Re: Pantera
: sob lip 16, 2022 12:29 pm
Co mowili na temat Mustaine'a?Na wczorajszym koncercie Cro-Mags
Co mowili na temat Mustaine'a?Na wczorajszym koncercie Cro-Mags
Bardzo prawdopodobna gdybologia. Bracia byli zakochani po uszy w KISS i Van Halen przede wszystkim, a Anselmo wniósł mnóstwo świeżości i wpływów ze sceny NOLA. Z resztą Damageplan pokazał, że bracia Abbott bez Anselmo radzą sobie średnio. Już wolę w tym całym "reunion" Phila i Rexa, niż jak by reaktywację przeprowadzili np. Rex i Vinnie przed r. 2018 (mimo iż wtedy byłby jeden Abbott w składzie).Frank Drebin pisze: ↑sob lip 16, 2022 10:07 am Tak, bracia Abbott byli filarem "Pantery", ale z drugiej strony to właśnie Phil poszukiwał coraz to nowych kierunków i wciągał zespół na coraz bardziej esktremalne tory. Bez Anselmo Pantera byłaby obecnie dawno zapomnianym zespołem hair/heavy (gdybologia, ale prawdopodobna).
A zmiana nazwy "Pantera" na "Anselmo & Brown playing Pantera" to faktycznie byłby zwrot że ho ho. Taki o prawie 360 stopni. W stylu: nie nazywamy wojny wojną tylko operacją specjalną i przestaje być wojną. Z pewnością wtedy nie żerowaliby na legendzie.
Wszyscy jednogłośnie stwierdzili że jest taką samą cipowatą pierdołą jaką był lata temuBon Dzosef pisze: ↑sob lip 16, 2022 12:29 pmCo mowili na temat Mustaine'a?Na wczorajszym koncercie Cro-Mags![]()
Nie pytalem co mysla boty, bo to wiemAncientMariner pisze: ↑sob lip 16, 2022 1:24 pmWszyscy jednogłośnie stwierdzili że jest taką samą cipowatą pierdołą jaką był lata temuBon Dzosef pisze: ↑sob lip 16, 2022 12:29 pmCo mowili na temat Mustaine'a?Na wczorajszym koncercie Cro-Mags![]()
![]()
Bo ten reunion jest przecież głównie po to, żeby rednecki w koszulkach z flagą Konfederacji i czapeczkach z liściem marychy mogły sobie poskakać do Walk. Ja rozumiem ludzi, którzy się na to wybiorą i sam nie mogę powiedzieć, że na pewno odpuszczę (choć nie widzi mi się np. jechanie do Gdańska na taki gig), ale targetem są osoby, dla których to będą interesujące sztuki, bo "przyjechał duży zespół". Już widzę masę zachwytów, że Zakk będzie wymiatał na gitarze. Natomiast przykładowo subreddit Pantery ma bardzo negatywny stosunek do tego przedsięwzięcia, ale znowu: paradoksalnie to nie fani Pantery są tutaj celem sprzedaży biletów.Felcio pisze: ↑sob lip 16, 2022 12:16 pm Czy nikt nie wierzy? Na wczorajszym koncercie Cro-Mags w Poznaniu jeden gość przy barze rozmawiał z jakąś kobitką i mówił do niej coś w tym stylu :
- "Słyszałaś ze Pantera znowu będzie grała i zagrają koncerty po ponad dwudziestu latach. Może tez w końcu nagrają płytę. To by było coś".
Laska na to :
- "Super! Ciekawe czy zagrają w Polsce"
Jak widać nie każdy jest tak wnikliwy jak co niektórzy np. tutaj na forum i wiedzą o co kaman. I jednak wielu się na taki przebój jak reaktywowana PANTERA się złapie
Liczą się tylko dolary, nie? Wiesz czemu nie ma sporu? Bo, gdyby Ci to umknęło, ludzie, którzy stworzyli ten zespół NIE ŻYJĄ.Frank Drebin pisze: ↑sob lip 16, 2022 10:41 am Nikt na tym nie traci. Nie ma sporu o nazwę, a do zespołu dołączają klasowi zawodnicy.
Rozumiem, że nie ma problemu i Mikkey Dee oraz Phil Campbell mogą ruszyć w trasę jako Motörhead? Dlaczego nie? Co to za różnica jak co się nazywa. Wystarczy, że mają prawa do nazwy nie?Frank Drebin pisze: ↑sob lip 16, 2022 10:07 am Tak, bracia Abbott byli filarem "Pantery", ale z drugiej strony to właśnie Phil poszukiwał coraz to nowych kierunków i wciągał zespół na coraz bardziej esktremalne tory. Bez Anselmo Pantera byłaby obecnie dawno zapomnianym zespołem hair/heavy (gdybologia, ale prawdopodobna).
A zmiana nazwy "Pantera" na "Anselmo & Brown playing Pantera" to faktycznie byłby zwrot że ho ho. Taki o prawie 360 stopni. W stylu: nie nazywamy wojny wojną tylko operacją specjalną i przestaje być wojną. Z pewnością wtedy nie żerowaliby na legendzie.
No tak, biznes muzyczny nie pierwszy raz udowadnia, że liczą się przede wszystkim dolary. Już się przyzwyczaiłem.Recit The Thornographer pisze: ↑sob lip 16, 2022 3:30 pmLiczą się tylko dolary, nie? Wiesz czemu nie ma sporu? Bo, gdyby Ci to umknęło, ludzie, którzy stworzyli ten zespół NIE ŻYJĄ.Frank Drebin pisze: ↑sob lip 16, 2022 10:41 am Nikt na tym nie traci. Nie ma sporu o nazwę, a do zespołu dołączają klasowi zawodnicy.
Nie należy porównywać z Motörhead, z prostego powodu: tam brak FRONTMANA, tutaj nie.
To jednak też nie do końca trafiona analogia. Dee oraz Campbell nie mieli aż takiego wkładu w stworzenie legendy Motorhead jak Rex i Phil w przypadku Pantery. Poza tym Lemmy to była jednak postać absolutnie ikoniczna, w Motorhead pierwszoplanowa, z bardzo charakterystycznym wokalem, nie do zastąpienia. Bez Lemmy'ego Motorhead nie brzmiałoby już jak Motorhead. Z całym szacunkiem dla Dime'a i Vinniego, ale ich jak najbardziej zastąpić można bez straty dla jakości/ducha muzyki Pantery, szczególnie, jeżeli mówimy tylko o koncertach i trasie wspominkowej.Zdan pisze: ↑sob lip 16, 2022 3:38 pmRozumiem, że nie ma problemu i Mikkey Dee oraz Phil Campbell mogą ruszyć w trasę jako Motörhead? Dlaczego nie? Co to za różnica jak co się nazywa. Wystarczy, że mają prawa do nazwy nie?Frank Drebin pisze: ↑sob lip 16, 2022 10:07 am Tak, bracia Abbott byli filarem "Pantery", ale z drugiej strony to właśnie Phil poszukiwał coraz to nowych kierunków i wciągał zespół na coraz bardziej esktremalne tory. Bez Anselmo Pantera byłaby obecnie dawno zapomnianym zespołem hair/heavy (gdybologia, ale prawdopodobna).
A zmiana nazwy "Pantera" na "Anselmo & Brown playing Pantera" to faktycznie byłby zwrot że ho ho. Taki o prawie 360 stopni. W stylu: nie nazywamy wojny wojną tylko operacją specjalną i przestaje być wojną. Z pewnością wtedy nie żerowaliby na legendzie.
Ok. Kończymy dyskusję w tym momencie bo moim zdaniem to czyste herezje. Dime'a można zastąpić? Dziękuje i ostatni gasi światło. Idę pić bo nie mogę w tym momencie dać rady na trzeźwo. Jeśli ktoś twierdzi że Rex i Phil = bracia to ja wymiękam.Frank Drebin pisze: ↑sob lip 16, 2022 3:52 pmTo jednak też nie do końca trafiona analogia. Dee oraz Campbell nie mieli aż takiego wkładu w stworzenie legendy Motorhead jak Rex i Phil w przypadku Pantery. Poza tym Lemmy to była jednak postać absolutnie ikoniczna, w Motorhead pierwszoplanowa, z bardzo charakterystycznym wokalem, nie do zastąpienia. Bez Lemmy'ego Motorhead nie brzmiałoby już jak Motorhead. Z całym szacunkiem dla Dime'a i Vinniego, ale ich jak najbardziej zastąpić można bez straty dla jakości/ducha muzyki Pantery, szczególnie, jeżeli mówimy tylko o koncertach i trasie wspominkowej.Zdan pisze: ↑sob lip 16, 2022 3:38 pmRozumiem, że nie ma problemu i Mikkey Dee oraz Phil Campbell mogą ruszyć w trasę jako Motörhead? Dlaczego nie? Co to za różnica jak co się nazywa. Wystarczy, że mają prawa do nazwy nie?Frank Drebin pisze: ↑sob lip 16, 2022 10:07 am Tak, bracia Abbott byli filarem "Pantery", ale z drugiej strony to właśnie Phil poszukiwał coraz to nowych kierunków i wciągał zespół na coraz bardziej esktremalne tory. Bez Anselmo Pantera byłaby obecnie dawno zapomnianym zespołem hair/heavy (gdybologia, ale prawdopodobna).
A zmiana nazwy "Pantera" na "Anselmo & Brown playing Pantera" to faktycznie byłby zwrot że ho ho. Taki o prawie 360 stopni. W stylu: nie nazywamy wojny wojną tylko operacją specjalną i przestaje być wojną. Z pewnością wtedy nie żerowaliby na legendzie.
Aha. Phil = najważniejszy gościu w Panterze? Błagam. Litości.Zakkahletz pisze: ↑sob lip 16, 2022 3:49 pmNie należy porównywać z Motörhead, z prostego powodu: tam brak FRONTMANA, tutaj nie.
"Słychać wycie? Znakomicie!"Czyli Panteria reunion JUŻ toczy się doskonałym torem.
Gdzie ja stwierdziłem, że "Rex i Phil = bracia"?Zdan pisze: ↑sob lip 16, 2022 3:54 pmOk. Kończymy dyskusję w tym momencie bo moim zdaniem to czyste herezje. Dime'a można zastąpić? Dziękuje i ostatni gasi światło. Idę pić bo nie mogę w tym momencie dać rady na trzeźwo. Jeśli ktoś twierdzi że Rex i Phil = bracia to ja wymiękam.Frank Drebin pisze: ↑sob lip 16, 2022 3:52 pmTo jednak też nie do końca trafiona analogia. Dee oraz Campbell nie mieli aż takiego wkładu w stworzenie legendy Motorhead jak Rex i Phil w przypadku Pantery. Poza tym Lemmy to była jednak postać absolutnie ikoniczna, w Motorhead pierwszoplanowa, z bardzo charakterystycznym wokalem, nie do zastąpienia. Bez Lemmy'ego Motorhead nie brzmiałoby już jak Motorhead. Z całym szacunkiem dla Dime'a i Vinniego, ale ich jak najbardziej zastąpić można bez straty dla jakości/ducha muzyki Pantery, szczególnie, jeżeli mówimy tylko o koncertach i trasie wspominkowej.
Przecież to już czysto subiektywna opinia, kto tam był najważniejszy. Nie do udowodnienia i można robić z tego gównoburzę w nieskończoność.Zdan pisze: ↑sob lip 16, 2022 3:55 pmAha. Phil = najważniejszy gościu w Panterze? Błagam. Litości.Zakkahletz pisze: ↑sob lip 16, 2022 3:49 pmNie należy porównywać z Motörhead, z prostego powodu: tam brak FRONTMANA, tutaj nie.
"Słychać wycie? Znakomicie!"Czyli Panteria reunion JUŻ toczy się doskonałym torem.
Trochę dziwny projekt, ale jakby to była jedyna szansa, żeby usłyszeć jeszcze na żywo muzykę zespołu, który bardzo lubię - to ok.
Dla Ciebie nie, dla mnie raczej też nie (a patrzę na ten zespół kompletnie bez emocji), ale mam śmiałą tezę, że dla ponad połowy tych, co będą na koncertach Pantery – owszem. Sam gdybym poszedł na ich gig, to głównie żeby się przekonać jak się sprawdzą w swoich rolach Charlie i Zakk. Co do hologramów, to wszelkie tego typu akcje odrzucam.Zdan pisze: ↑sob lip 16, 2022 3:55 pmAha. Phil = najważniejszy gościu w Panterze? Błagam. Litości.Zakkahletz pisze: ↑sob lip 16, 2022 3:49 pmNie należy porównywać z Motörhead, z prostego powodu: tam brak FRONTMANA, tutaj nie.
"Słychać wycie? Znakomicie!"Czyli Panteria reunion JUŻ toczy się doskonałym torem.
No skoro tak Ci podpowiada fantazja, to też ok. Nie mam zamiaru oburzać się, że ktoś poszedł na koncert ze śpiawającym hologramem i miał z tego tytułu frajdę - jego sprawa.Djuk_416 pisze: ↑sob lip 16, 2022 4:20 pm Motorhead z hologramem Lemmy'ego też by był ok![]()
Do tego zaprosiliby w trakcie koncertów na scenę jakichś niezłych gości jak hologramy Hendrixa, Elvisa, żeby było jeszcze bardziej rock n rollowo i byłoby to jedno z ważniejszych wydarzeń muzycznych ostatnich lat
![]()
Nic, nie interesują ich wybryki starej gwiazduni której słowo warte jest mniej niż splunięcie (piszę to jako ktoś kto czeka na nowy album). Zagrali taki gig że głowa mała, rozkurw to mało powiedziane, totalnie koncert nie dla miękkich fajek.Bon Dzosef pisze: ↑sob lip 16, 2022 12:29 pmCo mowili na temat Mustaine'a?Na wczorajszym koncercie Cro-Mags![]()