Re: Legacy of the Beast World Tour 2022 - trasa
: czw paź 13, 2022 7:06 pm
Zwiedzanie, praca zdalnie, jetlag itd to nie sa łatwe okoliczności, stąd opoznienie w relacji.
Za nami dwa koncerty. Jeśli chodzi o Toronto to była typowa Maidenowa sztuka. Hala robi robote, scenografia wygląda dużo lepiej niż na stadionie. Mam wrażenie, że więcej dymu leci na tym legu, bo na początku SOTC nikogo poza Brucem nie widać. Dzwiek swietny, dodatkowe odsłuchy muszą robić robote, wszystko brzmi pieknie. Zmian względem Europy niewiele, Janick dolozyl trochę wygłupów. Scena nisko i blisko. Jak przed Maiden ochroniarze tłumaczyć co robić w przypadku naporu to troche się smialismy, ale faktycznie po Fearze trochę Kanadyjczycy popchali. Nawet plywacy się trafili.
Złapane dwie froty (Nicko Stiw) i kostka Murraya. Byłoby dużo więcej, ale bol glowy i jetlag bardzo mnie spowalniał.
No i Hamilton wczoraj. Bardzo dziwne miejsce na koncert, miasto dziwaczne. Pociag trzypoziomowy, wygladał jakby miał wozic ludzi z Toronto do Mexico City, a jechał z 60 na godzine. Na samym koncercie Brus wariowal, gadka przed BB bardzo dluga, robił sobie jaja z Hamilton, przeczytał pare flag, spytal czy jest ktoś z Ukrainy, a cisze skwitował "sa zajeci napierdalaniem Rosjan". Janick bardzo okaleczył Blood Brothers, Brus zupełnie nie trafiał w Aces i też położył. Za to na Fearze też zamiast spiewac to się wyglupial. Wpadły drumstick Nicko i frota Murraya.
Jesscze pare slow o Within Temptation - bardzo miło jak Sharon szukala mnie na kazdym kawałku i ze mna śpiewała. Szkoda, że wyleciało Faster, bardzo dużo mi to odbiera frajdy. Za to nowy numer Dont Pray For Me - hicior i petarda. Aha, ich drummer nie ma logo na pałkach, szkoda.
FTTB dużo rozsądniejsze, przychodzac o 12 ciągle można myśleć o boku barierki, nikt nie placze, nie generuje spiny, wszyscy grzecznie i spokojnie czekają a potem idą na barierke i tyle. Miła odmiana po Europie.
Ottawa to będzie chyba moja ostatnia barierka. Nie wygralem nic w usa, a liczba osob szukajacych spare'a wyklucza powodzenie akcji.
A teraz czas pozwiedzać
Za nami dwa koncerty. Jeśli chodzi o Toronto to była typowa Maidenowa sztuka. Hala robi robote, scenografia wygląda dużo lepiej niż na stadionie. Mam wrażenie, że więcej dymu leci na tym legu, bo na początku SOTC nikogo poza Brucem nie widać. Dzwiek swietny, dodatkowe odsłuchy muszą robić robote, wszystko brzmi pieknie. Zmian względem Europy niewiele, Janick dolozyl trochę wygłupów. Scena nisko i blisko. Jak przed Maiden ochroniarze tłumaczyć co robić w przypadku naporu to troche się smialismy, ale faktycznie po Fearze trochę Kanadyjczycy popchali. Nawet plywacy się trafili.
Złapane dwie froty (Nicko Stiw) i kostka Murraya. Byłoby dużo więcej, ale bol glowy i jetlag bardzo mnie spowalniał.
No i Hamilton wczoraj. Bardzo dziwne miejsce na koncert, miasto dziwaczne. Pociag trzypoziomowy, wygladał jakby miał wozic ludzi z Toronto do Mexico City, a jechał z 60 na godzine. Na samym koncercie Brus wariowal, gadka przed BB bardzo dluga, robił sobie jaja z Hamilton, przeczytał pare flag, spytal czy jest ktoś z Ukrainy, a cisze skwitował "sa zajeci napierdalaniem Rosjan". Janick bardzo okaleczył Blood Brothers, Brus zupełnie nie trafiał w Aces i też położył. Za to na Fearze też zamiast spiewac to się wyglupial. Wpadły drumstick Nicko i frota Murraya.
Jesscze pare slow o Within Temptation - bardzo miło jak Sharon szukala mnie na kazdym kawałku i ze mna śpiewała. Szkoda, że wyleciało Faster, bardzo dużo mi to odbiera frajdy. Za to nowy numer Dont Pray For Me - hicior i petarda. Aha, ich drummer nie ma logo na pałkach, szkoda.
FTTB dużo rozsądniejsze, przychodzac o 12 ciągle można myśleć o boku barierki, nikt nie placze, nie generuje spiny, wszyscy grzecznie i spokojnie czekają a potem idą na barierke i tyle. Miła odmiana po Europie.
Ottawa to będzie chyba moja ostatnia barierka. Nie wygralem nic w usa, a liczba osob szukajacych spare'a wyklucza powodzenie akcji.
A teraz czas pozwiedzać