Strona 14 z 42
Re: AC/DC
: czw mar 24, 2016 1:10 pm
autor: Powerslave_Dś
Pamiętaj, że mogłoby też tak być, że taka trasa objęła by tylko Stany Zjednoczone i Anglię, lub któryś z tych krajów. Dave Murray np. ze swoimi kolegami muzykuje na Hawajach, Nicko Mc Brain na Florydzie. Nie wiem gdzie Brian mieszka, ale być może grałby takie koncerty tylko blisko domu. To jest facet, który ma prawie 70 lat. Nie wiem czy by chciał jeszcze przemierzać świat.
Re: AC/DC
: czw mar 24, 2016 2:42 pm
autor: dudi1212
Ale się napinacie na plotkę z Axlem. Masakra;)
Na razie oficjalne oświadczenie jest takie, że trasa amerykańska z początku roku przesunięta jest na czas późniejszy.
Jak będzie i co będzie - jedynie pokaże czas.
Co do Phila i Malcolma - ten drugi pochorował się w momencie kiedy AC/DC pracowało nad albumem (pracowało, nie nagrywało!), kontrakty zapewne już były podpisane - wytwórnia, trasa itp., więc byli zobligowani, żeby ruszyć dalej. Z Philem było jak było. Odwalił manianę to co mieli zrobić? Nie pojechać w trasę bo Ruddka złapali z ziołem i dodatkowo komuś groził i dostał zakaz opuszczania kraju? No bez jaj.
Jak jest z Brianem? Oficjalnie nie wiadomo. Jak działają wytwórnie można przeczytać w wielu biografiach znakomitych muzyków. Jak działają managerowie tychże, również. Nie ma sensu tak o to wszystko bić piany.
Jakby ktokolwiek z Was był zobligowany do zrobienia czegoś (umową) z konsekwecją olbrzymich kar to nie rozważyłby jednak zrobienia tego? Nie wiadomo jak jest naprawdę.
A te posty RALF-a momentami mnie dobijają. Jak ktoś pisze, że na koncercie X będzie mało ludzi to RALF na to "odwołają". Jak ktoś pisze, że koncert X sprzedaje się świetnie to RALF komentuje "będzie SOLD OUT". Jak jest dyskusja na temat aktualnej sytuacji AC/DC to RALF na to "przeczuwam, że to koniec Briana". No odkrywcze! Niesamowite!
Jako fan AC/DC - tak na koniec - dodam, że jeśli w Pradze nie będzie Briana to oczywiście nie pojadę. Nawet w konsekwencji straty pieniędzy za dwa bilety. Ale to już byłby cyrk gdyby taka sytuacja miała rzeczywiście miejsce.
Dziękuję. Dobranoc.
Re: AC/DC
: czw mar 24, 2016 3:53 pm
autor: voivod'
strasznie to zabawne

Re: AC/DC
: czw mar 24, 2016 9:03 pm
autor: widman
Powerslave_Dś pisze:Nie jest idiotą, jest gościem, który firmuje swoją osobą wielkie przedsiębiorstwo dające pracę kilkuset osobom. Brian tym kimś nie był dlatego wypadł z gry.
Tak samo ludzie, którzy będą się bawili przy AC/DC z Axlem nie są frajerami tylko ludźmi, którzy lubią Highway to Hell, You Shook All Night Long, Thunderstruck (swoją drogą, bez Briana nie wyobrażam sobie tego utworu), Back in Black i tańce Angusa z gitarą. Podejrzewam, że ogromna większość z nich nie wie kim był Bon Scott. Mają prawo do swojej zabawy. Niech tylko AC/DC przestanie nadużywać tego pięknego słowa- rock and roll. Już im nie wypada. Lemmy miał np. do tego prawo.
Jeśli to okaże się wszystko prawdą to jestem pewien, że Brian zacznie dawać małe kameralne występy solowe lub z zaprzyjaźnionymi muzykami stworzy zespół. Na taki koncert chętnie bym poszedł.
Ale tu nie chodzi, że to jest firma, tylko muzyka. Wiadomo, pracują setki ludzi obok tego show, obok kapeli, ale nie może być tak, że nazwa AC/DC będzie skrywać kilku przypadkowych gości i jednego "znanego" Angusa. O tym nie zapominajmy. A Brian? Jak nie był tym "kto firmuje wielkie przedsiębiorstwo"? A ten cały czas od 1980 roku do dziś? Tyle lat? Szmat czasu? I co, ledwo wyszło że BYĆ MOŻE nie da rady śpiewać to najlepiej od razu typa w...ć z kapeli bo trzeba trzepać kasę. I jeszcze ploty że z Axlem. Masakra. Mogliby sobie to darować.
Re: AC/DC
: czw mar 24, 2016 10:03 pm
autor: Powerslave_Dś
Mnie już zaczyna wkurzać co się dzieje wokół starych gwiazd hard-rocka i heavy-metalu. Chciałoby się powiedzieć legend, ale słowo gwiazdy coraz bardziej mi pasuje. Mam tu na myśli AC/DC, Black Sabbath z Ozzym na czele, Iron Maiden, Judas Priest, Deep Purple i jeszcze kilka grup. To są dla mnie najważniejsze zespoły, podstawa muzyki rockowej, ale jak zaczynałem słuchać tej muzyki 15 lat temu wokół niej był inny klimat. Zwłascza wokół kapel stricte heavy-metalowych. Heavy-Metal był w dołku jeśli chodzi o popularnośc i czuć było, że to taki zamknięty krąg. Wiedziałem, że ta muzyka była popularna w latach '80, ale to co się dzieje teraz to już nie jest popularność. To jest popkulturowość. Sporo złego zrobiły portale typu Facebook i jeszcze kilka innych elementów. Nigdy nie miałem specjalnie nic do popu, pop jest w sumie szczery w tym sensie, że nie udaje sprzeciwu wobec komercji. W heavy-metalu i hard-rocku ciągle muzycy akcentują to i dlatego zestawienie tego co mówią, a co robią wypada głupio.
Najważniejsze jest to, że te stare zespoły już nic nie muszą i grają dla czystej zabawy i podreperowania swoich i tak sporych budżetów. Wszystko robią na luzie, nagrywają płyty w takim ślimaczym tempie bo mogą, na koncertach grają ciągle te same setlisty bo też mogą. W tym nie ma tego bez czego nie ma rock and rolla czyli determinacji. Dlatego może dobrze muzyce rockowej zrobi gdy wszystkie te stare zespoły zakończą karierę. Powstanie luka dla młodych kapel hard-rockowych i heavy-metalowych, które są głodne sukcesu i tworzenia znakomitych płyt. Nie łudzę się, że powstaną albumy na miarę Paranoid, In Rock, Overkill ,Back in Black, Number of the Beast, British Steel, Restless and Wild czy Denim and Leeather. To jest już niemożliwe. Liczę za to na mnóstwo szczerych, uczciwie zagranych płyt gdzie zespół wie, że to czy album będzie dobry czy nie to dla niego być albo nie być. Tak się tworzy muzykę w tym gatunku i nie inaczej. Heavy-Metal nie znosi komfortu, komfort zabija tą muzykę i jej moc.
Przykład AC/DC jest skrajny, ale tak naprawdę to każda wielka i popularna grupa robi rzeczy sprzeczne z tym co było u jej zarania. Rozumiem wiek robi swoje, ale pieniądze też. Przykładem zespołów, które żegnają się z klasą są Ufo, Magnum, Saxon, Accept czy np. zespół za którego obecnymi dokonaniami nie przepadam czyli Helloween.
AC/DC pewnie pogra jakoś jeszcze z 5 lat, nie wiem czy jeszcze nagrają jakiś album, koncertów pewnie dadzą sporo bo to dzisiaj tylko na tym się zarabia i na milionach sprzedanych gadżetów. Angus nawet gdyby zakończył AC/DC by zarabiał z tantiemów, bo przecież AC/DC jest codziennie setki tysiące razy puszczane w radio i telewizji z najróżniejszych okazji. To wszystko smutne jak rock and roll związał się z popkulturą i to w tym najgorszym wydaniu.
Re: AC/DC
: czw mar 24, 2016 10:10 pm
autor: RALF
Powiedziałeś to wszystko, co we mnie siedzi - dzięki! Cała Prawda!!!
Re: AC/DC
: czw mar 24, 2016 10:49 pm
autor: Schizoid
Re: AC/DC
: pt mar 25, 2016 12:00 pm
autor: The Burczax
Syn Malcolma już wielokrotnie potwierdzał różne bzdurne plotki, które okazały się być wysnute z palca. Zwróćcie uwagę, że we wszystkich newsach odnośnie AXL/DC pojawia się fragment o tym, że Axl zagra w 10 pozostałych koncertach na trasie, w tym Atlancie- nikomu to nie wydaje się bzdurne, zważywszy, że teraz trasa ma objąć Europę?
PS: Skoro Angus utrzymywałby się z tantiemów, to po co chce grać dalej? no właśnie.
PS2: Tak, Brian odszedł/został wyrzucony z AC/DC z powodu możliwego ogłuchnięcia i w związku z tym założy zespół i zagra w Stodole

Re: AC/DC
: sob mar 26, 2016 1:50 pm
autor: Kusy
Już po lekturze "Diabelski młyn" Micka Walla miałem do nich mieszane uczucia ale teraz to już wiem: z Youngów to kawał sukinsynów.
Re: AC/DC
: sob mar 26, 2016 3:19 pm
autor: The Burczax
"If I'm not up to scratch, if I'm not up to the job, please tell me, I'm a big boy, I wont cry, I'll just disappear, I'll say goodbye to the boys , and they can get someone else in to do the job " - pytanie za 100 punktów: Kto wypowiedział te zdanie w okresie powstawania/wydawania Black Ice?
Re: AC/DC
: pn mar 28, 2016 7:34 pm
autor: RALF
Re: AC/DC
: pn mar 28, 2016 8:47 pm
autor: Mr. M
Nie wiem, może nie byłem nigdy aż tak wielkim fanem AC/DC i dlatego jakoś nie widzę wielkiej kompromitacji czy żenady w tym, że Axl zastąpi Briana na te parę koncertów, jeśli to rzeczywiście jest spowodowane problemami ze słuchem Briana. Z tego co rozumiem ma śpiewać tylko na tych kilku wcześniej zaplanowanych i przełożonych koncertach, żeby wypełnić zobowiązania kontraktowe, które jak podejrzewam w ich przypadku liczą się w milionach dolarów... czas na osąd i krytykę będzie po tych koncertach i dalszych wyjaśnieniach od zespołu

Re: AC/DC
: pn mar 28, 2016 9:37 pm
autor: Schizoid
Swoją drogą, pamiętam, że ktoś mi opowiadał (albo gdzieś czytałem) o ciekawym wydarzeniu po pierwszym koncercie AC/DC z Brianem. Podszedł do niego Malcolm i opieprzył go za to, że...Odważył się gadać z publiką i podziękować za miłe przyjęcie go jako wokalisty. Powiedział coś w stylu "Masz po prostu się przywitać, śpiewać i się pożegnać.". Teraz skojarzyłem sobie ten fakt i myślę, że on tam od 36 lat był traktowany jako muzyk zastępczy.
Re: AC/DC
: wt mar 29, 2016 12:14 am
autor: widman
To by było mega dziwne, ale to podobna historia jak z Jasonem Newstedem w Metallice, tam też nie do końca był muzykiem tego zespołu, mimo, że po jakiejś chwili traktowali go odrobinę inaczej...
Re: AC/DC
: wt mar 29, 2016 9:17 am
autor: RALF
To śpiewał 36 lat, jako muzyk zastępczy? Dziwne...
Re: AC/DC
: wt mar 29, 2016 10:56 am
autor: krusejder
Nie ma Kata bez Brajana !!
Coś mi się chyba pomyliło, ale niewiele
Re: AC/DC
: wt mar 29, 2016 11:57 am
autor: voivod'
chcialbym tylko zauwazyc ze Iron Maiden czesciej zmieniali wokalistow
Re: AC/DC
: wt mar 29, 2016 11:59 am
autor: Python
Harris ostatnio stwierdził że gdyby Bruce nie mógłby dalej śpiewać to nie szukaliby nowego wokalisty. I to jest dobre podejście, za starzy są na takie numery.
Re: AC/DC
: wt mar 29, 2016 12:14 pm
autor: RALF
Nie, to by kompletnie w IM nie miało sensu. Fani nie zaakceptowaliby w Maiden kogoś innego, nawet gdyby to był np. Rober Plant czy Coverdale.
Re: AC/DC
: wt mar 29, 2016 12:40 pm
autor: krusejder
Każdy zespół ma własną historię. I co innego, jeśli ktoś umiera, samodzielnie rezygnuje z pracy itp. A tu mamy wylanie gościa pod nieudolnie spreparowanym pretekstem.
Fani Maiden zaakceptowaliby następców Dickinsona. Oczywiście nie wszyscy. Ale to jest zbyt silna marketingowo marka, by negować taki rozwój zdarzeń.