Strona 13 z 15
Re: Mój pierwszy utwór...
: wt mar 08, 2011 12:21 pm
autor: Son after sin
Mój pierwszy utwór Maiden ? Hmmm ... mój ojciec był ich fanem, więc zawsze lecieli gdzieś w tle ..., ale pierwszy świadomy wybór, to było jak sam pod jego nieobecność wziałem do ręki "A Real Live One" (okładka z tymi kablami

) i wrzuciłem do odtwarzacza. więc ... "Be Quick Or Be Dead"

Od tego momentu moje życie zmieniło się nie do poznania
Przed moimi 10-tymi urodzinami ojciec zabrał mnie do sklepu muzycznego i pwiedział, żebym wybrał sobie płytę na urodziny jaką chcę. Wybrałem (po jego małej podpowiedzi, bo okładki Maiden wszystkie mi się podobały) "The Number Of The Beast"
Potem się dowiedziałem, że był to wybór podwójnie symboliczny, bo płyta została wydana dokładnie w tym samym dniu i miesiącu kiedy ja się urodziłem (choć inny rok;)), więc to musiał być znak, że będzie mi być potomkiem Bestii
Potem
Re: Mój pierwszy utwór...
: wt mar 08, 2011 3:19 pm
autor: ttomasz
Son after sin pisze:Przed moimi 10-tymi urodzinami ojciec zabrał mnie do sklepu muzycznego i pwiedział, żebym wybrał sobie płytę na urodziny jaką chcę. Wybrałem (po jego małej podpowiedzi, bo okładki Maiden wszystkie mi się podobały) "The Number Of The Beast"
A Real... to 92, więc miałeś wtedy 25 lat, a to miał być pierwszy utwór...coś kręcisz

chyba, że po zakupie nie odsłucahłeś.
Re: Mój pierwszy utwór...
: czw mar 10, 2011 6:53 am
autor: Son after sin
A gdzie ja pisałem, że miałem 20 parę lat ?

Re: Mój pierwszy utwór...
: czw mar 10, 2011 11:20 am
autor: Bardock24
Pierwszym moim utworem, który usłyszałem był Wicker Man i ogólnie Brave New World w 2000 roku ale wówczas mnie to nie porwało. Dopiero jak w klasie maturalnej pożyczyłem od kumpla Edward the Great i Dance of Death to się zaczęło na poważnie...
Re: Mój pierwszy utwór...
: czw mar 10, 2011 3:16 pm
autor: ttomasz
Son after sin pisze:A gdzie ja pisałem, że miałem 20 parę lat ?
Wydedukowałem, że wtedy miałeś, skoro teraz masz 44
Son after sin pisze:Mój pierwszy utwór Maiden ? Hmmm ... mój ojciec był ich fanem, więc zawsze lecieli gdzieś w tle ..., ale pierwszy świadomy wybór, to było jak sam pod jego nieobecność wziałem do ręki "A Real Live One" (okładka z tymi kablami ) i wrzuciłem do odtwarzacza. więc ... "Be Quick Or Be Dead" Od tego momentu moje życie zmieniło się nie do poznania
Nie rozumiem więc jak przed 10tymi urodzinami mogłeś słuchać TNOTB, skoro pierwszym krążkiem był A real i miałeś wtedy ok. 25

Re: Mój pierwszy utwór...
: czw mar 10, 2011 4:49 pm
autor: Son after sin
Nie mam 44 lat
Zburzyłem Ci koncepcję

Re: Mój pierwszy utwór...
: czw mar 10, 2011 7:25 pm
autor: ttomasz
To nie kłam w profilu
Son after sin
Eat me alive
Wiek: 44
Dołączył: 18 Wrz 2010
Re: Mój pierwszy utwór...
: pt mar 11, 2011 12:17 pm
autor: Son after sin
Ty czytasz profile ? Ja tam wstawiłem pierwszą lepszą pierdołę, żeby się szybciej zarejestrować

Re: Mój pierwszy utwór...
: pt mar 11, 2011 12:23 pm
autor: ttomasz
Wiek nie jest obowiązkowy, zresztą mniejsza z tym, offtop leci

Re: Mój pierwszy utwór...
: ndz kwie 03, 2011 1:18 pm
autor: etoo
moim pierwszym w 2003 r be quick or be dead... wgniotło mnie w pufkie

Moj tata zawsze znał Ironów ale tylko z okładek i nie kupił nigdy kasety bo myslał ze to "darcie mordy" ze wzgledu a Eddiego... no i pewnego dnia słchałem Fear of th dark no i sie zaczeło wciagnołem ojca

od tamtej pory jezdzimy kazdy koncert w promieniu 1000 km... a tearza BEMOWO

!!!!!
Re: Mój pierwszy utwór...
: śr kwie 06, 2011 3:37 pm
autor: DeJMIeN Wielki
2 minutes to midnight z LAD. Mialem ok.5 lat

Ale fascynacja zaczęła się dopiero w okresie RIR
Re: Mój pierwszy utwór...
: ndz kwie 10, 2011 10:58 am
autor: erni13
U mnie to było bodajże Number Of The Beast. NA początku też myślałem, że to satanistyczny utwór, ale wsłuchałem się w tekst.
Re: Mój pierwszy utwór...
: ndz kwie 10, 2011 12:18 pm
autor: karool
moja przygoda z żelazną dziewicą rozpoczęła się dość specyficznie
w 2006 na obozie harcerskim kilku starszych kolegów miało koszulki Iron Maiden, a że byli oni dla mnie autorytetami po powrocie z obozu ogarnąłem 1. płytę dziewicy, pierszym utworem który słyszalem był Iron Maiden i Phantom of the opera
Re: Mój pierwszy utwór...
: pt lip 22, 2011 4:11 pm
autor: Pablo69
Pierwszym poznanym przeze mnie utworem był prawdopodobnie "Phantom of the Opera" lub "Fear of the Dark", z ciekowosci chciałem sprawdzić co kryje się za nazwą Iron Maiden.
Re: Mój pierwszy utwór...
: pt sie 12, 2011 6:06 pm
autor: vaktor
Mój pierwszy, i jak się okazało, do dzisiaj jedne z ulubionych kawałków dziewicy to "Two minutes to midnight". A poznałem go grając w... GTA Vice City

po prostu się w nim zakochałem, słuchałem go na okrągło. Potem poprosiłem brata żeby załatwił mi więcej kawałków od nich. Po tygodniu przyniósł płytę z Brave New World, która wtedy niezbyt mi się podobała, lecz na pomoc przyszedł kumpel który puścił mi kawałek "Aces High", to jużbyła miazga. Jednakże moje zamiłowanie do Dziewicy trwa do dzisiaj

a wszystko zaczęło się od Two minutes to midnight

Re: Mój pierwszy utwór...
: ndz sie 14, 2011 1:18 pm
autor: leomessi69
Mój pierwszy utwór? Tata miał kiedyś składankę "Best of the Beast". Jak byłem mały to lubiłem grzebać ojcu w płytach i słuchać ich na słuchawkach.
I tym sposobem w wieku lat 11 usłyszałem "The Number of the Beast" a potem i całą zawartość albumu

Re: Mój pierwszy utwór...
: ndz sie 21, 2011 1:52 pm
autor: Gorki
Mój pierwszy utwór Ironów.... hmmm.... bo było "2 Minutes To Midnight" z GTA Vice City na stacji V Rock, jakieś 2 lata temu. Wtedy, pomyślałem sobie, hmmm, fajne, jak każda muzyka z lat 80.

. Po jakimś czasie usłyszałem w gameplay'u GTA The Lost Of Damned to charakterystyczne intro z "Run To The Hills", po prostu magia, już sam początek mnie zachwycił, więc chciałem posłuchać całego utworu, niestety nie znałem tytułu. Na szczęście, kolega (michalhusta) pożyczył mi Frets Of Fire (takie Guitar Hero na PC) i tam właśnie było kilka utworów Ironów ("Run To The Hills", "The Trooper" oraz "The Number Of The Beast"). Pomyślałem: nazwa "Iron Maiden" obiła mi się kiedyś o uszy, to zobaczymy jak brzmią. Włączyłem "Run To The Hills" i..... TAK!!! To było to. Przez kilka dni słuchałem tylko i wyłącznie tego kawałka, póżniej "spróbowałem" "The Trooper" i też było powalające, do "The Number Of The Beast" musiałem się trochę przyzwyczajać, ale to mam za sobą. Póżniej przekonałem mojego kolegę do tych utworów, on ściągnął "Powerslave" i "Seventh Son Of A Seventh Son", słuchaliśmy, coraz bardziej wsiąkaliśmy w Ironów, aż w końcu udaliśmy się do najbliższego Media Markt'u i tam zakupiłem swe pierwsze płyty: "Iron Maiden" oraz "Brave New World" zaś mój towarzysz "A Matter Of Life And Dead", tak więc zaczęła się moja przygoda z Iron Maiden.
Re: Mój pierwszy utwór...
: ndz sie 21, 2011 2:54 pm
autor: vaktor
Widze że kolega z pierwszym utworem poznał się dokładnie tak jak ja

Re: Mój pierwszy utwór...
: ndz sie 21, 2011 3:43 pm
autor: michalhusta
Widzę już że kolega Gorki już napisał i moją Historię (nie całą ale jakieś epizody są). Ja już swoją napisałem w temacie "czy Iron Maiden to twój muzyczny numer 1" Aha i też właśnie zaczynałem od Vice City
Edit.
Gorki pisze:Póżniej przekonałem mojego kolegę do tych utworów, on ściągnął "Powerslave" i "Seventh Son Of A Seventh Son"
tutaj to nikt mnie nie musiał namawiać i przekonywać(ktoś tu pokręcił historię)

ponieważ Powerslave sam wybrałem ze względu na wspaniałą okładkę tak samo i seveth son.
Takie sprostowanie

Re: Mój pierwszy utwór...
: ndz sie 21, 2011 11:00 pm
autor: vaktor
Jest nas 3

a i na pewno więcej

Bo Two minutes to midnight to chyba najlepszy utwór w GTA Vice City
