Teraz słucham...
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Teraz słucham...
Z późniejszych na pewno wolę Terrapin Station, nad From the Mars Hotel też bym się zastanawiał. Ale raczej żaden inny późniejszy ich krążek (z wcześniejszych jedynie Auxomoxoa daje radę jako całość, ale czy lepsza?) nie ma startu do Workingman's Dead. To album który powstawał w szczególnym czasie, jest nie tylko kwintesencją Ameryki, ale swoistym symbolicznym podsumowaniem pewnej ery. W 36 minut, co polecałbym wziąć pod rozwagę panom z Dream Theater.Sininenpoika pisze: ↑wt sie 04, 2020 12:14 am
Cudny krążek! Choć osobiście preferuje późniejsze dokonania....
-
Deleted User 7916
Re: Teraz słucham...
Workingman's Dead, na pewno jeden z najbardziej kultowych albumów zespołu nagranych w klasycznym składzie.Vorgel pisze: ↑wt sie 04, 2020 11:31 amZ późniejszych na pewno wolę Terrapin Station, nad From the Mars Hotel też bym się zastanawiał. Ale raczej żaden inny późniejszy ich krążek (z wcześniejszych jedynie Auxomoxoa daje radę jako całość, ale czy lepsza?) nie ma startu do Workingman's Dead. To album który powstawał w szczególnym czasie, jest nie tylko kwintesencją Ameryki, ale swoistym symbolicznym podsumowaniem pewnej ery. W 36 minut, co polecałbym wziąć pod rozwagę panom z Dream Theater.Sininenpoika pisze: ↑wt sie 04, 2020 12:14 am
Cudny krążek! Choć osobiście preferuje późniejsze dokonania....
Lata 80 to czas dużej zmiany w zespole za sprawą nowego członka , klawiszowiec Brent Mydland wniósł dużo ciekawych rozwiązań muzycznych do zespołu, jego charakterystyczne "cukierkowe" brzmienie klawiszy i dość interesujący wokal całkowicie wpłynęły na brzmienie zespołu. Bardzo lubię ten okres.
Re: Teraz słucham...
Ale w latach 80 oni nagrali chyba tylko 3 płyty. In the Dark jest dobra, ale nie ma już tego klimatu co nagrania z lat 60 i 70. Za Workingman's Dead stoi trochę historii i parę tragicznych eventów z 1969 roku, nawet okładkę dali inną, nie tak krzykliwą i kolorową jak wcześniejsze. Sam tytuł płyty i te utwory. Zrównoważyć miał to wydany jeszcze w tym samym roku album American Beauty. Już sam tytuł wiele mówi, okładka też bardziej kolorowa, ale płyta nieco słabsza. Choć też daje radę.Sininenpoika pisze: ↑wt sie 04, 2020 1:13 pm
Workingman's Dead, na pewno jeden z najbardziej kultowych albumów zespołu nagranych w klasycznym składzie.
Lata 80 to czas dużej zmiany w zespole za sprawą nowego członka , klawiszowiec Brent Mydland wniósł dużo ciekawych rozwiązań muzycznych do zespołu, jego charakterystyczne "cukierkowe" brzmienie klawiszy i dość interesujący wokal całkowicie wpłynęły na brzmienie zespołu. Bardzo lubię ten okres.
-
Deleted User 7916
Re: Teraz słucham...
Te lata również były najbardziej drastyczne dla zespołu i Jerryego, stąd tylko 3 płyty.Vorgel pisze: ↑wt sie 04, 2020 1:23 pmAle w latach 80 oni nagrali chyba tylko 3 płyty. In the Dark jest dobra, ale nie ma już tego klimatu co nagrania z lat 60 i 70. Za Workingman's Dead stoi trochę historii i parę tragicznych eventów z 1969 roku, nawet okładkę dali inną, nie tak krzykliwą i kolorową jak wcześniejsze. Sam tytuł płyty i te utwory. Zrównoważyć miał to wydany jeszcze w tym samym roku album American Beauty. Już sam tytuł wiele mówi, okładka też bardziej kolorowa, ale płyta nieco słabsza. Choć też daje radę.Sininenpoika pisze: ↑wt sie 04, 2020 1:13 pm
Workingman's Dead, na pewno jeden z najbardziej kultowych albumów zespołu nagranych w klasycznym składzie.
Lata 80 to czas dużej zmiany w zespole za sprawą nowego członka , klawiszowiec Brent Mydland wniósł dużo ciekawych rozwiązań muzycznych do zespołu, jego charakterystyczne "cukierkowe" brzmienie klawiszy i dość interesujący wokal całkowicie wpłynęły na brzmienie zespołu. Bardzo lubię ten okres.
Re: Teraz słucham...
Były drastyczne przez ich długoletnie ćpanie, ale to nie jest akurat żadne dramatyczne tło dla mnie jako słuchacza. To były ich prywatne demony, In the Dark to dobra płyta z ironicznym Touch of Grey.Sininenpoika pisze: ↑wt sie 04, 2020 1:28 pm
Te lata również były najbardziej drastyczne dla zespołu i Jerryego, stąd tylko 3 płyty.
-
Deleted User 7916
Re: Teraz słucham...
Tak, ten teledysk jest dobry!Vorgel pisze: ↑wt sie 04, 2020 1:35 pmByły drastyczne przez ich długoletnie ćpanie, ale to nie jest akurat żadne dramatyczne tło dla mnie jako słuchacza. To były ich prywatne demony, In the Dark to dobra płyta z ironicznym Touch of Grey.Sininenpoika pisze: ↑wt sie 04, 2020 1:28 pm
Te lata również były najbardziej drastyczne dla zespołu i Jerryego, stąd tylko 3 płyty.
Re: Teraz słucham...
Runemaster - Wanderer
-
Deleted User 2259
Re: Teraz słucham...


Ostatnio zmieniony wt sie 04, 2020 7:41 pm przez Deleted User 2259, łącznie zmieniany 1 raz.










