkiego mediom, bezczelne wypowiedzi Larsa, chwyty marketingowe polegające na dodawaniu płyt do czego się da aby tylko zwiększyć nakład, różne wyskoki pod publikę. Nawet popatrzcie na tę estradę, szmery bajery, ekrany, lasery - dobra, tylko całość sprawia wrażenie takie samo, jak wystrój studia w shows Polsatu czy podczas koncertów Sylwestrowych TVP2. Brakuje tylko Krzysia "Jestem Młodszy" Ibisza jako konferansjera. Meta sprzedała się mainstreamowiu w większym stopniu niż taka Gaga, Bieber czy inne U2, bo tamci przynajmniej nie pozują na muzycznych outsajderów i jakiś buntowników sceny niezależnej. Nawet do Madonny mam więcej szacunku, niż do tych pajaców z kalekim karłem - mądrala za kilkoma bębnami, na których przez 37 lat nie nauczył się równo grać. Ci ludzie pójdą na każdy numer pod warunkiem, że będzie można "zwiększyć target". Stado baranów oczywiście uwierzy każdemu słowu Larsa, bo typowy konsument przełknie wszystko. Nie ruszają mnie już od dawna ich deklaracje i te pełne patosu, buńczuczne przechwałki, bowiem są one niczym innym, jak kolejna PRowską zajawką. Nie wiem, jak ktoś zdrowy na umyśle może oczekiwać od tych ludzi "szczerości". Jasne - każdy chce zarabiać z muzyki, żyć z niej, niemniej zawsze grupy metalowe różniły się od np. wykonawców disco, czy gwiazdek popu tym, iż nie robiły tego za wszelka cenę i na chama, aby tylko kręcił się interes. To właśnie muzycy Mety byli tymi, którzy na przełomie 80/90 roku wyśmiewali zespoły pokroju Scorpions, Bon Jovi czy Motley Crue, jako 'nieszczere i sprzedane kasie' - owszem, tylko tamci wykonawcy nie kryli swych pobudek i zasłaniali się artyzmem oraz "naturalnym rozwojem" aby uzasadniać swoje ewidentnie komercyjne, koniunkturalne zagrywki. Nie wierzę tym ludziom, żadnym "fajnym" Larsom i innym Hetfieldom. Może te 30 lat temu tacy byli, może wówczas udawali tylko 'twardzieli'? Nie wiem tego. Niemniej - jak sami mówią - oni na serio nie maja już nic wspólnego ze sceną nie tylko thrashową, niemniej nawet ze stricte metalową. To najzwyklejszy produkt speców od wizerunku, taka gwiazda nurtu pop w wersji hard, dla zbuntowanej, bananowej młodzieży. Dobrze, że Burton tego nie dożył, chłop by się chyba przeraził ludzi, z którymi niegdyś tworzył nonkonformistyczną muzykę. Mnie już nic nie zdziwi w przypadku tegoż zespołu. Nawet, jak zaczną grać raegge i sprzedawać to jako 'rasta - metal dla hipsterów. Oczywiście tłum wszystko kupi, bo tłum bezmyślny i głupi. Nawet niewyobrażacie sobie jaka mam satysfakcję, kiedy widzę w jak ogromnym stopniu kolejne zagrywki tego kwartetu potwierdzają wszelkie moje spostrzeżenia sprzed wielu, wielu lat i jaka mama bekę z fanboyów którzy za wszelka cenę bronią każdej głupoty jaką wypowiedzą usta Boskiego Larsa. Niemal od samego początku, kiedy tylko poznałem załogi thrashowe (1987/1988) całe to zadęcie Mety na 'prawdziwych konkreciarzy' wydawało mi się sztuczne, zaś Slayera czy takiego Anthrax - nie. Czas pokazał, że wówczas jako 13 letnie pachole, właściwie rozpoznałem intencje. Do dziś tamte dwie grupy grupy graja "swoje" maja gdzieś, co sadzi o nich mainstreamowa publiczność i nie wypierają się 'swojej' sceny. Cóż, to trochę tak, jakby muzycy IM powiedzieli, iż nigdy nie mieli nic wspólnego z NWOBHM, choć przyznaję, iż akurat w tym przypadku nazwę nurtu wymyślili dziennikarze, nie zaś muzycy. Muzycy nigdy temu jednak nie zaprzeczyli. Równie dobrze Iommy albo Halford mógłby powiedzieć "nasz band nie ma i nie miało nic wspólnego z heavy metalem". Dobrze się stało, iż w końcu wyłoniła się prawdziwa twarz tego zespołu, stworzonego przez ludzi grających tylko i wyłącznie dla popularności w mass mediach i pomnażania dochodów dzięki zainteresowaniu przypadkowej publiki.
Re: Metallica
Ralf zgadzam się z Tobą w 100%, ale:
Czy to nie ty marudziłeś w innym temacie, że wystrój sceny IM jest trochę w starym stylu i wymieniłbyś płachty na ekrany, tak jak Saxon czy Meta?Nawet popatrzcie na tę estradę, szmery bajery, ekrany, lasery - dobra, tylko całość sprawia wrażenie takie samo, jak wystrój studia w shows Polsatu czy podczas koncertów Sylwestrowych TVP2
NAJWIĘKSZY FAN DAWIDA PODSIADŁO NA SANATORIUM
Re: Metallica
Saxon ma ekrany?, raczej dodał jeden telebim wmontowany w scenografię, nie zaś zmieniał koncept całego widowiska, które zawsze w przypadku IM było takie fantazyjno - teatralno - straszne. Dodać coś a zmienić całkowicie - to różnica.
Re: Metallica
Jak każdy zespół, który osiągnął wielki sukces komercyjny
IM też dużo nie brakuje... nagrywanie płyt co 5 lat, a po drodze koncertówki, dvd, składanki, piwa, gry, flipery i inne bajery, byle tylko w mediach być...
www.MetalSide.pl
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12438
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Metallica
Tylko, że Maideni dalej pozostają naturalni. Ciuchy (sceniczne), nagrywanie metalu, brak pajacowania w mediach... Ilu wypowiedzi pokroju duńskiego karła udzielił w życiu Steve?
Nie ma porownania, Rod nowoczesnie rozwija marke IM, ale esencja jest muzyka.
Nie ma porownania, Rod nowoczesnie rozwija marke IM, ale esencja jest muzyka.
Re: Metallica
Nie tylko muzyka ale i pewna postawa, etos środowiska z którym się identyfikują. Meta jaka obecnie znamy to taka gwiazda pop na ostro (jak ostra przyprawa w hamburgerze) albo familijna komedia Disneya, w której nagle pojawi sie czarny charakter. Nie porównujcie Mety i Maiden, bo to dwa kompletnie inne światy i w ogromnej mierze inny target odbiorców 
Nigdy nie wyparli się swoich korzeni, stylu, Dickinson mówi iż pisząc muzykę mają świadomość, iż trafi ona raczej do bardzo określonej publiczności (fanów klasycznego heavy metalu i hard rocka) i nie interesuje ich 'zachęcanie do twórczości Maiden przypadkowych ludzi'. Oni raczej nie zaakceptują 90% ich kompozycji, że o estetyce i image zespołu już nie wspomnę...
Nigdy nie wyparli się swoich korzeni, stylu, Dickinson mówi iż pisząc muzykę mają świadomość, iż trafi ona raczej do bardzo określonej publiczności (fanów klasycznego heavy metalu i hard rocka) i nie interesuje ich 'zachęcanie do twórczości Maiden przypadkowych ludzi'. Oni raczej nie zaakceptują 90% ich kompozycji, że o estetyce i image zespołu już nie wspomnę...
-
Deleted User 4876
Re: Metallica
Lars rzucił pałeczkę prosto w moją rękę i to bez kartki
no tylko się skubana wymsknela i ochrona już podała lasce. Ulrich widząc to postanowił że bez fanta mnie nie wypuści i po gigu już osobiście włożył mi do ręki ręcznik swój. Lol. Nie żeby to była suwenira marzeń heh. W 2009 jeden kolo złapał ręcznik od Kirka to pół drogi powrotnej w busie podniecal się że będzie z nim spał i nigdy nie wypierze. Cóż wolałbym drumsticka ale darowanemu koniowi..
Może w poniedziałek :-)
Może w poniedziałek :-)
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12438
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Metallica
Nie wiem czy jest się czym chwalić
. Pamiętaj o horej kartce w pon 
-
Deleted User 4876
Re: Metallica
W ogóle do Kirka fizjoterapeute wzywali. Tak 2/3 koncertu, spod sceny wyciagali rozkładane łóżko do masażu. Kolo zszedł ze sceny, rozebral się od pasa w górę, no i jakiś typ kilka minut go naprawial. Ochrona że kategoryczny zakaz robienia zdjęć i filmów tego procesu, a co kuwa robii tłum?Filmuje. Się ochrona wkurzyla i zaczęła te komórki dość agresywnie ludziom wyrywać. akurat tu się w pełni z tym zgadzam. No ku..a iść na koncert i nagrywać masaż??
Re: Metallica
No przecież kto to widział, żeby naszą gwiazduchnę kochaną można było pokazać w chwili niemocy. Fani, których tak bardzo kochają, tym razem okazali się przeszkodą w nieskazitelnym wizerunku. To jest lepsza komedia od "Świata Według Kiepskich".
-
on_the_run
- -#Trooper

- Posty: 417
- Rejestracja: pt gru 11, 2015 8:31 pm
Re: Metallica
Ralf, zawsze mi humor poprawiasz, mam od razu w glowie jak doprowadzasz do kwiku i egzaltacji fanów Mety. Wesołych! 
Re: Metallica
Wesołych, to bardzo dobrze, sami dają powody. Choć ja się z nich wszystkich (Meta) śmieję, kiedyś mnie drażnili a teraz - beczka śmiechu 
- Shedao Shai
- -#Rainmaker

- Posty: 6352
- Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:30 pm
- Skąd: Wrocław
Re: Metallica
daleko mi do fana Mety ale to jak Ralfa piecze dupa że jest taka popularna - bezcenne 
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12438
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Metallica
Dlaczego krytyka czegoś to od razu "pieczenie"?Shedao Shai pisze: ↑pn kwie 02, 2018 9:00 pm daleko mi do fana Mety ale to jak Ralfa piecze dupa że jest taka popularna - bezcenne![]()
Re: Metallica
Za cenę odcięcia się od swojej tożsamości i uciekania w marketingowe sztuczki... rzeczywiście, picze jak cholera, tylko że jęzor 
- Shedao Shai
- -#Rainmaker

- Posty: 6352
- Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:30 pm
- Skąd: Wrocław
Re: Metallica
krytyka krytyką ale co nie wejdę w jakiś temat gdzie pada słowo "Metallica" to prędzej czy później wpadnie i Ralf próbując udowodnić na lewo i prawo jaki to beznadziejny zespół i sprzedawczyki i to w ogóle nie metal i kwii kwii czemu więcej ludzi ich słucha niż jego ukochane Iron Maiden kwii zakazać Metallikę ustawą
Re: Metallica
Hehe... co w tym jest. Boli większa popularność M, niż IMShedao Shai pisze: ↑pn kwie 02, 2018 9:00 pm daleko mi do fana Mety ale to jak Ralfa piecze dupa że jest taka popularna - bezcenne![]()
www.MetalSide.pl
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12438
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Metallica
Ja np. naprawdę źle reaguję na metę, jakbym miał w jednym pokoju Zandberga, Clinton i Karła a tylko 2 kule w magazynku, to i tak obie poszłyby w duńską łajzę
, natomiast popularność względem IM jest mi obojętna, wręcz nie lubię tego jak popularne jest IM 