Strona 15 z 60
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
: wt wrz 01, 2015 6:33 pm
autor: Deleted User 626
IgorW pisze:Ehh, te kilka dni czytania różnych opinii, zarówno tych z naszego forum, jak i bardziej wyważonych z innych źródeł, nie ułatwia wytrwanie w abstynencji od nowego albumu

W trakcie pracy wracam jednak czasem do poprzednich albumów po reunion i zaskakujące jest dla mnie, jak po wielu, wielu latach zmienia się odbiór niektórych rzeczy.
BNW - ten album utrzymuje jak dla mnie stały, bardzo wysoki poziom. Po premierze w 2000 roku byłem nieco zawiedziony, jak wielu liczyłem, że powrót Dickinsona i H do zespołu oznaczać będzie powrót do bardziej zadziornego heavy metalu z klasycznych albumów. Dostaliśmy natomiast wyborny album, który jest jednak logiczną kontynuacją kilku poprzedzających go krążków, będący jednocześnie dwoma krokami naprzód.
DOD - bardzo nierówna płyta, oferująca zarówno utwory znakomite - Rainmaker, Paschendale czy też posiadające znakomite momenty - Montesgour, No More Lies. Dopełniają go jednak też utwory wyraźnie słabsze, mało ekscytujące, które czasem ratuje pojedynczy riff, solówka czy partia wokalna. Strasznie słabo odbieram teraz numer tytułowy, ta ten klasycyzujący moment ze środa razi infantylnością.
AMOLAD - album bardzo mi się podobał po premierze, dlatego byłem zaskoczony jak podczas weekendowego odsłuchu stracił w moich oczach (uszach). Ogromny plus za trzy ostatnie, genialne numery. Żałuję, że nie widziałem ich na tej części trasy, kiedy grali całość. Środek jednak oscyluje od rzeczy bardzo dobrych (Colors, Brighter) do przeciętnych (Breeg, Shadows, opener). Rozczarowuje mnie Longest Day, który ma wspaniały początek i rozwinięcie, niestety efekt psuje słaby, patetycznie kiczowaty refren (rzecz niestety częsta w ostatnich produkcjach IM - mało wyrazistych, mocnych refrenów). Wiem, jak bardzo lubiany jest ten album. Przeze mnie również. Jednak raduje dużo mniej niż kiedyś.
TFF - kolejne zaskoczenie, bo ta płyta dla mnie jednak zyskała. W 2010 podobała się, ale bez zachwytów (pierwszy kontakt z AMOLAD był dużo bardziej entuzjastyczny) Słucham właśnie w tym momencie - wybrzmiewa Starblind - i zaskakująco mi się podoba. Szczególnie dobrze mi się słucha kawałków, na które nie zwracałem zbytniej uwagi wcześniej - Isle of Avalon i Starblind. Zwłaszcza w tym drugim czuć klimat solowego Dickinsona (przedrefren niemal wyjęty z jednego kawałka z Chemical Wedding). Dobry, równy album.
Żeby nie było kompletnie OT, Speed of Light po kilku tygodniach słuchania nadal mi się podoba, jednak chętnie przyjmuję opinię innych (często powtarzaną), że to najsłabszy numer na płycie. Z niecierpliwością czekam na resztę. Pierwszy odsłuch dopiero 9 września, jak skończę wyjazdową pracę.
Album Ci się nie spodoba. Dopiero po 2 tygodniach dojdziesz do wniosku, że na początku się myliłeś. Ten album to taki.... już wiem "collage" - "posklejany" ale każdy utwór jednocześnie jak witraż;
Wikipedia (o Book of Souls, przypisy [i](...)[/i] ode mnie) pisze: ozdobne wypełnienie okna (na świat), wykonane z kawałków kolorowego szkła wprawianych w ołowiane (AMOLAD) ramki osadzone między żelazne (wiadomo)sztaby.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
: wt wrz 01, 2015 8:56 pm
autor: IgorW
O tym, czy mi się podoba, czy też nie, zadecyduję gdy posłucham. W każdym razie oczekiwania mam duże. Co do metafory o kolażu - według mnie pasuje ona do każdego albumu po reunion

Tak po prawdzie jednak to chciałbym usłyszeć jeszcze coś z obozu IM, co miałoby jakość Chemical Wedding czy Accident of Birth.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
: wt wrz 01, 2015 9:04 pm
autor: Howkins
Clanowy pisze:Clanowy pisze:pinio pisze:
Przerwa od słuchania dobrze robi:) W sam raz na oglądnięcie meczu:)
Nie zaprzeczę. Teraz bez min. 2 odsłuchów dziennie czuję się zwyczajnie źle. A doba ma ile ma

Sam zacząłem 2-gi odsłuch a już prawie 21.00. Może zdążę jeszcze raz przed północą (trzeci raz). Trochę zboczona wypowiedź

Ja od dwóch dni nie ściągam słuchawek... Leci u mnie cały czas... Dzisiaj jak jechałem do roboty zrypała mi się kaseta... Tak nie mam radia na cd w aucie i nie mogłem słuchać płyty... Wyobraźcie sobie jaka furia i niecenzuralne słowa poleciały w stronę tego sprzętu

Tak więc od jutra jeżdżę busem żebym mógł sobie na słuchawkach słuchać

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
: wt wrz 01, 2015 9:17 pm
autor: Deleted User 626
IgorW pisze:O tym, czy mi się podoba, czy też nie, zadecyduję gdy posłucham. W każdym razie oczekiwania mam duże. Co do metafory o kolażu - według mnie pasuje ona do każdego albumu po reunion

Tak po prawdzie jednak to chciałbym usłyszeć jeszcze coś z obozu IM, co miałoby jakość Chemical Wedding czy Accident of Birth.
Kolaż odnosił się do utworów bo wg mnie album jest spójny (oprócz EoC). A co do "podoba się, czy też nie" to ode mnie to była tylko malutka "Prophecy"

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
: wt wrz 01, 2015 9:29 pm
autor: Saimon1995
Katuje The Book of Souls niemiłosiernie, więc mogę wystawić oceny. Choć zaznaczam, że to na chwilę obecną.
1. If Eternity Should Fail 10/10
2. Speed Of Light 7,5/10 (od czasu premiery singla ocena poszła troszkę w dół)
3. The Great Unknown 8,5/10
4. The Red And The Black 8/10
5. When The River Runs Deep 9/10
6. The Book Of Souls 10/10
7. Death Or Glory 8/10
8. Shadows Of The Valley 7,5/10
9. Tears Of A Clown 9/10
10. The Man Of Sorrows 8/10
11. Empire Of The Clouds 10/10
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
: wt wrz 01, 2015 10:41 pm
autor: dostoevsky
RidingOntheWind pisze:Raczej lepszy album od Final Frontier, na pewno lepszy od A Matter of Life and Death, czy lepszy od Dance of Death? chyba jednak nie dlatego, że do tamtego mam ogromny sentyment a to w muzyce ważne.
Moim zdaniem trudno mieć sentyment do albumu, który nawet nie miał jeszcze swojej oficjalnej premiery.
Warto osłuchać się z TBoS, wybrać na trasę go promującą, i dać temu albumowi trochę czasu. Ale już teraz nie mam wątpliwości, że za kilka lat będę do niego chętnie wracał.

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
: wt wrz 01, 2015 11:38 pm
autor: gumbyy
buu... u mnie konkretny delay

będzie, bo w czwartek na kilka dni wyjeżdżam i wracam we wtorek. To pewno dopiero w środę posłucham

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
: wt wrz 01, 2015 11:39 pm
autor: brezdi
gumbyy pisze:buu... u mnie konkretny delay

będzie, bo w czwartek na kilka dni wyjeżdżam i wracam we wtorek. To pewno dopiero w środę posłucham

Masz nerwy ze stali gumbyy

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
: wt wrz 01, 2015 11:44 pm
autor: brezdi
Próbuję nieco odtworzyć sobie jakie odczucia towarzyszyły mi podczas premiery The Final Frontier. I powiem Wam jedno - już teraz wiem, czym jest prawdziwa ekscytacja z powodu na prawdę nowego, świetnego materiału. Wtedy mam wrażenie, że byłem podjarany, słuchałem ciągle, podniecałem się itp, ale mam wrażenie, że trochę robiłem dobrą minę do średniej gry. Teraz słuchając The Book Of Souls micha się człowiekowi sama szczerzy. Bardzo dobry album, równy (dzieli się na utwory genialne,świetne i bardzo dobre) podczas, gdy np. Dance Of Death dzielił się na genialne i bardzo średnie (to swoją drogą chyba najbardziej nierówna i niespójna płyta w historii dziewicy). Nie wiem jak ten album zniesie próbę czasu, na forowanie wyroków jeszcze przyjdzie czas, podejrzewam, że będę go łupał równo przez 2 miesiące non stop. I jeszcze jedna kwestia - zauważyliście, że refreny są bardzo mało "koncertowe"? (oczywiście większość jest bardzo dobra lub świetna) Jak to zazwyczaj bywa fani będą dośpiewywać wszędzie oooo i tak dalej, ale nie ma takich refrenów do chóralnego ryczenia. Jakby się tak mocniej zastanowić to najlepszym refrenem do zaśpiewania dla publiczności może okazać się... Speed Of Light.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
: śr wrz 02, 2015 12:33 am
autor: gumbyy
brezdi pisze:gumbyy pisze:buu... u mnie konkretny delay

będzie, bo w czwartek na kilka dni wyjeżdżam i wracam we wtorek. To pewno dopiero w środę posłucham

Masz nerwy ze stali gumbyy

Czekał 5 lat, to i poczeka te kilka dni dłużej

a pierwszy odsłuch z wieży, w komfortowych (dla mnie) warunkach jest bezcenny

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
: śr wrz 02, 2015 8:16 pm
autor: matik
Bruce pozamiatał na tym albumie . Wokalne Himalaje . Dał z siebie wszystko . Nie mogę wyjść z podziwu .
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
: śr wrz 02, 2015 8:18 pm
autor: Mikojaski
W wywiadzie mówił że przed nagrywaniem sam już to u siebie podejrzewał. Pewnie strach w oczy zajrzał, i chciał dać z siebie wszystko, bo mógł to byc już jego ostatni

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
: śr wrz 02, 2015 8:59 pm
autor: matik
Racja . Obawiał się o to i myślał nawet , że jeśli miałby to być jego ostatni album zanim zamilknie to jest bardzo zadowolony z tego jak na nim zaśpiewał .
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
: śr wrz 02, 2015 9:19 pm
autor: Deleted User 6661
Przesłuchałem z 15 razy, mogę więc wystawić ocenę. Postawiłem "7" i sam jestem trochę rozczarowany tą oceną... Sądzę, że trzeba nieco napiętnować Maiden za zjebanie tego i owego, za owe małe grzeszki, które obniżyły wartość tego wspaniałego materiału. Za dużo tu niechlujstwa, klajstru, wpadek, żeby ocena była wyższa. Płyta bardzo mi się podoba, ciągle jednak w głowie siedzi mi niejedno "ale". Zarzekałem się, że poczekam z oceną na CD - nie wytrzymałem jednak...
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
: śr wrz 02, 2015 9:21 pm
autor: daveaVu
Może zadam naiwne pytanie ale gdzie mogę odsłuchać nową płytę?

Widzę mnóstwo opinii i ocen kawałków.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
: śr wrz 02, 2015 9:23 pm
autor: Deleted User 6661
daveaVu pisze:Może zadam naiwne pytanie ale gdzie mogę odsłuchać nową płytę?
Jak to gdzie? Wszyscy byliśmy na oficjalnym odsłuchu w Paryżewie

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
: śr wrz 02, 2015 9:24 pm
autor: daveaVu
Nie róbcie mi tego.
na serio. gdzie?
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
: śr wrz 02, 2015 9:24 pm
autor: Rafaello
Czy nikt nie odnosi wrażenia, że na tej płycie brakuje, jakby to ująć... pasji? Album jest dopracowany technicznie, dobrze zagrany, dobrze zaśpiewany, i w ogóle. W odniesieniu do poprzedniej (moim zdaniem znakomitej) płyty TFF, tu wszystko jest poukładane i trochę wyzute z emocji. Dziś słuchałem dla kontrastu moich ulubionych kawałków z ostatnich płyt, i mimo krytykowanego brzmienia, takie kawałki jak Montsegur, Dance of Death, Brighter..., Talisman czy Starblind mają w sobie coś przejmującego, a wokal Dickinsona, pomimo pewnej "histeryczności" wywołuje ciarki. Solówki też jakoś wpadają w ucho. Z TBOS w ogóle nie zapadła mi w ucho jeszcze żadna solówka. Gdyby nie pierwszy i ostatni utwór, które podnoszą poziom znacznie, to chyba byłbym rozczarowany. Mam nadzieję, że po kilku więcej odsłuchach bardziej do mnie dotrze, i odetchnę z ulgą

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
: śr wrz 02, 2015 9:47 pm
autor: gumbyy
dependo pisze:trzeba nieco napiętnować Maiden za zjebanie tego i owego, za owe małe grzeszki, które obniżyły wartość tego wspaniałego materiału. Za dużo tu niechlujstwa, klajstru, wpadek
A mógłbyś napisać coś więcej? Jestem bardzo ciekawy (materiału jeszcze nie słyszałem) tych wpadek i niechlujstwa. Bo jak na razie mało kto się "odważył" skrytykować cokolwiek na tym albumie...
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
: śr wrz 02, 2015 10:19 pm
autor: Deleted User 6661
gumbyy - dobra. Oto najważniejsze:
- Grzeszki "The Red And The Black" opisałem w stosownym wątku - nie będę powtarzał.
- Brzmienie sprawia nie najlepsze wrażenie. Ja wiem, że to tylko mp3 i zaraz powrócą głosy, że niby nie można na tej podstawie nic konkretnego orzec. Powiem więc tak: chciałbym się mylić i ten zarzut odszczekać.
- Kiepsko grają gitary prowadzące. Już nie chodzi o samo brzmienie - są po prostu wciśnięte gdzieś w głąb palety dźwiękowej. Ponadto gitary prowadzące grają bardzo rozrzedzone faktury. Przydałoby się chociaż nieznaczne ich zagęszczenie. Cóż, gitarzyści w partiach rytmicznych, prowadzących nie wysilili się. Grają zdecydowanie za prosto. Może to kwestia wieku, może brak polotu - co już ktoś zauważył, ale niekoniecznie w tym kontekście.
- Trochę nieciekawych wstępów, interludiów, chybionych przejść, które wyglądają na doczepione na siłę i bywają po prostu słabe (patrz utwór tytułowy).
- Unisono gitary z wokalem - nigdy tego nie akceptowałem. Wkurwia zwłaszcza we wspomnianym "The Red..."
Bardziej szczegółowo rzecz może przedstawię w wątkach o utworach - ale później.
Plusy oczywiście też są - w końcu wystawiłem płycie 7. Ale skoro nie chodziło Ci o plusy to na razie je pominę
