Z festiwali najtaniej będzie w Sopron, później Ateny i Płowdiw. Jeśli chodzi o indywidualne gigi to najtańsze bilety są w Zagrzebiu, później chyba Lizbona. W przypadku obu tych miast loty w lipcu to ok. 700 zł
Legacy of the Beast World Tour 2018 - trasa
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Legacy of the Beast World Tour 2018 - trasa
Re: Legacy of the Beast World Tour 2018 - trasa
Dzięki, wybrałem Sopron bo widzę że jest busik

Re: Legacy of the Beast World Tour 2018 - trasa
No ładnie. Czyżby supporty przyciągały jak magnesy?RALF pisze: ↑pt lut 09, 2018 10:15 pm https://mariskalrock.com/actualidad/con ... -vendidas/
Ponad 50k biletów na Madryt już sprzedano.
Re: Legacy of the Beast World Tour 2018 - trasa
Wesprzyj Maiden na stronie "Teraz Rock".
2018-02-14 19:05:57 Faust
Wszystko, co musisz zrobić, to zarejestrować się na witrynie magazynu, zostać Fanem Maiden, klikając na ich zakładkę, oraz ocenić ich poszczególne albumy.
Zapraszamy do wspierania zespołu!
http://www.terazrock.pl/artysci/726/iron-maiden.html
2018-02-14 19:05:57 Faust
Wszystko, co musisz zrobić, to zarejestrować się na witrynie magazynu, zostać Fanem Maiden, klikając na ich zakładkę, oraz ocenić ich poszczególne albumy.
Zapraszamy do wspierania zespołu!
http://www.terazrock.pl/artysci/726/iron-maiden.html
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12444
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Legacy of the Beast World Tour 2018 - trasa
To już jest spam
Re: Legacy of the Beast World Tour 2018 - trasa
Ja w sumie nie rozumiem, na czym polega to "wspieranie", bo sztuczne zawyżanie ocen dyskografii i robienie multikont na portalu tylko po to, by pokazać "patrzcie ale fajny zespół, patrzcie ilu ma fanów" jest...No niezbyt poważne
Ironi na tym etapie kariery promocji chyba już nie potrzbują, szczególnie na stronach na temat takiej muzyki 
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Legacy of the Beast World Tour 2018 - trasa
Tam już i tak oceny są zawyżone, że ho ho. Dawno jestem ich fanem na tej stronie i dawno mam już ocenione ich albumy. Oceny i tak już są zawyżone, nawet bardzo. 9.2 przy "Live at Donington"? No proszę Was. Może komuś się to podoba, nie neguje tego, ale to jest serio dość słaba koncertówka.
Re: Legacy of the Beast World Tour 2018 - trasa
Wybiera się ktoś do Paryża na oba gigi? I byłby zainteresowany noclegiem w hotelu Mercure 4* przy stacji Gare De Lyon 750 m pieszo od hali? Koszt za 2 noclegi w terminie 5-7 lipca 407 zł. Zainteresowani PW.
Re: Legacy of the Beast World Tour 2018 - trasa
Tak mi się dziś na zwierzenia zebrało. Ostatnio rozmawiałem z jednym z najbardziej zaufanych kolegów - również muzykofilem, odnośnie Maiden i ich zbliżającej się trasy. O ile mój rozmówca szanuje klasyczne dokonania zespołu, o tyle o tym, co dzieje się wokół IM od jakiś 6 lat ma niezbyt przychylne zdanie. Rozwinąłem temat nadchodzących koncertów, w tym polskich - które u kolegi nie wzbudziły najmniejszego zainteresowania.
Cóż, stwierdził, iż Maiden od lat o wiele większą wagę przywiązują do piwa, gadżetów i komiksów, niż do nowej muzyki i jakości koncertów. Nie dyskutowałem odnośnie gustów, bowiem nasze są akurat zbliżone, niemniej uderzyła mnie opinia o Maiden w stylu" Wiesz, oni ściśle przynależą do lat '80tych, tak brzmią taką mają estetykę, ich koncerty wyglądają dokładnie tak samo, jak wówczas i dla współczesnego widza przypominają teatrzyk kukiełkowy. Zostali pod każdym względem w tamtej epoce. Gdyby nie fani, którzy pamiętają IM z epoki, ich koncerty świeciłyby pustakami. Zdaj sobie sprawę, iż większość zespołów nawet "mniejszych" niż IM dziś wizualnie bije Maiden na łeb". Cóż, można tak odbierać image i wystrój koncertów Maiden, niemniej - są jedyni w swoim rodzaju - odparłem.
Kolega stwierdził, iż o kinie niemym czy prymitywnych animacjach też można powiedzieć, iż są "Jedyne w swoim rodzaju". Jego zdaniem, ktoś kto widział np. Metę czy Avenged Sevenfold - już raczej na koncert IM się nie skusi, taka jest przepaść jakościowa i wizualna. Nie oponowałem, bowiem nawet oglądając zdjęcia z występów Amerykanów, nie trudno o taką opinię. Na koniec zgodziliśmy się, iż najlepiej byłoby, gdyby Brytyjczycy zrobili trasę pożegnalną zamiast tego "Legacy of the Beast". Byłoby to godne i zamknęło pewien rozdział. Na koniec kolega podzielił się refleksją, iż Maideni za parę lat (2 - 3) albo zmienią obiekty na połowę mniejsze (albo więcej) lub przyjdzie im chałturzyć w salach zapełnionych ledwie w 40%.
Jak myślicie - miał rację, czy rzeczywiście zmierzch grupy już widać na horyzoncie? Moim zdaniem nieco przesadził - wiem, że poza "BNW" nie przepada za płytami nagranymi w sześcioosobowym składzie, o koncertach - mówi to samo. Jestem ciekawy Waszych opinii? Czy tarsa "LOTB" powinna być tą pożegnalną?!
Cóż, stwierdził, iż Maiden od lat o wiele większą wagę przywiązują do piwa, gadżetów i komiksów, niż do nowej muzyki i jakości koncertów. Nie dyskutowałem odnośnie gustów, bowiem nasze są akurat zbliżone, niemniej uderzyła mnie opinia o Maiden w stylu" Wiesz, oni ściśle przynależą do lat '80tych, tak brzmią taką mają estetykę, ich koncerty wyglądają dokładnie tak samo, jak wówczas i dla współczesnego widza przypominają teatrzyk kukiełkowy. Zostali pod każdym względem w tamtej epoce. Gdyby nie fani, którzy pamiętają IM z epoki, ich koncerty świeciłyby pustakami. Zdaj sobie sprawę, iż większość zespołów nawet "mniejszych" niż IM dziś wizualnie bije Maiden na łeb". Cóż, można tak odbierać image i wystrój koncertów Maiden, niemniej - są jedyni w swoim rodzaju - odparłem.
Kolega stwierdził, iż o kinie niemym czy prymitywnych animacjach też można powiedzieć, iż są "Jedyne w swoim rodzaju". Jego zdaniem, ktoś kto widział np. Metę czy Avenged Sevenfold - już raczej na koncert IM się nie skusi, taka jest przepaść jakościowa i wizualna. Nie oponowałem, bowiem nawet oglądając zdjęcia z występów Amerykanów, nie trudno o taką opinię. Na koniec zgodziliśmy się, iż najlepiej byłoby, gdyby Brytyjczycy zrobili trasę pożegnalną zamiast tego "Legacy of the Beast". Byłoby to godne i zamknęło pewien rozdział. Na koniec kolega podzielił się refleksją, iż Maideni za parę lat (2 - 3) albo zmienią obiekty na połowę mniejsze (albo więcej) lub przyjdzie im chałturzyć w salach zapełnionych ledwie w 40%.
Jak myślicie - miał rację, czy rzeczywiście zmierzch grupy już widać na horyzoncie? Moim zdaniem nieco przesadził - wiem, że poza "BNW" nie przepada za płytami nagranymi w sześcioosobowym składzie, o koncertach - mówi to samo. Jestem ciekawy Waszych opinii? Czy tarsa "LOTB" powinna być tą pożegnalną?!
Re: Legacy of the Beast World Tour 2018 - trasa
W mojej opinii powinni tyle grać i tyle koncertować na ile starczy sił i ochoty. Widać uśmiechy na twarzach w trakcie koncertu, czyli to nie jest chyba wszystko na odwal się, tylko rzeczywiście robią to bo to kochają. Mają do tego prawo, bo skomponowali tyle dobrego materiału, że nie muszą nikomu niczego udowadniać. Ja się zawsze z chęcią przejdę na koncert Maiden. Setlist się nie będę czepiał, bo tutaj już wszystko zostało powiedziane. Nie mogę jedynie przeboleć nagłaśniania ich koncertów, które jest po prostu żenujące jak na dzisiejsze standardy. W warszawskiej stodole polskie zespoły bywają lepiej nagłośnione niż światowy potentant i gigant czyli Maiden.
Re: Legacy of the Beast World Tour 2018 - trasa
Cóż, trudno się nie zgodzić, brzmienie w latach 2012 - 2017 było słabe/tragiczne. Szansa na zmianę pojawia się teraz, Walker raczej nie obsłuży trasy IM, no chyba, że posiada dar bilokacji. Wiele skarg na jego "umiejętności" dotarło do kierownictwa IM. Zobaczymy latem, co z tego wyszło. Wizerunek grupy na żywo, można uznać za anachroniczny jak na współczesne standardy, niemniej - prawie nikt w takiej skali nie robi koncertów z teatralną oprawą, zwłaszcza na scenie metalowej.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12444
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Legacy of the Beast World Tour 2018 - trasa
Głupoty opowiada ten Twój kolega. Maideni póki co wyprzedają duże obiekty i to w błyskawicznym tempie, więc małe sale im nie grożą.
Re: Legacy of the Beast World Tour 2018 - trasa
No, podobnie myślę, niemniej jak na ten moment widać, iż w kilku miejscach na trasie 2018 będzie słabiej/słabo - Szwajcaria, Chorwacja, drugi Kraków, nie wiem nic o Berlinie, na Pragę również zostało masę biletów, choć to gigantyczny obiekt. A że koncertowo przez anachronizm wizualny i słabe/średnie nagłośnienie tracą wiele - to inna rzecz. Ja lubię muzę lat '80tych - nawet synthpop, nie mam zatem problemu z zaakceptowaniem faktu, iż Maiden są poniekąd wytworem tamtych lat, z całym dobrodziejstwem inwentarza. Masą kiczu również. Ciekawe jak na to patrzy młode pokolenie?
Re: Legacy of the Beast World Tour 2018 - trasa
"Koncerty wyglądają". To wystarczy.
Muzyka i koncerty są po to, by je słuchać, a nie oglądać.
W latach '70 muzyka była niezrównanie lepsza "jakościowo" niż współcześnie, a koncerty nie wyglądały w ogóle.
M.
Muzyka i koncerty są po to, by je słuchać, a nie oglądać.
W latach '70 muzyka była niezrównanie lepsza "jakościowo" niż współcześnie, a koncerty nie wyglądały w ogóle.
M.
Re: Legacy of the Beast World Tour 2018 - trasa
Nie wiem, nie jestem z młodego pokolenia, napiszę co myśli stare. Faktycznie młócenie w koło tego samego materiału, w podobnej konwencji wizualnej itp. może spowodować, iż "moda" na IM się skończy i ludzie przestaną chodzić na ich koncerty szukając czegoś świeższego. Piszę tu o fanach "tymczasowych" bo wiadomo - stara gwardia zawsze będzie wierna i będzie chodziła na ich koncerty choćby mieli zacząć grać na dożynkach gminnych. W tym że Ci nie zagorzali fani stanowią pewnie obecnie większość publiki i teoretycznie może tak się zdarzyć, że za ileś tam lat zamiast sprzedać 2x Tauron dzień po dniu będzie problem z wypełnieniem Torwaru - tak jak chociażby miało to miejsce w 95 roku, gdy Maideni byli w odwrocie. Ale za te ileś tam lat może nie będą już grali, więc problem równie dobrze może się nigdy nie pojawić.
Re: Legacy of the Beast World Tour 2018 - trasa
I dodam, że ten problem dotyczy już pewnych rejonów świata. Kiedyś natrafiłem na zestawienie pokazujące w jakim % zespół zapełnił sale podczas Maiden England World Tour. W Europie czy Ameryce Południowej wyglądało to świetnie, ale w USA czy Kanadzie niektóre sale były zapełnione zaledwie w 45-50%. Sold out bądź blisko sold outu było tylko w małych arenach mogących pomieścić 10-12 tys.widzów.
Wynika z tego, że "moda" na Maiden za Oceanem się kończy, tylko czekać aż ten trend dotrze do Europy.
Wynika z tego, że "moda" na Maiden za Oceanem się kończy, tylko czekać aż ten trend dotrze do Europy.
Re: Legacy of the Beast World Tour 2018 - trasa
Wówczas zagrali trochę za dużo tych koncertów w USA, na dodatek - poza pewnymi wyjątkami Stany to nigdy nie był bastion Maiden. Jest jeszcze inna rzecz - częstotliwość tras. Praktycznie IM graja trasy rok w rok. Nie ma czegoś takiego, jak u AC/DC czy nawet Black Sabbath - trasa i kilka lat przerwy, ludzie nie mają jakoś szansy aby za nimi zatęsknić. Jak dotąd nie zagrali także trasy "pożegnalnej", na której KISS, Scorpions, Sabbath jechali całe lata, aż to się śmieszne zrobiło. Wiem jedno - jeśli dajmy na to IM ogłosiliby tego typu trasę - mówiliby serio, bez ściemy, rzeczywiście trasa byłaby ostatnią. Podejrzewam, iż gdyby za 3 lata w ujęciu globalnym znacznie spadło zainteresowanie koncertami - jako kolejną ogłosiliby właśnie trasę farewell i dali sobie spokój. Harris ma Liona, tam realizowałby swoje ambicje koncertowa a i frekwencja by wzrosła - no bo lepszy sam Harris, bez Maiden niż brak jakichkolwiek koncertów.
Ostatnia trasa była wielkim sukcesem wszędzie, tylko pojedyncze koncerty sprzedawały się słabiej - ale to norma i w latach '80tych tak było. Liczę, że tym razem zapowiedzi Dickinsona i Harrisa nie były czczą przechwałką i na estradzie nie zmienią się tylko płachty za sceną. Bo na tym gruncie przydałoby się małe zaskoczenie. No i dźwięk - to jest już niebagatelny problem...
Ostatnia trasa była wielkim sukcesem wszędzie, tylko pojedyncze koncerty sprzedawały się słabiej - ale to norma i w latach '80tych tak było. Liczę, że tym razem zapowiedzi Dickinsona i Harrisa nie były czczą przechwałką i na estradzie nie zmienią się tylko płachty za sceną. Bo na tym gruncie przydałoby się małe zaskoczenie. No i dźwięk - to jest już niebagatelny problem...
Re: Legacy of the Beast World Tour 2018 - trasa
Wtedy to wszyscy byli w odwrocie... no z wyjątkiem grunge i kapel, które szły z modą. A obecnie Maiden jest na fali i nic nie wskazuje to jej zejście. Wiadomo, nie wyskoczą tak wysoko jak Metallica, ale też nie zejdą do poziomu Torwaru. Bez przesady.
A co do tego, że w ostatnich latach więcej gadżetów (i np. koncertówek!) to rzeczywiście racja. No ale to już jest firma która karmi wielu
www.MetalSide.pl
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9598
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Legacy of the Beast World Tour 2018 - trasa
Oczywiście każdy może mieć swoją opinię, ale zupełnie nie zgadzam się, że Ironi zejdą poniżej "wyśrubowanego" przez ostatnie kilka lat poziomu. Powtórka z lat 90. im nie grozi - to były ciężkie czasy dla metalu, ponadto rozsady w składzie IM. To musiało mieć wpływ. O przyszłość jestem więc spokojny.
Re: Legacy of the Beast World Tour 2018 - trasa
Absolutnie zgadzam sie z Gumby
Maideni na razie ani nie zamierzaja się zegnac ze scena, ani z fanami, wiec po co takie glupie gadanie, ze zamiast Legacy mogliby zagrac trase pozegnalna.
Po co? Maja pomysl, promuja gre i oby setlisty nie polozyli i będzie super.
Mlode pokolenie wlasnie chodzi bardzo licznie na Maiden. Najpierw chca zonaczyc Edka na scenie, a potem lykaja bakcyla i namietnie sluchaja Maiden.
Wielokrotnie zabieralem znajomych na koncert 1szy raz i zawsze ale to zawsze właśnie to "archaiczne" show robilo na nich niesamowite wrażenie.
Moze cos doloza, moze cos zmienia, ale nikt od Maiden nie oczekuje laserow czy fajerwerkow w dupie.
A "starzy" malkotenci zawsze beda uwazac, ze zespol skonczyl sie na 666 nie sluchajac nawet ostatnich 4~5 plyt, maja wyrobione zdanie.
Bzdura jakich malo, ze IM powoli odchodzi do lamusa
Maideni na razie ani nie zamierzaja się zegnac ze scena, ani z fanami, wiec po co takie glupie gadanie, ze zamiast Legacy mogliby zagrac trase pozegnalna.
Po co? Maja pomysl, promuja gre i oby setlisty nie polozyli i będzie super.
Mlode pokolenie wlasnie chodzi bardzo licznie na Maiden. Najpierw chca zonaczyc Edka na scenie, a potem lykaja bakcyla i namietnie sluchaja Maiden.
Wielokrotnie zabieralem znajomych na koncert 1szy raz i zawsze ale to zawsze właśnie to "archaiczne" show robilo na nich niesamowite wrażenie.
Moze cos doloza, moze cos zmienia, ale nikt od Maiden nie oczekuje laserow czy fajerwerkow w dupie.
A "starzy" malkotenci zawsze beda uwazac, ze zespol skonczyl sie na 666 nie sluchajac nawet ostatnich 4~5 plyt, maja wyrobione zdanie.
Bzdura jakich malo, ze IM powoli odchodzi do lamusa




