A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Dyskusja o najnowszej płycie Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Oceń "A Matter of Life And Death" w skali 1-10 (1= tragedia, 10 = arcydzieło):

10
61
27%
9
56
25%
8
47
21%
7
21
9%
6
10
4%
5
11
5%
4
6
3%
3
7
3%
2
1
0%
1
7
3%
 
Liczba głosów: 227

Awatar użytkownika
Dziku
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: pn wrz 27, 2004 7:24 pm
Skąd: Żyrardów

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Dziku »

Jako, że kilka osób pisało do mnie, że pamiętają, że dawałem rozpiskę solówek na albumie, ale nie pamiętają gdzie, więc dam jeszcze raz:

dzieki wielkie
Awatar użytkownika
Cold
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 7366
Rejestracja: śr wrz 14, 2005 6:27 pm

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Cold »

slayer pisze:
Cold pisze:My - prawdziwi fani Maiden - gustujemy w takich arcydziełach jak The Angel And The Gambler, Gates Of Tomorrow, Fear Is The Key
jak lubisz sie paprac w smierdzacej i niekonczacej sie kupie to Twoja sprawa, badz sobie prawdziwym fanem iron maiden.
To był ironiczny komentarz do Twojej uwagi o A Matter... , iż jest to najgorsza płyta Iron Maiden. Ciężko coś ruszasz mózgiem kolego "slayer".
Wymień mi słabości utworów z A Matter..., porównaj je z wyżej wymienionymi utworkami i może zmienisz zdanie, co do nowej płyty.
Awatar użytkownika
slayer
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6853
Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: slayer »

Ty widze nie ruszasz w ogole. Jaki jest sens porownywania wybranych utworow z roznych okresow zespolu z nowa plyta i calkiem nowymi kawalkami?


W historii IM trafialy sie kiepasne twory i to calkiem normalne, bo tak dzieje sie praktycznie w kazdym zespole. Mi AMOLAD nie odpowiada calosciowo i zamiast niego wole sluchac kazdej innej plyty IM. Simple.
Dla tego jest DLA MNIE najslabsza plyta Dziewicy w ich karierze.
Jazz is not dead, it just smells funny.
Awatar użytkownika
Cold
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 7366
Rejestracja: śr wrz 14, 2005 6:27 pm

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Cold »

Nie rozumiem, jak Virtualna Jedenastka może być lepsza od najnowszej. Po prostu nie wierzę! Jaki jest sens porównywania? Wystawiając taką notę AMOLAD sam porównujesz albumy. Na nowej płycie nie ma aż tak "kiepasnych tworów", jak byłeś uprzejmy napisać.
Awatar użytkownika
slayer
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6853
Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: slayer »

ale porownywac album z albumem to co innego, niz porownywanie jakis powyrywanych utworow z roznych plyt z calym lp.

Cold pisze:Nie rozumiem, jak Virtualna Jedenastka może być lepsza od najnowszej
Sam Clansman rozklada AMOLAD'a na lopatki :]
Jazz is not dead, it just smells funny.
Awatar użytkownika
Cold
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 7366
Rejestracja: śr wrz 14, 2005 6:27 pm

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Cold »

slayer pisze:ale porownywac album z albumem to co innego, niz porownywanie jakis powyrywanych utworow z roznych plyt z calym lp.

Cold pisze:Nie rozumiem, jak Virtualna Jedenastka może być lepsza od najnowszej
Sam Clansman rozklada AMOLAD'a na lopatki :]
Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Raz, to i ślepa kura w ziarno trafi. Pisałeś o całych albumach. Fakt Clansman jest dobry, ale reszta...tu juz zaczynaja się schody.
Awatar użytkownika
slayer
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6853
Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: slayer »

Osobiscie tak calkowicie nie pasuje mi tam tylko Angel i Gambler. Jest to kicha totalna i nie powinno go tam w ogole byc. Ale Virtual w odroznieniu ma 'perelki' ; Clansman, Educated Fool, Como Estais, When Two Worlds Collide . Takich na AMOLAD'dzie nie odnalazlem . Nawet w jakims stopniu podobych...
Jazz is not dead, it just smells funny.
Awatar użytkownika
Cold
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 7366
Rejestracja: śr wrz 14, 2005 6:27 pm

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Cold »

No cóż, jak to jest w życiu- jeden woli córkę, drugi teściową. Wiesz polemizowałbym na temat wspaniałości Como Estais Amigos, Lightning Strikes Twice czy When Two Worlds Collide..., ale po co. Dla mne Virtual XI jest słabszą płytą Maiden..., choć we fragmentach ma "swój urok".
Kończmy tę przekomarzankę, bo offik nam sie wkrada.
Ostatnio zmieniony wt sie 29, 2006 6:34 pm przez Cold, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
slayer
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6853
Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: slayer »

kazdy ma swoj gust i dobrze , ze nie wszystko wszystkim sie podoba ;)

O czym wtedy bysmy rozmawiali ;]
Jazz is not dead, it just smells funny.
Awatar użytkownika
Szczur22
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 809
Rejestracja: śr paź 05, 2005 8:21 pm
Skąd: Pszczyna

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Szczur22 »

Hmm, solówka Jana w Legacy. Na kilku serwisach z tesktami piosenek pisze że solo jest jeszcze po intrze.
mystic666
-#Charlotte
-#Charlotte
Posty: 6
Rejestracja: pt wrz 03, 2004 3:56 pm

Dla mnie to bardziej matter of death niż life

Post autor: mystic666 »

Nie czytałam jeszcze wszystkich recenzji na forum, ale z tych z którymi miałam okazję się zapoznać jednoznacznie wynika, że trzeba będzie się do płyty przyzwyczaić.Niestety moje odczucia w tej kwestii nie róznią się od pozostałych.Cóż, nastały dziwne czasy w których fanom przyszło przyzwyczajać się do płyt Iron Maiden.Brzmi to dość apokaliptycznie, ale - przynajmniej w mojej opinii - powolny upadek Maidena rozpoczął się trzy lata po fantastycznym triumfie w 2000 roku.Do "Dance of death" też musiałam się przyzwyczajać (podobnie jak do Virtual XI - ale tu jak wiadomo zawiódł nie tylko nowy wokal,ale przede wszystkim brak świetnych rozwiazań których o dziwo nie brakuje na "The XFactor"), gdyż poza czterema może utworami niczego ciekawego tu nie ma.Niemniej jednak koncert który zagrali we Wrocławiu w ramach promocji tejże płyty poniekąd zrekompensował polskim fanom niedoskonałości studyjne.Miejmy nadzieję,że będzie tak i tym razem - pod warunkiem, że zdołają zorganizować dla nas jakąś datę.Pozdrawiam wszystkich użytkowników forum! :rocx
Żabka
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 744
Rejestracja: sob maja 13, 2006 2:47 pm
Skąd: Wrocek

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Żabka »

Czy przyzwyczajanie się do płyty oznacza powolny upadek? Bo tak wywnioskowałam...IMHO wręcz przeciwnie, płyta jest bardzo rozbudowana, wiele się dzieje i potrzeba wielu przesłuchań aby do niej dotrzeć. To chyba dobrze. I nie mówię tutaj o słuchaniu na siłę, o czymś w stylu "muszę posłuchac żeby mi się spodobało" Po prostu kawałki są rozbudowane (powtarzam się) i nie jest to Prowler gdzie raz posłuchasz i wiesz o co chodzi.
Matek
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5477
Rejestracja: pn maja 02, 2005 3:17 pm

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Matek »

Iron_maidenka pisze:Czy przyzwyczajanie się do płyty oznacza powolny upadek? Bo tak wywnioskowałam...IMHO wręcz przeciwnie,
no ja bym tego tak nie bagatelizował bo to niegłupie co napisał ;) to że kawałek jest jest rozbudowany itp to nie znaczy że nie może od razu rzucić na kolana bo przecież takich perełek mieli mnóstwo w swoim dorobku. choć ja narazie się nad tym nie zastanawiam bo mnie akurat amaload powaliło :lol:
Awatar użytkownika
Wakterstein
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 365
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 2:01 am

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Wakterstein »

Mi tam się podoba, wolę się przyzwyczajać 9kilka jest takich utworów, może ze 2 moim zdaniem), niż brać płytę do rąk i nie potrzebując wkładać do odtwarzacza, przesłuchać ją... w myślach. Po prostu nie zawsze tak jest fajnie. Przesłuchałem powierzchownie całą płytę i muszę powiedzieć, że nie jest jakaś przełomowa, ale bardzo dobra. Słabych momentów nie jest dużo, moim zdaniem Bruce niekiedy nie wyrabia, ale nie jest źle. Pierwszy utwór może zadowolić, ale nie mnie, zgadzam się ze wsyztskimi, że utwór nie z tej bajki, ale nawet ładna solówka, ratuje nieco całość. Płyta mi się tym bardziej podoba, że ostatnio oderwałem się od standardowego grania maiden i takie cuś jest ok. Na razie nie będę szczegółowo oceniał, ale ogólnie płyta raczej na 9/10, jeśli chodzi o twórczość Maiden oczywiście, bo jestem ślepym fanem Nevermore i mało co widzę przez ten pryzmat. :rocx Płytę polecam, są nawet momenty, naprawdę ciężkie, cięższe niż to co było dotychczas. Czasem mnie dziwi, że to ten sam zespół, co nagrywał NOTB itd. ;)[/list]
Żabka
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 744
Rejestracja: sob maja 13, 2006 2:47 pm
Skąd: Wrocek

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Żabka »

A mi się wydaje że jakby wszystko od razu rzucało na kolana to by było za łatwo :) Tak jest w popie moim zdaniem, masz kawałek, raz przesłuchasz i już go znasz na pamięć.Na AMOL&D oczywiście może się coś spodobać na pierwszy rzut oka (ucha) ale aby głębiej do piosenki dotrzeć i wyłapać wszysko co istotne to chyba czasu potrzeba...no przynajmniej ja tak mam :)
spioch
-#Invader
-#Invader
Posty: 189
Rejestracja: pt maja 20, 2005 5:04 pm
Skąd: legnica

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: spioch »

jestem mile zaskoczony nowym albomem, po DoD balem sie czy Maiden ine wpadl na rownie pochyla ale AMOLAD mnie uspokoil.
Zgadzam sie z ludzmi iz album zyskuje z kazdym przeslochaniem.Fajeni brzmi (sorry ze nie fachowymi terminami ;>) wokal chodz czasem jakby jzu niedawal rady wyciagac(moze to tylko moja odczucie), gitary jak zawsze swietne a perka znacznie sie uwydatnila, teksty sa naprawde ciekawe . Zaczynam se wyrabiac juz swoje ulubione utowry ale to na odpowiednich temtach sie rozpisze :wink: .
odnsnie poszczegulnych
Awatar użytkownika
Wakterstein
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 365
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 2:01 am

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Wakterstein »

Co mi się najbardziej podoba w albumie, to brzmienie i zgranie wszystkich instrumentów i wokalu. Wszystko wchodzi kiedy trzeba i tworzy niesamowitą całość.
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Artur »

The Man Who Walks Alone pisze:Ciekawe, kiedy do niektórych dotrze, że muzyka Iron Maiden nie jest sztuką na miarę Oscara.
Łał, to żeś walnął porównanie :lol: :lol: :lol:
Dla Ciebie Oscary to nagrody dla tych, którzy tworzą sztukę na najwyższym poziomie?? :shock: :lol:
BartSmith pisze:Ja wolę się wzorować do zagranicy niż Polaków. Zresztą mnie nie obchodzi co większość uważa, bo jak już wspominałem keidyś, jakbym słuchał to co większość to bym słuchał nowości z radia i techno, hh.
No to Bart pisz inaczej, bo pierwsze zdanie nijak ma się do drugiego. Tym samym - nie "wzoruj" się na nikim...
Vacter pisze:bo jestem ślepym fanem Nevermore
Piona :beer
Matek pisze:amaload
Kurde, co Ty Matek masz z tym amaolad ? :lol: :wink: Absolutnie się nie czepiam, ale kurcze nurtuje mnie to :wink:

Co do płyty - póki co jest naprawdę dobrze. Coś "iskrzy" i to mi się podoba. I chyba pierwszy raz w życiu mam tak, że jedną płytę wysłuchałem więcej jak 2 razy dziennie :shock: :lol:
I jeszcze jedno - jak widzę nie ja jeden tutaj tak mam - album faktycznie zyskuje z kolejnymi przesłuchaniami. Pamiętam, że tak miałem z "SSOASS" i stanęło na tym, że do dziś to mój ulubiony Maiden chyba, a przynajmniej jeden z ulubionych :) Strach się bać :lol:
Moja typy póki co:
"Brighter Than A Thousand Suns"
"The Pilgrim"
"The Longest Day"(chyba faworyt mój póki co, tylko nie bijcie :lol: to tak a'propos tego, że to bardzo różnie oceniany numer)
"Out Of The Shadows"
"Lord Of Light"
"For The Greater Good Of God"

Reszta też dobra, "Different World" najsłabszy dla mnie. I tak jak myślałem - "Benek" dobrze wpasowł się w płytę. Komu się nie podobał jako "jedynak" temu oczywiście nadal może się nie podobać, ale jeśli idzie o mnie, to lepiej mi się teraz tego słucha.

Aha - coś tak czuję, że jeśli idzie o albumy po "reunion" to będą dla mnie istniały tylko "BNW" i "AMOLAD" 8) I mówię to nie będąc wcale póki co jakoś zachwycony albumem. A to dla mnie dobry znak.

To tyle póki co.
Awatar użytkownika
dostoevsky
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2347
Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
Skąd: St Andrews

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: dostoevsky »

Artur - wiedziałem, że Ci się spodoba ;) :beer
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Artur »

No to dobrze wiedziałeś :mrgreen: A może i spodoba mi się bardziej za jakiś czas, zobaczymy :wink:
ODPOWIEDZ