Judas Priest
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12413
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Judas Priest
Jest to jeden z powodów, mniej chętnych do płacenia za bilet na festiwal, skoro można za darmo pojechać na wooda. Ta darmowość to jedyny argument jego zwolenników, bo skład to zazwyczaj parę nazw + jakieś bzdety.
Re: Judas Priest
Mam wrażenie, że to bzdura. Na Woodstocku gra dość mało kapel metalowych. Po prostu nie ma u nas nikogo, kto potrafi wyjść z inicjatywą i utrzymać to na pewnym poziomie, a przy tym nie zbankrutować. Był Metalfest, to nie wyszedł. Goleniów tak samo. Ale to nie wina Bruda, bo grupy docelowe były znacznie inne.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Judas Priest
Brak normalnego festiwalu w PL to tylko i wyłącznie wina "metalowców". Był Metalfest, był Goleniów, a gdzie byli ludzie? W domu 
www.MetalSide.pl
Re: Judas Priest
Albo narąbali się w pociągach i nie dotarli na miejsce
Kilka festiwali się w tym kraju odbywa i dają radę. A, że żaden nie jest stricte metalowy... widocznie nie ma na taki zapotrzebowania. Dlatego potem Manowar potrafi zagrać kilka koncertów w mniejszych Czechach, a inni w ogóle nas omijają.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Judas Priest
I chyba tego niektórzy nie chcą przyjąć. Że w Polsce po prostu nie ma wystarczająco dużo chętnych. Ja sam raczej nie jestem zainteresowany w festiwalach. Jeśli jadę na jakiś zespół poza swoje miasto, to nie jadę na niezły zespół. Jadę na co najmniej bardzo dobry zespół, albo legendę. A nie mam parcia oglądania takiej kapeli w przeciętnym towarzystwie (jakim jest dla mnie 85% sceny metalowej), które by mnie tylko męczyło swoją muzyką.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
on_the_run
- -#Trooper

- Posty: 417
- Rejestracja: pt gru 11, 2015 8:31 pm
Re: Judas Priest
Komiczne to jest towarzystwo z tego typu festów. Byłem kiedyś na Nocnym na jakichś juwenaliach, ludzie pod sceną tańczyli w czapkach św. Mikołaja.JoxerTeaman pisze: ↑czw mar 15, 2018 11:23 pm Byłem dwa razy na Woodzie, miłe wspomnienia - nigdy nie identyfikowałem się z przesadną miłością do tego festiwalu, ale dwa razy świetnie się bawiłem i nie uświadczyłem żadnych aktów przemocy ani zadym. Natomiast prześmiewcza i pogardliwa postawa wojowników hewi metalu wobec Wooda (BRUDA! BRUDSTOK!!!!) jest komiczna i żałosna zarazem. Darmowy festiwal nam zrobili w Polsce, gnoje jedne.Tak, to dlatego.![]()
Dlatego IM to firma, która się szanuje, oni są jak dumni prezesi, a Priest zaczyna chałturzyć jako zespół "po przejściach" i są gotowi grać supporty przed Scorpionsami.
Helloween przed reunion też się łapali wszystkiego.
Re: Judas Priest
Koncerty jako support mieli już zaklepane dawno temu, podejrzewam nawet, że przed nagraniem Firepower. Więc argument o zespole po przejściach raczej nietrafiony. Zresztą taki koncert to dobry sposób na promocję swojej muzyki. Na ich własny koncert przyjdą raczej osoby, które lubią ich twórczość, a publika Scorpions i innych takich kapel niekoniecznie jest obeznana z muzyką Priest. Nie pierwszy raz zresztą grają w takiej roli, w 2015 występowali (podobnie jak teraz) przed Osbournem.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
on_the_run
- -#Trooper

- Posty: 417
- Rejestracja: pt gru 11, 2015 8:31 pm
Re: Judas Priest
Raczej złe decyzje managmentu przez lata ich do tego doprowadziły, bo mogliby pewnie grać i stadiony po reunion.
Re: Judas Priest
Nie jestem tego pewien. Managment na pewno mieli gorszy, niż Maideni. Rod zawsze starał się wciskać IM jako produkt. I ten produkt przez lata skutecznie promował, a efektem tego są spektakularne trasy i rzesze fanów. Przystępność muzyczna, która jest większa u Maiden to inna kwestia, choć równie istotna.
U nas JP zawsze było gdzieś z boku. Wielkim błędem było ominięcie Polski podczas tras w latach '80. Z łatwością kupiliby sobie polską publikę w przykładowym 1988. Potem mieli po prostu pecha, bo za pierwszym razem, jak nas odwiedzili, zrobili to bez ikonicznego Halforda, a potem odwołano 2 koncerty (w tym tamten pamiętny po reunion). Po Woodstocku pewnie znacznie skoczy im publiczność w naszym kraju. Szkoda, że dopiero na koniec kariery.
U nas JP zawsze było gdzieś z boku. Wielkim błędem było ominięcie Polski podczas tras w latach '80. Z łatwością kupiliby sobie polską publikę w przykładowym 1988. Potem mieli po prostu pecha, bo za pierwszym razem, jak nas odwiedzili, zrobili to bez ikonicznego Halforda, a potem odwołano 2 koncerty (w tym tamten pamiętny po reunion). Po Woodstocku pewnie znacznie skoczy im publiczność w naszym kraju. Szkoda, że dopiero na koniec kariery.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Judas Priest
Nie do końca, jeśli chodzi o USA to mieli/maja tam od zawsze dużo większą promocję niż Maiden. Co do przystępności muzyki - takie "Turbo", "Point Of Entry" czy przeboje w rodzaju "Living After Midnight" - to dużo przystępniejsze rzeczy od IM.
Re: Judas Priest
Tutaj masz rację, jednakże to jest wierzchołek góry lodowej. Kawałki z tych płyt spokojnie puścisz w radiu, tylko co potem? Ktoś sięga po całe British Steel, a tu wyskakuje Rapid Fire i The Rage. No to próbuje Stained Class i tam już nawet nie ogarnia, co się dzieje. Nawet wypolerowane SFV ma mocne strzały zaburzające koncepcję płyty "radio-friendly". You've Got Another Thing Comin' było katowane w MTV, ale to tylko singiel. A ludzie słuchający łagodniejszej muzyki niekoniecznie chcą słuchać numerów pokroju Electric Eye lub Devil's Child. No i jeden ważny aspekt: słuchaczy (nawet muzyki rockowej) bardzo często odrzuca głos Halforda. Na pewno jest specyficzny i nie wszystkim musi się podobać. Wokal Bruce'a jest dużo inny i powiedziałbym, że nie budzi tak skrajnych emocji. Raczej dobre lub neutralne. O Robie nie można tak powiedzieć. Teraz może bardziej, bo skąpi wysokich rejestrów, ale dawniej nie oszczędzał krtani.
Bardzo wątpię, by obecnie JP miało gdziekolwiek lepszą promocję, niż IM. W latach '80 mieli po swojej stronie radio, ale czasy się zmieniły.
Bardzo wątpię, by obecnie JP miało gdziekolwiek lepszą promocję, niż IM. W latach '80 mieli po swojej stronie radio, ale czasy się zmieniły.
Ostatnio zmieniony pt mar 16, 2018 8:27 pm przez Schizoid, łącznie zmieniany 1 raz.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Judas Priest
Tak, Maiden nawet tu, w EU nie byli zbytnio rozpieszczani przez media mainstreamowe. Nie da się ukryć, iż w przypadku niektórych nagrań/albumów śpiew Robbiego ociera się o pisk. Skalę ma/miał zawsze imponującą, jednak - co za dużo to nie zdrowo. Owszem - ludzie gustujący w klasycznym heavy kumają temat, reszta - niezbyt. Raz Rob przeszedł samego siebie - myślę o wersji "Painkiller" z Rock In Rio 1991. Masakra, chyba nałykał się helu?! 
Re: Judas Priest
Trasa Painkiller ogólnie była bardzo różna pod względem jakości wykonań. Były bardzo fajne, ale były też bardzo słabe. To niestety efekty śpiewania tak wymagających utworów.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Judas Priest
Dokładnie, tak jak "Aces High" u Maiden...
Re: Judas Priest
Rob ma często taką manierę gdy próbuje wyciągnąć wysokie dźwięki, że śpiewa nosowo i wychodzi mu krzywe wibrato, przez co brzmi jak koza. Jest to jedna z najobrzydliwszych rzeczy jakie kiedykolwiek gwałciły moje uszy, ale za to w średnim i niskim rejestrze Halford brzmi fantastycznie, nawet lepiej niż w przeszłości. W sumie to miał problem z górkami już w latach osiemdziesiątych i często brzmiał fatalnie na żywo.
Re: Judas Priest
Nie jest tajemnicą, że trasa promująca Defenders Of The Faith nie należała do wybitnych. Ale co zrobić, jak pakował w siebie tyle używek. Jak je odstawił, to się mu polepszyło.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Deleted User 5800
Re: Judas Priest
Porównanie ogólnie sensowne, ale przyznajcie Panowie, że jednak Painkiller brzmi fatalnie na żywo. Aces High to przy tym prawie jak w studio
Tak przy okazji. Po kilku przesłuchaniach mogę wstępnie i bardzo ogólnie ocenić Firepower jako album, który dostarcza mi dokładnie tego czego oczekiwałem. Solidny kopniak w klasycznym stylu, trochę kontynuacja Redeemera, ale w zasadzie po prostu utrzymany styl, który wypracowali jeszcze w czasach British Steel. Gdyby to było Motorhead albo Slayer to bym psioczył, że ciągle to samo, więc wiem, że to niesprawiedliwe, ale trudno... Od JP oczekuje właśnie takiego grania
Re: Judas Priest
To jest prawda. Dla mnie Firepower to 8/10, potężne brzmienie, choć sound poprzednika też bardzo mi odpowiada, tutaj jest ten punching. Płyta debiutuje bardzo wysoko w różnych zestawieniach, to chyba będzie ich najwyżej notowany album w karierze. Zasłużenie!
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12413
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Judas Priest
Konkurencja mniejsza
Re: Judas Priest
Taa, painkiller brzmi na żywo bardzo słabo, szkoda że ciągle to męczą. Lepiej zagraliby z tej płyty Between the Hammer & the Anvil albo touch of evil...
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."


