Strona 13 z 42
Re: AC/DC
: sob mar 19, 2016 3:57 pm
autor: Python
WICKER MAN pisze:Angus jest święcie przekonany, że to on jest AC/DC, a pozostali muzycy są łatwi do zastąpienia. Mam nadzieję, że grubo się przejedzie i jego ego zostanie brutalnie sprowadzone na ziemię przez fanów, którzy zaczną oddawać wejściówki na koncert bez Briana…
Myślisz że brak Briana byłby wystarczającym powodem by żądać zwrotu pieniędzy za bilet np. w Pradze? Innymi słowy, czy jest możliwość że Live Nation CZ nie będzie robić problemów ze zwrotami?
Re: AC/DC
: sob mar 19, 2016 3:59 pm
autor: Powerslave_Dś
Sądze, że niestety nie. Jeśli A$/D$ czyli tak naprawdę teraz klan Youngów nie odwołają europejskiej części trasy to kasy nie odzyskasz. Będziesz miał do wyboru albo olać sprawę i wydać kasę za dojazd na co innego, albo mimo wszystko zobaczyć te smutne widowisko.
Re: AC/DC
: śr mar 23, 2016 7:16 pm
autor: Deleted User 5147
http://rockville.pl/acdc-dokonczy-trase ... xlem-rose/
Coraz lepiej...nawet nie wiem jak to skomentować. ..No może jedynie tak, że oby to były plotki
Re: AC/DC
: śr mar 23, 2016 7:53 pm
autor: Schizoid
Jeśli tak się stanie, to chyba Angus zajmie miejsce Urlicha jako człowieka-pośmiewisko w muzyce rockowej

Re: AC/DC
: śr mar 23, 2016 8:49 pm
autor: Python
Się dobrali Angus z Axlem, bezwzględny biznesmen i kawał drania XD Nie no, jeszcze w to nie wierzę. Czekam na oświadczenie.
Re: AC/DC
: śr mar 23, 2016 9:16 pm
autor: widman
Hahahahahaahhahah
A zwrotów nie będzie bo koncerty się odbędą. Współczuję głupoty kupowania biletów na to pseudo ac/dc już na poprzedniej trasie a co dopiero teraz
Re: AC/DC
: śr mar 23, 2016 9:26 pm
autor: RALF
Mam takie przeczucie, że Brian już nie wróci do AC/DC...
Re: AC/DC
: śr mar 23, 2016 11:03 pm
autor: The Burczax
Nie wiem skąd ta niechęć względem Angusa, ale raczycie nie dostrzegać tego, że AC/DC to jego i Malcolma zespół. Jasne, Brian był bardzo ważnym ogniwem, ale takim, które można zastąpić. W sytuacji gdy w połowie trasy wokalista obwieszcza, że nie da rady już grać, a ty jako założyciel zespołu chcesz kontynuować działalność zespołu, bo to po prostu całe twoje życie, to co robisz? Osobiście szanuję jakąkolwiek decyzję Angusa, ale nie podoba mi się, że to akurat z Rosem chcą grać dalej. A co do Waszego podejścia, to Wy pewnie w 1980 roku krzyczelibyście, że nie ma AC/DC bez Bona.
Re: AC/DC
: śr mar 23, 2016 11:18 pm
autor: Python
The Burczax pisze:Nie wiem skąd ta niechęć względem Angusa, ale raczycie nie dostrzegać tego, że AC/DC to jego i Malcolma zespół. Jasne, Brian był bardzo ważnym ogniwem, ale takim, które można zastąpić. W sytuacji gdy w połowie trasy wokalista obwieszcza, że nie da rady już grać, a ty jako założyciel zespołu chcesz kontynuować działalność zespołu, bo to po prostu całe twoje życie, to co robisz? Osobiście szanuję jakąkolwiek decyzję Angusa, ale nie podoba mi się, że to akurat z Rosem chcą grać dalej. A co do Waszego podejścia, to Wy pewnie w 1980 roku krzyczelibyście, że nie ma AC/DC bez Bona.
36 lat temu była inna sytuacja, bo muzycy byli młodzi, ich kariery dopiero nabierały rozpędu. Teraz ewidentnie zespół się sypie, również przez starcze dolegliwości. Fajnie że Angus ma jeszcze tyle energii żeby biegać po scenie z gitarą, ale tym razem to już nie wypali. Czas na emeryturę, "trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść niepokonanym". Obecny skład już teraz jest mocno osłabiony, a bez Briana to niestety, zupełnie co innego. Jeśli Angus chce taką kiepską machinę dalej prowadzić to okej, ale ja nie chcę tego oglądać. A niestety pewnie będę musiał, jeśli nie uda się biletów sprzedać, bo oczywiście zwrotów pewnie nie będzie, mimo że zagra zupełnie inny zespół.
Najbardziej uczciwym wyjściem by było teraz zakończyć Rock or Bust World Tour (anulować wszystkie daty), pożegnać się GODNIE z Brianem, i ewentualnie później, kiedy będzie czarno na białym kto zajmie jego miejsce ruszać z kolejną trasą, płytą, cokolwiek. Ludzie którzy nie mogą się pogodzić z taką sytuacją będą mogli z czystym sumieniem twierdzić że dla nich AC/DC się rozwiązało w 2016, a inni, którym to zwisa będą dalej żyć tym zespołem. Ale to nie nastąpi, bo marka straci dużo na wartości, a cashflow musi być.
Re: AC/DC
: śr mar 23, 2016 11:58 pm
autor: Powerslave_Dś
Zwłaszcza, że publika AC/DC to w 90% ludzie z przypadku i dla nich nie ma znaczenia skład zespołu. Ubiorą nowego wokalistę w kaszkiet, będzie miał w miarę podobny głos do Briana i ludzie mogą nawet nie zauważyć różnicy. Dla tych ludzi AC/DC to wygłupy Angus i kilka podstawowych hitów: Highway to Hell, Thunderstruck, You Shook Me All Night Long, może Hell's Bells, może Back in Black. Zawsze znajdzie się w każdym kraju 30-40 tysięcy ludzi gotowych by pójść na "ejsi disi" bo ludzie powiedzą, że będzie show, będzie super zabawa i legendę trzeba zobaczyć. To starczy by Youngowie zarobili jeszcze sporo pieniędzy.
Pewnie zagorzali fani AC/DC będą marudzić, ale kogo interesują jeszcze tacy fani?. Pieniądze dla zespołów dostarcza przypadkowa, masowa publika. Dlatego lepiej mają fani takich mniejszych zespołów, typowo klubowych. Tam jest inna postawa fanów i panują inne stosunki.
Re: AC/DC
: czw mar 24, 2016 9:59 am
autor: Schizoid
Dla mnie i tak AC/DC to Bon Scott + parę innych numerów z późniejszych płyt, ale to zachowanie zespołu jest po prostu niepoważne. Możemy mówić wiele, że to zespół Angusa i tym podobne, ale Johnson to ich element rozpoznawczy od wielu lat...No i najważniejsze: to nie jest przyzwoite traktowanie człowieka.
Re: AC/DC
: czw mar 24, 2016 10:07 am
autor: krusejder
The Burczax pisze:W sytuacji gdy w połowie trasy wokalista obwieszcza, że nie da rady już grać.
z pewnego przecieku wynikało, że wokalista miał przejściowe trudności, tyle że management wysłał go od razu ciupasem na emeryturę
Re: AC/DC
: czw mar 24, 2016 10:44 am
autor: The Burczax
krusejder pisze:The Burczax pisze:W sytuacji gdy w połowie trasy wokalista obwieszcza, że nie da rady już grać.
z pewnego przecieku wynikało, że wokalista miał przejściowe trudności, tyle że management wysłał go od razu ciupasem na emeryturę
Po czym twórca przecieku wycofał się ze swoich słów.
Re: AC/DC
: czw mar 24, 2016 12:30 pm
autor: widman
Wycofał bo nie stać go może na batalię w sądach z idiota Angusem. Niech tam są grają sweet child o mine będzie super zabawa dla frajerów z migajacymi rogami na głowie
Re: AC/DC
: czw mar 24, 2016 12:42 pm
autor: The Burczax
Dlaczego nazywasz Angusa idiotą? Mam nadzieję, że podstawą tej inwektywy jest jakieś rzetelne, nikomu prócz Ciebie nieznane źródło informacji, a nie pojawiające się plotki o sytuacji w zespole, które następnie są dementowane.
Re: AC/DC
: czw mar 24, 2016 12:50 pm
autor: Powerslave_Dś
Nie jest idiotą, jest gościem, który firmuje swoją osobą wielkie przedsiębiorstwo dające pracę kilkuset osobom. Brian tym kimś nie był dlatego wypadł z gry.
Tak samo ludzie, którzy będą się bawili przy AC/DC z Axlem nie są frajerami tylko ludźmi, którzy lubią Highway to Hell, You Shook All Night Long, Thunderstruck (swoją drogą, bez Briana nie wyobrażam sobie tego utworu), Back in Black i tańce Angusa z gitarą. Podejrzewam, że ogromna większość z nich nie wie kim był Bon Scott. Mają prawo do swojej zabawy. Niech tylko AC/DC przestanie nadużywać tego pięknego słowa- rock and roll. Już im nie wypada. Lemmy miał np. do tego prawo.
Jeśli to okaże się wszystko prawdą to jestem pewien, że Brian zacznie dawać małe kameralne występy solowe lub z zaprzyjaźnionymi muzykami stworzy zespół. Na taki koncert chętnie bym poszedł.
Re: AC/DC
: czw mar 24, 2016 12:58 pm
autor: LukaSieka
Powerslave_Dś pisze:
Jeśli to okaże się wszystko prawdą to jestem pewien, że Brian zacznie dawać małe kameralne występy solowe lub z zaprzyjaźnionymi muzykami stworzy zespół. Na taki koncert chętnie bym poszedł.
Ja o wiele bardziej chętnie niż na (nawet nie wiem jak to nazwać) AC/DC (?) z Axlem.... W ogóle... To będzie cyrk na kółkach....... Echhhh...... Szkoda gadać.........
Re: AC/DC
: czw mar 24, 2016 1:01 pm
autor: Schizoid
Taka kapela to byłaby coś wspaniałego

Wyobraźcie sobie: Brian w Proximie czy w Fabryce. Kilka lat temu to byłoby nieprawdopodobne, a dziś?
Re: AC/DC
: czw mar 24, 2016 1:02 pm
autor: Powerslave_Dś
Mimo wszystko obstawiam AC/DC ze Storacem. Myślę, że Youngom będzie zależało by te nowe AC/DC było jak najbliższe stylistycznie do tego z Brianem. Chyba, że Storace powiedział im, że ma swój Krokus i nie zrobi tak jak np. Gary Holt.
Osobiście wątpie by doszło finalnie do składu z Axlem. Myślę, że finansowo by się nie dogadali.
kmberserker pisze:Taka kapela to byłaby coś wspaniałego

Wyobraźcie sobie: Brian w Proximie czy w Fabryce. Kilka lat temu to byłoby nieprawdopodobne, a dziś?
Myślę, że raczej to byłaby Stodoła lub bardzo małe hale typu Torwar lub Hala Orbita. Brian to jednak też jest uznana marka . Najważniejsze na tych koncertach by pewnie było by nie było pirotechniki, żadnych wybuchów, krótko mówiąc by nie były zbyt głośne.
Re: AC/DC
: czw mar 24, 2016 1:08 pm
autor: Schizoid
Może faktycznie przesadziłem z miejscem, ale z drugiej strony: Accept to też bardzo uznana marka, tyle, że w świecie metalu. I grali w Fabryce.
Pewnie grałby szlagiery AC/DC i coś swojego, gdyby zdecydował się nagrać album solowy/z innym zespołem.