Re: Teraz słucham...
: śr sie 19, 2020 7:28 pm
Też tak myślę. Zdan po odsłuchaniu płyt Discharge, GBH i Onslaught uznał, że w Opeth się za mało dzieje i go znudziło
Też tak myślę. Zdan po odsłuchaniu płyt Discharge, GBH i Onslaught uznał, że w Opeth się za mało dzieje i go znudziło



Ja pisałem o plakacie z polskiego Metal Hammera. Poza tym często te Metal Hammery mimo ze były przedrukami różniły się okładkami i plakatami.Vorgel pisze: ↑śr sie 19, 2020 6:37 pm Plakat z polskiej wersji MH? A z któregoż roku? Do 1995 roku polska wersja była przedrukiem niemieckiej, czasem angielskiej wersji MH. Ten plakat jest z lat 80, na odwrocie było Poison. Lilker odszedł z NA w 1992 roku i wrócił dopiero w XXI wieku. No chyba, że wtedy pojawił się plakat NA z Lilkerem w koszulce Onslaught co byłoby siódmą wodą po dziesiątym kisielu![]()
W Twojej świadomości widać zespół można poznać TYLKO poprzez teledysk w MTV albo przez oficjalne źródła jak sklepVorgel pisze: ↑śr sie 19, 2020 6:56 pm Nie są, ale wytłumaczalne jest dlaczego Lilker ich znał. A warto dodać, że USA to naprawdę duży kraj, natomiast w dobie przedinternetowej taka muza nie była na wyciągnięcie ręki. I pewnie by sobie to Excel było poza zasięgiem Lilkera, który Venice może widział jedynie na zdjęciach, ale mieli to szczęście, że znaleźli się na splicie z Suicidal Tendencies, którzy jak wiadomo byli promowani przez MTV już od 1983 roku i co ważniejsze uznani za rewelację sezonu. I tak oto zespół Excel dotarł do uszu Dannyego Lilkera. The rest is history. Ja na przykład w życiu nie poznałbym zespołu Metal Onslaught, gdyby nie znaleźli się na splicie z Haunting the Chapel Slayer.
To jest takie samo biadolenie jak to o Schuldinerze i jego poznaniu Sortilege z FrancjiVorgel pisze: ↑śr sie 19, 2020 6:56 pm I pewnie by sobie to Excel było poza zasięgiem Lilkera, który Venice może widział jedynie na zdjęciach, ale mieli to szczęście, że znaleźli się na splicie z Suicidal Tendencies, którzy jak wiadomo byli promowani przez MTV już od 1983 roku i co ważniejsze uznani za rewelację sezonu. I tak oto zespół Excel dotarł do uszu Dannyego Lilkera. The rest is history

Dla mnie niesamowity jest fakt że Vorgel wie jak dany człowiek, muzyk w jaki sposób poznał dany zespół. To jest na serio niewiarygodneFelcio pisze: ↑śr sie 19, 2020 9:57 pm W Twojej świadomości widać zespół można poznać TYLKO poprzez teledysk w MTV albo przez oficjalne źródła jak sklep![]()
W latach 80 i 90 zespoły bez wydanej płyty (tym bardziej bez teledysku) były znane na całym świecie. Krążyły od fana do fana. No ale trzeba było sie troche interesować muzyką żeby do tego dochodzić. Większość zespołów death metalowych z USA jak Morbid Angel, Incantation, Immolation, Amon (pre-Deicide), poznałem jeszcze zanim wydały płytę. Wystarczyło mieć znajomego, kolege i można było poznac kolejny i kolejny band. Nie trzeba było iśc do sklepu i z przypadku to kupić bo było na jakimś tam splicie
To jest takie samo biadolenie jak to o Schuldinerze i jego poznaniu Sortilege z FrancjiVorgel pisze: ↑śr sie 19, 2020 6:56 pm I pewnie by sobie to Excel było poza zasięgiem Lilkera, który Venice może widział jedynie na zdjęciach, ale mieli to szczęście, że znaleźli się na splicie z Suicidal Tendencies, którzy jak wiadomo byli promowani przez MTV już od 1983 roku i co ważniejsze uznani za rewelację sezonu. I tak oto zespół Excel dotarł do uszu Dannyego Lilkera. The rest is history. Anthrax mogli znać na początku lat osiemdziesiątych heavy metalowe zespoły z Francji ale Chuck Schuldiner już nie mógł
![]()
Dla mnie niesamowity jest fakt że Vorgel wie jak dany człowiek, muzyk w jaki sposób poznał dany zespół. To jest na serio niewiarygodneAncientMariner pisze: ↑śr sie 19, 2020 10:19 pm To jest takie samo biadolenie jak to o Schuldinerze i jego poznaniu Sortilege z Francji. Anthrax mogli znać na początku lat osiemdziesiątych heavy metalowe zespoły z Francji ale Chuck Schuldiner już nie mógł
![]()

Miałem ten plakat lata temu. Nie taki jak ze zdjęcia, które wkleił Vorgel,bo w formacie A4 tylko taki jak te duże z Metal Hammera. Z drugiej strony było jakieś gówno pokroju Winger czy Bang Tango.
Tak jak pisałem, o takich rzeczach mówi większość, która znalazła się w książce Jaskinia Hałasu, która jest zapewne jednym wielkim kitem, bo Vorgel tak napisałVorgel pisze: ↑śr sie 19, 2020 11:21 pm Felcio takie kity to sobie możesz pociskać młodym leszczom ale nie mnie. Miałem też starszych kolegów w amatorskich zespołach na przełomie lat 80 i 90, ale nikt nie znał Morbid Angel dopóki nie wydali kultowej debiutanckiej płyty. A tym bardziej w Polsce. Nie mówiąc już o Deicide, którzy w USA dopiero pojawili się w świadomości w 1990. Nie dopiero w PRL. Takie kity to pociskaj kinder metalom.
W polskim MH Winger, nie wiesz o czym piszesz. Ciężko sie przyznać do wtopy, wiem.LukaSieka pisze: ↑śr sie 19, 2020 11:25 pmMiałem ten plakat lata temu. Nie taki jak ze zdjęcia w formacie A4 tylko taki jak te duże z Metal Hammera. Z drugiej strony było jakieś gówno pokroju Winger czy Bang Tango.
Tak jak pisałem, o takich rzeczach mówi większość, która znalazła się w książce Jaskinia Hałasu, która jest zapewne jednym wielkim kitem, bo Vorgel tak napisałVorgel pisze: ↑śr sie 19, 2020 11:21 pm Felcio takie kity to sobie możesz pociskać młodym leszczom ale nie mnie. Miałem też starszych kolegów w amatorskich zespołach na przełomie lat 80 i 90, ale nikt nie znał Morbid Angel dopóki nie wydali kultowej debiutanckiej płyty. A tym bardziej w Polsce. Nie mówiąc już o Deicide, którzy w USA dopiero pojawili się w świadomości w 1990. Nie dopiero w PRL. Takie kity to pociskaj kinder metalom.![]()

W jakim sensie "nie dotarł" ? Bo w zinach czy to w RFN czy USA polskie kapele udzielały wywiadów. Tak jak np: Vader, Imperator. To samo było w druga stronę. Zespoły z całego świata udzielały wywiadów w polskich zinach.
Tak w polskim, który był przedrukiem z angielskiego Metal Hammera. Sam o tym pisałeś jeszcze dziś