Schizoid pisze: ↑sob wrz 13, 2025 11:56 pm
Caracalized pisze: ↑sob wrz 13, 2025 11:47 pm
Schizoid pisze: ↑sob wrz 13, 2025 11:27 pm
No to spierdalaj, przychlaście xD
Czemu z taką agresją od razu? xD
Odpłacam pięknym za nadobne. Przeczytaj sobie ten post powyżej jeszcze raz i pomyśl, jakie płyną z niego sugestie.
Jedynie takie, które może wyciągnąć ktoś kto sili się na poważnego magistra muzykologii...
Danzig jako przykład punkowca, bo grał ponad 40 lat temu w Misfits....
Wokalista z Sabaton byłby równie dobrym przykładem, bo ma przecież irokeza.
Recit The Thornographer pisze: ↑ndz wrz 14, 2025 12:24 am
O kodeksie punkowym nic nie wiem, ale może zapisał w nim coś John Lydon, którego pozwali dawni koledzy z Sex Pistols, oskarżając go o przywłaszczanie sobie hajsu z tantiemów. I wygrali. Jak widać nawet punki chodzą do sądu jak muszą.
Ja podobnie, o żadnym kodeksie nie słyszałem.
A punk to na pewno nie uganianie się za każdym dolarem tak jak w przypadku rzekomych punkowców z Venom.
Co do Sex Pistols, to oni byli punkami, ale przez chwilę. Potem ten ich punk, to była tylko otoczka, która pomagala zarabiać konkretne pieniądze. O czym zresztą mówili sami muzycy.
Nikt z nich nie ukrywał, że zarabiają kupę pieniędzy i tego, że żyją jak na ówczesne na warunki na prawdę dobrym poziomie...
Pod kluby, w których grali koncerty podjeżdżali limuzynami, żeby zaznaczyć, że są ważnymi gwiazdami rocka. Podobnie The Clash.
Taki to punk i tacy punkowcy jak milionerzy z Green Day, którzy na znak buntu malują sobie oczy, paznokcie i urywają guzik z koszuli za parę tysięcy dolarów.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.