Strona 13 z 18
Re: Ceti & Grzegorz Kupczyk
: śr sty 26, 2022 5:33 pm
autor: mic7
Niom ,kilku gości z Sanktuarium zamówiło i od razu na 8 miejscu Grzechu &Co

Re: Ceti & Grzegorz Kupczyk
: śr sty 26, 2022 5:47 pm
autor: pz
Posłucham i kupię pewnie przy jakiejś okazji bezpośrednio.
Re: Ceti & Grzegorz Kupczyk
: śr sty 26, 2022 8:50 pm
autor: sajki
Zamówiłem w ciemno. Singiel mi się podoba, ostatnia była niezła, ale mam nadzieję, że nowa będzie bardziej dopracowana.
Re: Ceti & Grzegorz Kupczyk
: śr sty 26, 2022 9:05 pm
autor: Zdan
Przesłuchałem. Dosłuchałem do końca - tyle mogę powiedzieć

Re: Ceti & Grzegorz Kupczyk
: śr sty 26, 2022 9:11 pm
autor: pz
No tak, nie było napierdolu. Jasna sprawa

Re: Ceti & Grzegorz Kupczyk
: śr sty 26, 2022 9:12 pm
autor: Zdan
pz pisze: ↑śr sty 26, 2022 9:11 pm
No tak, nie było napierdolu. Jasna sprawa
Nie do końca o to chodzi. Nigdy nie byłem specjalnym fanem Ceti ani nawet Kupczyka.
Re: Ceti & Grzegorz Kupczyk
: śr sty 26, 2022 9:16 pm
autor: pz
Ja np. nie przepadam za jego... sposobem śpiewania.

Re: Ceti & Grzegorz Kupczyk
: czw sty 27, 2022 9:34 am
autor: sajki
Można nie przepadać, sam mam czasem problem z zaakceptowaniem różnych jego technik, ale falsety w singlu podłożył mistrzowskie.
Re: Ceti & Grzegorz Kupczyk
: sob sty 29, 2022 5:22 pm
autor: krusejder
Wrzuciłem Małego z koncertu w Remoncie z 10 XII 2021
https://www.youtube.com/watch?v=Wv6ClybvDEg
Re: Ceti & Grzegorz Kupczyk
: pt lut 04, 2022 12:09 pm
autor: sajki
Nowy numer:
https://m.youtube.com/watch?v=-yqa4JG98a0
Niestety, porywajacy to on nie jest.
Re: Ceti & Grzegorz Kupczyk
: pt lut 04, 2022 2:04 pm
autor: Michał
Zaraza mi się podoba, ale to jest słabe
Re: Ceti & Grzegorz Kupczyk
: pt lut 25, 2022 5:38 pm
autor: sajki
Jak tam nowe Ceti? U mnie po dwóch obrotach szału nie ma, coś na poziomie poprzedniczki. A są kawałki męczące, jak Adrenalina. I wokal za bardzo schowany w miksie jak dla mnie, mało czytelny i momentami trudno zrozumieć co Kupczyk śpiewa.
Re: Ceti & Grzegorz Kupczyk
: pt lut 25, 2022 5:43 pm
autor: pz
Fajnie, że piszesz, bo... jeszcze nie słuchałem. Posłuchałem singli i zapomniałem o temacie. Czyli na wieczór mam do sprawdzenia Ceti i Scorpionsów

Re: Ceti & Grzegorz Kupczyk
: pt lut 25, 2022 6:01 pm
autor: mic7
pz pisze: ↑pt lut 25, 2022 5:43 pm
Czyli na wieczór mam do sprawdzenia Ceti i Scorpionsów
U mnie będzie ten sam kolaż wieczorem :-) Ceti już mam na CD natomiast Scorpionsy polecą ze Spotifaja :-)
Re: Ceti & Grzegorz Kupczyk
: pt lut 25, 2022 6:11 pm
autor: pz
U mnie wszystko pójdzie z netu. Jeżeli kupię płytę Ceti, to "na żywo" przy jakiejś okazji.
Re: Ceti & Grzegorz Kupczyk
: pt lut 25, 2022 6:23 pm
autor: mic7
Ja dziś odebrałem w Empiku ,dodatkowo dokupiłem Behemota i Acids (po 19,99) i Anię Rusowicz (Przebudzenie).Jest co słuchać

Re: Ceti & Grzegorz Kupczyk
: pt lut 25, 2022 9:56 pm
autor: pz
No trochę jestem rozczarowany nową "Kupą"

Po singlach liczyłem na trochę więcej. Nie jest to zły album, na pewno kilka razy jeszcze przesłucham i zobaczymy wtedy, ale pamiętam, że "Oczy..." zrobiłem na mnie lepsze pierwsze wrażenie.
Re: Ceti & Grzegorz Kupczyk
: pt lut 25, 2022 11:30 pm
autor: Michał
mic7 pisze: ↑pt lut 25, 2022 6:23 pm
Ja dziś odebrałem w Empiku ,dodatkowo dokupiłem Behemota i Acids (po 19,99) i Anię Rusowicz (Przebudzenie).Jest co słuchać
Co od behe wpadło za 20?
Przesłuchałem dziś rano i nie podoba mi się
Jest to pierwszy album Ceti który przesłuchałem, bo nigdy się nie interesowałem, ale zainteresował mnie singiel Zaraza to dziś odpaliłem.
No i zaraza najlepsza na płycie, reszta do zapomnienia
Re: Ceti & Grzegorz Kupczyk
: pt lut 25, 2022 11:49 pm
autor: mic7
Behemotka - Messe Noire (CD +DVD).
Co do płyty CETI to po pierwszym odsłuchu nie zapadła mi w pamięć.Nie skreslam jej ,jutro dostanie drugą szansę aczkolwiek tak jak pisał pz "Oczy..." lepiej wypadły po pierwszym razie co nie znaczy ,że jest to płyta łatwiejsza.Chyba Tomek Targosz jako kompozytor powinien dać więcej możliwości wykazania się kolegom z zespołu.
Re: Ceti & Grzegorz Kupczyk
: sob lut 26, 2022 4:34 pm
autor: sajki
Brakuje zapamiętywalnych refrenów, ten z Zarazy zdecydowanie najlepszy, a mamy kilka irytujących jak ten z Adrenaliny, z chamsko ciętym riffem jakby ktoś walił młotkiem w łeb, albo Portret, w którym to refrenie nie dzieje się kompletnie nic.