Strona 14 z 17

Re: 11/04/2011 - Megadeth & Slayer - Łódź

: ndz kwie 10, 2011 7:12 pm
autor: Szajba
czyli nic nowego ;)

Re: 11/04/2011 - Megadeth & Slayer - Łódź

: ndz kwie 10, 2011 7:46 pm
autor: Abstract
BTW, o któej otwarcie bram? Wg różnych źródeł 18 albo 19.

Re: 11/04/2011 - Megadeth & Slayer - Łódź

: ndz kwie 10, 2011 7:55 pm
autor: Budziol
właśnie o to samo chciałem pytać.
o 18 otwarcie bram napisane na bilecie, ale o której gra VADER?

Re: 11/04/2011 - Megadeth & Slayer - Łódź

: ndz kwie 10, 2011 8:21 pm
autor: Szajba
o 19 gra Vader, otwarcie o 18 z tego co wiem

Re: 11/04/2011 - Megadeth & Slayer - Łódź

: ndz kwie 10, 2011 9:39 pm
autor: Kuba
yankes pisze:Araya w jakiej formie wokalnej :shock:

Angel of Death z Moskwy. Jak Tom na ostatnim kawałku ma taki głos to jest rewelacyjnie :twisted:

http://www.youtube.com/watch?v=aQ32a8Ow ... re=related
Wszystko fajnie tylko że to było miesiąc temu. Początek trasy. 4 tygodnie koncertowania "w gardle" Tomek już ma. Ale dobrej myśli jestem :twisted:

Re: 11/04/2011 - Megadeth & Slayer - Łódź

: ndz kwie 10, 2011 10:16 pm
autor: Kuki91
http://www.youtube.com/watch?v=Ud_5buFbIbk

tutaj też wokal niezgorszy :) a sprzed 4 dni :)

Re: 11/04/2011 - Megadeth & Slayer - Łódź

: ndz kwie 10, 2011 10:19 pm
autor: Elevatorman
Tomasz daje rade wokalnie na tych video z Antichrist było na prawdę super.

Re: 11/04/2011 - Megadeth & Slayer - Łódź

: pn kwie 11, 2011 11:58 pm
autor: Budziol
dali radę wokalnie obaj.
Rudy i Tom w wyśmienitej formie.
Setlista bomba!
Bardzo dobre brzmienie, znakomite przyjęcie zwłaszcza SLAYERa, choć MEGADETH oczywiście też.
Przyjemny akcent z flagą Chile, którą miał ktoś z publiczności, a Tom nie omiszkał tego skomentować :)
MEGAŚMIERĆ na scenie na jednym utworze jeśli dobrze zauważyłem mieli swoją maskotkę :)
VADER choć krótko to konkretnie i dał radę!
Koncert SUPER trzeba iść odespać bo rano do pracy :)

Re: 11/04/2011 - Megadeth & Slayer - Łódź

: wt kwie 12, 2011 2:31 am
autor: Szajba
miazga. kosmos. czad. dobranoc.

Re: 11/04/2011 - Megadeth & Slayer - Łódź

: wt kwie 12, 2011 5:04 am
autor: Kuba
Budziol pisze:dali radę wokalnie obaj.
Rudy i Tom w wyśmienitej formie.
Właśnie miałem Ci pisać że musisz Pana Mustaine`a przeprosić za insynuacje sprzed kilku dni na temat jego formy wokalnej ;-)

Re: 11/04/2011 - Megadeth & Slayer - Łódź

: wt kwie 12, 2011 6:50 am
autor: Budziol
naprawdę oprócz bisów to forma rewelka!
z przyjemnością odszczekuję :)

Re: 11/04/2011 - Megadeth & Slayer - Łódź

: wt kwie 12, 2011 9:03 am
autor: tomtomala
Było mega! Szkoda, że Vader tak słabo nagłośniony, ale reszta klasa. Chyba najlepszy mój koncert Megadeth ever.

No ale i tak Slayer pozamiatał wszystko :mryellow:

Re: 11/04/2011 - Megadeth & Slayer - Łódź

: wt kwie 12, 2011 9:05 am
autor: Deleted User 2868
Rewelacyjny koncert :D Widziałem trzeci raz Megadeth i na pewno był to najlepszy występ dla mnie spośród tych trzech. A Slayer to wiadomo.. istny Black Magic :D

Re: 11/04/2011 - Megadeth & Slayer - Łódź

: wt kwie 12, 2011 10:30 am
autor: RALF
Zajebioza - dużo widzów i genialna forma SLAYER, czas na SONISPHERE!!!

Re: 11/04/2011 - Megadeth & Slayer - Łódź

: wt kwie 12, 2011 11:21 am
autor: yankes
Megadeth - mega zaskoczenie. Najlepszy ich koncert, jaki widziałem. Do 6 razy sztuka ;-)
Slayer - miażdżący set, miażdżąca forma. Lombardo po koncercie wyglądał, jakby dopiero wchodził na scenę, a nie z niej schodził. Araya w wyśmienitej formie wokalnej - ryk w AoD :shock: Jeden z najlepszych koncertów Slayera jaki widziałem.

Re: 11/04/2011 - Megadeth & Slayer - Łódź

: wt kwie 12, 2011 12:04 pm
autor: Elevatorman
no co wy z tym Megadeth... ja myślałem że zasnę pod sceną jak czekałem na Slayer...
Budziol pisze:MEGAŚMIERĆ na scenie na jednym utworze jeśli dobrze zauważyłem mieli swoją maskotkę :)
a to to już było straszne...


Slayer wiadomo i do tego Tom jednak zajebiście dał radę.

Re: 11/04/2011 - Megadeth & Slayer - Łódź

: wt kwie 12, 2011 1:23 pm
autor: gumbyy
Pospałem, to można coś napisać.

Vader - do hali przyszedłem w trakcie ich występu i zostałem na sektorze. Fatalnie nagłośniony koncert, tylko stopa i werbel... gitary zupełnie z tyłu.

Megadeth - tutaj już na płycie i lekko zaskoczyło mnie, że scena jest taka skromna i po prostu mała. Świetna setlista, gdyby zagrali jeszcze "Tornado of Souls" to byłbym w 100% zadowolony. Dobry koncert (ale tylko dobry!), lepsze nagłośnienie niż Vader, ale i tak jakoś brakowało mi w tym "pieprznięcia". Pomimo generalnie dobrego koncertu to był to najsłabszy Megadeth jaki widziałem w Polsce. Rok temu na Sonisphere byłem w Czechach i tam było jeszcze gorzej. To mój 5 raz z Megaśmiercią :)

Slayer - jakoś tak na początku bez szału, ale niezłą setlistą rozkręciło mi się na dobre i wyszedł całkiem zgrabny koncert. Dalej odczuwałem pewien dyskomfort jeśli chodzi o brzmienie (było jednak ciut lepsze niż na Megadeth), ale to po prostu chyba wina hali. Generalnie lepszy Slayer niż 2 zeszłoroczne (Czechy i Wacken). Slayer po raz 4 zaliczony :)

Ogólnie wyjazd udany, sprawny powrót do domu i sporo spotkanych znajomych :) i nieznajomych --> Cage rządzi :!: :D

Re: 11/04/2011 - Megadeth & Slayer - Łódź

: wt kwie 12, 2011 2:04 pm
autor: ironlemon
Ale rzeźnia, masakra, co za otwarcie sezonu na koncerty. Vader bardzo porządnie, choć krótko, Rudy totalnie mnie zniszczył (mój 3 raz z nimi i zdecydowanie najlepszy), a Slayer zrobił dokładnie to, co należało, czyli przypierdolił. Nie mam absolutnie na co narzekać. Kthxbye.

Re: 11/04/2011 - Megadeth & Slayer - Łódź

: wt kwie 12, 2011 4:14 pm
autor: matt89bp
Jak dla mnie świetny koncert.
Wyjechałem z domu o 12.00. do Łodzi mam nie całe 300 km ale podróż trwała niemal do 18.00 po chwili wbiłem na swój sektor zokładając wygodnie dupsko w siedzeniu

o 19.15 wyszedł Vader. Pierwszy raz ich widziałem na żywo. Podobali mi się, choć więcej jak te 30 minut które dostali pewnie bym nie zniósł bo jak dla mnie w kółko to samo. Nie jestem ich wielkim fanem. Szkoda, że mieli tylko niebieskie reflektory jednolicie skierowane na scene.

0 20.05 wyszedł Megadeth i zaczęło się to co na tak długo czekałem. Świetna wizualizacja i oprawa świetlna. Rudy w dobrej formie. Zagrali swoje nejlepsze kawałki i chyba nikt się nie mógł nudzić. Szkoda, że prawie wogle nie nawiązują kontaktu z publicznością, ale im chyba na tym nie specjalnie zależy. Pograli 1h10 minut i zaczęlo się oczekiwanie na Sleyera

0 21.45 wyszedł Slayer i co tu dużo pisać. Masakra, kapitalne wykonania Toma i pełne energii solówki Kerrego i Peta. Mega

To był mój drugi koncert Megadeth i Slayera (wcześniej Sonisphere).
Irytowała mnie jedynie publicznośc na sektorze obok mnie. Ja nie wiem po co ci ludzie przyszłi na ten koncert. Nikt, absolutnie nikt oprócz mnie i brata się nie bawił. Ludzie siedzieli i pisali smsy. Na chuj przychodzić na koncert? Ja rozumiem, że trybuny są od tego żeby siedzieć i jest troche inaczej, ale czegoś takiego się nie spodziewałem. Ludzie gapili się na mnie jak na UFO kiedy machałem włosami czy śpiewałem piosenki.
Nawet ani jedna osoba nie biła ani razu brawo po piosenkach czy po występnie, ani razu!

Re: 11/04/2011 - Megadeth & Slayer - Łódź

: wt kwie 12, 2011 4:49 pm
autor: Budziol
gumbyy pisze:Megadeth - tutaj już na płycie i lekko zaskoczyło mnie, że scena jest taka skromna i po prostu mała. Świetna setlista, gdyby zagrali jeszcze "Tornado of Souls" to byłbym w 100% zadowolony. Dobry koncert (ale tylko dobry!), lepsze nagłośnienie niż Vader, ale i tak jakoś brakowało mi w tym "pieprznięcia". Pomimo generalnie dobrego koncertu to był to najsłabszy Megadeth jaki widziałem w Polsce. Rok temu na Sonisphere byłem w Czechach i tam było jeszcze gorzej. To mój 5 raz z Megaśmiercią :)
my byliśmy na tym samym koncercie?

Złe brzmienie?
Gdzie stałeś siedziałeś?